Przydatność 45%

Przyczyny wybuchu II wojny światowej

Autor: kamilka

Dojście Adolfa Hitlera do władzy w cale nie musiało jeszcze oznaczać wybuchu II wojny światowej. Jednakże w świetle jego nacjonalistycznego i rewizjonistycznego programu oraz ideologii nawołującej do zdobycia siłą przestrzeni życiowej, stawało się to o wiele bardziej możliwe niż dotychczas. Hitler od początku swojego urzędowania zmierzał do zniesienia ostatnich ograniczeń krepujących Niemcy. Już w czerwcu 1933 r. ogłosił, że kierowane przez niego państwo nie będzie spłacać odszkodowań wojennych. Na Konferencji Rozbrojeniowej Ligi Narodów, w cztery miesiące później, delegacja niemiecka zażądała równouprawnienia w dziedzinie zbrojeń. W końcu, 19 października, Hitler wyprowadził Niemcy z Ligi Narodów.
Równocześnie naziści rozpoczęli odbudowę potencjału militarnego Niemiec. Jeszcze w marcu, przed wystąpieniem z Ligi, armia liczyła już 200 tys. żołnierzy. W kwietniu 1933 r. powstała Rada Obrony Rzeszy i Komitet Obrony Państwa. W czerwcu uchwalona została ustawa wojskowa. W 1935 r. przywrócono obowiązek powszechnej służby wojskowej, a Reichswehra została zastąpiona przez Wehrmacht.
Hitler przystąpił także do realizacji obietnic wyborczych. Żeby zaskarbić zaufanie jeszcze szerszych kręgów społecznych, trzeba było przystąpić do działania i wyprowadzić kraj z kryzysu. Jednym z elementów tej polityki były inwestycje państwowe w przemysł zbrojeniowy, nakręcające koniunkturę i tworzące nowe miejsca pracy. Jednak przede wszystkim dały one Niemcom nową broń, również, a może przede wszystkim, tą zakazaną przez traktat wersalski. Postawiono na dynamiczną rozbudowę lotnictwa, sił pancernych, marynarki wojennej, w tym floty podwodnej.
Na zachodzie obserwowano ten proces z rosnącym niepokojem. Brytyjczycy próbowali jeszcze w jakiś sposób ograniczyć gwałtowny wzrost niemieckiego potencjału militarnego. W czerwcu 1935 r. zawarto niemiecko-brytyjski układ morski, który stanowił, że marynarka wojenna Niemiec może osiągnąć 35% tonażu floty brytyjskiej (Royal Navy), a w dziedzinie okrętów podwodnych 100%. W istocie porozumienie to utwierdziło tylko Hitlera w jego linii postępowania, pokazując, że zachodnie mocarstwa już zaakceptowały rosnącą pozycję Niemiec.
Tymczasem Hitler sięgnął w kraju po jednowładztwo. Po śmierci Hindenburga w 1934 r. połączył on w swoim ręku funkcję prezydenta i kanclerza, przyjmując tytuł wodza - fhrera. Nazistowskie hasło propagandowe „Ein Volk, ein Reich, ein Fhrer” wydawało się stawać rzeczywistością.
Nadszedł więc czas na realizację kolejnego kroku – utworzenie jednego narodu niemieckiego, zespolenie w ramach Wielkoniemieckiej Rzeszy wszystkich ziem, na których znajdowały się mniejszości niemieckie i do których Niemcy mogli rościć sobie prawa. Tak przynajmniej przedstawiała to nazistowska propaganda. W istocie nie chodziło o nic innego jak podbój i rozszerzenie strefy wpływów.
Pierwszym posunięciem w tym kierunku było wkroczenie oddziałów Wehrmachtu do zdemilitaryzowanej Nadrenii w marcu 1936 r. Oznaczało to wypowiedzenie traktatu z Locarno z 1925 r. Mocarstwa zachodnie jednak nadal nie reagowały, a światowa finansjera nie zamierzała zmienić sposobu postrzegania Hitlera, jako zdecydowanego przywódcy, zmierzającego do likwidacji zagrożenia ze strony komunistów.
Państwa demokratyczne pozostały też w zupełności bierne w stosunku do aktów agresji ze strony Japonii. W 1931 r. zajęła ona Mandżurię i utworzyła kadłubowe państwo Mandżukuo. Liga Narodów zdobyła się tylko na przyjęcie raportu o bezprawnym działaniu Japonii, wobec czego ta wystąpiła z organizacji i nieskrępowanie kontynuowała dalszą ekspansję na terenie Chin. W 1937 r., po incydencie na moście Marco Polo w rejonie Pekinu, rozpoczęła się otwarta wojna japońsko-chińska, trwająca aż do 1945 r. Z tej perspektywy można powiedzieć, że II wojna światowa zaczęła się w Azji już w 1937 r.
W tyle za Niemcami i Japończykami nie zamierzał pozostawać także włoski dyktator – Benito Mussolini. Snuł fantastyczne plany wskrzeszenia dawnego imperium rzymskiego, zupełnie nierealne wobec marnego potencjału militarnego Włoch. Mimo to, faszyści potrafili zmobilizować społeczeństwo i armię do ograniczonych podbojów. W 1935 r. Włochy dokonały aneksji Etiopii. Nie spotkała się ona z właściwą reakcją Ligi Narodów. Sankcje gospodarcze okazały się nader wątpliwą karą, zwłaszcza, że nie wszyscy ich przestrzegali. Na kilka miesięcy przed wybuchem II wojny światowej, w kwietniu 1939 roku, Włochy wzbogaciły się o kolejną zdobycz - Albanię.
Nie trzeba było zbyt długo czekać, by doszło do porozumienia między państwami zainteresowanymi agresywną polityką i zburzeniem porządku wersalskiego. W listopadzie 1936 r. powstał przy udziale Niemiec i Japonii tzw. pakt antykominternowski. Państwa te zdecydowały się prowadzić wspólną walkę przeciwko Kominternowi, co w istocie tożsame było ze zwalczaniem wpływów Związku Radzieckiego. Celem stworzenia paktu było też uśpienie czujności Zachodu i wykazanie, że to ZSRR jest głównym przeciwnikiem państw -sygnatariuszy.
Równolegle w 1936 r. doszło do porozumienia niemiecko-włoskiego, które dało początek osi Berlin-Rzym. W następnym roku do paktu antykominternowskiego przystąpiły Włochy. Jeszcze w 1936 r. Hitler i Mussolini podjęli wspólną interwencję w wojnie domowej w Hiszpanii, wspomagając siły gen. Francisco Franco. Po drugiej stronie konfliktu zaangażował się Związek Radziecki.
Brytyjski premier, Neville Chamberlain i szef rządu francuskiego, Eduard Daladier, dali się zwieść pokojowym zapewnieniom Hitlera. Brytyjsko-niemiecka deklaracja o nieagresji z 30 listopada oraz podobna deklaracja francusko-niemiecka, zwieńczona 6 grudnia „ostatecznym” uznaniem wspólnej granicy, miały utwierdzić Chamberlaina i Daladiera w ich postępowaniu. Polityka appeasementu, czyli ustępstw wobec nazistowskich żądań, osiągnęła wówczas swoje apogeum. Brytyjczycy i Francuzi zdradzili swojego czechosłowackiego sojusznika, byle tylko uniknąć wojny z Niemcami. Wiedzieli bowiem doskonale, że nie są do niej przygotowani.

Hitler wyczuwał słabość państw Europy Zachodniej i Ligi Narodów. W związku z tym nie zamierzał poprzestawać na osiągniętych sukcesach. Okrojona, pozbawiona fortyfikacji, Czechosłowacja wydawała się łupem nader zachęcającym. 14 marca 1939 r. wspierana przez Niemców Słowacja, oderwała się od Czech i utworzyła samodzielne państwo. 15 marca Wehrmacht dokończył dzieła i zajął resztki czeskiego terytorium. Osiem dni później wojska niemieckie wkroczyły także do okręgu Kłajpedy, przyłączając go do Rzeszy.
Jak się okazało, była to dopiero przygrywka do walki Niemiec o zdobycie przestrzeni życiowej. Następnym celem zaborczej polityki Hitlera stała się Polska. Wydaje się, że pierwotnie fhrer nie zamierzał anektować terytorium wschodniego sąsiada. Chodziło mu raczej o polityczne i militarne zabezpieczenie prawej flanki Niemiec przed ostateczną rozprawą z zachodem, a także zdobycie dogodnej pozycji wyjściowej do przyszłej agresji na Związek Radziecki. W jego rachubach Polska jawiła się jako kraj, z którym można było dojść do porozumienia. Od 1934 r., kiedy oba państwa połączył układ o nieagresji, Polska wielokrotnie podejmowała współpracę z III Rzeszą. Nie było jednak już takie oczywiste, czy rządzący Polską „pułkownicy” zgodzą się wspomóc Niemcy w walce z ZSRR. 24 października 1938 r. minister Ribbentrop zaoferował polskiemu ambasadorowi Józefowi Lipskiemu szereg ustępstw ze strony Niemiec, za cenę rezygnacji z samodzielnej polityki zagranicznej i prowadzenie jej według linii wyznaczonej przez Berlin. Rozmowy dotyczące tej kwestii trwały aż do 21 marca 1939 r. W międzyczasie, po ustanowieniu protektoratu Czech i Moraw, II Rzeczpospolita została otoczona przez Rzeszę z trzech stron.
Mimo to polskie władze nie ulękły się i 19 listopada 1938 r. przedstawiły Niemcom negatywną odpowiedź. Jednocześnie rozpoczęto poszukiwania sojuszników, którzy mogliby zagwarantować niepodległości Polski i skłonić Hitlera do zaniechania agresji. 21 marca rząd polski ponownie odrzucił niemieckie żądania, tym razem wyrażone już w ostrzejszej formie. Przewidywały one włączenie Wolnego Miasta Gdańska do Rzeszy oraz budowę eksterytorialnej autostrady i linii kolejowej z Rzeszy do Prus Wschodnich przez polskie Pomorze. W zamian Rzeczypospolitej oferowano przystąpienie do paktu antykominternowskiego. 26 marca polskie władze odrzuciły i te żądania.
Hitler oskarżył Polskę i Wielka Brytanię o próbę okrążenia Niemiec i wypowiedział pakt o nieagresji zawarty z Polską w 1934 r. Wojna wydawała się być nieunikniona. Na odprawie dowódców 23 maja 1939 r. Hitler powiedział, że nadszedł koniec sukcesów nie okupionych krwią, a pierwszym cele staje się zniszczenie Polski.
Od dłuższego czasu zanosiło się również na zbliżenie stanowisk III Rzeszy i ZSRR. Od 1936 r. Stalin bezskutecznie próbował nawiązać współpracę z Hitlerem. Sytuacja uległa zmianie po konferencji monachijskiej, kiedy Związek Radziecki zaakceptował niemiecką aneksję swojego sojusznika. Zwiastunem ocieplenia we wzajemnych stosunkach było wyciszenie propagandy. W grudniu 1938 r. Rzesza udzieliła ZSRR kredytu, a już w lutym 1939 r. rozpoczęto rozmowy w sprawie wspólnego układu handlowego. W maju ze stanowiska ludowego komisarza spraw zagranicznych Związku Radzieckiego zwolniony został, sprzyjający zachodnim mocarstwom, Maksim Litwinow. Jego miejsce zajął Wiaczesław Mołotow.
Stalin prowadził nadal bardzo ostrożną politykę i próbował równocześnie dwóch kierunków działania. Z jednej strony szukał porozumienia z Wielka Brytanią i Francją w sprawie zagrożenia ze strony Niemiec. Negocjacje trwały aż do sierpnia 1939 r., jednak zakończyły się niepowodzeniem. Inaczej było w przypadku rokowań z III Rzeszą. 19 sierpnia zawarto układ handlowy, a 23 tego miesiąca Joachim von Ribbentrop podpisał w Moskwie niemiecko-radziecki układ o nieagresji. Ze strony ZSRR sygnował go Wiaczesław Mołotow. Najbardziej istotnym elementem paktu, był jednak tajny protokół. Zawarto w nim plan podziału Europy Wschodniej na niemiecką i radziecką strefę wpływów. Finlandia, Łotwa i Estonia znalazły się w strefie ZSRR, Litwa przypadła Rzeszy. Terytorium Polski miało zostać podzielone według linii Wisła-Narew-San. Był to de facto czwarty rozbiór Rzeczpospolitej.
W ten oto sposób Hitlerowi udało się pozyskać do swych zamiarów dotychczasowego przeciwnika. III Rzeszę i ZSRR połączyła chwilowa zbieżność interesów, zabójcza dla Polski i innych państw Europy Środkowo-Wschodniej. Fhrer mógł liczyć na radziecką pomoc w wojnie z Polską, a następnie życzliwość ZSRR w czasie rozprawy z zachodem.
Stalinowi zaś porozumienie pozwalało na spokojne wcielanie do swego imperium ziem niegdyś należących do carskiej Rosji, a utraconych po pierwszej wojnie światowej i wojnie domowej. Odpowiedzialność za wybuch II wojny światowej ponoszą obydwaj dyktatorzy.

Przydatna praca?
Przydatna praca? tak nie 109
głosów
Poleć znajomym

Serwis Sciaga.pl nie odpowiada za treści umieszczanych tekstów, grafik oraz komentarzy pochodzących od użytkowników serwisu.

Zgłoś naruszenie