Przydatność 65%

Idealiści i marzyciele w zderzeniu z rzeczywistością

Autor:

Ludzie przychodzą na świat zupełnie nadzy i bez jakichkolwiek przymiotów. Powtarzając za Arystotelesem- "tabula rasa". Nowonarodzony człowiek to niezapisana tablica, która zostaje zapisana stopniowo w ciągu życia i zdobywania doświadczeń. Pod wpływem otoczenia i realiów życiowych nabiera pewnych swoistych cech. Uczymy się podobnie jak i zwierzęta walki o godne bytowanie i przetrwanie. Jesteśmy od najmłodszych lat uczeni racjonalnego myślenia przy większościowym lub całkowitym odrzuceniu serca.
Nie uogólniajmy jednak. Są wśród nas także jednostki wybitne, które nie podążają wytartymi szlakami, które obierają nową drogę percepcji świata. Idealiści i marzyciele toczą swoisty bój z rzeczywistością, kanonami nierzadko go przegrywają. Noszą one miano ?outsiderów?, a są porostu ludźmi obdarzonymi niezwykła pasja, nie godzą się na stereotypy i ciasne ramy, którymi rządzi się współczesność. Walczą w imieniu swoim i innych o lepsze jutro, prawo do miłości, marzeń. Te osoby, które posiadają własne wartości czasem mało realne w stosunku do panujących opinii, w zderzeniu z rzeczywistością przegrywają walkę o własne lepsze jutro, czy jednak jest tak zawsze? Czy kreowanie świata na potrzeby własnego serca i niszczenie "przesądów światło ćmiących" może być sposobem na ujrzenie "jutrzenki" swobody? W mojej pracy postaram się udowodnić, iż idealiści i marzyciele maja racje bytu. Nie będę negował sposobu percepcji świata ludzi nadwrażliwych, specyficznych, lecz postaram się udowodnić, ze ich walka niesie dla nas konkretne przesłanie. Ich porażki powinny być dla nas nie powodem do satysfakcji i argumentem do krytyki ich racji, lecz drogowskazem ku poznaniu prawdy, która jest ukryta i może przez to, ze tak niedostępna to, cenna i niesie dla nas niespożyte korzyści...
W mojej pracy jako pierwszego argumentu potwierdzającego moją tezę, iż walka "duchowych szaleńców" niesie dla nas konkretne przesłanie, umieściłem Ikara. Ten młodzieniec próbujący zburzyć mur zbudowany z zakazów, łamiący wyznaczone przez ludzi granice jest swego rodzaju swoistym symbolem młodzieńczej butności i wiary w to, co nie możliwe. Ufność wobec Ojca i bezgraniczna wiara, iż można pokonać to, co nie możliwe- morską toń- przy pomocy skrzydeł delikatnej konstrukcji jest dla nas ludzi XXI- istot słabej wiary, argumentem, iż należy wierzyć w swe marzenia i walczyć ze skostniałymi stereotypami. Jednak ludzie niewierzący w alegorie tych wydarzeń mogą zarzucać, iż ciało młodzieńca, śmierć istoty, która całe życie miała jeszcze przed sobą, to zbyt duża ofiara, że śmierć niewinnego, to ostatnie ostrzeżenie by zaprzestać podążaniu za tym, co niewidoczne i niedoścignione. Ja jednak się z tym nie zgadzam... Ikar przegrał, z rzeczywistością, bo nie posłuchał rad Ojca- uosobienia międzypokoleniowej mądrości. Mógł przeżyć i być człowiekiem wolnym, lecz nazbyt pogardził słowami Ojca.

Przydatna praca?

Następna strona: 1 2 3 Następna Pokaż wszystko

Przydatna praca? tak nie 21
głosów
Poleć znajomym

Serwis Sciaga.pl nie odpowiada za treści umieszczanych tekstów, grafik oraz komentarzy pochodzących od użytkowników serwisu.

Zgłoś naruszenie