John Ronald Reuel Tolkien - autor "Hobbita" trylogii i wielu innych książek, które przyciągają zarówno dzieci, jak i dorosłych. Twórca języka elfów, student angielszczyzny. Zapraszamy do wysłuchania wywiadu z nim.

Dziennikarze: Dzień dobry. Czy mógłby pan udzielić nam odpowiedzi na kilka pytań?

Tolkien: Dzień dobry. Oczywiście, chętnie z wami porozmawiam.

D: Pańskie nazwisko wskazuje na to, że ma pan niemieckie korzenie...

T: Moi przodkowie pochodzili z terenów Dolnej Saksonii. Jednak nie jestem Niemcem, mimo, iż rzeczywiście moje nazwisko pochodzi z tego kraju.

D: Podobno jako dziecko mieszkał pan w odległych krajach Afryki Południowej. Jak wspomina pan swoje dzieciństwo?

T: Tak, to prawda. Mieszkałem w Bloemfontein w Afryce. Moje dzieciństwo uważam za naprawdę wspaniałe. Nawet po tylu latach dokładnie pamiętam niektóre historie. W mojej pamięci doskonale utrwalił się charakterystyczny, afrykański krajobraz, kąpiele w Oceanie Indyjskim, czy chociażby Boże Narodzenie, kiedy to zamiast choinki mieliśmy więdnącego eukaliptusa. Bardzo dobrze pamiętam również ukąszenie jadowitego pająka, które jest moim najgorszym wspomnieniem z dzieciństwa. Spowodowało ono straszliwy lęk przed pająkami. Jednak mimo tych niemiłych wspomnień, uważam, że miałem bardzo udane dzieciństwo.

D: Jak poradził sobie pan po śmierci matki? Miał pan przecież dopiero 12 lat.

T: Moja mama cierpiała na cukrzycę, chorobę, która w tamtych czasach była nieuleczalna i prowadziła do śmierci. Byliśmy z bratem do tego stopniowo przygotowywani. Wiedzieliśmy, że kiedyś może jej zabraknąć. Kiedy tak się stało, zaopiekował się nami ksiądz Francis Xavier Morgan, gdyż tak chciała przed śmiercią mama. Był to przyjaciel naszej rodziny, zostaliśmy z nim aż do osiągnięcia pełnoletności.

D: A co z miłością? Jak potoczyły się losy pańskie i pańskiej pierwszej dziewczyny? Wiemy, że ten związek nie był w pełni akceptowany.

T: Tak... To dosyć skomplikowana historia. Miałem wtedy jakieś 16 lat. Zakochałem się po raz pierwszy i jak się później okazało, po raz ostatni. Wybranką mojego serca była Edith Mary Bratt. Dorośli, a zwłaszcza ksiądz Morgan byli bardzo przeciwni naszemu związkowi, gdyż Edith była ode mnie starsza o 3 lata, a na dodatek wyznawała inną wiarę. Pod ich naciskiem, oficjalnie rozstaliśmy się, jednak spotykaliśmy się potajemnie. Jednak wyszło to na jaw i Edith wyjechała, przez co rozstaliśmy się na 3 lata, co jeszcze bardziej wzmocniło nasze uczucie. Kiedy osiągnąłem pełnoletność, oświadczyłem się ukochanej, a 3 lata później wzięliśmy ślub.

D: Mógłby pan opowiedzieć nam coś o stowarzyszeniu T.C.B.S ?

T: Oczywiście. Stowarzyszeni T.C.B.S nosiło wcześniej nazwę "Klub Herbaciany". Zmieniliśmy ją, ponieważ w tej drugiej formie była bardziej tajemnicza. Stowarzyszenie to stworzyłem wspólnie ze szkolnymi przyjaciółmi.

Przydatna praca?

Następna strona: 1 2 Następna Pokaż wszystko

Wersja ściąga:
W słowniku:
Przydatna praca? tak nie 108
głosów
Poleć znajomym

Serwis Sciaga.pl nie odpowiada za treści umieszczanych tekstów, grafik oraz komentarzy pochodzących od użytkowników serwisu.

Zgłoś naruszenie
JAK DOBRZE ZNASZ JĘZYK ANGIELSKI? x ads

Otrzymałaś kupon na darmowe lekcje angielskiego.

3 MIESIĄCE NAUKI MOŻESZ MIEĆ GRATIS.
Odbierz kupon rabatowy