profil

List Zeusa do Demeter

Ostatnia aktualizacja: 2024-09-25
poleca 85% 4263 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Miejscowość, 4 września 2024 r.

Droga Demeter!

Jest mi bardzo przykro z powodu porwania naszej córki, Kory, do Hadesu. Masz rację, mówiąc, że to moja wina. Nie powinienem obiecywać jej Hadesowi. Nie okazałem się dobrym ojcem, za to Ty jesteś wspaniałą matką. Przez całe życie byłaś jej wzorem. Opiekowałaś się nią, bardzo ją kochałaś i chyba nadal tak jest, bez względu na to, że nie posłuchałaś Twojego ostrzeżenia na temat narcyza. To właśnie to ją zgubiło, ale możemy to zmienić.

Wiem, co teraz myślisz – że jestem zarozumiały, nie liczą się dla mnie uczucia innych, a ja jestem najważniejszy, ale tak nie jest. Gdyby tak było, to nie pisałbym tego listu.

Pewnie pamiętasz i bardzo tęsknisz za tym, jak siedziałyście razem z Korą na łące, która była pełna pachnących kwiatów i układałyście z nich piękne bukiety. Biegałyście po niej i oglądałyście błękit nieba, szczyty gór, słuchałyście śpiewu ptaków. Teraz to może wrócić, ponieważ rozmawiałem z Hadesem. Nie zgodził się on co prawda na oddanie Kory na zawsze, ale na dwa trzecie roku. To też jest dużo, zwłaszcza dla matki i córki, które nie widziały się bardzo długo.

Mam nadzieję, że przywrócisz ziemię do życia, bo inaczej Kora nie będzie miała po co tam wracać. Do smutnego, szarego, nieciekawego i zniszczonego świata nikt nie chciałby wracać.

Pomyśl również o ludziach żyjących na tym niedawno jeszcze pięknym świecie. Oni też chcieliby żyć w godnych do tego warunkach. Przypomnij sobie, jak obie z Korą kochałyście zieleń traw, błękit nieba, biel chmur, śpiew ptaków. A teraz nie ma czym się zachwycać? To bardzo przykre, ale prawdziwe. Prawda nigdy nie jest przyjemna, ale trzeba się odważyć, przyjąć jej ciężar i naprawić wyrządzone zło najszybciej i najlepiej, jak się da.

Gdy spotyka nas nieszczęście, zamykamy się w sobie. Uświadamiamy sobie naszą słabość. Nachodzą nas wtedy pytania – dlaczego? Czym zawiniłem? Czemu akurat ja? Cierpienie towarzyszy nam od zawsze. Jest konieczną częścią naszego życia. Bez cierpienia nie umielibyśmy cieszyć się każdą radosną chwilą. Gdy przytrafi się nam coś złego, to nie powinniśmy wyładowywać tej złości na innych. Przecież nie wszyscy zawinili temu, co się stało. Najczęściej to właśnie my jesteśmy wszystkiemu winni i to najpierw siebie powinniśmy oskarżać i obwiniać.

Mam nadzieję, że przemyślisz moją prośbę i wszystko wróci do normy.

Kochający Zeus

Czy tekst był przydatny? Tak Nie
Przeczytaj podobne teksty
Opracowania powiązane z tekstem
Komentarze (2) Brak komentarzy

I tak jest Dobra :>

Duużo mi pomogła xd

Dobra praca ale trochę długa :P:P

Treść zweryfikowana i sprawdzona

Czas czytania: 2 minuty