Warszawa, 28 grudnia 2005
Cześć, Jacku!

Dzięki za list z Karpacza. Tam musi być cudownie. Zazdroszczę Ci zwłaszcza jazdy na desce, no i tych dyskotek z Nataszą, Alą i Julką.
Ja przerwę świąteczną spędziłem, niestety w Warszawie, wolałbym być w górach, ale wiesz... życie nie jest bajką i ten remont mojego pokoju spowodował, że rodzice nie mieli już kasy na mój wyjazd w góry.
Te dni, spędzone, niestety, w domu umila mi na szczęście mój przyjaciel Krzysiek. Nie pamiętam, czy opowiadałem Ci o nim. Jest rok starszy i trochę wyższy ode mnie, chodzi do tej samej szkoły co ja, tyle że do szóstej klasy. Mieszka na moim osiedlu. Znamysię, odkąt się tu przeprowadziliśmy, to znaczy od jakiś trzech lat.
Krzysiu jest takim samym jak my fanem gier komputerowych. W dodatku jego wujek ma kafejkę internetową na naszym osiedlu i czasem chodzimy tam pograć. Jest naprawdę ekstra. Krzysiek to superprzyjaciel, że choć miał możliwość wyjazdu do ciotki w Góry Świętokrzyskie, zrezygnował, żeby mnie nie było przykro i żeby, jak powiedział, pograć trochę ze mną.
Zawsze jest zresztą bardzo lojalny i przyjacielski, ale o coś takiego, że się tak poświęci, nie podejrzewałem go, mówi, że pojedziemy razem na ferii zimowych do jego ciotki. Na sylwka idziemy do kafejki internetowej i będziemy całą noc grać i czatować. Moi rodzice się zgadzili, wójek Krzycha będzie nas pilnował, więc super, prawda? To Krzysiek wymyślił, on ma zawsze doskonałe pomysły. Musisz go kiedyś poznać.
Mam nadzieje, że Ty na sylwestra też będziesz bawił się dobrze. Pozdrów ode mnie Nataszę, Alę i Julkę. Do zobaczenia lada dzień w Krakowie! Wybieramy się do Was z moimi rodzicami na początku stycznia.
Filip

Przydatna praca?
Przydatna praca? tak nie 44
głosów
Poleć znajomym

Serwis Sciaga.pl nie odpowiada za treści umieszczanych tekstów, grafik oraz komentarzy pochodzących od użytkowników serwisu.

Zgłoś naruszenie