Przydatność 40%

Poezja Stanisława Barańczaka

Autor: Dodano: 2011-04-11

Chwyty i efekty lingwistyczne dopełnił ideą poszukiwania głębszego, utajonego wymiaru rzeczywistości, co potwierdzają kolejne tomiki: Atlantyda oraz Widokówka z tego świata.

3) Wirtuoz i jego podróże
Od chwili zamieszkania w Ameryce S. Barańczak czyni wszystko, by – jak tytułuje jeden z wierszy – nie używać słowa wygnanie. Nigdy nie czuł się emigrantem ani uchodźcą, opuszczając ojczyznę poszerzył jedynie granice swego świata. Ale wszedł też w inną kulturę, zagłębił się w przestrzenie obcego języka. Odkrył w nim teraz nie narzędzie przemocy i fałszu, lecz instrument poznania. W translatorskich komentarzach (Tablica z Macondo, Ocalone w tłumaczeniu) świetnie opisał doświadczenie budowania tożsamości przez kontakt z obcym językiem. W polszczyźnie zaczął szukać niezagospodarowanych obszarów i nowych środków wyrazu, zwłaszcza nowych dla siebie gatunków.
Najpierw sprawdził, do czego prowadzi odwrócenie awangardowej reguły „najmniej słów”. Poczynając, mniej więcej, od tomu Widokówka z tego świata (1989) przepełnił swą poezję leksykalnym nadmiarem. Rozmnożył objętość strofy, przesycił rymowymi ciągami, przepełnił etymologicznymi wariacjami. Tego rodzaju „poetyka obfitości” byłaby tylko pustą zabawkę, gdyby stała się celem samym w sobie. Tak się nie dzieje, gdyż cały ów tom przenika dojmujące poczucie metafizycznego niepokoju. Niemal w każdym wierszu powracają pytania dotyczące kwestii fundamentalnych: czyim dziełem jest świat, jaka siła sprawuje nad nim władzę i jaka moc czuwa (jeżeli czuwa) nad nami. Nie można wierszy z tomiku Widokówka… nazwać demonstracją postawy religijnej, ale widać ewolucję podmiotu w stosunku do postawy widocznej wcześniej w Tryptyku… Metafizyka „negatywna” przekształca się w metafizykę poszukiwania „oparcia” i nadziei. Pytanie z utworu otwierającego zbiór: „Co mam powiedzieć? Wierzę?” dopełnia wiersz ostatni, w którym czytamy: „nie myśl, że nie jestem w stanie/ wierzyć, żeś jest. W to nie wierz: jestem”.
Tomik Atlantyda i inne wiersze z lat 1981-1985 zawiera cykl wierszy napisanych na emigracji, w których autor kontrastuje rzeczywistość polską i zachodnią. W innej części tomiku Barańczak przywołuje wciąż obecną w nim, polską rzeczywistość (demaskacja słowa, walka z zastaną formą, ale i zastaną - w drugim znaczeniu - rzeczywistością). W tomiku pojawiają się tłumaczenia (m.in. Venclovy, Larkina), które od całości nieco odstają.


Ból
To zagadnienie odsyła do juweniliów Barańczaka i do jego wierszy funebralnych (wyróżnia je tematyka śmierci), które znaleźć można w każdym z tomików. W Dzienniku porannym są już takie utwory, które zapowiadają późniejsze wiersze o problematyce metafizycznej i zarazem odsłaniają jakże charakterystyczny motyw Barańczakowej wyobraźni poetyckiej: obraz ziemi podzielonej na strefy życia i śmierci. Wiersz Święto Zmarłych uderza sugestywnością takiej wizji:

Podają sobie ręce
pod ziemią; leżąc na wznak, rozpychają
łokciami zgniłe deski, rozgarniają dłońmi
glebę, korzenie traw, odłamki próchna; milcząc
spiskują przeciw nam, zbierają siły;
zbyt wielu już ich;
[…]

Zmarli, uwięzieni w grobach, nadają ziemi jakąś utajoną, straszną w swej potędze energię, podtrzymującą kwitnące na powierzchni życie.

Przydatna praca?

Następna strona: 1 ... 4 5 6 7 ... 8 Następna Pokaż wszystko

Podobne hasła:
Przydatna praca? tak nie 14
głosów
Poleć znajomym

Serwis Sciaga.pl nie odpowiada za treści umieszczanych tekstów, grafik oraz komentarzy pochodzących od użytkowników serwisu.

Zgłoś naruszenie