Przygoda z Adasiem Cisowskim rozpoczyna się od wyjawienia tajemnicy profesora Gąsowskiego. Później rozwiązał jeszcze dwa problemy: zaginionego pióra i nitki, która udawała setkę.
Gdy zaczęły się wakacje Adaś pojechał na wieś, do domu rodzinnego profesora, aby rozwiązać kolejną zagadkę - znikających, poobdrapywanych drzwi.
Pewnego razu, gdy był na spacerze z panną Wandą zauważył podejrzanego mężczyznę, czającego się w parku. Chcąc go zaskoczyć skradał się jak lis, jednak obcy był sprytniejszy, i gdy Adaś chciał go powalić na ziemię ten uderzył chłopca
w głowę i uciekł. Na szczęście w pobliżu była panna Wanda i przyniosła Adasia
do domu.
Po powrocie do zdrowia Adaś wraz z profesorem Gąsowskim i panną Wandą poszli na strych, gdzie znaleźli stare dokumenty i pamiętnik księdza Koszyczka,
w którym zawarte były cenne informacje na temat zagadki.
Kilka dni po przeczytaniu pamiętnika przez Adasia, do majątku państwa Gąsowskich przybył mężczyzna podający się za malarza. Jednak w rzeczywistości był on tym samym człowiekiem, który uderzył Adasia w głowę i gdy Adaś nie obserwował go, ten wszedł do jego pokoju i zabrał pamiętnik księdza Koszyczka.
Po tym zdarzeniu Adaś postanowił wybrać się na zwiady po okolicy. Gdy był
w jednej ze wsi dostał do przetłumaczenia stary, francuski list, z którego dowiedział się, że na drzwiach w małym domku, w którym mieszkał napoleoński oficer jest wskazówka do odnalezienia skarbu.
Kiedy „fałszywy malarz” przyszedł po przetłumaczony list Adaś postanowił go śledzić i doszedł za nim do domku nad jeziorem. Przez swoją nieuwagę został złapany przez wysokiego, chudego mężczyznę i „fałszywego malarza” i zamknięty w piwnicy. Tam poznał Francuza, który został zdradzony przez swoich pomocników, i którego kilka dni wcześniej zamknęli w piwnicy.
Podczas potężnej burzy harcerze, którzy mieli obóz nad jeziorem postanowili pod nieobecność mieszkańców domku sprawdzić, co się w nim dzieje, i gdy przechodzili obok piwnicy usłyszeli krzyki Adasia i Francuza. Po wydostaniu się z „więzienia” harcerze wraz z Adasiem przenieśli chorego Francuza do księdza Kazuro, dzięki któremu Adaś znalazł stare drzwi i przeczytał napis, który był następną wskazówką do odnalezienia skarbu.
Po powrocie do domu państwa Gąsowskich Adaś wyprowadził w pole złodziei, ukrywając wcześniej przygotowany skarb. Później dopiero zaczął myśleć nad ostatnią częścią zagadki. Napis ze starych drzwi kazał czytać na brodzie, więc rodzina Gąsowskich z Adasiem udali się do bawialni, gdzie wisiał obraz z „malowaną” brodą.
Na brodzie była kolejna wskazówka - „Znajdziesz w domu tego, co powróci wkrótce z Egiptu i nigdy nie jadł na uczcie z płaskiego talerza”. Chodziło tam o dom bociana.
Wszyscy wybiegli przed dom, gdzie na słupie było bocianie gniazdo.
Okazało się, że skarb był ukryty w dziurze w słupie i były to rubiny i rubiny.
Tak skończyła się powieść Kornela Makuszyńskiego „Szatan z siódmej klasy”

Przydatna praca?
Przydatna praca? tak nie 1693
głosów
Poleć znajomym

Serwis Sciaga.pl nie odpowiada za treści umieszczanych tekstów, grafik oraz komentarzy pochodzących od użytkowników serwisu.

Zgłoś naruszenie