Przydatność 45%

Opisy przyrody w "Panu Tadeuszu.

Autor:

W "Panu Tadeuszu" potężnie działa na wyobraźnię zawarty w nim bogaty, różnorodny obraz natury. Opisy domostw, pól, lasów, ogrodów, stawów, nieba- tak są wierne i tak plastyczne, że czytelnik natychmiast dostrzega dobrze mu znane widoki i doznaje kojącego uczucia swojskości. Żywość i plastyka obrazów, jakie w świadomości czytającego wywołują te opisy, sprawia, żę doznaje on złudzenia, jakoby były one drobiazgowo wykończone. A jednak tak nie jest.

Mistrzostwo poety malującego słowami polega tu m.in. na tym, że obrazy swe umiał on tworzyć niewielu, często paru tylko słowami. Na przykład opis brzozy:

"Czyż nie piękniejsza nasza poczciwa brzezina,
Która jako wieśniaczka, kiedy płacze syna,
Lub wdowa męża- ręce załamie, roztoczy
Po ramionach do ziemi strumienie warkoczy!
Niema z żalu, postawą jak wymownie szlocha!"

Prawdziwość obrazu i jego wyrazistość osiągnął tu poeta w ten sposób, iż uchwycił najbardziej rzucającą się w oczy cechę wyglądu zewnętrznego tak bardzo nam znanej brzozy płaczącej; cechę tę sami automatycznie uzupełniliśmy innymi właściwościami tego drzewa. Obraz powstał błyskawicznie, mocno wrył się w pamięć i później gotowi jesteśmy mniemać, że poeta opisał każdy jego szczegół.

Obrazy Mickiewicza w "Panu Tadeuszu" są barwne, a barwy ich zgadzają sie z naturalnymi. Każdemu opisywanemu przedmiotowi nadaje Mickiewicz kształt i ruch. Oprócz wyobrażeń wzrokowych wywołuje także słuchowe, węchowe, a nawet smakowe, jak np. w opisie kawy, która ma "... przyjemność bursztynu, zapach mokki i gęstość miodowego płynu".

Osobną, wspaniale w poemacie reprezentowaną kategorię obrazów stanowią opisy nieba w różnych porach dnia i nocy, przy rozmaitym stanie pogody. Opis burzy niewątpliwie nie ma równego sobie w całej literaturze (Ks. X, wiersze 1-89).

Obraz natury w "Panu Tadeuszu" mocno wiąże się z akcją dzieła. Tak na przykład wspaniały obraz ziemi litewskiej, ukazany z lotu ptaka na początku I Księgi jest równocześnie określeniem terenu akcji. Tajemniczość przygotowań Gerwazego do zajazdu na sędziego Soplicę harmonizuje z mglistym porankiem poniedziałkowym, który oparami mgły i pyłem gościńca zdaje się zasłaniać ludzkie knowania.

Po bitwie szlachty z żołnierzami carskimi straszna burza "zalała drogi, mosty zerwała na rzece, z folwarku niedostępną zrobiła fortecę" w ten sposób uniemożliwiając szybkie nadejście odsieczy i śledztwa i ułatwiając emigrację uczestnikom starcia. Nastrój panujący w przyrodzie odpowiada psychicznemu stanowi ludzi. Sennemu nastrojowi chmurnego dnia odpowiada senność gości soplicowskich (Ks. VI, wiersze 1-69).

Promień wschodzącego słońca, okalający jakby aureolą głowę zmarłego Jacka Soplicy, jest znowu środkiem uwydatniającym wielkość zasług i piękno charakteru tego człowieka (Ks. X, wiersze 897-902).

Przydatna praca?
Przydatna praca? tak nie 341
głosów
Poleć znajomym

Serwis Sciaga.pl nie odpowiada za treści umieszczanych tekstów, grafik oraz komentarzy pochodzących od użytkowników serwisu.

Zgłoś naruszenie