Przydatność 50%

Życie codzienne w Starożytnej Grecji i Rzymie.

Autor:

Kultura i życie codzienne starożytnej Grecji

Starożytna Grecja zawsze budziła i budzi zainteresowania ludzi. Takie zainteresowania były i są spowodowane dokonaniami kulturowymi, historycznymi oraz cywilizacyjnymi. Gdy przyjrzymy się bardziej tym osiągnięciom możemy stwierdzić, że nie różnią się one zbytnio od kultur współczesnych. Są bardzo podobne a nawet w niektórych sprawach wręcz identyczne. Sposób życia jest również podobny. Na życie codzienne człowieka antycznego składało się życie prywatne, społeczne i państwowe. Starożytny Grek również posiadał rodzinę, codzienne życie, ubiór i jadł (ucztował). Starał się spędzać czas w jak najprzyjemniejszy sposób, spotykał się z przyjaciółmi ,uprawiał sporty. Nasze życie jest prawie identyczne jak starożytnego Greka. Grecy posiadali też własną i bardzo ciekawą kulturę. Zwiedzając obecnie Grecje można oglądać bardzo ciekawe zabytki kulturowe jak np.: Akropol w Atenach lub zamek Minosa i labirynt Minotaura na Krecie.

Medycyna
Bogiem sztuki lekarskiej był Asklepios. Ludzie, gdy zachorowali składali jemu ofiary
w świątyni. Pewnemu lekarzowi jednak to się nie podobało i nie wierzył, że dzięki składaniu jemu ofiary ludzie tak po prostu zdrowieją. Postanowił zbadać to dokładniej. Zaczął badać chorych oraz analizować przebieg choroby. Miał on na imię Hipokrates. Z powodu, że jako pierwszy zaczął się interesować sztuką lekarską został uznany za ojca medycyny.
Hipokrates z biegiem czasu zdobywał coraz więcej uczniów, których wprowadzał w świat medycyny. Właśnie z nimi napisał wiele ksiąg na temat chirurgii, chorób oraz anatomii. Ojciec medycyny uczył i sam przestrzegał kodeksu moralnego nakazującemu lekarzowi działać jak najlepiej w interesie pacjenta. Obecnie lekarze składają tzw. Przysięgę Hipokratesa.
Galen był kolejnym lekarzem, który rozszerzył wiedzę o organizmach. Jako pierwszy zidentyfikował krew w żyłach, odkrył
i pokazał wiele mięśni, odkrył również, że tętno pacjenta świadczy o jego stanie zdrowia. Galeon prowadził swoje doświadczenia na psach i małpach, dlatego też jego teorie mają dużo nieścisłości i niektóre są fałszywe. Takim też sposobem wprowadził w błąd wielu późniejszych lekarzy, którzy przez setki lat mieli błędne pojęcie o anatomii ludzkiego organizmu.

Uczty
Jedzenie spełniało w życiu codziennym szczególne znaczenie. Gościnność uważano za jedną z ważniejszych cnót, a mężczyźni chętnie chodzili na biesiady,
z greckiego zwane sympozjum. Żywność była bardzo ważna. Miała również wymiar religijny. Często składano, bowiem ofiarę bogom w takiej postaci.
Grecy jedli wszystko, jednak najważniejszym składnikiem odżywiania były ryby oraz owoce morza. Taka dieta była spowodowana usytuowaniem większości miast nad morzem ,a tam łatwo było o taki towar. Mięso nie było często spożywane. Najczęściej podczas uczt religijnych i podczas specjalnych okazji. Owoce również były spożywane z chęcią, ponieważ hodowano je. Urozmaiceniem w diecie były np.: figi.
W Grecji wino było najbardziej cenionym napojem. Po szybkiej fermentacji w kadziach na stoły Ateńczyków docierało w bukłakach ze skóry kozy lub świni, w dzbanach albo glinianych amforach. Tylko wyjątkowo pito wino czyste, na ogół rozcieńczano je wodą, wodą z miodem, wodą soloną lub z dodatkiem zapachów, tymianku, mięty, cynamonu. Po wymieszaniu
w dużych wazach, rozcieńczone wino wlewano do dzbanków lub karafek, a stąd do specjalnych pucharów bez podstawy, w kształcie głowy barana, gryfa lub innych mitycznych stworzeń. Puchary przechodziły z ręki do ręki, dopóki nie ukazało się dno.
Podczas sympozjum ucztujący zabawiali się w grę zręcznościową zwaną kottabos. Biesiadnik z pozycji leżącej szybkim ruchem wylewał resztki wina z kielicha na ustawioną pośrodku sali tarczę. Najczęściej był to mały talerz lub chwiejąca się waza na podpórce. Jako nagrodę zawodnik otrzymywał owoce, ciastka, naszyjniki lub pocałunek dziewczyny.

Niewolnictwo
Niewolnictwo w Grecji stało się powszechnym zjawiskiem po roku 600 p.n.e. Na niewolnika było wtedy stać każdego ,nawet takiego który nie miał zbyt dużych dochodów. Spowodowane był to tym, że niewolnicy byli bardzo tani. „Biedny” Grek miał jednego albo dwóch podwładnych. Bogatsi, którzy posiadali dużo ziemi najczęściej nie mieli również dużo niewolników, ponieważ nie było to zbyt ekonomiczne. W Grecji uprawy wymagają tylko bardzo krótkiej, ale za to bardzo intensywnej pracy, które są przedzielone bardzo długimi okresami bezczynności. Taki grek wolał mieć mniej robotników niż wielu, ponieważ nie miało to sensu w okresie bezczynności. Posiadacz ziemi musiał utrzymywać w tym okresie tych ludzi, więc bardziej opłacało się mieć mniej poddanych i ich wykarmić niż całą „armię” niewolników.
Wszystko zmieniło się w V wieku p.n.e. Liczba niewolników gwałtownie wzrosła.
W niektórych polis stanowili oni jedną trzecią wszystkich mieszkańców. Bogaci Grecy uważali pracę zarobkową za niehonorową, jednak ich postawa nie odzwierciedlała realiów życia wielu ubogich ludzi, którzy, aby zarobić na swoje utrzymanie, podejmowali się każdego zajęcia, jakie im się trafiało. Podobnie jak wolni pracownicy najemni, niewolnicy wykonywali prace wszelkiego rodzaju. Niewolnicy domowi, często kobiety, mieli z punktu widzenia fizycznego przetrwania pracę najmniej niebezpieczną. Zajmowali się sprzątaniem, gotowaniem, przynoszeniem wody
z publicznych ujęć, pomagali paniom domu w tkaniu, doglądali dzieci, towarzyszyli panu, gdy ten robił zakupy i wykonywali inne obowiązki domowe. Nie mogli odmówić, jeśli ich panowie wymagali usług seksualnych. Niewolnicy zatrudnieni w małych pracowniach rzemieślniczych, na przykład w pracowni garncarskiej lub w kuźni, lub zajmujący się uprawą roli często pracowali razem ze swoim panem. Bogatsi właściciele ziemscy najczęściej wyznaczali jednego z niewolników, aby nadzorował innych, gdy oni sami zostawali w mieście.
Najgorsze i najniebezpieczniejsze warunki pracy mieli niewolnicy, którzy pracowali
w kopalniach złota i srebra. Pracowali oni w ciemnych, wąskich i niskich korytarzach.
Niewolnik mógł być ukarany wedle woli pana. Mógł zostać nawet zabity i właściciel nie zostałby ukarany za to. Zmieniło się to w Atenach okresu klasycznego. Niewolnik mógł być karany zgodnie z wolą pana, ale nie mógł być zabity. Było to niezgodne
z prawem jednak kara nie była zbyt surowa. Najwyższą karą, jaka była wymierzana za zabicie poddanego było konieczność poddania się rytualnemu oczyszczeniu.
Dużo część niewolników stanowili jeńcy wojenni. Niewolnicy pochodzili również
z dzikich, ciągnących się na północ i wschód od ziem greckich, terenów, których mieszkańców porywali piraci lub obcy najeźdźcy. Zdarzało się, że żyjące tam plemiona, walcząc ze sobą nawzajem, wysyłały pojmanych jeńców do osób trudniących się handlem niewolnikami. Handlarze niewolników następnie sprzedawali ich Grekom.

Dorastanie
Obywatelom greckim, (czyli mężczyznom, bo oni tylko byli uważani za pełnoprawnych obywateli) wpajano, że ich obowiązkiem jest poślubić kobiety
i spłodzić z nimi dziecko. Pary wolały mieć potomka męskiego, ponieważ później zostawał obywatelem greckim i mógł się opiekować starymi rodzicami. Mniej chciane były córki, bo nie mogły dziedziczyć pieniędzy ani majątku.
Mężczyzna miał prawo wyprzeć się dziecka, gdy uznał, że nie jest jego albo, gdy urodziło się niepełnosprawne. Takie niechciane dziecko było pozostawiane
w oddalonym miejscu, np. na szczycie góry ,gdzie było skazane na pewną śmierć. Najczęściej porzucane były dziewczęta. Tydzień po narodzinach dziecka odbywała się uroczystość, w której brali udział rodzice i ich przyjaciele. Podczas tej uroczystości były składane bogom ofiary dziękczynne. Zaproszeni goście przynosili podarunki dla noworodka. Na drzwiach domu wieszano girlandy z gałązek oliwnych, jeśli urodził się chłopiec, jeśli dziewczynka to z wełny. Organizowano też ceremonię zwaną Amflidromią, podczas której zwykle nadawano potomkowi imię.
W wieku 3 lat dziecko przestawało być uznawane za niemowlę. W Atenach ten etap kończyła wiosenna uroczystość zwana Antesterią. Dzieciom ofiarowywano wtedy małe dzbaneczki.
W starożytności istniały również zabawki. Niemowlętom dawano do zabawy lalki i grzechotki natomiast starsze dzieci otrzymywały bączki, obręcze lub jo-ja. Bogatsi rodzice kupowali swym pociechom małe mebelki.



Ubiór greków
Zwykli ludzie, robotnicy nosili krótką, bardzo prostą tunikę podtrzymywaną w pasie zapinką lub węzłem, który zostawiał odkryte jedno ramię i część ciała. Jednak bardziej rozpowszechnionym strojem był chiton, używany zarówno przez mężczyzn jak i przez kobiety. Była to lekka lniana tunika różnej długości, spinana na obydwu ramionach broszami lub była wiązana. Na chitonie nosiło się często himation, długi płaszcz z wełny, który chronił przed zimnem i słotą.
Mężczyźni w armii (żołnierze, jeźdźcy i efebowie) mieli krótki płaszcz a wiele kobiet ateńskich przyodziewało peplos, strój bardzo modny także w okolicach Sparty. Z wyjątkiem niewolników i ubogich mieszkańców Aten wszyscy nosili sandały i wełniane buty o kształcie skarpet. W domu rozpowszechniony był zwyczaj chodzenia boso. Nikt prawie nie nakrywał głowy kapeluszem. Jedynie podróżni i obcokrajowcy chronili się przed palącym słońcem, nosząc petaso, nakrycie głowy z filcu lub słomy z szerokim rondem.

Dom
Mieszkania greckie w większości były raczej skromne. Ściany, budowane były z surowych cegieł (mieszanki wody z gliną) suszonych na słońcu, rzadko tynkowano. Malutkie okna nie miały szyb, ale zamykane były drewnianymi okiennicami. Dachy czasem kryto dachówkami z terakoty, częściej jednak na dachu znajdował się taras, gdzie latem można było spać na świeżym powietrzu. Wodę doprowadzano rurami, znano też ścieżki kanalizacyjne.
Do domu wchodziło się przez drzwi z daszkiem, ozdobionym kolumienkami. Najważniejszą izbę, położoną naprzeciw wejścia do domu stanowił duży pokój,
w którym skupiało się życie rodzinne, na co dzień i w czasie świąt. Znajdowało się tam palenisko. Pokój ten połączony był z kuchnią i łazienką dla wspólnego korzystania z komina i dopływu wody. Gdy z czasem kuchnie przemieszczono gdzie indziej, przy ognisku umieszczono ołtarz bogini Hestii. Sypialnie gospodarzy i dzieci znajdowały się po obu stronach dużego pokoju. Za pokojami kobiecymi był niewielki ogród oddzielony drzwiami. Układ domu był różny i zależał od zamożności danego obywatela czy rodziny i położenia gruntu, na którym wznoszono budynek.
Domy greckie nie odznaczały się czystością i higieną. W domach bogaczy znajdowały się łazienki i ubikacje, pozbawione jednak wygód; w domach skromniejszych, często podzielonych na wspólne mieszkania, nie było miejsca na pomieszczenia sanitarne. Wszędzie był brud i niemiłe zapachy, zarówno w kuchni, jak i we wspólnych pokojach, gdzie powietrze dodatkowo zanieczyszczał dym
z piecyków, lampek oliwnych i pochodni, a zwierzęta miały legowiska tuż obok ludzi.
W epoce klasycznej Grecy nie przywiązywali zbytniej wagi do stanu wyposażenia domu. Dom był dla mężczyzn tylko miejscem odpoczynku po zajęciach publicznych. W VI wieku p.n.e. stosunek Greków do swych domów zmienił się. Zaczęto dbać
o swoje mieszkania. Podłogi, które były wcześniej klepiskiem, wykładano marmurem lub mozaiką. Ściany -wcześniej tylko bielone – zdobiono freskami. Budowano fontanny, robiono sadzawki, sadzono drzewa, rośliny ozdobne oraz stawiano posągi. Podstawowym sprzętem i meblem użytku codziennego w domach greckich były stołki – lekkie, niskie i łatwe do przenoszenia. Łóżka były rodzajem długiego i szerokiego stołka. Na nim – na nadciągniętych rzemiennych pasmach leżał materac. Z tego rodzaju łóżek później powstały sofy wyposażone w oparcia na głowę. Służyły one nie tylko do spania, ale także do wygodnego siedzenia, gdyż wyposażone były w oparcie na plecy. Pościel greków była początkowo prosta. Na materac z pasów skórzanych kładziono skóry zwierzęce, wełniane koce, na nich pokrowce a czasami także lniane prześcieradła. W późniejszych czasach używano miękkich poduszek wypchanych puchem łabędzim i wełniane kołdry. W starożytnej Grecji istniały również stoły, które służyły przede wszystkim do posiłków, gdyż nie używano ich ani do pisania, ani do czytania. Były one zazwyczaj niskie, różnego kształtu. Naczynia stołowe i kuchenne wykonywano z gliny, brązu, srebra, szkła. Służyły one nie tylko do celów użytkowych, ale także zdobiły wnętrze domostwa. Do oświetlenia i ogrzewania pokoi służyły od najdawniejszych czasów stojaki, w które zatykano zapalone cienkie drwa lub polana. Ogrzewanie w Grecji nie było bardzo potrzebne ze względu na ciepły klimat. Tylko czasami, w chłodniejsze dni ogrzewano pokoje kociołkiem z rozżarzonymi węglami lub małymi przenośnymi piecykami. Ogień w domu greckim rozniecano krzesiwem. Tworzyły je dwa kamyki do krzesania iskier, bądź dwa kawałki drewna orzechowego lub kasztanowego, z którym jednym obracano jak świdrem w drugim, aż do powstania ognia.

Pogrzeb
Pochowanie własnych zmarłych według obyczajów stanowiło w Atenach obowiązek, jaki państwo nakładało na obywateli. Pogrzeb to wydarzenie wysoce dramatyczne. Po umyciu i wyperfumowaniu zwłoki owijano w prześcieradło i pozostawiano przez jeden lub dwa dni na łożu z zakrytą twarzą, z nogami skierowanymi ku drzwiom, aby umożliwić duszy opuszczenie pomieszczenia. Rodzina na znak żałoby ubierała się na czarno, szaro lub biało, kobiety obcinały sobie włosy, rozdrapywały policzki
i płaczem, lamentami wyrażały swój ból. Waza z wodą lustralną przed wejściem oznaczała, że w domu jest zmarły. Późnym wieczorem lub nocą orszak pogrzebowy towarzyszył zmarłemu w drodze na cmentarz, gdzie zostawał on pochowany lub spalony na stosie, a jego prochy umieszczone w urnie. Ku czci zmarłego odbywała się libacja, potem oczyszczano dom.
Ateńskie groby były często zdobione malowidłami przedstawiającymi święta, przyjęcia lub ulubione przedmioty zmarłego. Powyżej stawiano potrawy, umieszczano wieńce i wysmukłe wazy, zawierające maści do ciała. Na wazach widniały sceny pożegnania. Miło to na celu pocieszenia zmarłych w królestwie cieni.

Pieniądz
Najbardziej rozpowszechnioną monetą w Grecji była drachma, której waga w Attyce wynosiła około 4,36 grama srebra. Jej wielokrotność to didrachma (2 drachmy), tetradrachma (4 drachmy) i dedrachma (4 drachmy) i dekadrachma (10 drachm). Mina miała wartość 100 drachm, talent 60 min, czyli 6000 drachm. Jako mniejszych jednostek pieniężnych używano obola (szósta część drachmy), diobola (2 drachmy)
i triobola (3 obole). Monety ateńskie, rozpowszechnione na wszystkich rynkach śródziemnomorskich, łatwo było rozpoznać. Z jednej strony, na awersie, widniała na nich głowa Ateny, z drugiej zaś, na rewersie, wyobrażenie sowy i gałązka oliwna oraz napis ATHE (skrót nazwy miasta). Ponieważ każde miasto-państwo biło własną monetę, wymiana pieniędzy przy walucie o różnej wartości była bardzo trudna.

Teatr
Teatr mieścił się na zboczu góry, na których opierała się widownia. Zawierała około 17 tysięcy miejsc. Na dole znajdowały się miejsca przeznaczone dla urzędników, kapłanów. Wejścia umieszczone były po bokach orchestry, półkulistej przestrzeni, gdzie chór poruszał się wokół ołtarza Dionizosa. Z tyłu znajdował się proskenion
i skene, niski budynek z garderobami dla aktorów, do którego przymocowane były ruchome dekoracje i machiny teatralne.
W teatrze greckim aktorzy, grając, nakładali na twarze maski. Maski przedstawiały różne typy ludzkie i pozwalały wzmocnić głos. Role kobiece zawsze odgrywane były przez mężczyzn. Na dźwięk oboju chór śpiewał i tańczył na orchestrze, prowadząc dialogi, wielokrotnie interweniując w przedstawienia. Z okazji wielkich Dionizjów widzowie oglądali przez cztery dni, co najmniej 15 lub 17 dzieł teatralnych, przedzielonych jedynie kilkoma krótkimi przerwami. Wtedy zaopatrywali się
w jedzenie i picie, nie opuszczając w ogóle teatru. Cena biletu wynosiła dwa obole,
o biednych dbało państwo, finansując widowiska z funduszu teatralnego na spektakle.
Przedstawienia teatralne odbywały się w najważniejsze święto roku, czyli podczas Dionizji. Obchody te trwały przez pięć dni i odbywały się w miastach oraz na wsi. W miastach Dionizje nazywano Wielkimi a na wsi Małymi Dionizjami. W teatrze miały miejsce przedstawienia dramatyczne, organizowane jak prawdziwe zawody, konkursy, dzieła choregów, zamożnych obywateli, którym państwo wyznaczało zadanie przygotowania na ich własny koszt chórów tragicznych. Gdy ktoś był widzem mógł się wmieszać w tłum i mógł zrozumieć całą istotę tego spotkania, zarazem społecznego i religijnego, gdzie bogowie, herosi i ludzie grają, każdy swoją rolę. Po nocnej procesji w blasku pochodni, podczas której posąg Dionizosa przybywa do centrum teatru, kapłan na ołtarzu na orchestrze dopełnia oczyszczającej ofiary
z prosiaka. Wtedy rozlega się dźwięk trąby i herold zapowiada rozpoczęcie przedstawień. Komedie i tragedie następują po sobie przez cztery dni.
W ich trakcie publiczność bije brawo, gwiżdże, hałasuje, wyrażając w ten sposób swoją opinię. Na koniec, poprzez głosowanie, wybiera najlepsze dzieło.

Igrzyska olimpijskie
Jednym z najciekawszych i najoryginalniejszych zjawisk w kulturze greckiej był sport. Wprawdzie we wszystkich społeczeństwach ludzie młodzi uprawiali ćwiczenia mające na celu wyrobienie sprawności fizycznej, a osiągnięcia w tej dziedzinie sprawiały im satysfakcje, jednak tylko w Grecji organizowano zawody. Ich uczestnicy walczyli ze sobą na oczach licznej publiczności, wedle ustalonych z góry surowo przestrzeganych reguł. Zwycięstwa osiągnięte w toku takiej rywalizacji były powodem do dumy i sławy nie mniejszej, niż bohaterskie czyny na wojnie. Zawody sportowe odbywały się w ramach świąt ku czci bogów. Ich uczestnicy ofiarowywali im swój trud, zwycięstwo według powszechnego przekonania było nie tylko efektem ich sprawności, ale i darem bożym. Każde Państwo organizowało przy różnych okazjach zawody. Tylko nie, które z nich ściągały zawodników i widzów z szerszego geograficznego kręgu. Najważniejsze Igrzyska odbywały się w od roku 776 p.n.e. co cztery lata w Olimpi; sławne były także zawody w Delfach, Koryncie, Argolidzie. Zwycięzcy otrzymywali w darze niekiedy przedmioty o pewnej na ogół niewielkiej wartości (np. dzbany z oliwą w Atenach), najczęściej jednak wręczano im nagrody symboliczne w postaci wieńca (w Olimpii z gałązek oliwnych, w Delfach laurowych,
w Koryncie z ususzonych liści selera). Program poszczególnych igrzysk mógł być rozmaity. Składały się nań najczęściej, biegi o różnej długości (od ok. 200 do 4600 m), skoki w dal, rzut dyskiem, oszczepem, zapasy, pięściarstwo i budzące największe emocje wyścigi wozów zaprzężonych w dwa lub cztery konie. Obok konkurencji sportowych odbywały się także konkursy literackie, oratorskie, muzyczne. Celem Igrzysk było wyłonienie indywidualnych zwycięzców każdej konkurencji. Zawodnicy przychodząc na metę biegów jako drudzy lub trzeci nie byli
w ogóle brani pod uwagę. Ten nacisk na zwycięstwo najlepszego uczestnika w danej grupie tłumaczy nam obojętność antycznego sportu wobec rekordów oraz nieistnienie konkurencji zbiorowych. Ćwiczenia fizyczne zajmowały ważne miejsce w życiu mężczyzn, były jednym z ważniejszych elementów wychowania, uprawiano je
i po osiągnięciu wieku dojrzałego. Każde miasto miało przynajmniej kilka gimnazjów, czyli terenów przystosowanych do tego celu.
Na stadionach, podobnie jak w gimnazjonie, atleci występowali nago. Po masażu, mającym na celu rozluźnić mięśnie, masażyści nacierali ich oliwą. Podczas zawodów ciała atletów pokrywały się kurzem i potem, które trzeba było zdzierać skrobaczką.
W pankrationie teren walki celowo polewano wodą. Walka odbywała się w błocie, wśród wrzasków i bryzgów krwi.
Specjalny system startowy umożliwiał jednoczesny start biegaczy. Zawodnicy ustawiali się wewnątrz trójkątnego pola wyłożonego marmurem. W marmurze zrobione były rowki, promieniście rozchodzące się od otworu znajdującego się pośrodku. To było miejsce dla sędziego, który trzymał w żłobkach liny. Były one połączone z palikami, przy których stali zawodnicy. Na palikach wspierały się poprzeczne drążki, otwierające w ten sposób bramki startowe. Chwilę potem były już tylko rytmiczne ruchy mięśni i atleci pędzili w pogoń za wiatrem, nagrodami, chwałą, pragnąc popisać się przed szanownymi agonothetai.

Gimnazjon
Gimnazjon to ścisłe i prawdziwe centrum kultury, gdzie młodzieńcy kształcili umysł i ciało, dwie wartości nierozerwalnie związane z ateńską edukacji. Założenie składało się z różnych części: Długa kryta galeria do ćwiczeń i zawodów w zimie, tor na świeżym powietrzu, pomieszczenie ze zbiornikiem wody, gdzie atleci mogli się umyć, natrzeć ciało oliwą i pokryć je piaskiem i kurzem, aby chronić skórę, albo ponownie je oczyścić za pomocą skrobaczki; wreszcie palestra – otwarta przestrzeń otoczona portykami, na której znajdowały się szatnia, aule szkolne, mieszkania nauczycieli
i pedagogów. W palestrze młodzież ateńska ćwiczyła, uprawiała sport, wprawiała się w walkach, a wszystko to dla zdrowego i harmonijnego rozwoju ciała. Można było tam zobaczyć, jak chłopcy sapią i ciężko pracują pod wodzą nauczyciela-mistrza, w purpurowej tunice, który ich obserwuje i poucza, jeśli to konieczne, wymachując długim rozwidlonym kijem. Ponadto chłopcy studiowali nauki humanistyczne, muzykę, matematykę i filozofię.
Począwszy od 8-12 lat młodzież ateńska po zajęciach szkolnych i nauce sztuk muzycznych i literatury przechodziła pod opiekę nauczyciela gimnastyki.
Uczniowie, podzieleni byli na dwie klasy (paides - chłopcy od 12 do 15 lat i neaniskoi – chłopcy od 15 do 18 lat) ćwiczyli całkowicie nadzy, z ciałem pokrytym oliwą czerpaną z małej wazy, przy dźwiękach łagodnej i melodyjnej muzyki oboju.

Szkoła w Atenach
W Atenach państwo nie przewidywało obowiązku chodzenia do szkoły. Nauczanie było prywatne i odbywało się na koszt rodziny. Nauczyciele udzielali lekcji we własnym domu. O ile najbiedniejsi z trudem potrafili pisać, o tyle najbardziej zamożni powierzali swoich synów około siódmego roku życia pedagogom, aby nabrali dobrych manier. Gramatyk uczył ich czytać, pisać i zapoznawał z tekstami Homera, studiowali również arytmetykę i muzykę. Pod przewodnictwem kitharisty chłopcy zdobywali umiejętności gry na cytrze, aulosie i oboju.

Pismo
Przed upowszechnieniem się piśmiennictwa opowieści o wydarzeniach wydarzeniach przeszłości przekazywano ustnie. Zawodowi poeci zwani bardami podróżowali po całej Grecji i opowiadali historie o bogach i mekeńskich wydarzeniach. Najsławniejszym bardem był Homer.
Po upadku kultury mekeńskiej Grecy zatracili umiejętność pisania. Później, ok. 800 roku p.n.e. przejęli alfabet od Fenicjan – narodu kupców ze wschodniego wybrzeża morza śródziemnomorskiego. Co ciekawe w nowym alfabecie greckim znalazło się mniej liter niż w dawnym, dzięki czemu stał się on łatwiejszy do opanowania. Do abecadła dodano też samogłoski, przez co okazał się czytelniejszy. Wszystkie późniejsze alfabety europejskie – rzymski, grecki i rosyjski – wywodzą się ze starożytnej Grecji.

Rzeźba
Większość rzeźb greckich powstała w związku z potrzebami religijnymi.
Do rzeźbiarzy należało wykonanie posągów kultowych bóstw, płaskorzeźb zdobiących świątynie, nagrobków. Związek z kultem miał istotne znaczenie dla charakteru i tematyki dzieł aż do połowy IV w. n.e. kiedy to powstanie sztuka nie służąca bogom, ale zwrócona ku człowiekowi. Był to efekt głębokich zmian w kulturze. Na charakter greckiej rzeźby wpłynął w sposób decydujący sport, przyzwyczajający Hellenów do oglądania nagich ciał. Pod jego wpływem ukształtowała się konwencja, wedle, której postacie męskie zarówno bogów jak i ludzi przedstawiano nago. \"Obnażanie\" natomiast posągów kobiecych nastąpiło później, poczynając od IV w. p.n.e.
Artyści greccy posługiwali się zarówno brązem jak i rozmaitymi rodzajami kamieni, zwłaszcza marmurem. Grecka rzeźba przeszła wielką ewolucję w VI w p.n.e. Pierwsze dzieła były sztywne i nieporadne, rzeźbiarze jednak szybko osiągnęli umiejętność swobodnego i dokładnego przedstawiania ludzkich postaci. Od połowy V w. p.n.e. fascynował rzeźbiarzy problem przedstawiania człowieka w ruchu. Jednym z najwcześniejszych a zarazem najwybitniejszym dzieł świadczących o poszukiwaniach w tym kierunku był Dyskobol Myrona. Drogą przez niego wskazywaną poszli następnie artyści, którzy nie tylko tworzyli pojedyncze posągi, ale i całe grupy postaci w ruchu i to w ruchu gwałtownym
Innym efektem ewolucji rzeźby greckiej była stopniowa indywidualizacja twarzy; w miarę upływu czasu rósł stopień szczegółowości i poprawności przedstawień. Bardzo długo postacie były nacechowane godnością, powagą, spokojem. Razem z gwałtownym ruchem na twarzach posągów pojawiły się też uczucia: ekstaza, ból, radość, nienawiść.. Nieszczęsnemu działaniu czasu, który pozbawiły nas tylu arcydzieł oparły się szczęśliwie malowane naczynia wypełniające dziś galerie sztuki starożytnej całego świata. Ceramika malowana zajmowała w twórczości artystycznej Greków takie miejsce, jakie nie zyskała w innych cywilizacjach. Garncarze potrafili nie tylko powołać do życia przeróżne naczynia o doskonałych kształtach, cienkich ściankach, doskonale wypalane, ale ozdabiali je pokrywając barwną i skomplikowaną dekoracją. Tworzono je z motywów geometrycznych stylizowanych rysunków roślin i zwierząt, ludzkich postaci. Malowano nawet całe sceny, najczęściej ilustrujące popularne mity. Oczywiście te piękne naczynia były przedmiotem zbytku, używano ich w czasie uczt i chwalono się nimi przed gośćmi, wkładano zmarłym do grobu. Rzemieślnicy świadomi byli wartości dzieł, które tworzyli, opatrywali je niekiedy swoimi podpisami.

Filozofia
Jednym z najważniejszych osiągnięć Greków starożytnych jest stworzenie filozofii. Filozofia (dosłownie zamiłowanie do mądrości) jest to termin wprowadzony przez greków dla określenia sposobu rozumienia świata, który nie odwołuje się do mitów, do interwencji bogów będących przedmiotem kultu, lecz dąży do budowania koncepcji całościowych do objaśnienia wszystkich stron rzeczywistości. Pojawienie się poglądu na świat, który jest całkowicie odrębny od relingi jest faktem ogromnej wagi. Zadecydował on o specyficznym charakterze greckiej cywilizacji. Jego znaczenie ograniczało się do świata starożytnego, filozofia bowiem wpłynęła w decydującym stopniu na sposób myślenia następnych epok, w tym zwłaszcza na powstanie nowożytnej nauki. Ale dlaczego filozofia powstała w Grecji? Najważniejszym powodem dlaczego właśnie tam jest charakter greckiej polis. Jej obywatele byli w stanie nauczyć się rozumieć życie społeczne udział w działalności politycznej przyzwyczajał ich do dyskutowania, do rozpatrywania spraw z różnych stron, ważenia argumentów za takim lub innym rozwiązaniem poddawało swoistej gimnastyce myślowej. Początek filozofii dali myśliciele w VI w. p.n.e w Jonii, krainie znajdującej się na wybrzeżach Azji Mniejszej. Starali się oni zrozumieć co kryje się za zmiennością rzeczy na jakie a niezmienne elementy można rozłożyć rzeczywistość. Najstarszy z nich Tales z Miletu żyjący w połowie VI w. p.n.e. twierdził że podstawą wszechświata jest woda. W sto lat po nim w tym samym kierunku pójdzie Demokrty, który nie był \"filozofem jońskim\". Wprowadził on pojęcie atomu jako najmniejszej niepodzielnej cząstki. Filozofowie interesowali się mechanizmami myślenia tworząc osobną dyscyplinę, logikę, która osiągnęła w starożytności szczególnie wysoki stopień rozwoju. Zastanawiali się nad wartością podstawowych narzędzi poznania, rozumu i doświadczenia zmysłów. Pytając o naturę ludzkiej duszy, doszli do wniosku że istnieje ostre przeciwieństwo między ciałem a duszą, materią a duchem namiętnością a rozumem. Doszli do stworzenia pojęcia boga nie mającego nic wspólnego z bogami religii tradycyjnej, boga niematerialnego, wszechogarniającego, pierwszą przyczynę i cel wszystkiego co jest. Zasady życia w społeczności zajmowały w ich rozważaniu bardzo ważne miejsce, niemal wszyscy uprawiali etykę. Dzięki temu filozofia stała się dla ludzi wykształconych przewodniczką w życiu, w dziełach filozoficznych szukano wskazówek jak trzeba postępować. Filozofowie próbowali ustalić jakie powinno być dobre państwo i co czynić, aby osiągnąć stan idealny. Do koncepcji wzorowego państwa dochodzili analizując wady i zalety ustrojów istniejących oraz tworząc abstrakcyjne ich modele.

Literatura
Najstarszymi zachowanymi dziełami literatury greckiej są oparte na heksametrze daktylicznym epickie poematy Iliada i Odyseja. Powstały około 700 jako ukoronowanie wielowiekowej tradycji ustnych pieśni układanych i przekazywanych przez aojdów, jednakże ich kunsztowność formalna i treściowa wskazuje, że są to już dzieła kultury pisma. Ich autorem miał być poeta o imieniu Homer, o którym sami Grecy nie potrafili nic pewnego powiedzieć. Homerowe arcydzieła znalazły wielu naśladowców. Stworzyli oni na przestrzeni VII i VI w. Cykl poematów dotyczących tych wątków mitu trojańskiego, które autor Iliady i Odysei pominął (poematy cykliczne; zachowały się tylko fragmenty). Nieco później od Homera tworzył Hezjod, który użył tej samej epickiej formy do przedstawienia problematyki kosmo- i teogonicznej (Theogonia) oraz tematyki współczesnej, dając początek poezji dydaktycznej (Prace i dnie). W VII i VI w. Nastąpiła prawdziwa eksplozja gatunków poetyckich, wszystkich ściśle powiązanych z ustnym wykonaniem: obok epickich hymnów (hymny homeryckie), pojawia się jamb (Archiloch), elegia (Kallinos, Tyrtajos, Mimnermos, Solon, Teognis), liryka indywidualna (Alkajos, Safona, Anakreont) i chóralna (Terpander, Alkman, Stesichoros, Ibykos).



Kultura i życie codzienne starożytnego Rzymu

Wychowanie w Rzymie
Chłopcy jak i dziewczęta zaczynały naukę w siódmym roku życia; dziewczęta w rodzinach zamożniejszych – w domu pod kierunkiem matki, chłopcy mieli swego domowego nauczyciela albo z rodzin uboższych – uczęszczali do szkoły; były to szkoły prywatne, prowadzone najczęściej przez Greków. Chłopcy uczęszczający do szkoły byli stale pod opieką wychowawcy – pedagoga, który odprowadzał ich do szkoły, a w domu pełnił rolę wychowawcy i nauczyciela. Dzieci uczyły się liczyć (dodawanie, odejmowanie, mnożenie, dzielenie. Uczniowie rzadko zajmowali miejsca przy stole; siedzieli na stołkach, a tabliczkę do pisania i przybory szkolne trzymali na kolanach.

Społeczeństwo Rzymskie
Na pierwszy rzut oka społeczeństwo rzymskie najeżona jest barierami i przegrodami. Z reguły ludzie wolno urodzeni, nawet prości, byleby tylko byli obywatelami rzymskimi, są całkowicie oddzieleni od tłumu niewolników. Na najniższym stopniu znajdują się najbiedniejsi, plebs złożony z ludzi ubogich, bez znacznego kapitału.

W Rodzinie Rzymskiej
Rodzina w Rzymie stanowiła już w czasach najdawniejszych silną i zwartą komórkę społeczną, w której władzę miał wyłącznie ojciec - pater familias. Familia – rodzina w rzymskich źródłach prawniczych ma szersze znaczenie aniżeli w naszym pojęciu; w jej bowiem skład wchodzili nie tylko członkowie rodziny jak ojciec – pater familias, matka – mater familias, córki nie zamężne oraz te, które były już mężatkami lecz zawarły związek małżeński bez przejścia pod władzę ojca – in manum wreszcie synowie, nawet żonaci, ze swoimi żonami i dziećmi, lecz częścią składową familii była także wartość majątkowa należąca do tego samego domu, a więc i niewolnicy. Władza ojca rozciągała się na wszystkich członków familii; w czasach najdawniejszych miał on w stosunku do swych dzieci prawo życia i śmierci (mógł kazać porzucić własne dzieci lub przyjąć dzieci adoptowane) podobnie jak to się działo w Grecji. Władza ojca, jeżeli chodzi o sprawy majątkowe , pozostawała nieograniczona; syn nawet pełnoletni i żonaty nie miał prawa posiadać własnego majątku za życia ojca, dopiero na podstawia testamentu przejmował spuściznę po śmierci ojca. Była jednak możliwość zwolnienia spod władzy ojcowskiej przez tzw. emancipatio, ale pociągało to za sobą konsekwencje prawne połączone z utratą uprawnień do majątku familijnego. Żona i matka zarządzały całym gospodarstwem i zajmowały się wychowywaniem dzieci. Kolumella (I w.n.e.) pisze: „I u Greków i wkrótce potem nastał ten zwyczaj u Rzymian i przetrwał do czasów, który pamiętają nasi ojcowie, że cały trud zarządzania domem należał do matki, tak jakby ojcowie pozostawiwszy za sobą wszelkie kłopoty związane ze sprawami państwowymi mogli znaleźć wypoczynek przy ognisku domowym”. Kobieta podobnie jak w Grecji nie miała praw obywatelskich, była formalnie odsunięta od spraw państwowych.

Dom Rzymski
Przez niewielkie drzwi goście wchodzili z ulicy do Atrium, czyli reprezentacyjnej sali z otworem w dachu i płytkim basenem, w którym gromadziła się woda deszczowa. Życie rodzinne toczyło się w pokojach wokół ogrodu lub dziedzińca zwanego Perystylem. Dom rzymski sprawiał wrażenie przestronnego; ocieniony i otoczony kolumnami perystyl, z którego wchodziło się m.in. do kuchni i jadalni był oazą spokoju wśród gwarnych ulic Rzymu

Podróż
Rzymianie podobnie jak Grecy, odbywając podróże dalsze, kilku – czy wielodniowe, chętnie zatrzymywali się dla odpoczynku czy nawet na noclegi u znajomych. Nie działało tutaj jak w Grecji prawo gościnności, ani powiązania czy zobowiązania między państwami czy miastami, lecz podejmującymi podróżującego gospodarza byli po prostu jego osobiści znajomi lub krewni. Mieli także podróżni do swojej dyspozycji hotele, zajazdy, karczmy, które były rozrzucone wzdłuż szlaków komunikacyjnych.

Kalendarz i zegary Rzymskie
Rzymianie podobnie jak i Grecy i inne narody wprowadzali wielokrotne, często nieudolne i niewłaściwe reformy rachuby czasu, zanim powstał kalendarz, który przetrwał do naszych czasów.

Widowiska
Cesarze, istotnie, przyjęli na siebie troskę zarówno o wyżywienie ludności, jak i o jej rozrywki. Przez odbywający się co miesiąc w Portyku Minucjusza rozdział produktów zapewniali jej chleb codzienny. Organizując przedstawienia w różnych ośrodkach religijnych i świeckich: na Forum , w teatrach, na stadionie, w amfiteatrze, naumachiach (widowiska przedstawiające bitwę morską), wypełniali i ujmowali w karby wolny czas ludności, trzymali ja cały czas w napięciu za pomocą ciągle nowych zabaw i nawet w latach chudych, kiedy ti trudności finansowe zmuszały ich do ograniczenia hojności, starali się jednak dostarczyć ludowi więcej zabaw, niż mógł ich oglądać jakikolwiek plebs, kiedykolwiek i jakimkolwiek innym kraju.
Aby się o tym przekonać wystarczy zerknąć na kalendarze, które wymieniają przy datach święta obchodzone przez lud rzymski. Każda ich kolumna pełna jest dni świątecznych. Są wśród nich takie, które wyznaczają przebieg miesięcy: idy – w liczbie 12, kalendy – sześciu, nony – cztery, razem 22 dni świąteczne oraz trwające czterdzieści pięć dni feriae publicae.

Sposób spędzania czasu wolnego
T zdumiewające, ale ewolucja polityczna i społeczna, doprowadziła do tego, że władcy imperium zaczęli posługiwać świętami o charakterze niegdyś wyłącznie religijnym, ażeby utrwalić swe panowanie nad masami zamieszkującymi Rzym.
U źródeł każdego z Rzymskich świąt leży religia i odgrywa znaczną rolę.
Wszystkie walki i zawody, przedstawienia dramatyczne miały na celu ucieszyć bogów, ale także zdobyć sobie ich siłę, wcieloną na krótko w odbywającego triumf dygnitarza, w aktorów i zwycięzców na igrzyskach. Na niektórych widowiskach trzeba było się odpowiednio zachowywać i nie pozwolić sobie np. na picie czy jedzenie podczas wyścigów oraz ubierać świąteczne togi. Rzymianie nie mieli świadomości, że wypełniają w ten sposób przepisy liturgiczne.
Rozrywki stały się ważnym elementem polityki wewnętrznej cesarza.

Amfiteatr widownią rzeźni
Naród rzymski przekształcił ofiarę z życia ludzkiego (munus) w święto obchodzone przez całe miasto. Gladiatorzy ginęli w bezsensownych walkach ku uciesze widowni
W I w. przed Chrystusem Rzymianie stali się tak łasi na tego rodzaju widowiska, że kandydaci na urzędy usiłowali zdobywać sobie głosy przez zapraszanie na te pokazowe rzezie. Cesarze schlebiając morderczym gustom tłumów wykuwali w „gladiaturze” najpewniejszy i najbardziej groźny instrument swej władzy. Gladiatorzy przywiezieni do Colosseum na wozie, wysiadali przed amfiteatrem i w szyku wojskowym okrążali arenę, ubrani w purpurowe, haftowane złotem chlamidy. Szli krokiem swobodnym z rękoma wolnymi, a chłopcy nieśli za nimi broń. Kiedy znaleźli się przed lożą cesarską zwracali się w stronę cesarza i z prawą ręką wyciągniętą w jego stronę na znak hołdu wznosili posępny w swej prawdzie okrzyk: „ Chwała Cezarowi, idący na śmierć pozdrawiają”(„Ave Iperator, morituri te salutant”). Na widok każdej rany otrzymanej przez gladiatorów publiczność, która drżała o swe zakłady, reagowała odrażającym podnieceniem. Jeżeli widzowie uznali, że zwyciężony przez swą słabość zasłużył na klęskę opuszczali palec ku dołowi, krzycząc: „ingula!”(uduś). A cesarz najspokojniej opuszczając palec, wydawał na śmierć pokonanego gladiatora. Pozostawało mu już tylko wtedy podstawić gardło pod śmiertelny los zwycięzcy. Zdarzały się przypadki ułaskawienia pokonanego. Zwycięski gladiator wychodził cało i otrzymywał nagrodę za wygraną.
Oprócz gladiatorów na arenie walczyły ze sobą zwierzęta. Dzięki tej rzezi cesarze uwolnili swoje kraje od terroru dzikich zwierząt, tak że w IV w. hipopotam został wyparty do Nubii, lew do Mezopotamii, tygrys do Hirkanii, a słoń zniknął z Afryki Pn.



Opracował:

Jan Jerzy Teleżyński
Klasa 1A
1 Akademickie Liceum Ogólnokształcące


Bibliografia:
Janusz Stępniewski „Wędrówki po starożytności”
Emile Mireaux „Życie codzienne w Grecji w epoce homeryckiej”
Jerome Carcopino „Życie codzienne w Rzymie w okresie rozkwitu cesarstwa”
www,wiem.pl
http;/rzym.v-lo.krakow.pl/index.htm

Przydatna praca?
Załączniki:
Przydatna praca? tak nie 330
głosów
Poleć znajomym

Serwis Sciaga.pl nie odpowiada za treści umieszczanych tekstów, grafik oraz komentarzy pochodzących od użytkowników serwisu.

Zgłoś naruszenie