Przydatność 30%

Przyczyny i skutki stworzenia Europejskich potęg kolonialnych przełomu XV – XVII wieku.

Autor: Azzido

Najważniejszym procesem w dziejach świata po 1490 roku była ekspansja Europejczyków
i rozpowszechnianie się cywilizacji europejskiej na całej kuli ziemskiej. Do tego czasu generalnie to świat naciskał na Europę, teraz role się odwróciły. W XVI wieku Europa jednak dalej pozostawała na peryferiach świata cywilizowanego zaćmiona przez Chiny dynastii Ming i przez wzrastające w siłę bliskowschodnie imperia Osmanów, Safawidów i Mongołów. Islam jednocześnie zdobywał nowych wyznawców w Azji Centralnej i Afryce w państwach Sudanu.
Całość obszaru zajmowanego przez wielkie cywilizacje była stosunkowo niewielka. Prawie 80% powierzchni Ziemi zamieszkiwali albo zbieracze, albo pasterze (jak w Australii i na większości obszarów syberyjskich, w Ameryce Północnej i większości Afryki) lub też rolnicy uprawiający ziemię ręcznie (szczególnie w Azji Południowo-Wschodniej, zachodniej Afryce oraz w Ameryce Środkowej i Południowej).
Jednakże rolnictwo z użyciem radła okazało się dużo bardziej produktywne, a stosunkowo niewielki obszar uprawiany z jego pomocą zamieszkiwało od dwóch trzecich do trzech czwartych ludności świata.
Do 1490 roku w świecie istniał względnie stały podział rasowy. Choć chrześcijanie i muzułmanie z całej Eurazji odbywali pielgrzymki do swoich świętych miejsc, to jednak rzadko się osiedlali poza własnym kręgiem kulturowym. Z kolei liczba kupców, którzy przemierzali Azję wzdłuż wszerz, ciągle pozostawała znikoma. Na początku XV wieku muzułmański admirał z Chin, Zheng He, odbył kilka podróży, których efektem było rozszerzenie wpływów Państwa Środka z dynastii Ming, ale nie wiązały się one z ruchami ludności.
A zatem do 1490 roku negroidzi skoncentrowani byli w Afryce na południe od Sahary i na nielicznych wyspach Pacyfiku. Mongoloidzi zamieszkiwali Azję i obie Ameryki, europoedzi żyli w Europie, Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie oraz w Indiach, wreszcie australoidzi w Australii i niektórych wyspach Oceanii. W 1800 roku układ diametralne się zmienił w wyniku sześciu migracji miedzy kontynentalnych: z Europy i Afryki do Ameryki i (później) Australii; z Rosji na Syberię; z Chin do Azji Południowo-Wschodniej i z Indii do Afryki, Azji Południowo-Wschodniej i na Antyle. Największe zmiany zaszły na obu kontynentach amerykańskich, gdzie ludność miejscowa niemalże zanikła w ciągu wieku po najeździe Europejczyków i zastąpiona została Białymi i Murzynami, a w niektórych częściach Ameryki Łacińskiej Metysami.
Jednakże nie należy wyolbrzymiać tępa tych przemian. Choć w Ameryce imperia Azteków i Inków upadły nagle w 1521 1533 roku, wszędzie polityczny wpływ Europy był ograniczony aż do XVIII wieku. Chiny i Japonia były nienaruszone przez Europejczyków, Indie zaś trzymały ich na odległość przez 250 lat po przybyciu Vasco da Gamy w 1498 roku. Tutaj, podobnie jak w Afryce i Azji Południowo-Wschodniej, obecność Europejczyków ograniczała się do działalności handlowej w fortach i innych punktach nadmorskich. Wpływy kulturowe były chyba jeszcze bardziej nikłe. Chrześcijaństwo znajdowało niewielu wyznawców, chyba że narzucane było przez zdobywców, jak w Ameryce i na Filipinach. Dopiero zaplecze zachodniej technologii w XIX wieku zmieniło sytuację.
Stosunkową słabość cywilizacji Azteków i Inków w Ameryce oraz królestw afrykańskich w Sudanie, mimo ich wielkich osiągnięć, można częściowo wytłumaczyć izolacją geograficzną i brakiem wpływów zewnętrznych, a z drugiej strony ręczną uprawą ziemi. Po 1492 roku, kiedy wszystkie kontynenty po raz pierwszy znalazły się w stałym kontakcie ze sobą, wiele z tych cywilizacji pozaeuropejskich nie miało do zaoferowania nic oprócz wątłego oporu wobec agresji na zewnątrz. Należy zatem podkreślić, że tereny, które dawniej były odseparowane od reszty świata, nie włączyły się całkowicie w gospodarkę światową przed XIX wiekiem. Do pełniejszej integracji przyczyniło się dopiero otwarcie Kanału Sueskiego i budowa kolei transkontynentalnych w Ameryce, Afryce i na Syberii. Jednakże pierwsze kroki łączące cały świat w jeden organizm miały miejsce w ciągu trzech wieków, które nastąpiły po 1492 roku.
Do początku XV stulecia Europejczycy, wśród których nie brakowało dzielnych żeglarzy pływających na dużych żaglowcach, rzadko opuszczali spokojne wody Morza Śródziemnego ograniczając się do żeglugi przybrzeżnej po Oceanie Atlantyckim. Handel z krajami Orientu odbywał się głównie drogą lądową, podróżowały właściwie towary, a nie ludzie. Dlatego też niewielu Europejczyków docierało do Indii.
Na początku XV wieku, u progu wielkich odkryć geograficznych, o świecie i jego geografii wiedzieli sporo arabscy kupcy pośredniczący w handlu między krajami basenu Morza Śródziemnego a Indiami i Afryką Wschodnią. Motywy, które popchnęły Europejczyków do śmiałych podróży, były różne. Z pewnością powodowała nimi chęć otwarcia nowych szlaków handlowych i uzależnienia się od arabskich pośredników. Pragnienie wielkich bogactw rozbudzały też legendy o złotych miastach i bajecznych bogactwach Wschodu.
Z końcem XV wieku produkcja towarowa i handel poczyniły w Europie zachodniej znaczne postępy, wskutek czego wzrosło silnie zapotrzebowanie na pieniądze, będące powszechnym środkiem wymiany. Jednocześnie wśród wyższych klas społeczeństwa wzrosło pragnienie do gromadzenia bogactw. Jednym ze środków szybkiego wzbogacania się był handel z Azją, którego znaczenie od czasu wypraw krzyżowych wciąż rosło. Wschód zaopatrywał Europejczyków w przedmioty zbytku. Przyprawy korzenne (pieprz, goździki, cynamon, imbir, gałka muszkatołowa) przywożone z Indii i Moluków stały się ulubionymi dodatkami do potraw w bogatych domach. Także perfumy, tkaniny i kadzidło arabskie cieszyły się popularnością. Indie, Chiny i Japonia uchodziły za kraje obfitujące w złoto i drogie kamienie.
Europejczycy widzieli również wielkie korzyści w opanowaniu dróg handlowych na morzach południowej Azji, którymi to szlakami biegł między krajami Wschodu ożywiony handel, znajdujący się w rękach kupców arabskich, indyjskich, malajskich i chińskich. Kraje zachodnioeuropejskie nie pozostawały w bezpośrednich stosunkach handlowych z krajami Wschodu i nie czerpały z niego zysków. Bilans był ujemny, więc pieniądz metalowy odpływał z krajów europejskich na Wschód, co spowodowało jeszcze większy brak szlachetnych kruszców w Europie. Poza tym na skutek rozpadu imperium mongolskiego ustał handel karawanowy między Europą a Chinami i Indiami przez Azję Środkową i Mongolię. Zaś upadek Konstantynopola i podboje tureckie zamknęły drogę handlową na Wschód przez Azję Mniejszą i Syrię. Trzeci szlak handlowy, prowadzący na Wschód przez Morze Czerwone, stanowił monopol sułtanów egipskich, którzy w XV wieku zaczęli pobierać wysokie cła od wszystkich towarów przewożonych tą drogą, toteż handel śródziemnomorski zaczął diametralnie maleć.
Europejczyków pociągały bogactwa nie tylko Azji, ale także Afryki. Kraje Europy południowej prowadziły w owych czasach handel śródziemnomorski z krajami Afryki północnej, głównie z Egiptem. Jednakże do końca XV wieku nie znali większej części tegoż kontynentu. W tymże czasie nadbrzeżne miasta północnej Afryki prowadziły handel z plemionami zamieszkującymi wewnętrzne krainy Sudanu i Afryki tropikalnej, wymieniając się z nimi na kość słoniową i niewolników. Złoto, niewolnicy i inne towary szły z zachodniego Sudanu i z pobrzeża gwinejskiego szlakami karawanowymi przez Saharę do miast Maghrebu i dostawały się w ręce Europejczyków, budząc jednocześnie w nich pragnienie dotarcia morzem do tych nieznanych a bogatych krain afrykańskich. Tak więc zrodziła się chęć poszukiwania nowych dróg morskich do Afryki, Indii i Azji wschodniej.
Jednak dalekie i niebezpieczne podróże morskie, które miały na celu odkrycie nowych dróg do Afryki i na Wschód oraz dla podboju nowych krajów, stały się możliwe dzięki wprowadzeniu ulepszeń w żegludze morskiej i sztuce wojennej. W tym okresie Portugalczycy w czasie swoich wypraw wzdłuż zachodniego wybrzeża Afryki stworzyli w oparciu o genueński typ statku morskiego trzech masztach nowy, szybki i lekki żaglowiec, nadający się do dalekich podróży morskich, zwany karawelą. Miała ona przestronną ładownie, co umożliwiało dalekie podróże, jednak załoga jej była nieliczna.
Według panujących w średniowieczu poglądów ziemia dzieliła się na pięć stref klimatycznych, przy czym sądzono że tylko w dwóch strefach umiarkowanych jest możliwe życie, a wokół obu biegunów znajdują się obszary wiecznego zimna natomiast nad równikiem jest strefa upałów, gdzie morze pożera w płomieniach statki i żeglarzy.
Na niektórych mapach przedstawiano Afrykę jako oddzielny kontynent, który się zwęża ku południowi. Hipoteza o tym że ziemia jest okrągła znalazła wielu zwolenników. Na jej podstawie sądzono, że można dotrzeć drogą morską do wschodniego wybrzeża Azji, płynąc na zachód przez Ocean Atlantycki.
Po podbojach arabskich i utworzeniu kalifatu pierwsze miejsce w handlu i żegludze na Morzu Czerwonym, w Zatoce Perskiej i w zachodniej części Oceanu Indyjskiego zajęli Arabowie. W ich rękach znajdował się Aden, wyspa Sokotra i szereg miast na wschodnim wybrzeżu Afryki. Kupcy arabscy byli pośrednikami w handlu między Azją południową a Europą. Odbywali oni rejsy do Indii, Cejlon, Jawę i do Chin. W wielu miastach południowej Azji powstawały faktorie handlowe, na przykład w Kantonie czy Cuanczou. Nadbrzeżne miasta średniowiecznych Indii przeżywały swój rozkwit. Pewien Chińczyk tak opisywał indyjskie miasto Kalikat: „ Znajduje się tu pieprz, olejek różany, perły, kadzidło, ambra, korale... barwne tkaniny; ale to wszystko przywożą z innych krajów... i kupują tu złoto, srebro, tkaniny bawełniane, niebieską i białą porcelanę, paciorki, rtęć, kamforę, piżmo. Znajdują się tu również wielkie składy, gzie przechowuje się towary...”
Natomiast Portugalia i Hiszpania były pierwszymi krajami europejskimi, które rozpoczęły poszukiwania dróg morskich do Afryki i do Indii. Głównie poszukiwaniami zainteresowana była szlachta, kupcy, duchowni oraz władza królewska. Po zakończonej rekonkwiście masa ubogiej szlachty, dla której wojna z Maurami była jedynym zajęciem, znalazła się w trudnej sytuacji. Hidalgowie ci gardzili jakimkolwiek rodzajem działalności oprócz wojny a na skutek rozwoju gospodarki towarowo-pieniężnej wzrosło zapotrzebowani na pieniądze, więc duża ich część zadłużyła się bardzo szybko u lichwiarzy miejskich.
Tak więc idea wzbogacenia się w Afryce i krajach Wschodu wydawała się bardzo pociągająca dla rycerzy rekonkwisty, którym brakowało zarówno pracy jak i pieniędzy. Pociągała ich do tego także żądza przygód, chęć zdobycia łupów wojennych i sławy , a odkrycia geograficzne, które były trudnym i niebezpiecznym przedsięwzięciem, w zupełności się do tego nadawały. Spośród niezamożnej szlachty portugalskiej i hiszpańskiej wyszli w XV i XVI wieku odważni żeglarze, okrutni zdobywcy zwani konkwistadorami, którzy zniszczyli państwa Azteków i Inków, a także chciwi urzędnicy kolonialni. Zamożni mieszczanie portugalscy i hiszpańscy dawali z chęcią pieniądze na morskie wyprawy, z nadzieją opanowania najważniejszych dróg handlowych i szybkiego wzbogacenia się a co więcej chcieli przodującego stanowiska w handlu europejskim. Natomiast duchowieństwo udzielało sankcji religijnej okrutnym poczynaniom konkwistadorów, bo dzięki ich pomocy zyskiwało szersze grono wiernych spośród plemion i ludów a poza tym wzbogacali się o nowe posiadłości ziemskie i zyskiwali nowe dochody.
W odkryciu nowych krajów i dróg bardzo byli zainteresowani także władcy tych państw, gdyż biedne chłopstwo nie było w stanie dostarczyć królom na tyle pieniędzy na pokrycie wszystkich wydatków. Dlatego widzieli oni wyjście z tych kłopotów poprzez opanowanie ważnych dróg handlowych. Oprócz tego szlachta, która po rekonkwiście została bez zajęcia, stwarzała niebezpieczeństwo dla króla i miast. Królowie Portugalii i Hiszpanii starali się więc zainteresować szlachtę ideą odkrycia i opanowania nowych krajów i dróg handlowych.
Szlak morski łączący włoskie miasta handlowe z krajami Europy północno-zachodniej przechodził przez Cieśninę Gibraltarską i okrążał Półwysep Pirenejski. Wraz z rozwojem handlu morskiego wzrosło znaczenie nadbrzeżnych miast portugalskich i hiszpańskich. Jednakże ekspansja tych krajów mogła iść tylko w kierunku nieznanego Oceanu atlantyckiego , gdyż handel na Morzu Śródziemnym zagarnęły już przedtem nadmorskie republiki miejskich Włoch, zaś handel na Morzu Północnym i Bałtyku opanowała Hanza, związek miast niemieckich. Położenie geograficzne Półwyspu Pirenejskiego, wdzierającego się daleko na zachód w Ocean Atlantycki, sprzyjało takiemu kierunkowi ekspansji Portugalii i Hiszpanii. Kiedy w XV wieku wzrosło w Europie przeświadczenie, że należy poszukać nowych szlaków morskich na Wschód, tylko Hanza nie była tym zainteresowana, gdyż ona zmonopolizowała w swoich rękach cały handel miedzy krajami Europy północno-zachodniej. Także Wenecja była temu przeciwna, gdyż czerpała zyski z handlu śródziemnomorskiego. Wskutek tych przyczyn Portugalia i Hiszpania były pionierami w poszukiwaniu nowych dróg handlowych.
Pierwsza fala, wyruszając z Portugalii, żeglowała wokół Afryki ku Indiom i wykorzystywała lokalnych nawigatorów ze Wschodu. Ostatecznie żeglarze osiągnęli swój cel. Wypłynęli na Ocean Indyjski (1488), dotarli do Malabaru (1498), Malakki (1509) i na Moluki (1512-1513). Druga fala wyruszyła z Hiszpanii i żeglowała na zachód i południowy zachód. Uczestnicy tych wypraw mieli mniej szczęścia w realizacji nakreślonych celów, ale więcej w przypadkowych odkryciach. Hiszpanie natrafili na Indie Zachodnie (1492) i Amerykę Południową (1498). Ostatecznie i oni dotarli do południowo- wschodniej Azji (1521), ale trasą zbyt długą i uciążliwą jak na użytek handlowy. Aby dotrzeć do Oceanu Spokojnego, musieli opłynąć ogromny ląd, który początkowo uważali za jakąś wyspę azjatycką, ale w 1520 roku uznali go za nowy kontynent. Zaczęli od razu zasiedlać nowo poznane obszary . Hiszpańscy i portugalscy odkrywcy łącznie przemierzyli wszystkie oceany, zwłaszcza na półkuli południowej.
Przez większą część XVI wieku państwa iberyjskie, używając siły i strasząc nią, nie pozwalały innym Europejczykom wykorzystywać odkrytych przez siebie tras poza szczególnymi okazjami. Trzecia wielka fala podróży, podjęta przede wszystkim przez Anglików, Francuzów i Holendrów, miała na celu znalezienie alternatywnej drogi do Azji na półkuli północnej-na zachodzie, północnym zachodzie i północnym wschodzie. Choć nie udało się im osiągnąć pierwotnego celu, to jednak odkryli inny ląd ciągnący się od Antyli po Arktykę, otwierając w ten sposób przed Europejczykami drogę do eksploracji Ameryki Pn.
W ciągu XV-XVII wieku dzięki śmiałym wyprawom żeglarzy i podróżników z wielu krajów europejskich została odkryta i zbadana większa część lądów kuli ziemskiej a także morza i oceany, które oblewają te lądy. Zostały więc utorowane najważniejsze drogi morskie, dzięki którym zostały w ten sposób powiązane kontynenty. Niestety jak wszystko ma swoje plusy i minusy, tak tutaj kolonizacja przyczyniła się do okrutnego ujarzmienia i tępienia mieszkańców odkrytych krajów, które dla poszukiwaczy skarbów i zysków stały się obiektem okrutnej grabieży i eksploatacji. Oszustwo, podstęp i tępienie miejscowej ludności stanowiły główną metody zdobywców. System kolonialny pozwolił nagromadzić w rękach burżuazji europejskiej środki pieniężne, które były niezbędne do organizacji wielkiej produkcji kapitalistycznej, co więcej stwarzał rynek zbytu dla tej produkcji. Wraz z powstaniem systemu kolonialnego zaczął się kształtować rynek światowy, co ciągnęło za sobą rozwój stosunków kapitalistycznych w Europie zachodniej.
Do wzrostu znaczenia burżuazji przyczyniła się także tzw. rewolucja cen w XVI-XVII stuleciu, która spowodowana była przywozem z Ameryki dużych ilości złota i srebra.
W połowie XVI wieku w koloniach wydobywano pięć razy więcej metali szlachetnych niż w Europie przed podbojem Ameryki. Natomiast ilość monety kruszcowej, która była w obiegu wzrosła przez XVI wiek ponad cztery razy. Napływ taniego złota i srebra spowodował więc gwałtowny spadek siły nabywczej pieniądza oraz ogromny wzrost cen na wszystkie towary rolnicze a także przemysłowe.
W mieście na skutek wzrostu cen najbardziej ucierpieli ludzie, którzy otrzymywali płacę roboczą, natomiast bogaciła się burżuazja. Natomiast na wsi wzbogacili się ci spośród szlachty, którzy zakładali nowego typu gospodarstwa, z zastosowaniem pracy najemnej. Zbywali oni towar na rynku po wysokich cenach. Wzbogacali się także zamożni chłopi, którzy też sprzedawali większą część swojej produkcji rolnej. Oprócz nich zyskali także ci właściciele ziemscy, którzy wypuszczali grunty w krótkoterminową dzierżawę. Skorzystali również dzierżawcy długoterminowi i chłopi korzystający z pańskiej ziemi, którzy płacili panu stałą rentę pieniężną. W ruinę zaś popadali feudałowie oraz wielcy właściciele ziemscy, gdyż większą część swych gruntów oddali w długoterminową dzierżawę pod warunkiem otrzymania stałej renty pieniężnej. Feudałowie starali się zmniejszyć swoje straty, tam gdzie było to możliwe, zwiększając swój nacisk na chłopów, podwyższając im rentę pieniężną, przechodząc od czynszu pieniężnego na opłaty w naturze, jak również usuwając chłopów z ziemi. W skutek „rewolucji cen” ucierpieli ubożsi chłopi, którzy zostali zmuszeni do sprzedania swojej siły roboczej, a także najemni robotnicy rolni .
W następstwie kolonizacji wzrosły kontakty Europy z krajami Afryki, Azji południowej i wschodniej i po raz pierwszy nawiązane zostały stosunki z Ameryką. Handel nabrał światowego charakteru. Morze Śródziemne nie było już głównym punktem w dziedzinie gospodarczej, lecz stał się nim Atlantyk. Swoją pozycję straciły zatem kraje Europy południowej, na czele z miastami włoskimi, które wcześniej pośredniczyły między Europą a Wschodem. Wzrosło natomiast znaczenie nowych ośrodków handlowych: Lizbony w Portugalii, Sewilli w Hiszpanii oraz Antwerpii w Niderlandach.
Antwerpia stała się najbogatszym miastem Europy. Prowadzono tam handel na szeroką skalę towarami kolonialnymi, głównie korzeniami, przeprowadzano wielki międzynarodowe operacje handlowe i kredytowe. W Antwerpii panowała zupełnie inna w tej dziedzinie swoboda. W 1531 roku wystawiła Antwerpia osobny gmach dla dokonywania przedsięwzięć handlowych i finansowych. Była to giełda z charakterystycznym napisem: „Na potrzeby kupców wszystkich nacji i języków”. Kiedy nabywca zawierał transakcję w gmachu, to oglądał tylko próbki towarów. Weksle notowano na giełdzie jako papiery wartościowe. Pojawił się całkiem nowy system osiągania zysków, zwany spekulacją giełdową.
W wyniku odkryć geograficznych powstały ogromne imperia kolonialne szczególnie Hiszpanii i Portugalii. Hiszpanie opanowali cała Amerykę Środkową i Południową z wyjątkiem Brazylii. Portugalczycy natomiast Brazylię, wiele punktów na wybrzeżach Afryki, Półwyspu Arabskiego oraz Indii.
Podsumowując można stwierdzić, że istotnym motorem wypraw odkrywczych była chęć zdobycia złota, srebra, pereł, szlachetnych kamieni i korzeni. W Ameryce Hiszpanie rabowali bezwzględnie skarby nagromadzone przez Azteków i Inków, a gdy uległy one wyczerpaniu, sami rozpoczęli eksploatację szlachetnych metali. W kopalniach zatrudniali jako niewolników Indian, którzy jednak na skutek ciężkiej pracy, do której nie byli przyzwyczajeni, i złego traktowania masowo wymierali. Na ich miejsce Hiszpanie zaczęli sprowadzać murzyńskich niewolników z Afryki.
Rząd hiszpański prowadził świadomą politykę kolonizacyjną. Konkwistadorzy otrzymywali ogromne nadania ziemskie, w których zmuszał do bezpłatnej pracy tubylczą ludność.
W Hiszpanii zachęcano zubożałą szlachtę i rzemieślników do osiedlania się w koloniach. Toteż wielu ludzi korzystało z tej możliwości, bowiem w koloniach można się było szybciej
i łatwiej wzbogacić, niż w metropolii.
Odmienny charakter posiadały kolonie portugalskie. Były to raczej faktorie handlowe zakładane na wybrzeżach opanowanych przez Portugalczyków, bowiem Portugalia miała zbyt mało ludności, by mogła w pełni skolonizować swoje posiadłości zamorskie. Dzięki faktoriom handlowy i daninom narzuconym na W odpowiedzi na władców krajów położonych w ich pobliżu Portugalczycy opanowali handel z Indiami, będąc głównym dostarczycielem korzeni na rynku europejskim, zaś stolicą handlu korzennego stała się Lizbona. Handel ten przyniósł Portugalczykom ogromne zyski.
W związku z stworzeniem europejskich potęg kolonialnych dokonały się poważne przemiany w dziedzinie handlu, rozszerzył się znacznie jego zasięg. Objął on bowiem nowo odkryte lądy oraz Indie, Cejlon i wyspy Archipelagu Malajskiego. Wydłużyły się znacznie szlaki handlowe, powstawały nowe, traciły często znacznie stare. Wielką rolę zaczął odgrywać szlak handlowy między Europą a Ameryką przez Atlantyk, droga morska wokół Afryki do Indii oraz handel bałtycki. Zmniejszyło się znaczenie handlu lewantyńskiego, czyli handlu z Bliskim Wschodem. Na skutek wzrostu produkcji rzemieślniczej i przemysłowej zwiększyła się znacznie masa towarów przeznaczonych do wymiany. Rozwojowi handlu sprzyjało zwiększenie ilości pieniędzy bitych z przywożonego z Ameryki złota i srebra. Ponadto rządy poszczególnych państw popierały handel, upatrując w nim źródła poważnych dochodów nie tylko dla kupców, ale także z korzyścią dla skarbu państwa.
Udoskonaleniu uległy formy organizacyjne handlu międzynarodowego. W drugiej połowie XVI wieku w Anglii pojawiły się wielkie spółki kupieckie, które nazywano kompaniami, a specjalizowały się handlem z wieloma zakątkami świata. Dostawały one liczne przywileje jednocześnie od królów angielskich, jak również i od władców krajów, z którymi utrzymywały stosunki handlowe, na przykład zwalnianie od ceł oraz prawo zakładania kantorów wymiennych. Istniały specjalne kompanie do handlu z Rosją, na Bałtyku, na Morzu Śródziemnym, z Ameryką i Indiami. Największe znaczenie zdobyła założona w 1600 roku Kompania Wschodnioindyjska, która zmonopolizowała w swoich rękach handel z Indiami.
Za przykładem Anglików poszły inne państwa, wkrótce po tym powstały nowe kompanie handlowe w Niderlandach i we Francji.
Wielki handel międzynarodowy był skupiony w portach i miastach portowych. Początkowo największą rolę w handlu z Indiami i wyspami Archipelagu Malajskiego odgrywała Lizbona, zaś nieco później Londyn. Handel z Ameryką koncentrował na początku w Sewilli, natomiast potem Kadyksie. W Europie Północnej największe znaczenie posiadała Antwerpia, w której zbiegały się drogi handlowe z Bałtyku, Niemiec, Anglii, Hiszpanii i Portugalii. Natomiast pod koniec XVI wieku tę rolę przejął Amsterdam.
Tak więc odkrycie wielkich potęg kolonialnych, oprócz tego, że przyniosło wiele korzyści i zysków, które całkowicie zmieniły ówczesny świat, to również wiele strat i złego.
Pomimo, że napłynęło wiele cennych kruszców czy innych produktów jak korzenie, herbata, kawa, tytoń i wszelakiego rodzaju owoce i warzywa, to jednak na ich skutki nie trzeba było zbyt długo czekać. Głównym było wyniszczenie cywilizacji Majów, Azteków i Inków. Poza tym przywieziono z stamtąd nieznane choroby, które można powiedzieć zdziesiątkowały Europę, wzrósł także stopień migracji Europejczyków . Jednak większa ich część doprowadziła do tego, że ludzkość ruszyła naprzód. Poszerzono bowiem wiedze o świecie, jak to że pozyskano niezbite dowody świadczące o tym, że Ziemia jest okrągła i odkryto wiele nowych gwiazd po południowej stronie równika. Zapoczątkowana ekspansja doprowadziła do napływu czarnych niewolników, a co za tym idzie, rozwój osadnictwa. Wszystko jednak ma swoje złe i dobre strony, a czy poszukiwanie nowych dróg i stworzenie nowych koloni na przełomie XV i XVII wieku było dobrym wyborem czy też lepiej było zaniechać tych wszystkich wypraw, to tego się nigdy nie dowiemy.













Przydatna praca?
Przydatna praca? tak nie 66
głosów
Poleć znajomym

Serwis Sciaga.pl nie odpowiada za treści umieszczanych tekstów, grafik oraz komentarzy pochodzących od użytkowników serwisu.

Zgłoś naruszenie