Przydatność 75%

Wpływ wychowania na osobowość i losy Izabeli Łęckiej

Autor:

  • image
  • image
  • image
  • image
  • image
  • image
  • image

Izabela Łęcka jest jedną z głównych bohaterów powieści Bolesława Prusa Lalka. Jest ona szczególną postacią, ponieważ to przez nią i dla niej Stanisław Wokulski wyjechał na wojnę turecką, zdobył majątek, próbował wejść do grona arystokracji. To Izabela, odrzucając, czy też może bardziej ignorując, doprowadziła go do wszystkich czynów, opisanych na końcu książki, łącznie z prawdopodobnym samobójstwem. Zastanówmy się, jaka właściwie była panna Izabela i dlaczego zachowywała się tak, jak zachowywała.
Na to jak się zachowywała ewidentnie wpłynęło jej wychowanie. Od urodzenia przyzwyczajona była do luksusów. Zawsze jej usługiwano, nigdy nie musiała wykonać pracy większej, niż wezwanie służby. Nic dziwnego, że w związku z tym konieczność wykonywania pracy traktowała jako karę od Boga. Z tego wynikało też przekonanie o wyższości jej klasy społecznej ? arystokracji ? nad innymi. Izabela i jej podobni mieli wieść życie podobne do wiecznego balu, jak w raju, jak mitologiczni bogowie na Olimpie.
Ta domniemana wyższość nad innymi sprawiła, że nie potrafiłaby ona żyć w normalnym świecie. Jej świat zawsze był ?nadnaturalny? ? nienaturalny. Chyba nigdy nie przyszło jej do głowy, że może ją spotkać coś złego ? może oprócz wizyty w hucie we Francji. A na dodatek Izabela stała się nieczuła wręcz zimna. Od zawsze obracając się w gronie tych samych, lub podobnych, hrabiów, książąt, bogatych szlachciców, nie zdawała sobie sprawy jak ciężkie życie wiodą na przykład robotnicy. A jeżeli ktoś z niższych warstw społeczeństwa dostąpił zaszczytu wstąpienia na ten ?Olimp? arystokracji, czyli do salonów, był przez nią traktowany instrumentalnie, jako narzędzie zaspokajania własnych zachcianek. Tak jest na przykład w jej początkowych kontaktach z Wokulskim. W ogóle Izabela wszystko traktuje instrumentalnie. Nawet kwesta świąteczna staje się pretekstem do kolejnego spotkania towarzyskiego, a o potrzebujących, dla których miały iść ofiary, nie dba prawie nikt.
Ale wydarzyło się coś dla Izabeli niewyobrażalnego. Otóż jej ojciec tracił majątek. Okazało się, że ciągłe wystawne życie wyczerpało kasę rodzinną. Dla niej było to coś przerażającego. Nawet przez myśl jej nie przeszło, że nie można ciągle wydawać, nie próbując zarobić żadnych pieniędzy. Przecież arystokracja nie mogła parać się czymś tak hańbiącym jak praca. Majątki rodzinne nigdy się nie kończyły. Były tylko pomnażane. Pomnażane przez małżeństwo.
Właśnie ? małżeństwo. Dla Izabeli była to oczywiście sprawa normalna ? wyjść za mąż było jej obowiązkiem. Wyjść za kandydata znalezionego i uzgodnionego przez swatki tak, aby rodzinna fortuna się powiększyła, a nazwisko zyskało jeszcze większą chwałę. Znamiennym jest to, że nie było tam miejsca na miłość. Można chyba zaryzykować twierdzenie, że Izabela nie była zdolna do miłości. Pewnie nigdy jej nie odczuła. Rodzice nie bawili się z nią ? tym pewnie zajmowały się guwernantki.

Przydatna praca?

Następna strona: 1 2 Następna Pokaż wszystko

Przydatna praca? tak nie 56
głosów
Poleć znajomym

Serwis Sciaga.pl nie odpowiada za treści umieszczanych tekstów, grafik oraz komentarzy pochodzących od użytkowników serwisu.

Zgłoś naruszenie
JAK DOBRZE ZNASZ JĘZYK ANGIELSKI? x ads

Otrzymałaś kupon na darmowe lekcje angielskiego.

3 MIESIĄCE NAUKI MOŻESZ MIEĆ GRATIS.
Odbierz kupon rabatowy