Spędzanie wolnego czasu kojarzy mi się z siedzeniem na tapczanie i czytaniem książki. I w ten sposób odpoczywa mi się najlepiej. Jeżeli mam jednak wybierać pomiędzy telewizją, a sportem… no cóż, to mam problem. Zrobię wyliczankę, bo nie mogę się zdecydować: ene, due, rabe… Trudny wybór… Wyliczanka niewiele mi pomogła… No, w każdym razie wypadło na telewizję… Niech więc będzie tak, jak los chciał… „Niech się dzieje wola nieba, z nią się zawsze zgadzać trzeba”. Spróbuję przekonać wszystkich, że najlepiej odpoczywa się przy „szklanym ekranie”, zajadając się paczką chipsów.
Po pierwsze telewizor jest „odskocznią” od szarej rzeczywistości. Kiedy ogląda się interesujący film łatwiej jest zapomnieć o jedynce z fizyki, czy kłótni z przyjaciółką.
Po drugie z telewizji można się wiele dowiedzieć. Można zobaczyć na własne oczy najwyższy szczyt Afryki, kangura rodem z Australii, „misia” pandę „zapychającego się” pędami bambusa, czy obejrzeć film o duchach. Nie trzeba wychodzić z domu, żeby przeżyć niezapomnianą przygodę, przespacerować się po afrykańskiej sawannie, wdrapać się w wyobraźni na Mont Everest, przebiec się po lasach równikowych, czy przemarznąć na kość na Syberii. Patrząc w szklany ekran można doznać (prawie) wszystkich emocji: można się wzruszyć do łez oglądając reportaż o niepełnosprawnych dzieciach, można „najeść się” strachu podczas jakiegoś horroru, dostać ataku śmiechu na wesołej komedyjce i… usnąć z nudów podczas brazylijskiego serialu… Istnieje też możliwość włączenia teleturnieju i „poćwiczenia sobie głowy”, starając się odpowiedzieć na co trudniejsze pytania.
W telewizji znajdzie się też cos również dla zawodowych podglądaczy. Nie trzeba już całymi godzinami przesiadywać z lornetką przy oknie i podpatrywać sąsiadów. To jest stare, niemodne i na dodatek bardzo niewygodne… Teraz można włączyć „Big Brothera” i kłopot z głowy.
Szklany ekran ma też ofertę w sam raz dla tak zwanych moli książkowych. Wystarczy umieć szukać, a znajdzie się programy o sławnych pisarzach, najciekawszych powieściach i najpiękniejszych wierszach.
Oglądanie telewizji jest skuteczną metodą przybierania na wadze, więc polecam tę metodę wszystkim tym, którzy uważają, że są zbyt szczupli.
Myślę, że moje argumenty przekonają każdego niedowiarka o wyższości wypoczynku przed szklanym ekranem, nad bieganiem po parku.

Przydatna praca?
Przydatna praca? tak nie 50
głosów
Poleć znajomym

Serwis Sciaga.pl nie odpowiada za treści umieszczanych tekstów, grafik oraz komentarzy pochodzących od użytkowników serwisu.

Zgłoś naruszenie