• image
  • image
  • image
  • image
  • image
  • image
  • image

Tristan to jeden z głównych bohaterów romansu J. Bedier pt. ?Dzieje Tristana i Izoldy?. Syn króla Riwalena i królewny kornwalijskiej Blancheflor urodził się, gdy jego ojciec już nie żył. Wkrótce jego matka też zmarła, ale przed śmiercią zdążyła dać mu imię, które po łacinie oznaczało smutek (łac. tristis ? smutny). Wychowywał go Rohołat marszałek zamordowanego ojca Tristana. Sztuki rycerskiej uczył go wierny giermek Gorwenal. Gdy był już starszy, znalazł się na wyspie Kornwalii i tam służył królowi Markowi. Miał przyjaciela Kaherdyna, którego siostra Izolda o Białych Dłoniach była żoną Tristana, lecz nie kochał jej tak bardzo jak Izoldę o Jasnych Włosach.
Dokładnego opisu wyglądu nie znamy. Jedynie domyśleć się można, że tak jak wielu znakomitych rycerzy był pięknym i umięśnionym młodzieńcem. Posiadał on miecz, którego koniec był wyszczerbiony, dlatego, że zabił odwiecznego wroga Kornwalii. Tristan był energicznym, wesołym i pogodnym młodzieńcem. Waleczności i odwagi zazdrościli mu wszyscy zacni rycerze. To on jako jedyny przyjął wyzwanie Morhołota. Tylko Tristan miał odwagę walczyć, a potem zabić potężnego wojownika. Jak przystało na średniowiecznego rycerza był honorowy, prawdomówny, dotrzymywał słowa. Cechowała go uczciwość, chcąc pokazać, że nie zależy mu na majątku króla, postanowił znaleźć mu żonę. Charakter miał silny. Wiedział, że nie może być z Izoldą o Jasnych włosach, ale wciąż odchodził. Ta miłość była dla niego wielkim cierpieniem i utrapieniem, ale nigdy się nie poddawał, jak przystało na wzór średniowiecznego rycerza. Miał egoistyczne podejście do uczucia, którym darzył Izoldę o Jasnych Włosach. Gdy król mu przebaczył i pozwolił wrócić na dwór, Tristan łamał zakazy i spotykał się dalej z Izoldą. Podróżował i zwiedzał różne miejsca. Pokazywał swoją siłę walcząc z różnymi niebezpiecznymi stworami, przy tym ratując innych. Nigdy nie zapomniał o swojej ukochanej. To dla niej podarował psa, który daje szczęście temu, kto go pogłaszcze. Bardzo oddany Bogu. Przeważnie, gdy strzelał z łuku wypowiadał słowa ?niechaj Bóg prowadzi tę strzałę?. Stwórca najwidoczniej polubił parę kochanków, bo zawsze im pomagał wychodzić z opresji. Uratował Tristana, kiedy ten skakał z okna w kaplicy. Nie był oddany swojej ojczyźnie, gdyż zostawił ją, wolał być na Tyntagielu. Chłopiec bardzo zdolny. Już w młodym wieku nauczył się pięknie grac na harfie, władać kopią, mieczem, łukiem, tarczą, rzucać kamiennymi pociskami. Był bardzo wysportowany i znał sztukę myśliwską, dzięki niej dostał się na dwór króla Marka. Miał dobra orientacje w terenie, gdyż nie zgubił się w lesie moreńskim i widział jak budować szałasy.
Tristan na początku był wzorem średniowiecznego rycerza, a na koniec już nie. Stał się egoistą, zbrodniarzem i nie umiał żyć według pewnych zasad. Król Marek darzył go wielką miłością, skoro go nie zabił. Uważam, że mężny wojownik jakim był kochanek Izoldy, jest jednak pozytywną postacią w całej powieści. To nie była jego wina, że tak się potoczyły losy obojga kochanków.

Przydatna praca?
Wersja ściąga:
Przydatna praca? tak nie 7
głosów
Poleć znajomym

Serwis Sciaga.pl nie odpowiada za treści umieszczanych tekstów, grafik oraz komentarzy pochodzących od użytkowników serwisu.

Zgłoś naruszenie