Przydatność 35%

Wzorce osobowe Średniowiecza.

Autor:

  • image
  • image
  • image
  • image
  • image
  • image
  • image

Średniowiecze - epoka, w której główną wartością był Bóg , jednakże w której życie było także ważne , gdyż od ziemskiego ,,sprawowania" zależało nasze miejsce w kraju umarłych .
Ponieważ jednak człowiek musiał mieć przykłady, na których opierać się miało jego postępowanie, ,,powstały" wzorce osobowe.
Wzorce osobowe , lub parenetyczne odnoszące się do różnych funkcji społecznych (do króla , rycerza, ascety) służyły za wzór pełen cnót , gotowy do wszelkich wyżeczeń, chwalący Boga .
Jak już wyżej nadmieniłam mamy trzy przykłady średniowiecznych ,,idoli", których postępowanie było godne naśladowania , a postawa stała się celem każdego średniowiecznego człowieka.
Nie mogę mówić w imieniu wszystkich ludzi współczesnych co sądzą o wzorcach osobowych średniowiecza , mogę jedynie pokazać moje odczucia względem danego wzorca, a także to jak postrzegany był ogólnie i jak przedstawiano jego osobę.
Ponieważ nie wierze,że jakikolwiek człowiek może stać się osobą bez wad więc postanowiłam przyjżeć się bliżej i zagłębić się troche w charakterystyce tych ideałów...
Wzorzec osobowy władcy - król Bolesław Chrobry ...
W ,,Kronice Polskiej" Galla Anonima przedstawiony został jako świetny dowódca, mądry,sprawiedliwy wzbudzający w wrogach strach,a w poddanych poczucie bezpieczeństwa, zawsze czuwający ,,nadczłowiek". Ideał pod względem ziemskiego pana.
Tylko,czy to wszystko nie było zbyt przesłodzone ? Zbyt piękne,żeby mogło być prawdziwe... Tak naprawde to poddani traktowani byli jak śmieci .Widzimy to np. w powieści Umberto Eco pt. ,,Imię róży" . I gdzie tu sprawiedliwość , skoro ludzie musieli walczyć o resztki jedzenia (o ile to można było nazwać jedzeniem) , o odpadki ... zabijali się nawzajem gdy przez ssyp wyżucano im pozostałości z hucznych obiadów... Bezpieczny naród ?? Co z tego,że nie musieli obawiać się zagrożenia z zewnątrz skoro zagrożenie czychało w ich mieście .
Odważny król , którego wszyscy wrogowie się boją ? - możę boją się wrogowie, ale nie boi się lud... Król tak naprawde okazał się bardzo malutką istotą w świecie swojego ludu. Patrząc na to wszystko z perspetywy człowieka współczesnego (moje zdanie) widzimy, że to król był poddanym... Skoro duchowieństwo robiło z nim i z ludem co chciało.Ludzie nie mieli warunków do życia, ale król nie zwracał na to uwagi pozostawiając ich w rękach okrutnego duchowieństwa. Król był można powiedzieć nieco przesadnie, cały czas ,,pod pantoflem" księży , zakonników ... Dla swego ludu był jedynie dowódcą ,który zdobywał kolejne terytoria. Nie był nikim wielkim, kogo można by się bać, bo sam wciąż się bał . W dodatku był osobą nie wykształconą . Czemu więc się dziwić,że był podatny na manipulacje jego osobą przez innych. Król był biernym osobnikiem, jedynie symbolem władzy, a nie prawdziwym władcą... Żył w bogactwie, którego nie wykorzystywał całkowicie podczas, gdy jego poddani nie mieli co jeść , gdzie i jak żyć ...
Jak więc popatrzyliśmy na ten wzorzec władcy nie tak płytko jak przedstwiany jest w ,,Kronice Polskiej" , ale głębiej przekonaliśmy się,że mimo plusów władca ten miał także dużo minusów - za dużo , żeby móc nazwać go ideałem...
Popatrzmy na kolejny wzorzec osobowy ...
Wzorzec osobowy średniowiecznego rycerza - Roland z ,,Pieśni o Rolandzie". Na pierwszy rzut oka rysuje się postać postawnego mężczyzny , pełnego energii , siły i męstwa. Oczywiście zawsze oddanemu ojczyźnie, królowi , Bogu. Dumny i honorowy. Nie wie co to strach, a pole walki to jego żywioł- walczy do końca , a jedyne możliwości zakończenia walki to ,albo martwy przegrany, albo żywy zwycięsca. Walczy dopóki ktoś go nie zabije , albo dopóki on nie zniszczy wszystkich wrogów. Walczy do ostatniej kropli krwi -nigdy nie ucieka z pola walki. Do ostatniej sekundy życia poświęca się służbie Bogu, ojczyźnie , królowi i damie swego serca. Nawet już raniony modli się do Boga za opiekę na nimi. Jest wspaniałym dowódcą, zawsze gotowym poświęcić swoje życie dla dobra sprawy.
To bardzo heroiczne postępowanie czyni z niego herosa , ale czy rzeczywiście jest takim wspaniałym ideałem ?
Gdy przypatrzymy się bliżej jego osobie widzimy całą prawdę ...
Rycerz , który jest świetnym dowódcą powinien także mieć zdolności startegiczne, a Roland ... no cóż - strateg z niego mizerny. Wybiera zdecydowanie nieodpowiednie miejsce i zamiast się wycofać i wrócić na otwarte pole,gdzie zwycięstwo byloby zdecydowanie łatwiejsze pozostaje w miejscu dogodnym dla wrogów( bo w końcu nie może się wycofywać- świadczyło by to o chęci ucieczki ). Nie wysyła nikogo po posiłki , bo każdy ma walczyć do ostatniej kropli krwi , choć od początku jest wiadome ,że jego armia jest przegrana i wszyscy zostaną wybici ... No , ale przecież walka to walka ... tu się umiera, albo zwycięża. Wychodzi na jaw jak nie inteligentnie zachowyuje się dowódca , którem tak naprawde widocznie nie zależy na wygranej , ale na samej walce ... bo walka była zdecydowanie do wygrania. Ale upór daje o sobie znać i na przekór wszystkim i wszystkiemu nie daje możliwości ucieczki choćby swojej armi, skoro sam chce walczyc do końca... Brak rozsądku , jedynie chęć walki doprowadza do katastrofy- wszyscy zostają martwi ...Okazuje się , że dowódca też z niego żaden , bo nie dba o swoich poddanych , ale tylko o sprawe,żeby wszystko było tak jak być powinno i nie ważne jak zakończy się walka... ważne,żeby była prowadzona po rycersku - bez tchórzostwa i jak widać także bez rozsądku :-( ...
I w tym wzorcu osobowym znaleźliśmu zbyt wiele wad, żeby nazwać go ideałem ,choć musimy pochwalić Rolanda za coś co jest także jego wadą - za upór... tylko,że tym razem upór w dążeniu do wyznaczonych sobie celów i wierność wyznawanym przez siebie wartościom.
Przejdźmy do ostatniego ,,idola" - Św. Aleksy -asceta ...
Odrzuca sławę, bogactwo, ucieka od rozgłosu jego osoby, całe jego życie, wszystko co robi i mówi, robi ,, ad majorem Dei gloriam" , czyli ,,ku większej chwale Bożej". Żyje w ubóstwie , umatrwia swoje ,,nędzne" ciało , aby odpokutować jego winy... Robi to wszystko dla Boga,żeby zapewnił mu miejsce w raju ..
A teraz okaże się, czy rzeczywiście asceci średniowieczni mieli jedynie na myśli dobro Boga i innych ...
Żyli tak naprawde nie dla Boga, ale dla siebie ... egoistyczne podejście do sytuacij- można powiedzieć,że wszystko co robimy , robimy dla Ojca w niebie, ale tak naprawde,żeby zapewnić sobie miejsce w raju. Czy nie jest też swego rodzaju wygodą ,,pójść" na takie rozwiązanie ?? W wierszu Stanisława Grochowiaka pt ,, Święty Szymon Słupnik" pokazana jest taka prawdziwa obojętność ascetów na to co się dzieje na świecie !!! Być może cierpią i umartwiają się, ale nie patrzą na to co się dzieje z ludźmi... na to jak są poniżani ... Św. Szymon Słupnik życie spędził na słupie ... jak dla mnie to ucieczka od świata . Z dala od cierpienia i nienawiści , na piedestale nie widząc i nie znając prawdziwego życia... nie wiedzą, że ludzie na ziemi też cierpią , często bardziej niż asceci i nie tylko fizycznie , ale także psychicznie ... są wyniszczani. A oni (asceci) a dala od całego świata , niezauważeni , pozornie nieszczęśliwi oddalając się od ludzi, oddalają się od prawdziwego cierpienia. Ranią przy tym najbliższych- matkę, ojca , często także współmałżonkę , odżucając ich i odchodząc... Pozostawiając im nieświadomość i cierpienie , myśli ,,gdzie jest?", ,,czy żyje?" . Męka dla bliskich przez całe życie spowodowana chęcią dostania się do nieba !! Raniąć ludzi i tak się do niego nie dostaniemy , a asceci swoim postępowaniem ranili bliskich .
Kolejny przykład zwykłego człowieka!!! Więc cóż ... czyżby nie było prawdziwych wzorców ?? Były ideały , tylko zupełnie nie zrozumiałe dla ludzi współczesnych... inna ideologia, inny świat, poglądy. To wszystko sprawiło, że była inna wiara w ludzi . Inni ludzie mieli wartośc wtedy, a inni teraz ...Zapewne w naszym życiu, nie jedną osobę uważamy za godną naśladowania, za ideał ... Dążymy do celów , które sami sobie wyznaczyliśmy nie zdając sobie sprawy,że kiedyś i nasze dążenie i ideały będą postrzegane w zupełnie inny sposób... i może ktoś w przyszłości obali tezę, że są wyjątkowi (nasze ideały), ale to będzie pogląd kolejnego pokolenia, zupełnie innego od nas...mimo wszystko nasze ideały pozostaną naszymi ideałami, a wzorce osobowe średniowiecza wzorcami ludzi średniowiecznych.

Przydatna praca?
Przydatna praca? tak nie 231
głosów
Poleć znajomym

Serwis Sciaga.pl nie odpowiada za treści umieszczanych tekstów, grafik oraz komentarzy pochodzących od użytkowników serwisu.

Zgłoś naruszenie