Przydatność 65%

Analiza i interpretacja Pieśni o spustoszeniu Podola Jana Kochanowskiego

Autor:

Jan Kochanowski od początku swej twórczości daje dowody swego patriotyzmu i obywatelskiego zaangażowania. Z troski o kraj wypływa krytyka szlachty, która zajęła i się handlem, a nie dba o obronę ojczyzny. Taki właśnie charakter ma znana Pieśń V (O spustoszeniu Podola).Napisana została ok. r. 1575 r., opowiada o skutkach najazdu tatarskiego, kiedy to spustoszenie ziem polskich osiągnęło niespotykane wcześniej rozmiary (według kroniki Bielskiego Tatarzy zagarnęli wówczas ponad 50 tysięcy jeńców).
Pieśń, ta ma wszelkie cechy liryki apelu, odwołuje się do patriotyzmu Polaków, dumy narodowej, a także do uczuć religijnych. Na emocje czytelnika oddziałują przede wszystkim epitety, wyrażające stosunek emocjonalny mówiącego (pohaniec sprosny, żup żałosny). Dodatkowym argumentem mobilizującym adresata ( Polaka) jest powołanie się na jego wyjątkowe cechy osobiste - szlachetność i cnoty rycerskie. Do gamy pochlebstw Kochanowski dołącza jeszcze i przewrotną drwinę, mającą pobudzić ambicje adresata: „Wsiadamy? Czy nas półmiski trzymają?” Tym, którym brakuje odwagi, poeta radzi, by przynajmniej poświęcili majątek osobisty i opłacili żołnierzy: „Skujmy talerze na talery, skujmy, /A żołnierzowi pieniądze gotujmy!” Zdroworozsądkowe uzasadnienie takiej postawy nie brzmi może w naszych ustach zbyt szlachetnie, ale przemówić musi do każdego nieodpartą racją: Dajma; a naprzód dajmy! Sami siebie / Ku gwałtowniejszej chowajmy potrzebie. Ironiczna sentencja jest zarówno ostrzeżeniem, jak i ostatecznym argumentem, mającym przekonać czytelnika. Całość została ironicznie spointowana przez Kochanowskiego słowami „Nową przypowieść Polak sobie kupi, Że przed szkoda i po szkodzie głupi”. Prawdopodobnie Kochanowski nie był pewny patriotyzmu swoich rodaków, skoro użył tak przemyślnych środków w tej pieśni.
Podmiot mówiący wypowiada się w imieniu zbiorowości (szlachty, obywateli), czuje się jej częścią, choć ją krytykuje. Tylko w poincie dystansuje się wobec swojej grupy. Trzy pierwsze zwrotki to relacja w 3 osobie liczby pojedynczej, w następnych strofach pojawiają się formy w liczbie mnogiej („zbojce nas wojują”; „wsiadamy”; „dajmy”) - podmiot zbiorowy, w ostatniej zwrotce pojawia się 1 osoba liczby pojedynczej („cieszy mnie rym”) - funkcje podmiotu mówiącego przejmuje „ja” liryczne.
Adresat liryczny jest wyraźnie wskazany. Kilkakrotnie występuje wołacz („Polaku”, „Lachu”) - bezpośredni zwrot do adresata, formy 1 osoby liczby mnogiej („dajmy”, „gotujmy”) mają znaczenie trybu rozkazującego - podmiot mówi do "my" lirycznego, formy 2 osoby liczby pojedynczej trybu rozkazującego („zetrzyj”, „czuj”, „ustępuj”) - podmiot mówi do „ty” lirycznego.
Wiersz zbudowany jest zgodnie z zasadami retoryki antycznej jak mowa. Tezę stanowią słowa: „wieczna sromota i nienagrodzona szkoda”, strofy 2-4 dostarczają argumentów do sformułowania wezwania patriotycznego, są opisem sytuacji, strofy 5-10, w których następuje zmiana form gramatycznych czasownika (3 osoby liczby mnogiej trybu rozkazującego) i rzeczownika (wołacz), skierowane są przeciw obojętnej na dobro publiczne szlachcie. Patos przeplata się tu z ironią i szyderstwem. Podmiot przemawia tu do narodu i w jego imieniu.
Strofa ostatnia jest pointą-morałem. Dopiero tutaj podmiot pozwala sobie na dystans wobec narodu i mówi wyłącznie we własnym imieniu. Taka budowa wzmacnia siłę perswazji. Środki artystyczne zostały tak dobrane, by oddziaływać na emocje. Środki składniowe i wersyfikacyjne służą dobitnemu wyrażeniu gorzkich prawd tak, aby dotrzeć nimi nie tylko do umysłów, ale przede wszystkim do serc. Podkreślają oburzenie, żal i wstyd:
- wykrzykniki („cny Lachu”; „dajmy; a naprzod dajmy”), nacechowane ironią pytania retoryczne („Wsiadamy? Czy nas półmiski trzymają?”), powtórzenia („Zbójce (niestety) zbójce”; „a nas nierządne, ach, nierządne jedzą”), przerzutnie (1, 5 i 7 strofa) łamiące normalny tok wypowiedzi, wprowadzają niepokój.
Tak, więc Jan Kochanowski pisze pieśń, która ma oddziaływać na czytelników emocjonalnie. Ma pokazać szlachcie, do której sam należy, że trzeba wspomóc walkę o kraj. Już rezygnacja z pisania w języku łaciński wskazuje na wzrost przynależności do narodu. Tak, więc antropocentryzm i humanizm doby odrodzenia wyzwoliły w Kochanowskim osobiste, indywidualne poglądy i odwagę do wyrażenia uczuć i myśli na temat walki polaków i zniszczeń poczynionych na Podolu.

Przydatna praca?
Przydatna praca? tak nie 130
głosów
Poleć znajomym

Serwis Sciaga.pl nie odpowiada za treści umieszczanych tekstów, grafik oraz komentarzy pochodzących od użytkowników serwisu.

Zgłoś naruszenie