Streszczenie napisałem sam i jest bardzo dokładne. Będziesz znał prawie wszystkie wydarzenia bez czytania książki.



1. Bilbo wyprawia swoje i Froda urodziny
2. Udaje się na wycieczkę, ale zastaje Gandalfa w norce i zostawia pierścień na kominku.
3. Frodo rozdaje wcześniej przydzielone i podpisane przez Bilba prezenty. Pomaga mu Merry.
4. Gandalf przyjeżdża do Hobbitonu po 3 latach nieobecności.
5. Frodo dowiaduje się co to za pierścień i poznaje jego historię.
6. Sam został przyłapany na podsłuchiwaniu i będzie musiał iść z Frodem.
7. Frodo sprzedał norkę w Bag End Bagginsom z Sackville i kupił dom w Bucklandzie (Ustroń).
8. Tuż przed wyruszeniem Froda, Sama i Pippina Dziadunio rozmawia z Nazgulem.
9. Następnego dnia wieczorem, idąc równiną w stronę Leśnego Zakątka, wytropił ich Nazgul, jednak nie znalazł.
10. W nocy wytropił ich drugi Nazgul. Już prawie wywąchał Froda ale Elfy go wystraszyły (Gildor).
11. Hobbici poszli z elfami do Leśnego Dworu.
12. Po długiej rozmowie Frodo poszedł spać.
13. Idąc „skrótem” przez las trafili na farmę Maggota. Przeprawa była jednak ciężka.
14. Okazało się, że Pippin często tu kiedyś przychodził z Meriadokiem i Maggot go poznał.
15. Maggot odwiózł hobbitów do promu. Znalazł ich Merry, którego początkowo wzięli za Czarnego Jeźdźca.
16. Po przeprawienu się przez rzekę ujrzeli Nazgula na drugim brzegu.
17. Po dotarciu do Ustroni Frodo dowiedział się, że działał spisek i wszyscy towarzysze podróży wiedzieli o pierścieniu.
18. Nazajutrz czterech hobbitów weszło do Starego Lasu. Las ten zmieniał swoje ścieżki i Merry długo nie mógł znaleźć polany po ogniu.
19. Pod wieczór gdy „przypadkiem” zasnęli stara wierzba wrzuciła Froda do rzeki, a Pippina i Merry’ego zamknęła w dziupli. Sam uratował Froda, jednak tamtych dwóch nie było już tak łatwo. Dopiero Tom Bombadil im pomógł.
20. Hobbici po zmroku doszli do domu Toma.
21. Spędzili tu kilka dni i dowiedzieli się wielu rzeczy.
22. Wyruszyli rano. W końcu dotarli na płaski szczyt wzgórza, oparli się o kamień i zasnęli. Obudzili się dopiero wieczorem.
23. Z powodu gęstej mgły i pogłębiającej się ciemności hobbici zabłądzili i trafili na Kurhany. Rozdzielili się z Frodem. Po chwili błądzenia i Frodo został schwytany przez upiór Kurhanów.
24. Frodo obudził się o świcie. Był w jaskini, a kompanii leżeli bladzi obok i Frodo zaśpiewał pieśń, której nauczył ich Tom Bombadil na wypadek niebezpieczeństwa. Po chwili przyszedł i uratował naszych hobbitów. Później poszedł po swojego kuca Pulpeta i odprowadził ich do gościńca.
25. Hobbici dotarli do Bree. W gospodzie Frodo przypadkiem włożył pierścień na palec i oburzył gości.
26. Kiedy wszyscy wyszli został tylko tajemniczy gość w kącie. Był to Obieżyświat.
27. Poszli wszyscy do saloniku. Butterbur dopiero teraz dał Frodowi list od Gandalfa, który powinien wysłać kilka miesięcy temu.
28. Aragorn przyłączył się do drużyny.
29. Nob znalazł Merry’ego, który stracił przytomność gdy zobaczył Czarnego Jeźdźca.
30. Czarni Jeźdźcy zdemolowali sypialnię hobbitów. Rano okazało się, że kuce zniknęły i trzeba było drogo kupić jednego od Billa Ferny’ego. O 10 rano wyruszyli gościńcem. Wiele osób ich obserwowało.
31. W ósmym dniu trudnej wędrówki przez Komarowe Bagna doszli w końcu do Wichrowego Czuba. Obieżyświat dużo poopowiadał hobbitom o dawnych dziejach.
32. Przyjechało pięciu Czarnych Jeźdźców. Frodo założył Pierścień na palec. Największy Nazgul ugodził go w lewe ramię i Frodo stracił przytomność.
33. Następnego dnia wyruszyli w kierunku południowym. Szli wolno i mozolnie.
34. W szóstym dniu wędrówki doszli do Ostatniego Mostu nad Grzmiącą Rzeką. Obieżyświat znalazł tam Beryl, kamień elfów.
35. Po kilku dniach wędrówki dotarli do polany, gdzie Gandalf kiedyś zamienił 3 trolle w kamień. Kłóciły się ongi jak najlepiej przyrządzić trzynastu krasnoludów i jednego hobbita na kolację.
36. Tego samego dnia wieczorem dogonił ich elf Glorfindel. Frodo usiadł na jego wierzchowcu. Dalej szli gościńcem.
37. Następnego dnia usłyszeli pościg i Glorfindel kazał uciekać. Dziewięciu jeźdźców goniło Froda, który odłączył się od reszty. Przeprawił się przez rzekę i zatrzymał na drugim brzegu. Jeźdźcy się zawahali, ale w końcu ruszyli na przód. Nagle rzeka wezbrała i porwała jeźdźców. Frodo zsunął się z siodła i po przebudzeniu się nic nie pamiętał.
38. Po trzech dniach Frodo obudził się w Rivendell. Przy nim siedział Gandalf. Po rozmowie znowu poszedł spać, a później poszedł na wieczerzę. Siedział tam obok Gloina. Rozmawiali o nowinach.
39. Później przeszli do Sali Kominkowej. Frodo spotkał tam Bilba. Okazało się że Bilbo nieświadomie trafił do Rivendell. Później Frodo opowiedział o nowinach z Shire i Bilbo poszedł z Aragornem dokończyć pisanie pieśni.
40. Po zaśpiewaniu owej pieśni przez Bibla Frodo poszedł z nim do jego sypialenki. Rozmawiali do późna, aż w końcu przyszedł Sam i ponaglił Froda do spania.
41. Nadszedł dzień narady. W jej trakcie dużo powiedziano i każdy się czegoś dowiedział. Gloin opowiedział o wysłanniku z Mordoru. Później Elrond opowiedział historię Pierścienia. Zakończył gdy zaginął po śmierci Isildura. Wtrącił się Boromir i opowiedział o Gondorze i jego obecnej sytuacji. Przybył tu aby rozwiązać zagadkę ze snu. Dalej Bilbo opowiedział swoją historię Pierścienia, potem Frodo. Następnie bardzo szczegółowo mówił Gandalf o tym jak szukali Golluma, jak Gandalf wybrał się do Gondoru przestudiować stare księgi zapisane przez Isildura. Później Legolas poinformował o ucieczce Golluma. Następnie Gandalf mówił o Sarumanie i jego zdradzie; jak został uratowany przez Gwaihira Władcę Wichrów i jak szukał Froda. Później rozważali co zrobić z Pierścieniem. Wspomniano Toma Bombadila, ukrycie w morzu albo zniszczenie. Boromir podsunął pomysł użycia Pierścienia. Bilbo zaoferował, że sam pójdzie z Pierścieniem. Jednak nie pozwolono mu. Po chwili ciszy Frodo powiedział, że on pójdzie. Zaraz wyskoczył z ukrycia Sam.
42. Dwa miesiące dano zwiadowcom na przeszukanie terenów. Przekuto miecz Elendila. Elrond wybrał towarzyszy Froda.
43. W przeddzień wyprawy Bilbo dał Frodowi „Żądło” i mithrilową kolczugę.
44. Wyruszyli i wędrowali nocą. Przez dwa tygodnie wędrowali przez zimną i wietrzną okolicę. Cały czas zbliżali się do gór. Pewnego dnia spotkali stado wron. Aragorn i Gandalf naradzili się i wybrali przełęcz Caradhrasu.
45. Po przejściu kawałka zaczął padać śnieg. Coraz mocniej, aż w końcu głazy spadające z góry uniemożliwiły marsz. Rozpalono niesiony chrust. Jak skończyła się zawieja Boromir z Aragornem utorowali drogę przez śnieg, co umożliwiło im wycofanie się z przełęczy. Ponownie znaleźli się u jej stóp.
46. Musieli wybrać nową trasę. Zdecydowano się na Morię. W nocy był dwukrotny atak wilków. Następnego dnia idąc do wrót Morii natrafili na czarne jezioro, które musieli ominąć.
47. Doszli do zamkniętych wrót Morii. Gandalf długo myślał nad hasłem, ale w końcu z pomocą Merry’ego, znalazł je.
48. Gdy wchodzili do środka Froda zaatakował jakiś stwór z jeziora. Próbował wciągnąć go do wody, ale Sam odciął mackę. Szybko wbiegli na wielkie schody a macki zamknęły i zawaliły drzwi głazami i drzewem.
49. Szli kilka godzin gdy w końcu doszli do miejsca, gdzie krzyżowały się cztery korytarze. Po lewej stronie były drzwi do komnaty ze studnią po środku. Pippin wrzucił tam kamień i po jakimś czasie słychać było plusk. Po tym słyszeli chwilowe odległe pukanie.
50. Po odpoczynku Gandalf wybrał prawy korytarz, który biegł w górę. W końcu doszli do wielkiej sali. Rano okazało się, że w suficie są kominy wpuszczające światło. Weszli w oświetlone północne drzwi. Z ukosa światło padało prosto na stół po środku sali. Był to grób Balina.
51. Gandalf przeczytał urywki znalezionej kroniki. Później rozległy się grzmoty. Zabarykadowano drzwi. Po przedarciu się przywódca orków dźgnął Froda. O dziwo nic mu się nie stało.
52. Dalej Gandalf został na chwilę przy drzwiach a reszta drużyny poszła w dół. Zeszli drugą stroną, czego się orkowie nie spodziewałi i drużynie udało się ominąć pułapkę.
53. Na moście Khazad-dum Gandalf stoczył pojedynek z Balrogiem. Obaj spadli. Gdy reszta drużyny wyszła z Morii wszyscy się rozpłakali.
54. Zeszli Schodami Półmroku. Po chwili marszu Aragorn opatrzył Sama i Froda. Wydało się, że Frodo ma Mithrilową kolczugę.
55. Doszli do lasu Lothlorien. Przeprawili się przez rzekę i Legolas opowiedział o kraju Lorien.
56. Zeszli ze ścieżki i kiedy Legolas próbował wejść na drzewo okazało się, że jest tu już kilku elfów, w tym Haldir. Wszyscy przenocowali na „talanach”. W nocy koło drzewa przemaszerowała duża liczba orków.
57. Rano gdy wyruszyli i przeprawili się przez rzekę, Gimli zgodnie z umową miał założyć opaskę na oczy. Zbuntował się i Aragorn zaproponował żeby cała drużyna tak poszła.
58. Następnego dnia w południe spotkali elfy maszerujące na północ, żeby strzec granic przed orkami. Okazało się, że orkowie zostali wybici a królowa rozkazała zdjąć opaski wędrowcom. Nieopodal było wzgórze Cerin Amroth. Wszyscy zachwycali się widokiem.
59. Dotarli do stolicy Lorien i weszli do siedziby Celeborna i Galadrieli. Po krótkiej rozmowie poszli spać. Spędzili tu kilka dni.
60. W ostatnim dniu przed wyruszeniem w czasie rozmowy Sama z Frodem przyszła Galadriela i zabrała ich do Zwierciadła. Pierwszy zajrzał Sam i zobaczył zło w Shire. Zapragnął wrócić do domu. Frodo też ujrzał kilka obrazów, ale na końcu zobaczył Oko. Zaoferował Galadrieli Jedyny Pierścień, ale ona odmówiła.
61. Drużyna znowu zebrała się w komnacie Celeborna. Nie mogli się zdecydować, więc Celeborn zaoferował łodzie. Przed snem drużyna prowadziła jeszcze próżną debatę.
62. Rano wszyscy dostali elfickie płaszcze i lembasy. W południe doszli do przystani i wypłynęli. Spotkali jednak Celeborna i Galadrielę, płynących w łodzi w kształcie dużego łabędzia i zawrócili na ucztę pożegnalną. Na koniec dała ona każdemu z osobna dar. Aragorn dostał pochwę na swój miecz Anduril i kamień w broszy na kształt orła. Boromir otrzymał pas ze złota, Merry i Pippin małe pasy ze srebrnymi kwiatami zamiast klamer, a Legolas łuk i kołczan strzał. Samowi dała szkatułkę z ziemią z sadu Galadrieli. Gimli miał możliwość wyboru. Długo się wahał ale w końcu wybrał kosmyk włosów Galadrieli.
63. W końcu wyruszyli. Po trzech dniach wypłynęli z lasów. Wstawali wcześnie i późno chodzili spać. Czwartego dnia wieczorem Sam spostrzegł Golluma. Zostawili nocną wartę. W ósmym dniu wypłynęli z pustkowi i znaleźli się na terenach górzystych i skalistych.
64. Dopłynęli do wodospadów Sarn Gebir. Zaczęli zawracać, gdy zostali obsypani strzałami orków. Później Legolas zestrzelił jakiś skrzydlaty stwór.
65. Resztę nocy przenocowali w łodziach. Rano była mgła i Legolas z Aragornem poszli na poszukiwanie ścieżki omijającej wodospad. Po kilku godzinach znaleźli ją i wrócili. Wszyscy przenieśli więc łodzie tą ścieżką do przystani. Spędzili noc i wyruszyli rano.
66. Dopłynęli do Argonath, Kolumn Królów. Za nimi rozlewało się jezioro. Na jego południowym końcu były trzy szczyty: m. In. Amon Hen i Tol Brandir. Skończył się dziesiąty dzień spływu. Teraz mięli zdecydować czy wybiorą drogę wschodnią czy zachodnią.
67. Wyciągnęli łodzie na brzeg, w pobliżu łąki Parth Galen. W nocy Żądło świeciło mdłym blaskiem. Nadszedł czas decyzji. Aragorn dał Frodowi godzinę w samotności na podjęcie decyzji. Znalazł go jednak Boromir i z początku próbował go przekonać aby poszedł do Minas Tirith. Później już jednak próbował odebrać Pierścień siłą. Frodo włożył go na palec i zaczął uciekać na szczyt Amon Hen. Stąd wypatrzył dużo obszarów i widział wszystkie szczegóły mimo dużej odległości. Wypatrzył ślady wojny a także wyczuł obecność Oka i wiedział, że go szuka. Zdjął Pierścień. Zszedł na dół i znowu go użył kierując się do łodzi.
68. Tymczasem reszta drużyny debatowała. Jak tylko wrócił Boromir i opowiedział co się stało, wszyscy pobiegli pędem jakby jakiś szał ogarnął drużynę. Jedynie Aragorn i Boromir zachowali spokój. Ponieważ Sam nie mógł nadążyć za Aragornem pomyślał, że Frodo musi wrócić do łodzi. Tak też się stało. Sam spotkał Froda i razem przepłynęli na drugi brzeg Wielkiej Rzeki.
69. W międzyczasie, gdy drużyna rozbiegła się w poszukiwaniu Froda, Merry i Pippin wpadli na oddział orków. Wkrótce nadbiegł Boromir i rozbił cały oddział. Nadeszły posiłki, z którymi sobie nie poradził.
70. Aragorn wbiegł na szczyt, gdzie niedawno był Frodo. Usłyszał głos rogu Boromira i pobiegł w tym kierunku. Gdy dobiegł na miejsce Boromir leżał oparty o drzewo. Zamienił z Aragornem kilka słów i skonał. Wtedy przybiegli Legolas z Gimlim. Oni również usłyszeli róg.
71. Zdecydowano się złożyć Boromira w łodzi razem z jego orężem i bronią zabitych wrogów, a następnie puścić go w wody Wodogrzmotów Rauros. Wśród zwłok orków znaleźli broń Pippina i Merry’ego.
72. Wnioskując, że brakuje plecaków Sama i Froda, a także jednej łodzi, domyślili się że odłączyli się od drużyny i zaczęli samotną wędrówkę. Aragorn postanowił iść za orkami, żeby uratować Pippina i Merry’ego, ponieważ los powiernika pierścienia nie był już w jego rękach.
73. Wyruszyli w pogoń za orkami. Po drodze znaleźli ślad Pippina i liściastą klamrę. W czwartym dniu wędrówki przez Rohan natknęli się na Rohhirimów. Dowiedzieli się, że oddział orków, który ścigali, jest już rozbity. Od marszałka Marchii, Eomera, otrzymali konie pod warunkiem, że odwiedzą króla Theodena.
74. Po dotarciu na miejsce bitwy nie znaleźli śladów po hobbitach. Było późno, więc poszli spać. Gimli pierwszy pełnił wartę. W nocy zobaczyli starca, a konie uciekły.
75. Pippin ocknął się wczesną nocą. Po pewnym czasie wybuchła kłótnia między orkami z północy (oddział Grisznaka) a Uruk-hai z Isengardu (Ugluka). Na Pippina padł martwy Ork. Wykorzystał to i rozciął więzy u rąk.
76. Dalej orkowie maszerowali szybko niosąc hobbitów na plecach, czasem musieli maszerować. Po kilku wydarzeniach wszyscy zostali zabici przez Rohhirrimów, a hobbici uciekli do lasu Fangorn. Weszli na oświetlony w słońcu szczyt skalny, żeby zobaczyć okolicę, ale złapał ich Drzewiec. Po krótkiej rozmowie zaprowadził ich do swojego domu.
77. Hobbici napili się napoju Entów i opowiedzieli Drzewcowi swoją historię. Kiedy przypomniało mu się o orkach i Sarumanie, natychmiast podjął decyzję o wyruszeniu na Isengard. Jednak opamiętał się i przypomniał sobie, że niewielu ich już zostało. Należało też zwołać radę. Najpierw opowiedział jednak hobbitom o Entowych Żonach. O tym jak opuściły ich, bo wolały zakładać własne ogrody, chciały własnego porządku.
Później wszyscy poszli spać.
78. Rano po wypiciu napoju poszli na wiec. Był on w prawie bezdrzewnej dolinie. Było już tam sporo entów. Inni dopiero dochodzili. Hobbici zdumieli się ich różnorodnością i niepowtarzalnością.
79. Wiec się rozpoczął, jednak hobbici nie rozumieli śpiewnej mowy entów. Szybko się znudzili. Zauważył to Drzewiec i pozwolił im się oddalić.
Po południu wrócił wraz z innym entem – Żwawcem. Miał z nimi zostać i dotrzymać towarzystwa, bo ma już wyrobione zdanie.
80. Rankiem trzeciego dnia Wiec dobiegł końca i Entowie wyruszyli. Śpiewając i klaskając w nocy doszli do Isengardu. Cały las jakby się przemieścił.
81. Wracając do Aragorna, Gimlego i Legolasa.
Po przebudzeniu wzięli się za dokładne badanie terenu i szukanie śladów. Aragorn natrafił na liście po Lembasie i to pozwoliło mu odnaleźć resztę śladów.
82. Weszli do lasu i wkrótce trafili na półkę, gdzie dwa dni temu hobbici spotkali Drzewca. Ci jednak wypatrzyli z niej tego samego starca, którego wiedzieli w nocy. Po krótkich zatarczkach okazało się, że to Gandalf. Aragorn opowiedział wszystko, co się wydarzyło od czasu rozstania. Gandalf opowiedział im o zdradzie Sarumana i uskrzydleniu Nazguli. Skoro dowiedzieli się co dzieje się z hobbitami, zgodzili się pójść do Edoras. Gimli jednak zapytał Gandalfa jak to się stało, że wrócił. Później gwizdnął po Cienistogrzywego i przybiegły trzy konie, w tym dwa, które uciekły poprzedniej nocy. Natychmiast wyruszyli do Rohanu.
83. W nocy spali kilka godzin i o samym świcie dotarli do Meduseld. Zostali otoczeni wartownikami, ale w końcu pozwolono im wejść. U odźwiernego przed drzwiami musieli zostawić broń.
84. W środku Gandalf uwolnił Theodena od złej mocy Gadziego Języka, po czym król wyszedł na zewnątrz. Zrozumiał, że trzeba działać i zarządził wyruszyć.
85. Przyprowadzono Gadziego Języka i go wypędzono. Później drużyna z królem poszła na szybki posiłek. Po tym wyszli przed pałac. Eowina miała zostać i przejąć kontrolę nad Edoras. Wyruszyła setka konnych żołnierzy a Eomer zasiadł na jednym koniu wraz z Gimlim.
86. Wieczorem drugiego dnia na spotkanie oddziału przybiegł na koniu wycieńczony żołnierz. Powiedział, że stracili bród na Isenie i wszyscy wycofują się do Helmowego Jaru. Odział zmienił więc cel podróży. Gandalf natomiast oddalił się, mając pilną sprawę.
87. W nocy dostali się do Helmowego Jaru. Od razu wszyscy zajęli pozycje obronne.
88. Wkrótce rozpoczął się atak. Eomer i Aragorn weszli boczną furtką i odparli na chwilę napastników spod bramy. Ponieważ wyłomem dla potoku wchodzili orkowie, pod kierownictwem Gimlego zasypano go kamieniami o zostawiono tylko mały przesmyk dla wody. Jednak później, w chwili nieuwagi obrońców, wysadzili ów przesmyk w powietrze. Jednocześnie setki drabin wciągnięto na mury. Obrońcy musieli się wycofać.
89. Gdy tylko nastał świt zagrał róg i wszyscy żołnierze jacy byli w warowni, z Aragornem i Theodenem na czele, wybiegli i zaatakowali napastników. Udało im się i zepchnęli ich na pola. Po drugiej stronie nieoczekiwanie pojawił się czarny las. Nagle na grzbiecie wzgórza pojawił się jeździec w bieli, a za nim cały oddział pieszych żołnierzy. To była reszta żołnierzy Erkenbranda. Orkowie zostali osaczeni i zepchnięci do lasu.
90. Po skończeniu bitwy Theoden, Eomer, Gimli, Legolas, Aragorn i 20 gwardzistów udało się na spoczynek i wieczorem wyruszyli do Isengardu. Gdy przeszli przez las, który wyrósł przed Helmowym Jarem, zobaczyli Entów, pasterzy drzew.
91. Gdy doszli do brodu na Isenie okazało się, że Gandalf był tu wczoraj i wydał rozkazy: części niedobitków kazał usypać kurhan, innym kazał wrócić do Edoras, a resztę zabrał ze sobą do obrony twierdzy.
92. W nocy, gdy wszyscy spali, zostali obudzeni przez krzyk wartowników. Wzdłuż wyschniętego koryta rzeki płynął jak gdyby słup ciemności. Minął ich. Rano okazało się, że las zniknął, tak samo jak trupy wszystkich orków. Przed Helmowym Jarem pojawił się za to kurhan usypany z kamieni. W nocy wróciła też woda do Iseny.
93. Gdy dotarli do Isengardu, zastali spustoszenie jak gdyby przeszła powódź. Z początku nie zauważyli Merry’ego i Pippina. Dopiero później, jak się im przyjrzeli.
94. Król z Gandalfem pojechali na spotkanie z Drzewcem, po drugiej stronie „jeziora”. Aragorn, Legolas i Gimli zostali z hobbitami. Po kilku wymienionych zdaniach poszli na posiłek. Okazało się, że hobbici znaleźli spiżarnię Sarumana.
95. Po skończeniu posiłku wyszli na zewnątrz i ćmili fajki. Pippin z Merrym opowiedzieli całą historię od czasu rozstania do dnia dzisiejszego. Np. gdy entowie doszli do Isengardu, rozpoczął się wymarsz wojsk Sarumana. Entowie przeczekali i dopiero dobrali się do bramy. Hobbici już wczoraj widzieli się z Gandalfem. Porozmawiali też o Gadzim Języku, bo okazało się że przyjechał tu dziś rano.
96. Przeszli przez zburzony tunel. Zobaczyli Gandalfa i Theodena kierujących się do Orthanku. Pojechali do nich.
97. Rozpoczęła się rozmowa z Sarumanem. Zaoferował on Theodenowi pokój, ten jednak odrzucił. Gandalfa również próbował przekonać do sojuszu, jednak go to rozśmieszyło i zaoferował Sarumanowi zostawienie różdżki i klucza Orthanku za wolne odejście. Po tym jak Saruman odmówił i odszedł, Gandalf rozkazał mu powrócić i roztrzaskał jego różdżkę a także wykluczył go z Białej Rady. Gadzi Język próbował rzucić „palantirem”, ale nie trafił. Podniósł go Pippin i Gandalf natychmiast kazał mu go oddać.
98. Przy bramie Isengardu spotkali Drzewca. Gandalf powierzył mu pilnowanie Sarumana. Drzewiec jednak niechętnie rozstał się ze swoimi odźwiernymi, bo bardzo ich polubił.
99. Wszyscy wyruszyli. Po drodze Gandalf zmienił plany i teraz wszyscy, włącznie z królem, zmierzają do Helmowego Jaru.
100. Rozbili obóz na 2 godziny przed północą. Pippin nie mógł zasnąć. Myślał o kuli. Merry próbował go przekonać, żeby nie mieszał się w sprawy czarodziejów. Kiedy Merry zasnął Pippin podszedł do Gandalfa i zabrał mu kulę. Przysiadł na kępce trawy i spojrzał do wnętrza kuli. To, co zobaczył zaszokowało go i stracił przytomność. Natychmiast wszyscy z obozu się zbiegli. Gandalf od razu zaczął zadawać pytania. Na szczęście Pippin nie powiedział Czarnemu Władcy nic ponad słowo „hobbit”. Czarodziej mu wybaczył.
101. Gandalf przekazał palantir Aragornowi i kazał go trzymać w tajemnicy.
102. Gandalf zdecydował się ruszyć natychmiast. Miał zabrać ze sobą Pippina. Theodenowi dał wolną rękę. Nagle niebo przesłonił skrzydlaty Nazgul i poleciał na północ. Gandalf kazał teraz wszystkim natychmiast wyruszyć.
103. Po drodze, ku zdziwieniu Pippina, Gandalf odpowiadał na wszystkie pytania odnośnie palantira, nazguli. Okazało się też, że zmierzają do Minas Tirith, a być może po drodze zajadą do Edoras.
104. Wieczorem trzeciego dnia od ucieczki Froda z Samem, hobbici błądzili po górach Emyn Muil. Przespali noc w kamienistej jamce i rano wznowili poszukiwania zejścia. Doszło jednak do wieczora a nic nie znaleźli.
105. Doszli do miejsca, gdzie grzbiet ostro skręcał ku północy, czyli zupełnie nie tam gdzie się kierowali, a przed nimi był groźny wąwóz. Od wschodu była przepaść i to właśnie tędy zeszli. Doszli do końca i pochylili się nad krawędzią. Frodo zaryzykował zejście na dół. Doszedł do małej półeczki skalnej i nagle jego głoś się urwał. Rozległa się burza i krzyk Nazgula. Frodowi wydawało się, że stracił wzrok, bo nic nie widział. Samowi przypomniało się, że ma linę. Rzucił ją Frodowi, który odzyskał wzrok i znalazł się znowu na górze. Gdy deszcz ustał zdecydowali zejść za pomocą liny. Pierwszy zszedł Sam. Dziwnym przypadkiem po ich zejściu lina spadła i mogli ją zabrać ze sobą.
106. Przeszli kawałek i doszli do kolejnego urwiska. Postanowili pójść na południe wzdłuż urwiska, ale nie mogli znaleźć żadnej jaskini, więc poszli spać koło kamienia. Frodo nagle zauważył Golluma schodzącego z pionowej ściany. Hobbici zakradli się pod urwisko. Gdy tylko Gollum się przewrócił, gdy stracił przyczepność do ściany, Sam go zaatakował. Przegrałby, gdyby nie pomoc Froda. Frodo jednak z żalu darował mu życie Gollum w zamian miał poprowadzić ich do Mordoru.
107. Ponieważ Gollum nie lubił światła, mieli zaczekać aż zniknie księżyc. Hobbici nie mięli zamiaru iść spać, tylko pilnować stwora. Gdy upozorowali sen, Gollum spróbował uciec. Oni jednak go dopadli i Frodo kazał trzymać go na sznurku. Wkrótce zauważył jednak, że Gollum naprawdę cierpi z tego powodu. Smeagol przysiągł na skarb, że będzie dobry i zaprowadzi hobbitów do Mordoru.
108. Po rozwiązaniu więzów Gollum zmienił się nie do poznania. Był bardziej radosny. Gdy księżyc się schował, wyruszyli.
109. Weszli do wąwozu i maszerowali do świtu. Wzięli się za jedzenie. Poczęstowali Golluma lembasem, ale mu nie posmakował. Frodo poszedł spać a Sam został na warcie. Gollum też spał, co zdziwiło Sama. Nawet trącenie nogi go nie zbudziło. Wkrótce Sam zasnął.
110. Obudził się wieczorem i przeklinał siebie, że zasnął. Ku jego zdziwieniu obaj z Frodem żyli, ale Golluma nie było. Zaraz jednak przyszedł, ale od razu poszedł na jedzenie.
111. Gdy wrócił wyruszyli. Nad ranem doszli do końca wąwozu i zaczęły się bagna. Kontynuowali marsz także za dnia. Trzeciego dnia w nocy także cały czas wędrowali. Sam zauważył światła. Pojawiały się i znikały. Tej nocy zniknęły chmury i niebo rozświetlał księżyc, gdy nadleciał skrzydlaty Nazgul. Gollum dopiero ruszył gdy księżyc schował się za górami.
112. Rano wyszli z bagien. Zaczęło się martwe pustkowie bez trawy, drzew itp. Dwie noce maszerowali jeszcze tymi bezdrożami. Piątego dnia w końcu zatrzymali się na spoczynek i sen. Sam zbudził się wieczorem. Gollum gadał sam ze sobą. Do końca nocy szli przed siebie. Dwa razy tej nocy poczuli odległą grozę.
113. O świcie doszli do Mordoru. Zatrzymali się ćwierć mili od bramy, na grzbiecie pagórka. Gdy Gollum dowiedział się, że Frodo zamierza wejść do Mordoru, błagał żeby tego nie robić i wybrać inną ścieżkę. Nagle nastąpił przemarsz wojska wkraczającego do Mordoru. Dopiero teraz Frodo zdał sobie sprawę z niebezpieczeństwa i zaczął wypytywać Golluma o szczegóły ścieżki do innego wejścia. Okazało się, że jest to daleko na południu, koło Cirith Ungol. W tym czasie Gandalf zmagał się z Sarumanem i palantir krzesał skry na schodach przed Orthankiem.
114. Na niebie niezwykle daleko Czarni Jeźdźcy zataczali kręgi. Rozległ się hałas i hobbici się wystraszyli. Myśleli że zostali zauważeni i że idą do nich strażnicy. Gollum wyjrzał. Okazało się, że przybyła kolejna armia. Tym razem ludzie z południa. Mięli ciemne twarze, złote kolczyki w uszach, i czerwone płaszcze. Nagle Samowi przypomniało się o Olifantach. Tymczasem Frodo podjął decyzję i postanowił zaufać Smeagolowi i pójść za nim.
115. Odpoczęli kilka godzin, do czasu nadejścia zmroku. W nocy przeszli 8 staj. Zaczęły się wrzosowiska.
116. Następnej nocy maszerowali już drogą. Doszli do kraju Ithilien. Gdy nadszedł dzień zeszli z drogi i zaczęli szukać kryjówki. Sam znalazł kupę osmolonych kości i czaszek. Rano Sam wpadł na pomysł żeby wykorzystać Golluma. Kazał mu coś upolować. Po niedługim czasie wrócił z dwoma królikami. Później Sam wysłał go po wodę i ugotował potrawkę z królika. Obudził Froda i zjedli razem, zagryzając Lembasem. Dawno się tak nie najedli.
117. Gdy Sam zszedł niżej nad strumyk aby umyć naczynia, zobaczył że wygasający ogień robi dużo dymu. Później usłyszał gwizd, a za nim drugi. Szybko wrócił zagasić ognisko i trawę, która również zaczęła się palić, i schował się z Frodem w paprociach. Nagle usłyszeli głosy. Czterech ludzi naraz weszło z czterech stron w paprocie. Frodo i Sam zerwali się na równe nogi i dobyli mieczyków. Rozpoczęła się rozmowa. Okazało się że jednym z ludzi jest Faramir. Gollum gdzieś zniknął. Frodo opowiedział kim są i skąd przybyli. Dowiedział się że są to ludzie z Gondoru i szykują zasadzkę na Haradrimów z południa. Faramir odszedł i zostawił dwóch strażników. Sam wyjrzał na świat. Zobaczył skradających i kryjących się w cieniach wojowników w zielonych płaszczach i kapturach. Później położył się spać.
118. Obudził go dźwięk rogu. Rozpoczęła się bitwa. Strzały latały w powietrzu. Koło kryjówki hobbitów przebiegł Olifant. Sam był zdumiony.
119. Zaczynał się wieczór gdy wrócił Faramir wraz z 300 ludźmi. Rozpoczęło się tak jakby przesłuchanie Froda. Sam siedział na uboczu. Faramir chciał się dowiedzieć co się stało z Boromirem i jakie było zadanie Froda w drużynie, która wyruszyła z Rivendell. Frodo dopiero teraz dowiedział się, że Boromir zginął. Faramir słyszał głos rogu Boromira jedenaście dni temu.
120. Frodo i Sam mięli pójść razem z Faramirem. Wkrótce związano im oczy i tak doszli do kryjówki. Było to koło najpiękniejszego wodospadu w Ithilien. Przez jakiś czas dochodzili jeszcze żołnierze. Frodo poszedł spać, a Sam czuwał. Przez ten czas usłyszał, że jeden z żołnierzy zobaczył jakieś dziwne stworzenie w lesie. Zignorował to jednak.
121. Gdy było już ciemno zaczęto jedzenie. Hobbitom wydało się to wspaniałą ucztą, bo ostatnio jedni tylko pod gołym niebem.
122. Po posiłku Faramir zaprowadził Hobbitów do pieczary. Zaczęli rozmawiać. Najpierw Frodo opisał ich wędrówkę z Rivendell omijając sprawy Pierścienia, a wyolbrzymiając dokonania i męstwo Boromira. Później Faramir opowiedział o dziejach Gondoru i jego stosunkach z Rohanem. Sam zauważył, że mało było wspomniane o elfach. W trakcie rozmowy o Lorien Sam niechcący powiedział, że Boromir chciał odebrać Pierścień Frodowi, pragnął go. Faramir był zdumiony, że Pierścień wpadł prosto w jego ręce, jednak on Go nie chciał, nie kusił go. Wygrał tą próbę, której jego brat nie przeszedł. Po tym hobbici poszli spać.
123. W nocy Faramir obudził Froda. Zaprowadził go na szczyt skały. Wkrótce obudził się i przyszedł Sam, jakby obudzony jakimś czujnym instynktem. Po chwili podziwiania widoków Faramir z Frodem podeszli do krawędzi i Frodo zobaczył Golluma w dole. Faramir wyjaśnił, że zabijają każdego kto tu wejdzie i że ma rozstawionych łuczników po obu stronach. Spytał Froda czy mają strzelać. Ten powiedział, że nie. Frodo starał się wytłumaczyć dlaczego chce go oszczędzić. Powiedział, że Gollum jest tu, bo szuka ryb. Frodo zaoferował, że pójdzie do niego. Anborn więc sprowadził go na dół. Frodo podszedł do Golluma i kazał mu zaufać swojemu panu. Następnie kazał mu pójść na górę po Sama. Zaraz skrępował go Anborn z pomocą ludzi. Wszyscy wraz z Samem wrócili do pieczary. W końcu Frodo wziął Golluma pod opiekę a Faramir dał Frodowi swobodę ruchów po Gondorze przez jeden rok i jeden dzień. Jeśli Gollum zostanie znaleziony bez Froda, zostanie zabity. Faramir przestrzegł też przed Cirith Ungol, która jest siedzibą Czarnych Jeźdźców.
124. Hobbici wrócili do swojego legowiska i czas jakiś odpoczywali w milczeniu. Przyniesiono im wodę i się umyli, a następnie siedli z Faramirem do śniadania. Okazało się, że ludzie dali im na drogę dużo prowiantu, a także dwie drewniane laski okute żelazem. Zwiadowcy donieśli, że wokół panuje cisza i nie ma żywej duszy.
125. Gdy wychodzili, znowu zasłonięto im oczy, bo Frodo nie chciał żeby Gollum się bał. Doszli na miejsce i uroczyście pożegnali się z Faramirem.
126. Wędrowali cały dzień i jeszcze przed nocą poszli spać. O świcie obudził ich Gollum. Podobny był następny dzień. W trzecim dniu pod wieczór las zaczął się rozrzedzać, a później stanęli na jego skraju. Zawrócili by odpocząć na wielkim drzewie, gdyż koło drogi niebezpiecznie było odpoczywać. O północy ruszyli znowu. Weszli na wzgórze. Na końcu szerokiego grzbietu znaleźli kryjówkę i tam postanowili przeczekać dzień. Gollum gdzieś zniknął. Frodo czuwał a Sam poszedł spać. Jednak obudził się po kilku godzinach. Było już ciemno. Myślał że przespał cały dzień, ale nie było jeszcze południa. Jak Sam szedł spać, to nad Mordorem była czerwonawa łuna i był dziwny półmrok. Teraz była już całkowita ciemność. Hobbici słyszeli odgłosy grzmotów i bębnów, a ziemia jakby drżała. Teraz Frodo poszedł spać.
127. Po południu przyszedł Gollum. Niewiadomo gdzie był. Nadal było ciemno. Gollum obudził Froda i naglił do pośpiechu.
128. Szli godzinę i doszli do miejsca, gdzie były wielkie, proste drzewa ale z połamanymi gałęziami. Doszli do Rozstaja. Krzyżowały się tu dwa szlaki. Drogi wychodziły na cztery strony. Była to bezdrzewna polana, pośrodku której leżał wielki głaz. Jednak na chwilę przez całun ciemności prześwieciło słońce i okazało się, że jest to sylwetka dostojnego, siedzącego mężczyzny. Zamiast głowy był duży głaz z drwiąco namalowaną twarzą z jednym tylko okiem. Obok leżała właściwa głowa. Kwiaty niespodziewanie uformowały jakby koronę.
129. Gollum naglił do pośpiechu. Poszli w ciemność, na wschód. Frodo zaczął odczuwać ciężar Pierścienia. W końcu zobaczyli wieżę Minas Morgul, grodu upiorów. Wokół było ciemno ale z wieży biło mętne światło. Jej szczyt się obracał, jakby czegoś wypatrując. Wszyscy trzej stali w osłupieniu, ale Gollum ocknął się pierwszy i szarpnął hobbitów. Doszli do białego mostu. Frodo, na wpół przytomny, mimo woli zaczął wbiegać na most. Sam i Gollum dogonili go i Sam wziął Froda pod ramię. Podążając za Gollumem weszli na krętą ścieżkę. Frodo chciał tu odpocząć. Gollum naglił do pośpiechu i Sam przyznał mu rację. Poszli więc dalej.
130. Nagle skała zadrżała im pod nogami, rozległ się huk i zaczęły strzelać błyskawice. Z wieży Minas Morgul także poszły ku niebu błyskawice. Razem z nim zza murów rozległ się przenikliwy krzyk i pisk. Wszyscy padli na ziemię. Bramy się otworzyły i zaczęło wychodzić wojsko. Przed nim był oddział konny a na jego czele wódź Dziewięciu Jeźdźców. Był w koronie. Ból odżył w ranie Froda. Nagle przed mostem Nazgul się zatrzymał a z nim cała armia. Zapanowała cisza. Frodo czuł pokusę Pierścienia. Oparł jej się jednak a gdy dotknął daru Galadrieli, armia ruszyła znowu.
131. Frodo zaczął śnić o Shire, a gdy wojsko przeszło obudził go Sam. Wrócił Gollum i zaczął wprowadzać ich na strome schody. Po długiej drodze dotarli do drugich schodów. Gdy się na nie wspięli i przeszli kawałek, Frodo zobaczył Czarną Wieżę, czuwającą nad przełęczą. Tutaj już cały czas panuje noc. Sam zaproponował odpoczynek. Frodo był zgodny. Wszyscy trzej usiedli w szczelinie. Najpierw rozmawiali o wodzie a później o historiach, przygodach i ich bohaterach, które są opowiadane przy kominku. Zauważyli, że Gollum gdzieś zniknął. Sam powiedział Frodowi, żeby się przespał. Sam miał czuwać.
132. Gdy wrócił Gollum obaj hobbici spali. Sam się obudził i posądził Golluma o złodziejstwo. Gollum był zły, że za swój cały trud, odnajdywanie drogi nazywany jest złodziejem. Sam obudził Froda. Ten spytał Golluma czy hobbici trafią dalej sami. Odpowiedział że nie.
133. Czas mijał bardzo powoli. Doszli w końcu do ogromnej ściany. Po środku był tunel. Bił od niego straszny smród. Im szli głębiej, tym był on ostrzejszy. Takich ciemności natomiast hobbici nigdy nie widzieli.
134. Wkrótce stracili Golluma z pola widzenia i słuchu. Szli przed siebie. Gdzie niegdzie otwierały się boczne korytarze. Póki co szli cały czas prosto trzymając się za ręce. W jednym korytarzu smród był tak okropny, że Sam padł głową naprzód. Frodo go podniósł i doszli do rozwidlenia. Prawo albo lewo. Okazało się że korytarz po lewej stronie jest zablokowany. Poszli w prawo. Nie zaszli daleko gdy zaczął zbliżać się do nich dziwny głos. Jakby bełkot i bulgot. Wtedy Sam przypomniał sobie o flakoniku Galadrieli, który dostał od Froda. Wyjął go i oświetlił drogę. Za nimi rozbłysły dwa grona małych oczek. Wkrótce zaczęli uciekać. Jednak Frodo widząc bezsens ucieczki zatrzymał się, podniósł w górę flakonik i wyjął miecz. Oczy zniknęły.
135. Znowu zaczęli biec. Tunel cały czas prowadził w górę. Wydobywali się ponad zaduch legowiska i zyskiwali nadzieję, Nagle natrafili na jakąś przeszkodę. Nie był to kamień, była to pajęczyna. Gruba i solidna. Sam zaczął nacierać na nią z całej siły. Za trzecim razem pękła jedna nitka i zwijając się ze świstem przecięła powietrze i boleśnie chlasnęła Sama po ręku. Później spróbował Frodo swoim Żądłem. Po kilku ciosach droga stała otworem.
136. Wybiegli z jaskini. Mrok na zewnątrz wydawał im się teraz niemal jasny. Pędem pobiegli ku przełęczy Cirith Ungol.
137. Tu był opis i historia Szeloby, jej związku z Sarumanem i Gollumem.
138. Sam czując grozę schował flakonik, otulił się płaszczem i próbował dogonić Froda. W tym momencie między Sama a Froda wskoczyła Szeloba i zaczęła gonić Froda. Gdy Sam chciał ostrzec Froda, ktoś nagle zakrył mu usta i powalił na plecy. Był to Gollum. Po walce, w której Sam złamał laskę, Gollum uciekł do jaskini. Gdy Sam goniąc go poczuł smród jaskini oprzytomniał i zaczął wołać do Froda. Jednak bez odpowiedzi.
139. Gdy dobiegł Szeloba była nad Frodem, a ten był od kostek do ramion cały owinięty w nici. Sam podniósł miecz Froda i odrąbał Szelobie pazura, a następnie trafił w jedno oko. Później uderzył w podbrzusze, nie wyrządzając większych szkód. Jednak jak chciała zmiażdżyć Sama swoim cielskiem, nadziała się na miecz Sama i się cofnęła. Później Sam zaświecił jej flakonikiem prosto w oczy, przemówił coś w języku elfów i Szeloba uciekła do jaskini.
140. Sam wrócił do pana. Oswobodził go trochę. Nie wyczuł jednak tętna ani oddechu. Sam stracił przytomność.
141. Gdy się obudził nic się nie zmieniło. Nie wiedział co ma robić. Po przemyśleniach doszedł do wniosku, że jest ostatnim członkiem drużyny, który wytrwał przy powierniku i musi kontynuować misję. Zdjął więc łańcuszek z szyi Froda i nałożył na siebie.
142. Gdy odszedł od Froda, nagle usłyszał odgłosy orków. Zauważył ich z pochodniami w dole, u wylotu tunelu. Inni podchodzili na przełęcz od drugiego stoku. Sam włożył Pierścień na palec. Wyostrzył mu się słuch a zamiast ciemności widział jak przez mgłę, Dwa oddziały orków spotkały się i ich dowódcy zaczęli rozmawiać. Nagle ich podwładni zobaczyli Froda. Czterech go podniosło i zaczęło nieść ku tunelowi. Sam szedł za nimi, lecz szli bardzo szybko i nie mógł nadążyć. Pochód zamykało dwóch dowódców i Sam słyszał ich rozmowę. W końcu doszedł do miejsca, gdzie wcześniej z Frodem myśleli, że nie ma przejścia. Tu się zatrzymał i po podsłyszanej rozmowie dowiedział się, że Frodo żyje.
143. Wyjął miecz i próbował stukać w kamień rękojeścią. Nie drgnął nawet. Jednak dzięki poświacie Żądła zauważył, że głaz ma kształt drzwi dwa razy wyższych od niego. Na górze, między kamieniem i stropem była szpara, którą przeszedł. Gdy znalazł wyjście z tego korytarza znalazł się w miejscu, gdzie była ogromna wrzawa. Drzwi się przed nim zamknęły, mimo że szedł zaraz za dwoma dowódcami. Krzyczał ale nikt go nie usłyszał. Zemdlał i upadł na ziemię próbując siłą otworzyć drzwi.
144. Pippin na wpół się przebudził. Była noc, trzecia noc od przygody z palantirem. Przypomniał sobie, że pierwszego ranka znowu widzieli Nazgula.
145. Później obudził go gwar głosów. Byli w Minas Tirith.
po drodze Pippin zobaczył wojenne sygnały Gondoru – ognie na szczytach gór, aby powiadomić sojuszników.
146. Doszli do zamku Denethora. Przed wejściem Gandalf pouczył Pippina, żeby nie wspominał między innymi o Frodzie i Aragornie. Okazało się jednak że Denethor wiedział o śmierci syna, bo dopłynęły do niego szczątki rogu, które trzymał teraz na kolanach. Wiedział też o zwycięstwie Theodena i upadku Isengardu i Sarumana.
147. Pippin oddał się na służbę Denethora i na początek miał opowiedzieć o Boromirze, jego śmierci.
148. Gandalf z Pippinem zostali odprowadzeni przez straż do przygotowanego dla Gandalfa domu. Chwilę porozmawiali o Denethorze i odchodząc Gandalf poprosiłl Pippina, aby sprawdził co u Cienistogrzywego.
149. Była dziewiąta rano i Pippin pomyślał o śniadaniu. Zauważył zbliżającego się człowieka i chciał go zagadnąć, ale tamten zrobił to pierwszy. Był to Beregond. Miał zaznajomić Hobbita z tutejszymi hasłami i zwyczajami. Najpierw poszli sprawdzić co u Cienistogrzywego. Poźniej poszli po jedzenie i zjedli je na murach. Stąd był dobry widok na okolicę. Pippinowi wydawało się, że widzi cień w oddali za mgłą. Wysoko w górze przeleciał Nazgul.
150. Rozmawiali do południa, bo wtedy wybiły dzwony obwieszczające obiad. Tylko wartownicy musieli poczekać i pełnić służbę. Nasi przyjaciele najpierw poszli do kwatery Gandalfa, ale nie zastali żadnych śladów więc poszli na obiad do Trzeciej Kompani. Okazało się, że o Pippinie rozeszło się sporo plotek. Wszyscy słuchali opowiadań Pippina.
151. W końcu przyszedł czas zmiany wart. Ci co teraz zjedli obiad musieli iść na służbę aż do zachodu słońca. Nie inaczej Beregond, który polecił Pippinowi spotkanie z jego synem. Tak też zrobił po drodze zaglądając do Cienistogrzywego. Ludzie na ulicach patrzyli na niego z podziwem. W końcu doszedł do Starej Gospody na ulicy Latarników. Znalazł chłopca. Miał on dziesięć lat. Był to Bergil. Gdy poszli do bramy miasta, Pippin zaprzyjaźnił się z nim. Przy bramie było już dużo ludzi. Wszyscy czekali na przyjazd posiłków. Wkrótce przyszedł pierwszy oddział dwustu toporników. Za pierwszym nadciągały inne oddziały. Wszyscy byli witani okrzykami. Posiłki szły od krajów otaczających Gondor, jednak były zawsze mniejsze niż oczekiwano. W sumie przybyły trzy tysiące żołnierzy.
152. Gdy nadszedł wieczór ludzie wrócili do grodu, bo bramy miały być wkrótce na noc zamykane. Bergil pożegnał Pippina, który poszedł do kwatery Trzeciej Kompani na kolację. Po kolacji wrócił do domu. Nie było Gandalfa więc poszedł spać. W nocy się obudził i zobaczył Gandalfa. Pippin rano miał spotkać się z Denethorem.
153. Król Theoden postanowił wyruszyć natychmiast, razem z Aragornem. Przeprawili się przez bród na Isenie, gdy nagle tylna straż usłyszała zbliżający się galop. Okazało się, że byli to Dunedainowie, krewniacy Aragorna, a także synowie Elronda. Halbarad, jeden z Dunedainów, miał prezent dla Aragorna od Pani z Rivendell.
154. O świcie dojechali do Rogatego Dworu. Legolas, Gimli i Merry przechadzali się po okolicy a Aragorn przebywał z Halbaradem. Gdy poszli na obiad król usadził Merry’ego obok siebie, a ten ofiarował mu swoje usługi. Aragorn gdzieś zniknał.
155. Wszyscy wyszli przed bramę. Tysiąc żołnierzy już wyruszyło w nocy. Pięciuset miało towarzyszyć królowi. Za trzy dni ma się odbyć przegląd sił Rohanu. Później przyszedł Eomer. Przyprowadził Aragorna wraz z synami Elronda i Halbaradem.
156. Aragorn się spieszył więc postanowił wstąpić na Ścieżkę Umarłych, ku przerażeniu żołnierzy i króla. Miał zabrać ze sobą Gimlego i Legolasa.
157. Gdy król odjechał Aragorn dopiero poszedł coś zjeść. Był z nimi Halbarad. Okazało się, że synowie Elronda przywieźli od ojca słowa wróżby, wedle której Aragorn powinien wstąpić na Ścieżkę Umarłych. Aragorn wyjawił także, że zajrzał w kryształ Orthanku. Ujawnił się Sauronowi, nic mu jednak nie powiedział. Dowiedział się jednak, że Minas Tirith jest w niebezpieczeństwie. Aragorn opowiedział historię Ścieżki Umarłych i wyruszyli.
158. Podczas gdy Theoden posuwał się z wolna górskimi ścieżkami, Szara Drużyna szybko przebyła równiny i zaraz po południu stanęła w Edoras. Odpoczywała tu krótko i tego wieczora dojechała do Dunharrow.
159. Była tam Eowina, która dowiedziała się o poczynaniach króla. Przeraziło i przygnębiło ją, że Aragorn chce pójść Ścieżką Umarłych. Mimo to chciała pojechać z nim twierdząc, że nie chce dłużej być niańką. Aragorn nie wyraził zgody. Nazajutrz wyjechali.
160. Kiedy dojechali do wejścia musieli zsiąść z koni. Aragorn wszedł pierwszy. Za nim Dunedainowie i Legolas, który musiał uspokoić swojego konia. Na końcu wszedł Gimli. Otaczały ich przerażające szepty. Nagle z korytarza wyszli na rozległą dużą przestrzeń. Po lewej stronie leżał kościotrup. Jego palce zaczepione były o szczelinę kamiennych drzwi, które próbował otworzyć. Tutaj Aragorn zawołał i wezwał duchy do pomocy i spotkania przy głazie Erech.
161. Gdy poszli dalej, widzieli jak idą za nimi umarli. Lokalni ludzie bali się Aragorna, w oknach gasły światła. Przed północą znaleźli się na szczycie Erech. Był tu czarny głaz w kształcie kuli, do połowy zagrzebany w ziemi jakby spadł z nieba. Podobno Isildur kazał go tutaj ustawić. Ludzie z doliny bali się tu przebywać, bo myślano że gromadzą się tu cienie ludzi.
162. Aragorn zadął w róg. Wówczas podjął rozmowę z Umarłymi. Przyszli aby dopełnić przysięgi.
163. Po bezsennej nocy Aragorn kazał wyruszyć. Wieczorem dotarli do Calembel, grodu położonego nad rzeką Ciril. Miasto było opustoszałe, bo większość mężczyzn wyruszyła na wojnę a reszta uciekła przed królem umarłych. Następnego dnia brzask nie rozjaśnił nieba.
164. W tej samej chwili gdy Pippin patrzył na księcia Dol Amrothu wjeżdżającego przez Wielką Bramę grodu, król Rohanu wyprowadził swój poczet jeźdźców spośród gór.
165. W nocy dotarli do Harrowdale. Była to spora dolina opodal Nagiego Wierchu. Król zastał tu zgromadzoną już resztę wojowników swojego kraju, bo na wieść o jego przybyciu dowódcy pospieszyli na spotkanie króla do brodu, przynosząc rady Gandalfa. Otóż trzy dni temu o świcie Gandalf przybył do Edoras. Przyniósł wieść o zwycięstwie a także rozkaz króla, aby przyspieszyć zlot zbrojnych jeźdźców w stolicy. Potem zjawił się skrzydlaty cień i Gandalf nakazał schować się w dolinie pod górami tutaj. Zalecił też nie zapalać ognisk i świateł.
166. Następnie król z gwardią pojechał do Warowni Dunharrow. Droga zygzakami pięła się w górę, a na zakrętach stały posągi w kształcie ludzi. Na jej końcu rozpoczęła się inna droga, osłoniona dwoma szeregami sterczących pionowo głazów. Niektóre chyliły się, inne padły na ziemię. Jeśli ktoś odważył się iść tą drogą, zaprowadziłaby go do czarnego lasu Dimholt pod Nawiedzoną Górą, przed ostrzegawczy kamienny słup i ziejącą ciemną paszczę zakazanych drzwi. Tak wyglądała Warownia Dunharrow.
167. Po obu stronach drogi zgrupowane były namioty i szałasy. Po lewej był mniejszy obóz, z wielkim namiotem pośrodku, z którego na spotkanie wyjechał jeździec. Okazało się że jest to kobieta. To była Eowina. Eomer zapytał się o Aragorna. Wszyscy zmartwili się na wieść, że Aragorn poszedł Ścieżką Umarłych.
168. Król wszedł do swojego namiotu, a Merry miał swój własny namiot koło króla. Pomyślał, że wszyscy jego dawni kompani poszli na spotkanie groźnego losu. Nie wiedział co to jest Ścieżka Umarłych. Czuł się samotny.
169. Zagrała trąbka i zawołano Merry’ego do służby przy królewskim stole. Gdy stanął za królem, ten nakazał mu zająć miejsce obok siebie.
170. Przy jedzeniu wszyscy milczeli, Merry jednak zebrał się na odwagę i spytał o Ścieżkę Umarłych. Rozpoczęło to rozmowę między obecnymi w namiocie. Okoliczni mieszkańcy bali się umarłych. Ostatnio przeszła tędy jakby cała armia. Możliwe że dopełnił się czas i umarli pozwolili przejść zamkniętą drogą.
171. Rozmowę przerwał konny wysłaniec Denethora. Przybył z prośbą o posiłki. Jako znak wojny pokazał strzałę z czarnym piórem. Pod Minas Tirith ma rozstrzygnąć się los świata. Król się zgodził i miał wysłać sześć tysięcy jeźdźców. Postanowił wyruszyć następnego dnia. Marsz ma zająć tydzień.
172. Na wezwanie króla Merry został obudzony. Po nocy nie nastał już dzień. Hobbit poszedł do króla a ten zwolnił go ze służby bo jechał na wojnę. Merry nie chciał zostać. Król chciał go zostawić w Edoras.
173. Eowina powiedziała Merry’emu, że obiecała Aragornowi uzbroić go do bitwy. Zaprowadziła hobbita do zbrojowni i dała mu tarczę, nóż, hełm skórzaną kurtkę itp.
174. W końcu wszyscy wyruszyli do Edoras. Mimo że było południe ciemności gęstniały.
175. W stolicy Theoden zatrzymał się tylko na krótko. Wzmocnił wojsko o kilkadziesiąt żołnierzy. Nie zmienił decyzji i nie chciał wziąć Merry’ego. Niespodziewanie ukrył hobbita młody jeździec Dernhelm i usadził go na swoim koniu. Cały oddział wyruszył nie oglądając się za siebie.
176. Pippina obudził Gandalf. Była druga w nocy. Po skąpym śniadaniu Gandalf zaprowadził go do Sali Wieżowej. Denethor nie mógł znaleźć zajęcia dla hobbita, odprawił więc go do zbrojowni gdzie dostanie naszykowany ubiór i broń.
177. Pippin około jedenastej został zwolniony ze służby. Poszedł więc do żołnierskiej kantyny aby się najeść. Spotkał tam Beregonda. Zjedli razem na murach. Zamiast dnia panował półmrok.
178. Wieczorem słońce na chwilę prześwieciło przez całun ciemności. To samo światło zobaczył Frodo – złocącą się głowę obalonego króla u Rozstaja Dróg. Pippin z Beregondem w trakcie rozmowy obawiali się o Faramira.
179. Nagle rozmowa się urwała. Rozległ się wrzask i w oddali pojawiły się Nazgule. Okazało się, że ścigały jakiś jeźdźców na koniach. Był to oddział Faramira. Nazgule spłoszyły konie i jeźdźcy musieli uciekać pieszo. Tylko Faramir został na koniu. Wtem z lewej strony nadjechał Gandalf i magią przegonił Nazgule.
180. Faramir był lubiany przez mieszkańców miasta i gdy szedł z Gandalfem do Namiestnika ludzie mu wiwatowali. Faramir zauważył Pippina a Gandalf kazał mu iść z nimi do Denethora.
181. W osobistej komnacie władcy grodu Gandalf, Faramir i Denethor usiedli a Pippin stał za swoim panem. Faramir zdał relację ze swojej wyprawy, na którą wyruszył dziesięć dni temu. Potem opowiedział o Frodzie. Denethor żałował, że Faramir zaprzepaścił okazję zyskania skarbu. Wolałby, żeby to Faramir był na miejscu Boromira. Na koniec Denethor poprosił o wzmocnienie straży w Osgiliath.
182. Gandalf z Pippinem wrócili do swojej kwatery. Rozmawiali o Frodzie. Gandalf nie chciał powiedzieć co to jest Cirith Ungol.
183. Rano odbyła się narada, na której władca zdecydował, że wyśle dodatkowy oddział z Faramirem na czele. Faramir chciał zastąpić swojego brata.
184. Ludzie byli zaniepokojeni i zastanawiali się kiedy przybędzie Theoden.
185. W nocy z Osgilath przyjechał pierwszy wysłaniec. Z Minas Morgul wyruszyła armia, z Czarnym Wodzem na czele.
186. Nowy dzień przyniósł nowe nowiny. Nieprzyjaciel przekroczył Anduinę a Faramir cofnął się ku murom Pellenoru do strażnic na Grobli. Napastnik miał siły dziesięć razy większe. Plan ataku był bardzo dobrze przygotowany. Gandalf postanowił pojechać tam i pomóc.
187. Następnego dnia w oddali widać było ogień. To walki w strażnicach na grobli. Nieprzyjaciel robił wyłomy w murach. Wkrótce przyjechał Gandalf i przywiózł niedobitków. Od razu poszedł do Denethora. Faramir został z żołnierzami, żeby odwrót nie przerodził się w panikę.
188. Pojawił się spory oddział zbliżający się do miasta. Byli to żołnierze Faramira. Byli ćwierć mili od murów miasta, gdy zostali od tyłu zaatakowani przez konne oddziały wroga. Szyki się załamały. Wtedy Denethor nakazał konny kontratak. Wszyscy zebrani w mieście jeźdźcy wyjechali za mury z odsieczą dla uciekających towarzyszy, na domiar złego ściganych przez Nazguli. Gandalf jadąc na czele błyskawicami odstraszył Nazguli, a reszta nieprzyjaciół się wystraszyła i teraz role się odwróciły. Denethor nakazał zaprzestanie pościgu.
189. Faramira przywiózł na koniu książe Dol Amrothu (Imrahil). Denethora bardzo zasmucił stan syna.
190. Tymczasem miasto zostało oblężone. Ostatni uciekinierzy, którzy zdążyli przed zamknięciem bramy mówili, że Rohirrimowie zostali wyprzedzeni i już nie dojadą.
191. Przez całą noc przeciwników przybywało. Rano okazało się, że dookoła miasta jest aż czarno od maszerujących oddziałów. Orkowie ciężko pracowali. Kopali nory, z których później buchał ogień. Później wielkie machiny zaczęły rzucać płonące pociski i w mieście wybuchały pożary. Następnie rzucano głowy obrońców spod Osgiliath. Wysoko w górze latały Nazgule.
192. Namiestnik zamknął się w komnacie i wpatrywał się w syna. Nie wpuszczał nikogo, nie troszczył się o los miasta. Pippin był z nim.
193. Denethor przekazał dowództwo Gandalfowi.
194. Na rzece wróg zbudował mosty. Wierze oblężnicze zbliżały się ku murom. Przednie straże wysunęły się przed rowy ognia, w których zostawiono chytre przejścia. Zbliżyli się na odległość strzału, na murach mało jednak zostało łuczników.
195. Gońcy znów pukali natarczywie do drzwi Białej Wierzy. Pippin ich wpuścił. Przyszli po rozkazy od namiestnika, bo nie wszyscy chcą słuchać Mithrandila. Uciekli jednak w przerażeniu, bo Denethor mówił tylko o śmierci. Pippin został zwolniony ze służby. Miał tylko przysłać pachołków.
196. Denethor kazał wynieść łóżko syna do Domu Namiestników, gdzie chowano zmarłych. Później rozkazał ułożyć drewno wokół siebie i syna i polać oliwą.
197. Pippin wybiegł żeby poszukać Gandalfa. Powiadomił pachołka przy drzwiach, żeby nie słuchali władcy bo oszalał. Po drodze spotkał Beregonda. W końcu znalazł Gandalfa.
198. Cały czas trwał szturm na miasto. Mumakile przyciągnęły ogromny taran aby otworzyć bramę, najsłabszy punkt murów. Za trzecim zamachem wrota się otworzyły i jako pierwszy wjechał na koniu Wódz Nazguli. Wszyscy uciekli oprócz Gandalfa. Upiór zdjął kaptur i pokazał koronę. Wtem zapiał kogut i rozległ się głos rogów Rohanu.
199. Dzień przed dotarciem do celu Rohirrimowie rozbili obóz. Merry słyszał bębny. Tak porozumiewali się Dzicy Leśni Ludzie. Pippin był samotny bo Dernhelm był małomówny.
200. Merry podsłuchał rozmowę Theodena i Eomera z przywódcą dzikusów. Zawarli umowę, że Leśni Ludzie pomogą dostać się Rohirrimom Gondoru, pokazując ukryty szlak i w ten sposób omijając stacjonujący oddział wroga na gościńcu. Był już ranek i postanowili wyruszyć natychmiast.
201. Wieczorem dotarli na miejsce. Po spełnionej pomocy dzicy ludzie zniknęli. Eomer zaproponował, żeby zaczekać z atakiem do rana. Tak też zrobili.
202. Zwiadowcy znaleźli ciało gońca Gondoru z odrąbaną głową. Denethor nie wie, że Rohan idzie z pomocą.
203. W nocy wojska Rohanu dojechały do zewnętrznych murów Pellenoru i zdobyły ich północną część. Orkowie byli zajęci ich niszczeniem więc wojownicy nie mieli dużego problemu.
204. Byli dziesięć mil od miasta. Podjechali trochę na wschód i nagle przez chmury widać było blask poranka. Raptem błyskawica rozświetliła miasto, co dodało wszystkim otuchy. Theoden zachęcał do wlaki i zadął w róg.
205. Wrogowie uciekali przed rozpędzonymi Rohirrimami. Król pierwszy dotarł do drogi biegnącej spod Bramy ku Rzece. Od miasta dzieliła ich mila. Inni niszczyli maszyny oblężnicze.
206. Na południe od drogi byli Haradrimowe. Zaszarżowali na Rohańczyków, i na odwrót. Theoden przeciął ich dowódcę na pół i zaczęli uciekać.
207. W tym momencie znowu nastały ciemności. Konie spanikowały i zrzucały jeźdźców. Srebrnogrzywy nie był wyjątkiem i przewrócił się przygniatając króla. Cień się zniżył i okazało się, że to Wódź Nazguli na skrzydlatym stworze. Podszedł do niego Dernhelm , którym okazała się Eowina. Merry się przyglądał i bał się ruszyć.
208. Skrzydlaty stwór zaatakował Eowinę, ta jednak odrąbała mu głowę. Światło rozwiało cień. Wtedy Czarny Jeździec zaatakował Eowinę buławą. Strzaskał jej tarczę, a jej ramię opadło bezsilne. Chciał ją dobić, ale nie trafił bo Merry uderzył go w ścięgno pod kolanem. Ostatkiem sił Eowina uderzyła w pustkę w koronie. Korona spadła na ziemię a upiór zniknął, pozostawiając ubranie.
209. Przed śmiercią król rozmawiał z Merrym. Gondorczycy odparli napastników spod bramy i szli w pole. Theoden zdążył jeszcze mianować Eomera królem Marchii.
210. Gdy Eomer zobaczył leżącą Eowinę, spanikował i zaczął obłędną szarżę na wrogów nie czekając na pomoc obrońców z grodu.
211. Merry był sam. Otarł łzy. Znalazł swój mieczyk. Dymił się, aż w końcu zniknął. Jego ramię było bezwładne.
212. Rohirrimowie zrobili nosze dla króla i Eowiny, a dla Srebrnogrzywego wykopali grób.
213. Imrahil jadąc z miasta zobaczył smutny orszak. Poznał, że Eowina żyje.
214. Pod południowym murem rozgorzała walka, bo tam dotarli Gondorczycy. Jeźdźcy pojechali na pomoc Rohańczykom na wschód, gdzie pogorszyła się ich sytuacja, a z Osgiliath ciągnęły wciąż nowe oddziały.
215. Nagle na rzece pojawiły się statki. Ludzie zaczęli panikować i dało to przewagę przeciwnikowi.
216. Gdy Eomer nawoływał do walki zobaczył, że na głównym okręcie jest flaga Gondoru z godłem Elendila. Na statku przybył Aragorn. Wszystkich to ucieszyło i od tej pory obrońcy zyskali przewagę, której nie oddali do końca. Walka trwała jeszcze do zmierzchu. Na bitwie zginął między innymi Halbarad.
217. Wracając do Gandalfa i Pippina. Kiedy nadjechali Rohirrimowie, Czarny Władca wycofał się z bramy. Gandalf ruszył do walki, jednak zatrzymał go Pippin i powiedział mu o szaleństwie Denethora. Przekonał Gandalfa i pojechali. Gdy byli blisko Cytadeli zaczęło się rozjaśniać. Beregonda nie było na warcie, tak więc posłuchał Pippina. Przy Zamkniętej Furcie leżał zabity odźwierny. Gdy byli na Ulicy Milczenia usłyszeli odgłosy walki. Okazało się, że to Beregond stawiał opór pachołkom w progu Domu Namiestników.
218. Wtedy wyszedł Denethor ponaglając do pośpiechu. Chciał zaatakować swojego zdrajcę, ale Gandalf pozbawił go broni.
219. Później Gandalf wyniósł Faramira z Domu Umarłych.
220. Denethor pokazał swój palantir. Rozpoczął rozmowę z Gandalfen. W końcu podpalił stos i położył się na stole oburącz trzymając palantir. Tak zginął Denethor.
221. Gdy wychodzili z Ulicy Milczenia nagle kopuła Domu Namiestników się zapadła. Beregond opłakiwał odźwiernego, którego zabił aby wejść. Gandalf powierzył mu klucze na przechowanie.
222. W końcu doszli do Domów Uzdrowień. W chwili gdy wchodzili zginął Czarny Władca i usłyszeli przeciągły jęk.
223. Doszli do wniosku, że dziwaczne światła w wieży Denethora to było użycie palantira.
224. Gandalf z Pippinem poszli ku niższym kręgom miasta. Zaczął padać deszcz gasząc pożary.
225. Merry podążał za smutnym orszakiem Theodena i Eowiny. Wkrótce jednak zabłądził na którymś zakręcie - Tak bardzo był wyczerpany. Gandalf wysłał Pippina, aby go odnalazł. W końcu mu się udało i zaprowadził Merry’ego do Domów Uzdrowień.
226. Pippin dostrzegł biegnącego Bergila, który był gońcem uzdrowicieli. Pippin kazał mu przekazać, że hobbit potrzebuje pomocy. Wkrótce przyjechał Gandalf i zabrał Merry’ego.
227. Aragorn, Eomer i książe Imrahil doszli z rycerzami do Bramy. Aragorn zdecydował, że nie będzie wchodził do miasta, aby nie tworzyć sporów z władcą grodu, dopóki bitwa nie jest rozstrzygnięta. Dwaj jego towarzysze weszli. W Sali Wieżowej leżały zwłoki Theodena. Dowiedzieli się, że namiestnikiem jest teraz Faramir i że jest on w Domach Uzdrowień.
228. W Domach Uzdrowień spotkali Gandalfa. Okazało się, że był tam również Aragorn. Według starej legendy ręce królewskie mają moc uzdrawiania.
229. Aragorn potrzebował odpowiednich ziół. Okazało się, że Królewskich Liści nie ma w Domach Uzdrowień, więc Bergil znalazł 6 liści.
230. Najpierw Aragorn uzdrowił Faramira, bo był już ledwie żywy. Rozeszła się wieść, że król wrócił i uzdrawia rannych.
231. Następnie uzdrowił Eowinę i Merry’ego. Ten nie chciał palić fajki twierdząc, że będzie mu wspominać Theodena. Aragorn go jednak przekonał.
232. Gandalf i Aragorn przekazali dalsze wskazówki postępowania z chorymi. Gdy Aragorn wyszedł z Domów Uzdrowień, czekały na niego tłumy. Ludzie prosili o uzdrowienie krewnych. Aragorn zawołał synów Elronda i wszyscy w nocy mieli zajęcie.
233. Aragorn wymknął się z miasta, by przespać się w swoim namiocie.
234. Nazajutrz po bitwie Legolas i Gimli weszli do miasta aby odwiedzić hobbitów. Po drodze Legolas spotkał księcia Imrahila i przy okazji powiadomił, że Aragorn chce narady dowódców.
235. Gdy w końcu sługa zaprowadził ich do hobbitów w Domach Uzdrowień, Pippin bardzo chciał usłyszeć przygody Legolasa i Gimlego, toteż krasnolud zaczął. Nie chciał mówić o Ścieżce Umarłych, więc Legolas rozpoczął opowieść za niego. Gimli mówił o pomocy umarłych w zdobyciu okrętów Umbaru w przystani Pelargiru. Po skończonej bitwie Aragorn pozwolił umarłym odejść w pokoju. Później wyruszyli na Minas Tirith, a w oddali widzieli czerwoną łunę. Aragorn naglił do pośpiechu i w końcu dotarli do przystani Harlond, gdzie był cel podróży.
236. W namiocie Aragorna byli Gandalf, Aragorn, synowie Elronda, Imrahil i Eomer. Toczyła się narada. Rozmawiali między innymi o Sauronie i doszli do wniosku, że powinni skupić jego uwagę na sobie, żeby umożliwić Powiernikowi wypełnienie swojej misji. Pójdą więc pod Czarną Bramę a Sauron ich zaatakuje myśląc, że to oni mają Pierścień.
237. Postanowiono, że wyruszą za dwa dni w sile siedmiu tysięcy, w tym tysiąc konnych.
238. Dwa dni później armia wyruszyła. Merry z Bergilem musieli zostać.
239. Na rozstaju odnowiono pomnik króla i trzeciego dnia od opuszczenia Minas Tirith armia poszła gościńcem północnym, który prowadził do odległego o 100 mil Morannonu.
240. Dwa dni później ludzie zostali zaatakowani przez orków w miejscu, gdzie Faramir zrobił niegdyś zasadzkę na wojska Haradu. Ludzie łatwo wygrali dzięki temu, że wcześniej wykryli podstęp.
241. Po trzech dniach dotarli do Morannonu, Czarnej Bramy. Zostało już tylko sześć tysięcy żołnierzy. Część została na straży u Rozstaja, a część wycofała się później.
242. Brama była zamknięta i Gandalf, Aragorn, synowie Elronda, Eomer, Imrahil, Legolas, Gimli i Pippin wyjechali w poselstwie przed samą bramę. Po chwili nawoływań wyjechał Wysłannik Mordoru. Pokazał miecz Sama, mithrilową kolczugę i płaszcz elfów. Załamało to przyjaciół. Potem przedstawił warunki Saurona, na jakich uwolni on hobbitów. Było to: włączenie obszarów do Anduiny do Mordoru, a obszary do Gór Mglistych miały być jego lennikiem; Gondor nie będzie atakował Mordoru i pomoże w odbudowie Isengardu. Odrzucenie oznaczałoby cierpienie Froda. Gandalf przyjął propozycję, a następnie wyrwał z rąk wysłannika rzeczy hobbitów. Potem twierdził że przyjął te rzeczy, ale propozycję Saurona odrzucił. Następnie wypędził wysłannika.
243. Nagle Czarna Brama się otworzyła i wpadły wojska Mordoru. Świta Aragorna wróciła do szeregu.
244. Nieprzyjaciel miał trolle. Gdy rozpoczął się atak, jeden z nich zabił Beregonda. Obok niego stał Pippin i zabił tego trolla, a następnie stracił przytomność przywalony jego ciężarem. Usłyszał tylko „Orły! Orły nadlatują!”
245. Sam dźwignął się z ziemi. Stał przed zamkniętymi drzwiami do orkowej fortecy. W tym momencie Aragorn płynął na czele czarnej floty.
246. Sam wyszedł z tunelu i wszedł do tej samej wnęki, gdzie wcześniej chował się przed orkami. Ponownie włożył Pierścień. Walczył sam ze sobą i w końcu zdecydował się pomóc Frodowi. Słyszał odległy odgłos kłótni orków. Gdy przekroczył przełęcz zdjął pierścień. Zobaczył Górę Ognia a później, po lewo, Cirith Ungol. Widział teraz tą twierdzę z góry i w całej okazałości. Był więc przestraszony.
247. Zaczął schodzić schodami w kierunku Bramy, gdy nagle wybiegło dwóch orków i padli na ziemię trafieni strzałami.
248. Gdy przeszedł przez bramę zobaczył dwa posągi. Byli to trójgłowi straszni wartownicy. Dzięki pomocy flakoniku Galadrieli udało mu się przejść dalej. Zwrócił jednak na siebie uwagę. Wszędzie leżało dużo trupów.
249. Gdy był już w środku doszedł do schodów. Po schodach zbiegał jednak ork, ale Sam wystraszył go umiejętnie wykorzystując cień. Sam zaczął go gonić licząc, że zaprowadzi go on na szczyt wieży. Szybko jednak stracił siły.
250. Doszedł w końcu na szczyt, który okazał się płaskim tarasem. Po zachodniej stronie widok przesłaniała wieża, do której wejście było kilkanaście metrów od Sama. Drzwi były otwarte i dochodził głos rozmowy dwóch orków. Ten, co uciekł wcześniej przed Samem rozmawiał ze swoim dowódcą, który wysyłał go z powrotem na dół. Ten jednak bał się. Po krótkiej kłótni dowódca rzucił się na orka i wybiegli z wieży. Był jednak ranny w lewe ramię i wkrótce podwładny wbiegł z powrotem do wieży.
251. Sam z Żądłem i światłem w ręku wybiegł z ukrycia i szarżował na Szagrata, czyli dowódcę. Ten jednak wolał uciec schodami w dół.
252. Sam wszedł do wieży. Nie mógł znaleźć Froda, a wszystkie drzwi były zamknięte. Zrozpaczony zaczął śpiewać. Ork myślał, że to Frodo, więc podstawił drabinę i wspiął się na górę. Dzięki temu Sam wiedział jak dostać się do przyjaciela. Poszedł więc za orkiem i zaatakował go od tyłu, gdy ten przymierzał się do zadania ciosu.
253. Frodo i Sam byli bardzo szczęśliwi widząc siebie ponownie. Sam oddał Pierścień i poszedł poszukać jakiejś broni i ubrania dla Froda i siebie.
254. Wrócił i przyniósł w tobołku orkową zbroję dla Froda. Sam założył tylko hełm i okrył się orkowym płaszczem. Frodo nalegał, żeby Sam przekąsił lembasy, które pokruszyli orkowie i popił resztką swojej wody.
255. Zeszli na dół i doszli do drzwi prowadzących na zewnętrzny dziedziniec. Wyczuwali obecność Wartowników. Frodo opadł z sił. Sam jednak wyciągnął flakonik Galadrieli i biegiem minęli Wartowników. Nagle brama za nimi zawaliła się a z nieba spadł Skrzydlaty Cień. Sam schował światło.
256. Gdy przechodzili przez most nagle usłyszeli głos zbliżającego się oddziału.. Skoczyli na oślep w dół i spadli na kolczaste krzaki, które ich pokaleczyły i podarły ubrania. Zaczęli iść w dół. Wycieńczony Frodo zdjął kolczugę i założył płaszcz elfów. W tym momencie zginął Wódz Nazguli i zaczęło się rozjaśniać.
257. Weszli na ścieżkę. Wkrótce znaleźli strumień wody. Ugasili więc pragnienie i Sam napełnił manierkę.
258. Zbliżali się do jakiejś warowni orków. Zeszli więc ze ścieżki.
259. Schowali się wśród cieni i poszli spać. Potem po długich poszukiwaniach znaleźli wejście przez ostatni obronny wał Mordoru. Przed nimi była ogromna równina z wieloma osadami i siedliskami zarówno ludzi jak i orków. Czterdzieści mil dzieliło ich od Góry Przeznaczenia. Tędy przejście nie było możliwe.
260. Wycofali się z powrotem i dalej szli wąwozem. Minęli fort orków, gdy nagle usłyszeli zbliżających się dwóch z nich. Wtem jeden się zatrzymał i nie chciał iść dalej. Tropili ów tajemniczego wojownika i zbiega. Potem się pokłócili i mniejszy ork zabił większego i wrócił tam skąd przyszedł. Z rozmowy orków dowiedzieli się, że Gollum żyje.
261. Długie godziny wędrowali na północ. „Dzień” musieli na zmianę przespać. Następny dzień był podobny, ale jak się zbudzili rano było całkiem jasno i można było zobaczyć w jakim miejscu się znajdują. Okazało się, że trafili na ślepą uliczkę. Przed nimi była twierdza.
262. Frodo poszedł spać a Sam udał się na poszukiwanie wody. Znalazł nieopodal a gdy wracał ze źródła zauważył ciemną postać koło Froda. Prawdopodobnie był to Gollum.
263. Gdy się wyspali, zaczęli iść drogą w kierunku wschodnim. Przeszli 12 mil gdy usłyszeli odgłos maszerującej armii. Nie mieli drogi ucieczki. Z jednej strony była ściana skalna a z drugiej przepaść. Beznadziei usiedli i poczekali. Gdy nadszedł oddział, hobbici zostali wzięci za dezerterów i mieli iść z nimi.
264. Po kilku milach morderczego marszu doszli do skrzyżowania dróg, gdzie spotkało się kilka wojsk. W powstałym zgiełku hobbici wymknęli się i Sam schował siebie i Froda w zagłębieniu używając płaszcza elfów. Byli ćwierć mili od żelaznej bramy i pięćdziesiąt mil od Góry Ognia.
265. Szli kilka mil kryjąc się wśród rowów. Było to bardzo męczące, więc weszli na drogę. Po czterech dniach od ucieczki z szeregów orków nie mieli już sił. Pozbyli się orkowego stroju, tarcz, zbędnych przedmiotów. Sam musiał rozstać się z przyborami kuchennymi. Teraz szli prosto ku Górze.
266. Wędrowali w dzień, bo nocą na gościńcach panował ruch. Pierwszego dnia po przepakowaniu się Frodo szedł niespodziewanie szybko. Brakowało im jednak wody.
267. Następnego dnia doszli do podnóży Góry. Tu położyli się spać.
268. Gdy się obudzili natychmiast wyruszyli. Sam widząc bezsilność Froda postanowił wziąć go na plecy. Okazał się całkiem lekki. W końcu skończyły się mu siły. Dalej Frodo szedł o własnych siłach.
269. Nagle Sam zauważył ścieżkę. Nie wiedział jednak jak na nią wejść. Podpełzli bliżej i nieoczekiwanie znaleźli się na ścieżce. W tym momencie zasłona dymna się rozstąpiła i na ułamek sekundy Frodo zobaczył Oko. Patrzyło na północ, gdzie u bram Mordoru stanęli wodzowie zachodu. Frodo upadł na ziemię i stracił panowanie nad ręką. Sam go powstrzymał, ponownie podniósł i zaczął nieść dalej.
270. Gdy mijał duży głaz, nagle zaatakował ich Gollum. Sam nie mógł tu pomóc, ale Frodo sam sobie poradził z wygłodzonym Smeagolem. Zagroził mu i poszedł pozbyć się Pierścienia.
271. Sam dopadł Golluma, ale ten poddał się bez walki i błagał o litość. Sam pozwolił mu odejść i pobiegł za Frodem. Gollum pobiegł jednak za Samem.
272. Sam doszedł do wrót Orodruiny i w oddali zobaczył Froda. Podszedł bliżej i usłyszał jak Frodo mówi, że przejmuje Pierścień na własność. Założył go na palec i zniknął. Wtedy Sam został zaatakowany od tyłu i ogłuszony przez Golluma. Gdy się ocknął zobaczył jak Gollum walczy z niewidzialnym przeciwnikiem. Niespodzianie odgryzł Frodowi palec i tak się zaczął beztrosko cieszyć swoim skarbem, że runął w przepaść. Sam pomógł Frodowi wydostać się na zewnątrz.
273. Raptem ziemia zadrżała i zniknęły ślady po istnieniu Saurona. Orodruina zaczęła buchać ogniem i lawą i zaczęła się ulewa.
274. Wojska Mordoru otaczały władców zachodu. Nagle nadleciały orły, które zaatakowały Nazgule. Te zostały wezwane jednak przez władcę i uciekły. Podobnie zaczęła uciekać cała armia Mordoru, bo Sauron przestał wspierać ich swoją wolą. Zaraz ziemia się zatrzęsła i runęło całe Królestwo Mordoru.
275. Gandalf wezwał Gwaihira i polecieli nad Górę Ognia.
276. Frodo i Sam zeszli na dół krętą dróżką. Weszli na górkę z popiołu. Orodruina kipiała lawą i w ich kierunku zmierzał strumień lawy. Wtedy nadleciały orły i zaniosły ich do Ithilien.
277. Sam się zbudził i wydawało mu się, że miał straszliwy sen. Zobaczył jednak rękę Froda i wszystko mu się przypomniało.
278. Przyszedł Gandalf i powiedział między innymi, że król ich oczekuje. Był 8 kwietnia. Oddał też dary Galadrieli. Potem zaprowadził hobbitów na polanę, gdzie stała duża armia. Było to nad Anduiną. Na powitanie zaśpiewano hobbitom pieśń i im wiwatowano.
279. Podeszli do Obieżyświata, króla Gondoru, który ukłonił się przed nimi. Odśpiewano pieśń opowiadającą o czynach Froda i Pierścieniu. Po skończeniu pieśni wszyscy przeszli do zastawionych stołów i zaczęli jeść.
280. Frodo i Sam zmienili ubrania. Podczas uczty Sam spostrzegł, że giermkowie usługujący przy stole to Merry (ubrany w stylu Rohańczyków) i Pippin (Gondoru). Sam nie mógł zrozumieć jak oni mogli jeszcze urosnąć.
281. Wieczorem starzy przyjaciele wyjaśnili sobie wiele spraw, ale to i tak im nie wystarczyło. Potem poszli spać.
282. Tak spędzili w Ithilien wiele dni. Wojsko stacjonowało niedaleko miejsca, gdzie wcześniej wędrowali hobbici.
283. Z końcem miesiąca zdecydowano powrócić do stolicy. Niedawno dopiero wróciły oddziały, które ścigały orków w głąb Mordoru.
284. Anduiną popłynęli do Osgilath, a pierwszego maja król miał powrócić do stolicy.
285. Tymczasem do Minas Tirith nie dochodziły wieści o wyprawie. Eowina nie mogła znieść bezczynności. Przebywała razem z Faramirem w Domach Uzdrowień. Wiele dni przebywali razem w ogrodzie. Faramir pokochał Eowinę i wzajemnie. Chociaż z początku pragnęła ona Aragorna.
286. Pewnego dnia zobaczyli w oddali jakby wyrastającą górę i drżenie ziemi. Później nadleciał orzeł i przekazał radosną nowinę. W mieście zapanowała radość i zaczęły się przygotowania do przyjęcia króla.
287. W końcu przed miastem pojawił się obóz, a następnego dnia król miał wkroczyć do miasta.
288. Uroczystość rozpoczęła się rano. Przy bramie zebrali się ludzie z całego Gondoru. Faramir wyszedł na powitanie Aragorna i oddał mu władzę. Chciał go ukoronować, ale Aragorn poprosił o to Froda i Gandalfa. Wśród fanfar i okrzyków król wszedł do miasta. Wkrótce, dzięki krasnoludom z gór, miasto stało się najpiękniejsze w całej swojej historii.
289. Przez kilka następnych dni Aragorn miał do wyjaśnienia wiele spraw. Między innymi zawarł pokój z Easterlingami i Haradami. Faramir miał zostać księciem Ithilien. Osądził też Beregonda za zbrodnię w imię miłości do Faramira. Miał opuścić miasto i zostać przywódcą gwardii przybocznej Faramira.
290. Dni mijały, Rohańczycy odjechali do swojego kraju, a Drużynę Pierścienia wstrzymywał Aragorn, który twierdził że czeka na dzień.
291. Pewnego dnia Gandalf i Aragorn zniknęli. Okazało się, że weszli na Mindoluinę (na jej zboczu było zbudowane Minas Tirith), aby popatrzeć na Gondor. Aragorn przypadkiem znalazł samotnie rosnące drzewko królów.
292. Zwiędłe drzewo usunięto z dziedzińca z szacunkiem, a na jego miejsce posadzono znalezione.
293. Później przybył orszak elfów. Były w nim wszystkie najdostojniejsze elfy: Celeborn, Galadriela, Elrond, Arwena i inni. Następnego dnia, w dzień środka roku, Aragorn wziął ślub z Arweną,
294. Frodo poszedł do Aragorna i powiedział, że chce wrócić do Shire. Aragorn odpowiedział, że za tydzień pójdą razem, bo on ma pójść do Rohanu. Przy okazji Arwena dała Frodowi swój srebrny naszyjnik i dała mu swoje miejsce w statku z Szarej Przystani.
295. Trzy dni później przyjechał Eomer i zabrał króla Theodena do Edoras. Wyjechała wtedy cała Drużyna Pierścienia i orszak elfów. Podróż trwała dwa tygodnie.
296. Pochowano Theodena obok przodków, a potem wypito na cześć nowego króla. Król ogłosił zaręczyny Faramira i Eowiny.
297. Niedługo potem wszyscy musieli wyruszyć. Zostali tylko Faramir, książe Imrahil i Arwena. Merry jako giermek króla dostał od Eowiny róg, który Eorl przywiózł z północy.
298. Dotarli do Helmowego Jaru, gdzie odpoczywali dwa dni. Legolas z Gimlim zwiedzali Pieczary.
299. Następnie zaszli do Isengardu. W środku było jezioro i Orthank, a po bokach łąki i ogrody. Drzewiec powiedział, że nie ma już Sarumana. Wyniósł się i oddał klucze, które Drzewiec przekazał teraz Aragornowi. Na koniec serdecznie pożegnał władców Lorien.
300. Pojechali ku Bramie Rohanu. Aragorn pożegnał się z nimi w miejscu, gdzie niegdyś Pippin zajrzał w kryształ Orthanku.
301. Przeprawili się przez Bród na Isenie.
302. Po drodze spotkali starca. Był to Saruman z Grimą. Uciekali z Królestwa Gondoru. Merry dał mu sakiewkę fajkowego ziela. Został jednak nazwany złodziejem.
303. Wkrótce odłączyć się musieli Galadriela i Celeborn. I tak nadłożyli sporo drogi, bo mieli wiele do powiedzenia z Elrondem i Gandalfem. Obozowali tydzień w tym miejscu. Teraz drużyna miała wyruszyć prosto do Rivendell.
304. Doszli do Rivendell w przeddzień 129 urodzin Bilba. Za rok dorówna staremu Tukowi. Hobbici pobyli tu dwa tygodnie, dużo czasu spędzając z Bilbem. W końcu Sam i Frodo poczuli, że czas wracać do Shire. Podczas pożegnania Bilbo dał hobbitom prezenty. Frodo dostał kilka książek, Sam sakiewkę złota, a Merry i Pippin srebrne fajki. Bilbo poprosił jeszcze Froda o zabranie i zredagowanie jego notatek.
305. Rano razem z Gandalfem wyjechali. Elrond szepnął Frodowi, żeby za rok czekał w lasach Shire’u na Bilba i Elronda.
306. Teraz jechali prosto do domu. Szóstego października, w rocznicę ataku na Wichrowym Czubie, Frodo czuł bolesną ranę. Przeprawiali się teraz przez Bród Bruinen.
307. Pod koniec października dotarli do Bree. Noc spędzili w gospodzie „Pod Rozbrykanym Kucykiem”. Wymienili się nowinami z Butterburem, właścicielem gospody. Okazało się, że nastały tu ciężkie czasy. Przychodziło wielu obcych, mieszkańcy się bali. Gospoda świeciła pustkami.
308. Następnego dnia gospoda była pełna klientów i wszyscy byli zaciekawieni podróżnymi. Nazajutrz o świcie wyruszyli. Żegnało ich wielu ludzi. Wszyscy podziwiali ich lśniące zbroje, strój i rumaka Gandalfa. Zabrali ze sobą kucyka Billa.
309. W pobliżu Kurhanów Gandalf pożegnał się z hobbitami, żeby pójść porozmawiać z Bombadilem. Czterej hobbici sami wracali do kraju, tak jak wyruszyli.
310. W nocy dotarli nad Brandywinę. Stała tu zamknięta brama. Przybiegli jacyś hobbici. Okazało się, że Lotho nazwał się Wodzem i użył do pomocy Dużych Ludzi. Wiele rzeczy zostało zabronionych.
Bramy pilnował Bill Ferny, którego przepędzili.
311. Od mostu do Bag End było ponad 40 mil. Rano wyruszyli.
312. Pod wieczór dojechali do wsi Żabia Łąka. Byli już 22 mile od mostu. Wjazd był zagrodzony i pilnowało go wielu szeryfów, którzy „aresztowali” hobbitów i zabrali ich do domu szeryfów.
313. Rano wyruszyli dalej. Pochód wyglądał tak jakby to czterech hobbitów aresztowało tych dwunastu szeryfów, bo niedość że jechali na końcu, to jeszcze byli na kucach.
314. Przy Kamieniu Trzech Ćwiartek szeryfowie padali z sił. Hobbici pojechali sami. Przypomnijmy że zostali wcześniej aresztowani.
315. Wieczorem dojechali Nad Wodę. Frodo i Sam się załamali, bo krajobraz bardzo się tu zmienił. Gościńca pilnowała grupa Dużych Ludzi z Isengardu, podobnych do Billa Fernego. Hobbici przepędzili ich bez problemu. Okazało się, że Lotho stał się więźniem w Bag End i tak naprawdę rządzą tu Duzi Ludzie.
316. Merry zaproponował wzniecenie powstania. Tak też zrobili. Merry zaczął budzić wszystkich rogiem Rohanu, a Sam pobiegł spotkać się z Różyczką Cotton. Po drodze spotkał starego Cottona i zachęcił go do powstania. Pobiegł dalej do Różyczki, zamienił kilka słów i wrócił do Froda. Była tu już ponad setka hobbitów.
317. Rozniecono ognisko, po obu stronach wsi ustawiono zapory, a wszyscy się pochowali. Pippin z kilkoma hobbitami pojechał do Tuków. Miał 14 mil do przejechania. Tukowie odizolowali się i nie wpuszczali nikogo do siebie. Pippin miał zachęcić ich do udziału w powstaniu.
318. Do wsi przyszło 20 zbirów. Przy ognisku był tylko Tom Cotton i gdy chcieli go schwytać, reszta hobbitów się wyjawiła. Wystąpił Merry i kazał im poddać się. Dowódca jednak stawiał opór i zginął od czterech strzał. Po tym reszta się poddała.
319. Sam pojechał po Dziadunia a Frodo z Merrym do Cotonów. Dowiedzieli się po kolei jak Shire został opanowany przez zbirów, kim jest Sharkley, co się stało z młynem Sandymana i Lobelią. Wkrótce przyjechał Sam z Dziaduniem. Frodo bardzo zachwalił Sama.
320. Rano z Pippinem przyszło 100 hobbitów. Merry miał opracować plan działania. Wkrótce Wschodnim Gościńcem nadeszła setka zbójów. Hobbici złapali ich w pułapkę, barykadując im przejście, a następnie drogę odwrotu. Rozpoczęła się Bitwa nad Wodą 1419. Zginęło 70 zbójów, kilkunastu dostało się do niewoli. Hobbitów było 19 zabitych i 30 rannych.
321. Po obiedzie Pippin, Merry, Sam i Frodo wraz ze świtą udali się do Bag End. Były to najsmutniejsze godziny w ich życiu. Nowy młyn był ohydny i plugawił rzekę. Pagórek również się zmienił. W ogrodzie stały jakieś wozy, a zamiast uliczki Bagshot Row był wykopany dół. Drzewa urodzinowego nie było.
322. Ted Sandyman wyszedł z nowego młynu i się śmiał z Sama. Po tym jak usłyszał, że zginęli podwładni Wodza zaczął uciekać i dąć w róg. Merry również zadął w róg i ten odgłos wywabił hobbitów z domostw.
323. Włamali się do Bag End, bo drzwi były zamknięte a w środku nikogo nie było. Sam pomyślał, że to gorsze niż Mordor.
324. Gdy chcieli wychodzić pojawił się Saruman, Sharkley jak Frodo zrozumiał. Saruman cieszył się, że udało mu się dla zemsty za zniszczenie Isengardu zniszczyć Shire.
325. Frodo powiedział Sarumanowi, żeby odszedł, wielu hobbitów krzyczało, żeby go zabić. Frodo był temu jednak stanowczo przeciwny.
326. Saruman zawołał do siebie Gadziego Języka. Okazało się, że zabił on Lotha.
327. Gdy Saruman mijał Froda, wyjął sztylet i go zaatakował. Frodowi jednak dzięki kolczudze nic się nie stało. Sam dopadł i powalił Sarumana. Frodo ostatecznie mu wybaczył.
328. Gdy Saruman powiedział, że Gadzi Język wykonuje wszystkie jego rozkazy, Grima wyciągnął sztylet i poderżnął gardło Sarumanowi. Gdy uciekał padł od trzech strzał nim Frodo zdążył się odezwać. Z ciała czarodzieja wyleciała szara mgła, którą rozwiał wiatr.
329. Nazajutrz Frodo pojechał do Michel Delving i uwolnił więźniów, np. Grubasa Fredegar Bolgera i Lobelię, która była teraz lubiana przez ludzi. Oddała Frodowi Bag End. Gdy zmarła następnej wiosny, przepisała w testamencie cały majątek swój i Lotha na potrzeby poszkodowanych hobbitów.
330. Sam ciężko pracował i jeździł po całym Shire. Wycięto dużo drzew, więc Sam wsadzał nowe sadzonki i podsypywał je pyłem ze szkatułki Galadrieli. Srebrny orzeszek posadził na miejscu drzewa urodzinowego.
331. Następnej wiosny drzewa zaczęły rosnąć bujnie, a ze srebrnego nasiona wyrósł „mallorn” piękniejszy niż w zachodnich puszczach. Ogólnie rok 1420 był bardzo urodzajny.
332. Gdy odbudowano Bag End, Sam ożenił się z Różyczką i wprowadził się do Froda. Merry i Pippin razem mieszkali w Ustroni. Wysłali Frodowi jego stare meble. Z czwórki „wędrowców” to właśnie oni byli najbardziej podziwiani.
333. Szóstego października, w drugą rocznicę ataku na Wichrowym Czubie, Frodo znowu czuł ranę i chorował.
334. W marcu Samowi urodziła się córka. Frodo podpowiedział by nazwać ją Elanor. Tak nazywały się pewne złote, piękne kwiatki w Lothorien.
335. Kilka dni przed urodzinami Bilba Frodo wezwał Sama do swojej pracowni. Poprosił go, żeby wybrał się z nim w dwutygodniową podróż. Przez parę dni przeglądali różne papiery i zapiski. Na koniec Frodo dał Samowi księgę, którą zaczął pisać Bilbo. Frodo kilka ostatnich stron zostawił dla Sama.
336. Rano wyruszyli w kierunku Leśnego Zakątka. W miejscu gdzie spotkali pierwszego Czarnego Jeźdźca, spotkali ich elfowie z Bilbem. Sam dowiedział się, że Frodo jedzie do Szarej Przystani.
337. Na miejscu czekał na nich Gandalf. Gdy wchodzili na statek, nadjechali Merry i Pippin. Gandalf wezwał ich dla towarzystwa Samowi.
338. Frodo zostawił Samowi cały swój majątek i mianował go burmistrzem.
339. W końcu statek odpłynął a później trzej przyjaciele wrócili do domów. Sam na Pagórek, a Pippin i Merry do Bucklandu.

Przydatna praca?
Przydatna praca? tak nie 275
głosów
Poleć znajomym

Serwis Sciaga.pl nie odpowiada za treści umieszczanych tekstów, grafik oraz komentarzy pochodzących od użytkowników serwisu.

Zgłoś naruszenie
JAK DOBRZE ZNASZ JĘZYK ANGIELSKI? x ads

Otrzymałaś kupon na darmowe lekcje angielskiego.

3 MIESIĄCE NAUKI MOŻESZ MIEĆ GRATIS.
Odbierz kupon rabatowy