Przydatność 65%

Czy wolno kłamać w dobrej wierze? Odwołując się do noweli Prusa pt. „Kamizelka”.

Autor:

  • image
  • image
  • image
  • image
  • image
  • image
  • image

Czy zawsze mówimy prawdę i czy zawsze prawdę mówić należy? Jeszcze nie odpowiemy sobie na to pytanie, a już nasuwa się szereg innych. Mówi się, że nie wolno kłamać. Jednak sądzę, że każda reguła posiada wyjątki. I właśnie zastanawiam się, czy kłamstwo w dobrej wierze jest mniejszym złem? Zastanówmy się też, czy druga osoba chce usłyszeć prawdę.
Trudno jest odpowiedzieć na te pytania. Jeśli odpowiedź brzmiałaby „tak” można tutaj wspomnieć o małżeństwie z noweli Bolesława Prusa pt. „Kamizelka”. Żona kocha swojego męża i wie, że niedługo umrze, dlatego nie chce by się zadręczał. Z kolei, gdyby mu powiedziała, mógłby się przygotować do śmierci. Postawmy w tej sytuacji lekarza, który ma powiedzieć pacjentowi, że zostało mu parę tygodni życia. Mógłby przecież pozałatwiać wszystkie niedokończone sprawy, lecz to zależy tylko i wyłącznie od psychiki pacjenta. Z pewnością człowiek śmiertelnie chory czuje się strasznie, bo wie, że niedługo będzie musiał odejść z tego świata, zostawiając tu na ziemi wszystko, co ma, co posiada i co kocha. On jak i każdy z nas nie zna dokładnej daty śmierci. Okrucieństwem jest dobijać człowieka śmiertelnie chorego mówiąc mu prawdę, a zwłaszcza wtedy, gdy on jest już naprawdę słaby i bezradny. Jednak tak mówi przysłowie: „Najgorsza prawda lepsza jest od niepewności”.
Znam taki przypadek, kiedy to dziecko zachorowało na raka. Rodzice powiedzieli mu o tym, ale on nie załamał, walczył z chorobą i wiedział, że go kochają i chcą dla niego dobra. Teraz chłopak czuje się znacznie lepiej i myślę, że gdyby się dowiedział o swojej chorobie dopiero teraz, mógłby stracić zaufanie do swoich rodziców. Stawiając siebie na miejscu tego chłopaka nie wiem, czy chciałabym wiedzieć o tym, że umieram. Mam przecież zaledwie kilkanaście lat, całe życie dopiero przede mną, tyle marzeń do spełnienia, a tu nagle wszystko skończone. Jednak nikt z nas nie zna siebie do końca. W niepewności żyć też się nie da. Zawsze wtedy szukamy zaufanej osoby, z którą szczerze możemy porozmawiać i która nie ma przed nami żadnych tajemnic. Oszukiwanie chorego jest wyrazem braku szacunku do niego. Każdy człowiek do końca swego ziemskiego pielgrzymowania ma prawo do prawdy.
W świecie współczesnym istnieje tendencja do mówienia choremu o jego chorobie, ponieważ to go wzmacnia w walce z chorobą i pozwala przygotować się do najgorszego. Jednak znowu z drugiej strony kłamiąc - dajemy nadzieję, a mówiąc prawdę - odbieramy ją. A czy można żyć zupełnie bez nadziei?
Wróćmy na chwilę do życia codziennego, a okaże się, że mówienie prawdy nie zawsze kończy się sukcesem. Na przykład: masz poważne problemy z policją. Powiedzenie prawdy przyjaciołom o nich, skończy się dla ciebie nie tylko utratą przyjaciół, ale i ich zaufania. Albo też powiedzenie żonie przez męża o trwającym od lat romansie skończyłoby się rozbiciem rodziny i ich małżeństwa. Niekiedy też prawda może doprowadzić do choroby lub psychicznego załamania drugiej osoby. Jest to wtedy morderstwo duszy człowieka. Dla niego życie nie będzie miało już sensu i może nawet je sobie odebrać. A czy właśnie na tym komuś zależało? Czy chciał, aby on był nieszczęśliwy?
Czasami prawda potrzebuje kłamstwa. Takimi słowami kończę moje rozważania, choć nie daję jednoznacznej odpowiedzi na pytania: „czy można kłamać w dobrej wierze?”, oczywiście, jeżeli są to sytuacje ostateczne, kiedy w grę wchodzi dobro drugiego człowieka, kryteria życia lub śmierci, a może nawet tylko nadzieja, która pozostaje choremu. A czy można żyć bez nadziei? Janina Porazińska pisała : „Ten kto kłamie dla własnych korzyści jest podłym człowiekiem, kto kłamstwem ocala i chroni, jest wielki”.

Przydatna praca?
Przydatna praca? tak nie 140
głosów
Poleć znajomym

Serwis Sciaga.pl nie odpowiada za treści umieszczanych tekstów, grafik oraz komentarzy pochodzących od użytkowników serwisu.

Zgłoś naruszenie