Przydatność 65%

"Sąd Ostateczny" Hans'a Memlinga - analiza i interpretacja obrazu.

Autor: f_onika

Refleksje na temat obrazu Hans'a Memlinga pt.''Sąd Ostateczny'',wypowiedź połączona z analizą obrazu.

Spoglądając pierwszy raz na obraz Hansa Memlinga pt.”Sąd Ostateczny”, dzieło o bardzo burzliwej historii, momentalnie ulegamy jego niezmiernemu urokowi. Ten tryptyk (obraz, składający się z trzech części), przypominający tym samym współczesny ołtarz, ma bardzo duże wymiary, dlatego wrażenie jakie robi jest jeszcze większe. Przyglądając się bliżej poszczególnym postaciom i przedmiotom widniejącym na obrazie, możemy dostrzec wyraźną symbolikę każdego z nich. Refleksje, jakie wywołuje każdy anioł, kolor lub chociażby szata są bardzo ujmujące i wszystkie razem tworzą niesamowity efekt i powodują szereg doznań podczas podziwiania ‘’Sądu Ostatecznego’’.

Najpierw skupiamy się na części środkowej. Wyłączając w naszej wyobraźni wszelkie postacie i przedmioty, widzimy wyraźną linię horyzontalną, rozdzielającą niebo i ziemię- odwieczny kontrast. Ziemia, nasz realny świat pełen zarówno zła i grzechu, jak i dobra
i miłosierdzia. Miejsce, gdzie ludzie mają los w swoich rękach i to, jaką ścieżkę życiową wybiorą zależy wyłącznie od nich, decyzji oraz charakteru. Niebo jest sferą wyższą, nie znamy jej, możemy jedynie rozważać kwestię tego, jak wygląda i czy w ogóle istnieje. Nad Królestwem niebieskim panuje wszechmogący Bóg, którego zwykli śmiertelnicy od wieków się boją i wychwalają. Wizja tego, gdzie pójdą po śmierci jest wielką tajemnicą i czymś niesamowicie ciekawym.

Postacie centralne, razem z linią horyzontu tworzą specyficzny rodzaj kompozycji, w kształcie krzyża. W centralnej części widnieje bardzo wyraźna postać- Michał Anioł. On od wieków kojarzy nam się przede wszystkim z maryjnymi objawieniami, uosobieniem sprawiedliwości i prawości. Ma on na sobie lśniącą zbroję, prawdopodobnie włoską, w której delikatnie odbija się otaczająca przestrzeń- ta, która jest jakby ‘’przed’’ wszystkim i nie została pokazana bezpośrednio na obrazie. Archanioł trzyma w ręku mosiężną wagę- ludzie, czyniący za życia dobro, pełni łaski mają większy ciężar niż grzesznicy, pełni zła, bez jakiejkolwiek szansy na wieczny żywot w Królestwie Niebieskim. Jest to bardzo ważny motyw nazywany po łacinie ‘’psyche shisis’’. Zauważmy również, iż Anioł zachowuje powagę i jest dosyć spokojny, co widać po rysach jego twarzy. Jego osoba wzbudza w nas respekt i szacunek.

Drugą, dosyć dużą i dobrze widoczną postacią, mieszczącą się również na środku, lecz wyżej niż Archanioł, jest Jezus Chrystus (obydwie te osoby tworzą tzw. oś wertykalną). Chrystus ma na sobie czerwoną szatę, której barwa w pewien sposób przekazuje cierpienie i ból, jakie musiał on przeżyć podczas ukrzyżowania. Nad jego głową widnieją dwa przedmioty: gałąź liliowa, symbolizująca zmartwychwstanie i czystość oraz gorejący miecz, oznaczający karę za grzechy. Chrystus siedzi na tęczy, stopy trzyma na złotej kuli-Ziemi, która tak samo jak złota zbroja Michała Archanioła odbija przestrzeń ‘’przed’’ miejscem sądu. Jezusa otaczają Święci, w tym dwunastu apostołów (niektórzy z nich, trzymają ręce w geście błagalnym, inni w geście chwały), po prawej stronie klęczy Maria. Nad jego głową widnieją postacie czterech aniołów, trzymających w dłoniach przedmioty Męki Pańskiej: krzyż, bicze, młot i gwoździe oraz koronę cierniową. Sposób, w jaki Syn Boga został przedstawiony na obrazie Hansa Memlinga, pomaga nam zrozumieć jak ważną jest on postacią dla chrześcijaństwa. To właśnie on posiada największą władzę, może wykonywać sądy. Został wybrany, aby zbawić ludzkość, umrzeć za nasze grzechy. Jest symbolem miłosierdzia, dobroci, a zarazem władzy i zwycięstwa, co symbolizują jego stopy, położone na kuli ziemskiej. Nad Jego głową widnieją trzy kręgi świetliste kręgi, symbolizujące Trójcę Świętą. Malarze od dawna mieli problemy z właściwym przedstawieniem na płótnie tego właśnie motywu. Uważam, iż wizja trzech kręgów jest najodpowiedniejsza, zwłaszcza w przypadku tego obrazu.

Pod ciemnymi chmurami, na których siedzą Święci, latają Anioły dmące w trąby, informując przez to ludzi skazanych na pójście do piekła, iż nie ma już dla nich żadnej nadziei. Według „Apokalipsy świętego Jana” koniec świata miał nastąpić przy dźwięku tych właśnie instrumentów.

Środkowa część obrazu ukazuje nam wizję Czyśćca- miejsca ‘’postoju’’ dusz. W tle, za Archaniołem, widzimy nagich ludzi, wychodzących z grobów. Wszyscy są nadzy i charakteryzują ich rysy twarzy oraz zaokrąglenia ciała typowe dla epoki Średniowiecza. Kobiety mają dość krągły brzuch oraz, co jest bardzo interesujące, każda z nich ma takie same rysy twarzy i kręcone loki w kolorze rudym- bardzo rzadkim w tamtych czasach. Ludzie, skazani na pójście do piekła są przerażeni, wystraszeni, ich ciała są powykrzywiane. Krzyczą, w akcie desperacji rwą włosy z głowy. Bardzo charakterystyczny w tej części obrazu jest dość dynamiczny ruch postaci, w przeciwieństwie do strony lewej- kolejki do Nieba, gdzie panuje ład, porządek i harmonia- ludzie mają złożone do modlitwy dłonie i w spokoju czekają na przekroczenie bram Królestwa Niebieskiego. Interesującą rzeczą jest fakt, iż ludzie stojący w obydwu kolejkach są zróżnicowani pod względem rasowym, etnicznym oraz społecznym. Możemy dostrzec tam zarówno murzyna, księdza jak i niewolnika-wszystkich stojących obok siebie. Oznacza to, iż każdy-bez względu na swoje pochodzenie lub zawód zdobędzie przywilej sądu swej osoby przez Bogiem. Według mnie jest to bardzo sprawiedliwe. Na ziemi jest tyle niepotrzebnych podziałów, konwenansów. Lecz tak naprawdę każdy człowiek ma takie samo prawo do życia i szczęścia. W Niebie, dzięki naszemu Panu, który dokonuje sprawiedliwych sądów każdy może dostać godną zapłatę za swoje dobre uczynki- bez względu na to, czy jego kolor skóry jest czarny czy też żółty.

Ciekawym aspektem jest również to, jak ludzie, którzy przez swoje pełne grzechu-rozpusty, kłamstwa bądź też nierządu życie- teraz, gdy stoją u wrót mrocznych piekieł, zdają sobie sprawę, iż nie ma dla nich ratunku, powrotu, drugiej szansy. Wypełnia się wola boska. Mogli wykorzystać możliwość bycia dobrym i prawym, kochającym Boga, lecz świadomie wybrali złą drogę. Osoby, które żyły według Dekalogu, teraz otrzymują swoją zapłatę w Niebiosach. Bóg pokazuje nam, jaki jest sprawiedliwy i również za to powinniśmy go wielbić.

Gleba, na której stoi Michał Anioł, im bliżej strony piekielnej, staje się coraz mniej żyzna i w efekcie staje się skałą. Zaś po stronie dobra, rośnie trawa, a nawet kwiaty: maki, symbolizujące chwałę (kolor czerwony), niebieskie chabry (łagodność), lilie, a nawet mała, biała stokrotka (niewinność). Pod kryształowymi schodami, po których stąpają ludzie zbawieni, wśród skał widać szlachetne kamienie: szafiry, rubiny, koral. Wszystkie te szczegóły mają za funkcję, uzmysłowić nam jak wielką wartość ma Królestwo Niebieskie, jak pełne jest wszystkiego co dobre- miłości, chwały, czystości, spokoju. To, iż warto było ‘’pracować’’ całe życie na to, aby znaleźć się teraz w tak cudownym miejscu.

Prawa część tryptyku ukazuje nam wizję Nieba. W „Biblii” Raj był przedstawiony jako niebiańskie łąki i pastwiska. Ta część dzieła jest jasna i przejrzysta. Nadzy ludzie wchodzą po kryształowych schodach by spotkać się ze Świętym Piotrem, który trzyma w ręku klucz do Bramy Niebiańskiej (każdy ze świętych kojarzony jest z jakimś atrybutem). Na wyższych stopniach ludzie przechodzą obok aniołów, które wręczają im szaty w cudownych, czystych barwach. Dopiero wtedy dosięgają Wrót Raju. Nad ich głowami śpiewają i grają na milionach
instrumentów aniołki. Brama jest budowlą gotycką, widać na niej liczne rzeźby oraz figurki. Anioły witające zbawionych, są uśmiechnięte, delikatne, pełne wewnętrznego spokoju. Moim zdaniem tak właśnie powinni wyglądać idealni słudzy Boga.

Lewa część obrazu przedstawia najbardziej tajemniczą i przerażającą wizję- Czeluści piekielnych. Ludzie, jak już wcześniej nadmieniłam są przerażeni a wokół panuje olbrzymi harmider i chaos. Na domiar złego ofiary swoich grzechów, są nękane przez diabły- istoty niegdyś będące Aniołami, lecz za swoją niewierność, bądź też bunt wygnane z Królestwa boskiego. Postacie te mają wiele cech zwierzęcych-są agresywne, mają kopyta, ogony i pazury. Zadają ból i cierpienie potępionym duszom. Mniej więcej w środkowej części skrzydła obrazu widzimy Lucyfera- diabła mającego najgorszą sławę. Potężnego, wielkiego przywódcę i pana swego królestwa- odpowiednika Chrystusa w Niebie, z tą istotną różnicą, iż to właśnie dobro wygrało ze złem i to Jezus pełni główną rolę podczas sądu ostatecznego.

Gama kolorystyczna tej części tryptyku jest bardzo ciemna. Ludzie stoją powykrzywiani w potwornym bólu, a diabły bez skrupułów targają ich po ziemi, rzucają o kamienie i wpychają w ogień piekielny. Niektórzy próbują uciekać, ale potwory wbijają swoje pazury lub zatapiają kły w ciałach nieszczęśników. Demony masowo spychają ludzi w ogień i rozżarzone kamienie i śmieją się przy tym potwornie. Ludzie płoną i wiją się w bólu i w przerażeniu uświadamiają sobie, że ta męka będzie trwała przez wieczność. Cała ta perspektywa wzbudza w nas przede wszystkim strach, obawę oraz skłania do refleksji i rozmyślań o tym, ile czynimy zła w swoim życiu i czy faktycznie zostanie to w taki sposób osądzone. Ja chwilami odczuwam również współczucie dla potępionych dusz, które nie dostaną już szansy na poprawę swego życia na ziemi.

Gdy zamkniemy skrzydła obrazu widać klęczącego fundatora obrazu oraz rzeźbę Matki Boskiej z Dzieciątkiem. Na drugim skrzydle widać Anioła walczącego z diabłami oraz małżonkę fundatora. Ta cześć obrazu powoduje, iż przed otwarciem tryptyku już zaczynamy odczuwać jego tajemniczość.

To co stanie się z nami po śmierci, jest pytaniem nurtującym ludzkość od wieków. Czy pojęcie słowa „dusza” jest prawdziwe, czy jest jedynie wytworem wyobraźni człowieka? Każda religia ma na to swoje poglądy. Kościół chrześcijański przedstawia nam wizje Nieba i Piekła, między którymi mieści się Czyściec. Obraz Hansa Memlinga właśnie ją nam obrazuje-i to w jak wyrafinowany i niesamowity sposób. Obraz przez swoją cudowną, pełną ciepłych, głębokich i wyraźnych barw kolorystykę oraz bogatą symbolikę (od najważniejszej głównej postaci Jezusa Chrystusa po malutką stokrotkę, którą ledwo dostrzegamy.) przekazuje nam to, co według wiary chrześcijańskiej powinniśmy wiedzieć o życiu po śmierci. Można śmiało stwierdzić, że malowany około 5 lat obraz jest dziełem naprawdę magicznym i niepowtarzalnym.

Przydatna praca?
Przydatna praca? tak nie 49
głosów
Poleć znajomym

Serwis Sciaga.pl nie odpowiada za treści umieszczanych tekstów, grafik oraz komentarzy pochodzących od użytkowników serwisu.

Zgłoś naruszenie