profil

Życie ludzi w obozach koncentracyjnych

Ostatnia aktualizacja: 2021-05-02
poleca 84% 2870 głosów

Treść
Grafika
Filmy
Komentarze

Tadeusz Borowski znany, głownie jako autor zbioru opowiadań, był naocznym świadkiem wydarzeń, które opisał. Przebywał w obozach niemieckich. Jako jeden z więźniów, doznawał cierpień i okrucieństw, jakie miały miejsce podczas II wojny światowej. Głównym bohaterem opowiadań Borowskiego jest Tadek, myląco podobny do swego "stwórcy", jednak są to zupełnie inne postacie, których nie można utożsamiać ze sobą.

Na początku fragmentu opowiadania, autor opisuje zasady funkcjonowania obozu. Fakt, ze poprze przyzwyczajenie, ludzie nie widza różnicy między światem zewnętrznym. Obóz jest "dobrze funkcjonującą fabryka". Miejscem, w którym żyje się zupełnie "normalnie". Więźniowie, jako masowy przedmiot przywożeni są każdego dnia i selekcjonowani, ze względu na przydatność. W porównaniu do Niemców zwanych esmanami stanowią większość, lecz nie potrafią, lub nawet nie chcą tego wykorzystać. Zmiany w psychice doprowadziły do faktu, iż ludzie wykonują polecenia Niemców, sprzeczne z zasadami humanitaryzmu, bez zastanowienia, z uległością: "Bez czarów, bez trucizn, bez hipnozy." Esmani nie musza się wysilać, by uzyskać pożądany skutek.

Ludzie tracą resztki poczucia człowieczeństwa: "Zdejmujemy czapkę przed esmanami wracającymi, spod lasu, jak wyczytają, idziemy z nimi na śmierć i- nic?" Zaczynają się z nimi bratać, żyją w ciągłym zakłamaniu, w amoku, którego nic nie jest w stanie przerwać. Niemcy potrafią stworzyć doskonała iluzje: "Skąpy żywopłot przy białym domku, podwórko podobne do wiejskiego, tablice z napisami "kąpiel" wystarcza, aby otumanić miliony ludzi, oszukać aż do śmierci." Iluzje pięknego miasteczka. Normalność doskonale kamufluje prawdę o okrucieństwie rzeczywistości.

Bohater mimo tej iluzji jest w stanie myśleć o przyszłości, lecz czy dobrej? Boi się tego co będzie. Uważa, że świat zostanie zatracony, gdy Niemcy zwyciężą. To oni- więźniowie będą budować, stwarzać świat okrutny- niemiecki. Uważa, że nie ma dla nich nadziei, że przetrwają tylko najsilniejsi, użyteczni. Lecz nawet po śmierci, nikt nie będzie o nich pamiętał, o tym czego dokonali. Nowy świat będzie prowadzony przez innych: "Zakrzyczą nas poeci, adwokaci, filozofowie, księża." Bohater opowiada o genezie powstania obozu. O tym, ze wcześniej na tym miejscu stały wioski, które zostały zniszczone przez ludzi, więźniów.

Tadek opisuje dokładnie życie wewnątrz obozu. Fakt, że tysiące ludzi żyje w kilku barakach nie mając nic: "Ale ani ten kawałek miejsca, ani koszula, ani łopata nie jest twoja. Zachorujesz odbiorą ci wszystko:.." więźniowie są przez Niemców tylko podtrzymywani przy życiu. Dostają tyle jedzenia, by mieć energie do pracy, tyle snu, by moc cały dzień pracować. Potrafią wykorzystać człowieka do granic możliwości. Robią to niesamowicie sprytnie. "Między wierszami" udaje się wyczytać wezwanie autora do współwięźniów, by nie tracili nadziei. Jednak, czy sam w to wierzy? Tak bardzo przyzwyczaili się do śmierci, że nie robi już ona na nich żadnego wrażenia. Świadczy o tym sytuacja gdy, przejeżdża przez obóz transport pełen wołających o pomoc kobiet: "I przejechały Kolo nas w głębokim milczeniu dziesięciu tysięcy mężczyzn. Ani jeden człowiek się nie poruszył, ani jedna ręka nie podniosła się"

Całość fragmentu kończy zdanie: "Bo żywi zawsze mają racje przeciw umarłym.", jest to kwintesencja opowiadania. Żyć, aby przeżyć. Nie ważne w jakich warunkach, z kim, przeciw komu, tutaj każdy jest zdany tylko na siebie. Ważne by poprostu przeżyć. Umarły już nic nie znaczy, złe traktowanie człowieka i bezczeszczenie zwłok świadczy o tym, że od samego początku, aż do śmierci więźniowie są tylko marionetkami, przedmiotami z którymi nikt się nie liczy, których nie traktuje się jak ludzi. Tyle, że gdy są żywi, jeszcze cos znaczą.

Czy tekst był przydatny? Tak Nie
(0) Brak komentarzy

Treść zweryfikowana i sprawdzona

Czas czytania: 3 minuty

Teksty kultury