Przydatność 60%

Walka dobra ze złem.

Autor:

MISTRZ I MAŁGORZATA
Kolejnym, aczkolwiek niecodziennym przykładem walki dobra ze złem jest powieść Bułhakowa ?Mistrz i Małgorzata?. Akcja powieści rozgrywa się w dwóch planach - realistycznym i metafizycznym. Zdarzenia obu tych planów rozgrywają się w Moskwie w latach trzydziestych XX wieku. Oba te plany ściśle się przenikają. Postaci fantastyczne, Woland i jego pomocnicy, bardzo mocno ingerują w moskiewską rzeczywistość. Działalność Wolanda i jego diabelskiej świty zmienia obraz miasta do tego stopnia, że wraz z rozwojem akcji stopniowo traci ono swoje realistyczne oblicze.

Ale co najciekawsze, zło gości, o dziwo, tylko w realności moskiewskiej. Świat metafizyczny, zaludniony przez szatana i jego kompanów, Piłata, Boga, jest siedliskiem dobra. Wydaje się to sprzecznością. Jak bowiem szatan Woland może być dobry? W zestawieniu z moskiewską komunistyczną rzeczywistością szatan jest dobrem. Nie wynika to z jego istoty, lecz z tego, że Bóg zechciał uczynić z szatana swoje narzędzie w Moskwie.

Toteż w powieści walka dobra ze złem rozgrywa się miedzy bohaterami rzeczywistego świata Moskwy początku tego XX, a szatanem, który realizuje boskie zamiary w stosunku do tego świata.

W powieści Moskwa jest siedliskiem zła, zła, jakie ludzie potrafią sobie wyrządzać nawzajem. Totalitarna rzeczywistość miasta jest z niedobra. Odrzuca ona istnienie świata pozazmysłowego, nakazuje przyjęcie ateistycznej postawy w życiu. W takim świecie ludzie tracą wartości wytworzone przez tysiąclecia cywilizacji. Zwykła moralność zastąpiona zostaje moralnością socjalistyczną. Skrępowano ludzką swobodę myślenia. Ludziom wpajano, że nie ma Boga, nie ma diabła, nie ma duchów, ani żadnych nadprzyrodzonych zjawisk. Jest partia, jest kolektyw i im trzeba być posłusznym. Publicznym wrogiem stawał się każdy, kto ośmielił się mieć odmienne od oficjalnego spojrzenie na życie i problemy świata. W takim zepsutym świecie szatan nie miał wiele do roboty. To system socjalistyczny doskonale psuła ludzi i popychała ich na drogę grzechu.

Mieszkańcy Moskwy, chcąc nie chcąc, stawali się źli. Bowiem żeby do czegoś dojść w życiu, wciąż trzeba było kłamać. Posiadanie dóbr, stanowiska, przywileje nie zależały od ludzkich zdolności, a od kaprysów partyjnych dygnitarzy. Aby więc coś uzyskać, trzeba mieć było przychylność swoich przełożonych. Zdobywało się ją przekupstwem i pochlebstwem. Kwitło łapówkarstwo, a fałszywość i dwulicowość stawały się najwyższymi cnotami, znacznie ułatwiającymi życie. Tak wyglądała moskiewska codzienność.

W takim świecie nie było miejsca dla ludzi dobrych, kierujących się przedrewolucyjną moralnością. Ludzie dobrzy i wrażliwi, których moskiewska rzeczywistość napawała odrazą i wstrętem, zapełniali psychiatryczne kliniki i więzienia jako wrogowie publiczni, nie potrafiący korzystać z dobrodziejstw ustroju.

Taki los spotkał Mistrza.

Przydatna praca?

Następna strona: 1 2 3 Następna Pokaż wszystko

Wersja ściąga:
Przydatna praca? tak nie 117
głosów
Poleć znajomym

Serwis Sciaga.pl nie odpowiada za treści umieszczanych tekstów, grafik oraz komentarzy pochodzących od użytkowników serwisu.

Zgłoś naruszenie