Dawno,dawno temu, za siedmioma lasami i ośmioma górami, w wiosce żył wikliniarz Arnold z synem Mikołajem. Wyplatali co dzień po kilkanaście wiklinowych koszy, ich praca była ciężka. Pewnej nocy zdarzyło się nieszczęście, niespodziewanie zjawiła się zła wróżka i zniszczyła czarodziejską różdżką wszystkie piekne wyplecione kosze. Arnold i jego syn byli zrozpaczeni, łzy cisneły im się do oczu. Jednak nie poddali się, co dzień robili nowe kosze z nadzieją , że zły czar pryśnie. Rankiem okazało się, że były zniszczone. W końcu syn Arnolda wybrał się do pustelniks po pomoc. Pustelnik dał mu mądra rade, żeby do koszy wplódł gałązkę czarodziejskiej brzózki. Tak zrobili, ojciec wplótł je w kosze.
W nocy znowu zjawiła się zła wróżka ze swoją czarodziejską różdżką. Chciała zniszczyć pracę wikliniarza, ale jej się nie udało. Gdy tylko dotkneła koszyka, nagle zmieniła się w drobniutki czarny pył. Ciężka praca Arnolda ocalała. Odtąd ojciec i syn szybko się wzbogacili, bo wszyscy chcieli posiadać jego piękne i niezwykłe kosze.

Przydatna praca?
W słowniku:
Przydatna praca? tak nie 197
głosów
Poleć znajomym

Serwis Sciaga.pl nie odpowiada za treści umieszczanych tekstów, grafik oraz komentarzy pochodzących od użytkowników serwisu.

Zgłoś naruszenie