Książka pod tytułem ? Alchemik? ma 209 stron, oto jej streszczenie:
Cała historia opiera się na losach i przygodach chłopca, Anglika o imieniu Santiago, był on pasterzem i kochał swój zawód, posiadał wiele owiec. Pewnego dnia, gdy udał się do miasteczka oddać wełnę z owiec usiadł na rynku z nowo wypożyczoną książką, gdy podszedł do niego pewien Starzec. Opowiadał mu o swoim w pół spełnionym życiu, o wszystkich przygodach jakie go spotkały, o obcowaniu z kobietami, a nawet o pierwszej przygodzie erotycznej? Młodzieniec nie chciał go słuchać, ale wewnętrzne bicie serca nakazywało mu wysłuchać starca, nie wiedział on jednak o tym, że Starzec jest Królem Salem, ponieważ był ubrany jak zwykły biedak w szaty dla niepoznaki. Król potrafił czytać w ludzkich myślach, od razu powiedział mu o jego własnej legendzie, jaka ma go spotkać, bo ma ona uledz zmianie. Potem, gdy chłopiec przekonał się już do staruszka Król powiedział mu o skarbie w piramidach w Egipcie, od razu młodzieńca to zainteresowało, ale nie chciał do końca opuścić swych owiec, wiedział, że gdyby zdecydował się na taki los nigdy by już do swych owiec nie powrócił- by je stracił? Starzec za wywróżenie przyszłości pragnął jednak zapłaty w postaci co dziesiątej owcy z jego stada, młodzieniec oddał starcowi te kilka owiec i ruszył w wielką podróż. Oczywiście za te owce dostał odpowiednią zapłatę od starca. Szukał człowieka, który mógłby go przeprowadzić przez pustynię, znalazł chłopca, który go oszukał, bo w tłumie, gdy Santiago spuścił go na dwie sekundy ze wzroku on wykorzystał tą chwilę i uciekł razem z zakupionymi wielbłądami, jakie powierzył mu Anglik dając mu pieniądze, aby je kupił. Nie miał już więcej pieniędzy na dalszą podróż, musiał się zastanowić , co ma począć. Doszedł do wniosku, że będzie zarabiał, poszedł do sklepu, w którym sprzedawca nie miał zbyt dużo klientów. Pomógł mu wyczyścić kryształy, jakie sprzedawał i spytał się o pełen etat, sprzedawca od razu zgodził się na pomysł młodego mężczyzny. Pracował tam przez okrągły rok i zarobił mnóstwo pieniędzy, jakie pozwoliły by mu zakupić co najmniej 120 owiec. Postanowił wybrać się dalej w niespełnioną podróż- podróż po skarb? ?Zapisał? się do karawany, jaka ruszała do Egiptu, spotkał tam chłopca w jego wieku, ale Hiszpana, miłego, mądrego i co najważniejsze dobrego kolegę. Powiedział mu wstęp do alchemii. Karawana była w stałym stresie, ponieważ w pobliżu według człowieka prowadzącego wielbłądy są nieustające walki klanów, trochę przestraszył naszego bohatera, ale nie bał się aż tak bardzo jak jego kolega, nie spanikował. Szansa na dotarcie do oazy była niezbyt duża, ale jednak istniała, Santiago wierzył, że uda im się dotrzeć do miejsca spoczynku. Następnego dnia, gdy tylko otworzył oczy nie wierzył własnym oczom, dotarli ?Spotkał Fatimę przy studni z wodą na oazie, zamienił z nią kilka słów, potem się przytulili i ruszył dalej, następna misja- musiał dojść do obozu wroga. Gdy wracał spotkał jeźdźca, władającego szablą, przestraszył się go. Był mile zaskoczony, gdy był to człowiek przyjaźnie nastawiony- był to alchemik. Zaprzyjaźnili się i ruszyli razem do piramid, spotkali po drodze drugi klan, który zmierzał w stronę pierwszego obozu, zabrali ich do obozu i dokładnie przesłuchano , na początku doszli do wniosku, że są zdrajcami, ponieważ widziano ich dzień wcześniej w obozie wroga, alchemik przekonał ich, że racji nie mają, musiał to jednak udowodnić- musiał ?? zrobić wiatr?? z młodym człowiekiem, towarzyszem ?

Przydatna praca?
Przydatna praca? tak nie 542
głosów
Poleć znajomym

Serwis Sciaga.pl nie odpowiada za treści umieszczanych tekstów, grafik oraz komentarzy pochodzących od użytkowników serwisu.

Zgłoś naruszenie