Przydatność 45%

"Quo vadis" Jesteś świadkiem prześladowań chrześcijan, napisz swoją relację.

Autor:

  • image
  • image
  • image
  • image
  • image
  • image
  • image

Jestem obywatelem Rzymu. W naszym wspaniałym mieście trwają igrzyska. Jednak są no inne igrzyska niż wszystkie, ofiarami są chrześcijanie, których Neron oskarżył o podpalenie Rzymu. Nie byłem na żadnym z tych widowisk, ponieważ dopadła mnie choroba, przez co musiałem leżeć w łóżku. Mój przyjaciel uczestniczył w każdej z tych walk i opowiadał mi wszystko, co działo się na arenie. Gdy już wydobrzałem Tyzus namówił mnie abym poszedł z nim do amfiteatru. Dotarła do mnie wiadomość, że igrzyska dobiegają końca, więc mimo niechęci, bo wiedziałem, że są to niezwykle brutalne i krwawe igrzyska, poszedłem przed wrota nowo wzniesionego gmachu.
Budowla była ogromna i wspaniała wszystko wyglądało tak jak opowiadał mi, Tyzus, a ja nie chciałem mu wierzyć. Kiedy zasiedliśmy na naszych miejscach, na widownie przybył również cezar z nadzwyczajnymi środkami ostrożności. W tłumie dawało się wyczuć zaciekawienie i zniecierpliwienie. Po jakimś czasie prefekt miasta cisną przed siebie czerwoną chustkę a na arenę wkroczył człowiek o niesłychanie wielkiej posturze. Wszyscy poczęli szeptać, nie wiedziałem, co się dzieje i o czym mówią, wtem Tyzus wytłumaczył mi, że ten człowiek zabił Kreona, największego gladiatora. Nigdy nie widziałem tak wielkich mięśni. Siłacz stał i rozglądał się, czekając na „przeciwników”. Nagle klękną, podniósł głowę ku niebu i zaczął się modlić. Wszyscy zrozumieli, że ten człowiek nie chce walczyć, że chce umrzeć tak jak reszta chrześcijan, a nie tego od niego oczekiwano. Niezadowolenie wzrastało, nagle ozwał się przeraźliwy głos trąb, otworzyła się krata i na arenę wpadł wśród wrzasków tur, który na grzbiecie miał przywiązane nagie kobiece ciało. Wtem tłum ucichł, oto pokorny siłacz zerwał się z miejsca i pochyliwszy się, począł biec ku rozszalałemu zwierzęciu. Byłem przerażony, wydałem z siebie tylko jęk. Siłacz w mgnieniu oka dopadł dzikie zwierze i złapał je za rogi. Wstrzymałem oddech, nigdy w życiu nie widziałem czegoś takiego, te naprężone mięśnie, ta siła. Mężczyzna i zwierze stali praktycznie nieruchomo, jakby się zatrzymali, ale widać było jak dwie siły zmagają się ze sobą. W głowie zadawałem sobie pytanie, kto zwycięży, a serce kibicowało człowiekowi o niezwykłej sile. Nagle poczułem, że pot spływa mi po skroni, tak jakbym to ja walczył. Wtem na arenie rozległ się ryk i głowa tura poczęła się przekręcać. Po chwili tur upadł na ziemię. Amfiteatr oszalał. Mężczyzna wziął dziewice na ręce i na wpół przytomny rozglądał się po widowni. Zacząłem krzyczeć o łaskę dla tegoż mocarza, po czym cały amfiteatr krzyczał ze mną. Siłacz podszedł do podium cesarza, a następnie chodził wzdłuż widowni, zrozumiałem, że prosi o litość dla dziewicy. Gniewny krzyk o litość dla nich trząsł murami budowli i całym Rzymem. Cezar długo wahał się, lecz w końcu dał znak łaski. Oklaski rozległy się po całym amfiteatrze.
Nigdy nie zapomnę tego widowiska. Był to popis największej siły człowieka. Codziennie dziękuje memu przyjacielowi, że namówił mnie na udział w tym widowisku.

Przydatna praca?
Przydatna praca? tak nie 22
głosów
Poleć znajomym

Serwis Sciaga.pl nie odpowiada za treści umieszczanych tekstów, grafik oraz komentarzy pochodzących od użytkowników serwisu.

Zgłoś naruszenie
JAK DOBRZE ZNASZ JĘZYK ANGIELSKI? x ads

Otrzymałaś kupon na darmowe lekcje angielskiego.

3 MIESIĄCE NAUKI MOŻESZ MIEĆ GRATIS.
Odbierz kupon rabatowy