Przydatność 25%

Wyprawy krzyżowe i zakony rycerskie

Autor:

Wojciech Żurawski Sopot, 18.05.2000

Historia Kościoła
Wyprawy krzyżowe i zakony rycerskie.


W 638 roku zwycięskie wojska kalifa Umara wkroczyły do Jerozolimy. Arabowie w zdobywczym marszu przez Azję, Afrykę sięgnęli po miasta Syrii i Palestyny, wśród nich te najważniejsze dla chrześcijan Jerozolimę, Betlejem, Nazaret. Po pierwszym szoku okazało się, że miejscowi bliskowschodni chrześcijanie nie mają powodów do obaw. Zarówno im jak i Żydom pozwolono zatrzymać miejsca kultu i z nich korzystać. Rozwijał się handel, panował porządek podatki były dużo niższe, niż za władzy basileusów. Tak było do początku X wieku. Gdy na wschodzie panowały wpierw dynastie Umajjdów, a później Abbasydów, władców rozumnych i tolerancyjnych. Wraz z upadkiem tych ostatnich powstałe na gruzach sułtanatu bagdadzkiego państewka zaczęły ze sobą walczyć. Zapanował chaos. Bizancjum przeszło do kontrofensywy, cesarze Nicefor Fokas i Jan Zimiskes przeprowadzili wiele kampanii opanowując Syrię i część Palestyny, jednak bez Jerozolimy. Wojny te były inne od poprzednich. Po raz pierwszy zaświtała w nich idea mająca już niedługo determinować historię Europy i czyny wielu ludzi. Walka zaczęła nabierać po raz pierwszy świętego charakteru. W jednym z listów Jana Zimiskesa do króla Armenii pojawiło się zdanie, naszym pragnieniem było uwolnienie Świętego Grobu od obelżywości Muzułmanów,,. Następca Jana, Bazylii II nie kontynuował ekspansji i zawarł z kalifem fatymidzkim rozejm. Nie oznaczało to jednak pokoju dla umęczonych mieszkańców Syrii i Palestyny. Za rządów, bowiem kalifa Al Hakima chrześcijanie przeżyli okres prześladowań, zburzono wtedy wiele świątyń, między innymi kościół Świętego Grobu. Po jego śmierci za rządów dynastii Fatymidów chrześcijanie na Wschodzie przeżyli prawdziwe odrodzenie. Muzułmanie traktowali ich łagodnie i tolerancyjnie. Do Ziemi Świętej płynął nieustannie olbrzymi strumień pątników. Jerozolima, Nazaret, Betlejem, góra Tabor, rzeka Jordan wszystko było na swoim miejscu do połowy XI wieku.

Wtedy pojawili się na bliskowschodniej arenie Turcy Seldżuccy. Walczyli ze wszystkimi wokół i między sobą, lecz potrafili się zjednoczyć. W 1055 roku wkroczyli do Bagdadu, a od połowy lat sześćdziesiątych zaczęli systematycznie atakować Bizancjum. W 1071 roku Grecy pod wodzą cesarza Piogenesa w bitwie pod Mantzikertem ponoszą druzgocącą klęskę z rąk Alp Arslana. Ta klęska stała się jedną z bezpośrednich przyczyn krucjat. Okres po bitwie to czas chaosu, walk, zdrad, buntów. W tym niespełna dwudziestoletnim okresie Turcy opanowali całą Azję Mniejszą. Stolicą nowego sułtanatu stała się leżąca niemal na przedpolach Konstantynopola Nicea.

W 1081 roku na tronie Bizantyjskim zasiadł Aleksy I Komnen. Zręczna polityką rozbił seldżucckie imperium. Na Ziemi Świętej znów zapanował zamęt. Ile miast tylu władców. Nie służy to oczywiście pielgrzymom, którzy przekazywali wieści o zagrożeniu sanktuariów i męczeństwie chrześcijan. Idea wyprawy krzyżowej w obronie miejsc świętych pojawiła się w kościele już za papieża Grzegorza VII. Myśl o świętej wojnie, o przeniesieniu rekonkwisty w Hiszpanii na Ziemię Świętą. Taka święta wojna przeciw niewiernym wydawała się też sposobem na rozwiązanie problemów schizmy miedzy Wschodem a Zachodem. Grzegorz VII nie zdążył jednak tych planów wprowadzić w życie.

Trzy lata po jego śmierci w roku 1088 na stolicy piotrowej zasiadł papież Urban II. Już na początku swego pontyfikatu doprowadził on do unormowania stosunków między kościołem wschodnim a papiestwem. W 1095 roku posłowie Aleksego I na synodzie w Piacenzie proszą o poparcie i pomoc w wojnie przeciwko Seldżukom. W swoich mowach położyli oni nacisk na cierpienia chrześcijan wschodnich. Wywarli oni na słuchaczach olbrzymie wrażenie, lecz jedynie nieliczni dostrzegli możliwości, jakie mogła stworzyć krucjata. Papież Urban II zrozumiał, iż oto przed papiestwem otwiera się szansa. Udana wyprawa mogła zapewnić kościołowi dominującą pozycję. Mogła sprawić, że władza uniwersalna i podporządkowanie sobie kościoła wschodniego stałyby się faktem. Masy rycerstwa pod papieskimi sztandarami niewątpliwie zwiększyłyby prestiż Kościoła i tym samym zapewniły zwycięstwo nad cesarzem niemieckim. Wyprawa do Azji pozwoliłaby rozwiązać wiele problemów, z którymi borykała się Europa. Przyrost ludności, głód, tendencje migracyjne. We Francji obowiązująca zasada majoratu oddawała w ręce papieża masy rycerstwa niemającego szans na realizację w Europie. Pociągała ich perspektywa bogatych łupów i ziemi i wreszcie masy pospólstwa pragnące zmienić swoje położenie pełne religijnego zapału i uniesienia, też tego pragnęły. Wszystko można było niejako skanalizować w wyprawach krzyżowych.

Synod w Clermont odbył się od 18-28 listopada. Zebrali się na nim duchowni z Francji i krajów zaalpejskich. W przededniu jego zakończenia papież wystąpił przed wielotysięcznym tłumem i ogłosił wszystkim stanom ideę wyprawy za wiarę. Wezwał do świętej wojny z nieprzyjaciółmi Krzyża Świętego. Opisał cierpienie chrześcijan w Ziemi Świętej. Uczestnikom obiecał odpust zupełny. Na jego wezwanie wznoszą się tysiące rąk, wszyscy chcą przypiąć krzyż, żebracy, kupcy, rycerze, mnisi, kobiety, dzieci, baronowie,biedni i bogaci. Na błoniach rozlega się głośne DEO DI VOLT. Zachód wyruszył na Wschód.

Wczesnym latem tysiące ludzi, chłopi, biedni rycerze pod wpływem pustelnika Piotra z Amiens, bez zgody biskupa Puy, Ademara z Monteil mianowanego wodzem ruszają na krucjatę. Jest ich około 100 000 w pięciu grupach. Do Konstantynopola docierają jedynie grupy Waltera bez Mienia i Piotra Pustelnika. Trzy inne grupy ruszające z terenów Niemiec, uznały za cel wyprawy mordowanie Żydów, ich szlak znaczyły pożary i grabieże. Większość z nich została zabita przez wojska węgierskie lub rozproszona jeszcze na terenie Niemiec. Ci, którzy doszli przeprawili się na drugi brzeg Bosforu by prowadzić iście zbójnicze życie. Większość z nich została zabita przez Turków.

Krucjata rycerska ruszyła jesienią. Zebrane rycerstwo europejskie pod wodzą miedzy innymi: Boemunda, Tankreda, Gotfryda z Bulion, Rajmunda z St-Gilles, Baldwina, Roberta księcia Normandii, Stefana hrabiego Blois, Roberta hrabiego Flandrii liczyło około 300 000 ludzi. Różnymi drogami dotarli oni pod Konstantynopol, gdzie wszyscy (poza Tankredem) zmuszeni zostali do złożenia przysięgi cesarzowi Aleksemu I. Miało to być dla niego swoistego rodzaju gwarancją bezpieczeństwa.

Pierwszą ofiarą krzyżowców padł emirat Ikonium. Po sześciu tygodniach oblężenia Nicea poddała się... Bizantyjczykom. Rozłam między łacinnikami a Bizancjum narastał. Spod Nicei krzyżowcy nie licząc się z trudnościami wybrali najkrótszą drogę i ruszyli. Pod Doryleum natknęli się na spóźnioną odsiecz dla Nicei pod wodzą emira Kerbogi. Bitwa jakkolwiek ciężka, to zakończyła się zwycięstwem chrześcijan. Droga pod Antiochię przez bezludną wyżynę Anatolijską okupiona została wielkimi stratami. Po drodze zajęto Ikonium i walczono w Cylicji i Cezarei Kapadockiej gdzie Ormianie utworzyli własne państewko. Tuż po tych wydarzeniach Baldwin na czele armii udzielił wsparcia ormiańskiemu władcy Edessy, przejął tam władzę i utworzył hrabstwo Edessy pierwsze państewko łacińskie. Całość sił krzyżowców (bez Baldwina) 20 października 1097r. stanęła pod Antiochią. Miasto było potężnie obwarowane, a krzyżowcy działali nieskładnie i powolnie. Pochłonięci wewnętrznymi walkami tracili czas na jałowe sprzeczki. Oblężenie przeciągało się, panował głód, a do miasta zbliżała się odsiecz, ponownie pod wodzą emira Mosulu Kerbogi. Oczekiwanie zmęczyło oblegających do tego stopnia, że zgodzili się oddać dowództwo nad szturmem Boemundowi i by zdobycz wpadła w jego ręce. Ten energicznie przystąpił do działania, przekupił dowódcę jednej z wież i w nocy 2 czerwca 1098r. po rocznym oblężeniu zdobył Antiochię. Niedługo cieszono się zdobyczą, bo pod miasto dotarła spóźniona armia Kerbogi. Oblegający stali się oblężonymi. Panował głód, po rzezi miasta groziła zaraza, tylko cud mógł ich ocalić. I stał się cud. Piotr w widzeniu ujrzał włócznię, którą przebito bok Chrystusa, zaczęto szukać we wskazanym miejscu i znaleziono. Krzyżowców ogarnęło religijne uniesienie, nie byli sami, znów donośnie rozbrzmiewało Deo di volt, ogłoszono trzydniowy post. Po trzech dniach armia wycieńczona, głodna, lecz wierząca w swą misję wyszła z miasta (pieszo, bo konie zjedzono) w pięciu kolumnach, bitwą kierował Boemund. Poganie mimo przewagi liczebnej, mimo wznieconego przed krzyżowcami pożaru doznali klęski. Zaiste jak napisała Zofia Kossak - Szczucka, „Bo to duch walczył a nie ciało\". Po dłuższym odpoczynku i kłótniach armia ruszyła dalej. 7 Czerwca 1099r. dotarli do Jerozolimy i 15 lipca po dwudniowej walce na murach wdarli się do miasta. Rozpoczęła się okrutna rzeź. Wymordowano od 40 - 70 tys. ludzi. Na długi czas zamknęło to możliwość porozumienia ze światem islamu.

Mimo że wojna trwała dalej łacinnicy rozpoczęli spory o władzę i o jej charakter na podbitym terytorium. Feudałowie świeccy miast oddać władzę w ręce kościoła wybrali na króla niezdecydowanego Gotfryda z Boulion, a po jego śmierci, jego brata Baldwina hrabiego Edessy. Szybko podporządkował on sobie księstwo Antiochii (domena Boemunda) hrabstwo Trypolisu i hrabstwo Edessy. W królestwie jerozolimskim stosunki z ludnością miejscową ułożyły się klasycznie według prawa lennego. Podobnie było na pozostałych zdobytych obszarach, oraz na terenach Lewantu, choć tam działali głównie Włosi (Genueńczycy i Wenecjanie) czerpiący krociowe zyski z handlu. Mimo wielu trudności państwa te w obliczu skłócenia świata muzułmańskiego mogły jakoś egzystować.

Do czasu. W 1144 r. władca Mosulu Zengi podbił hrabstwo Edessy wcześniej podporządkowując sobie emirat Alepski, to była zapowiedź katastrofy. Ruszyła na wschód druga krucjata, jej inicjatorem był król Ludwik VII, a propagowali ją papież Eugeniusz III oraz św. Bernard z Clairvaux. Do krucjaty przyłaczł się też król Niemiec Konrad III. Monarchowie ci byli ze sobą skłóceni, skłóceni też byli łacinnicy z bizantyjczykami. Na skutki nie trzeba było długo czekać. Armia Konrada III osłabiona przemarszem nie zdołała przełamać oporu Seldżuków pod Doryleum w 1147r. i wycofała się po klęsce do Europy. Ludwik VII podzielił wojsko na dwie części w rezultacie piechota pozostawiona na lądzie została zniszczona przez Turków, natomiast armia, która wylądowała w Syrii, na skutek intryg niczego nie wskórała. Jedynie tureccy władcy zaczęli zbliżać się do siebie i wybuchły na nowo antagonizmy między przybyszami z Europy, a tymi w Lewancie.

Niepowodzenie krucjaty wywołało w Europie wrogie nastroje wobec papiestwa i Cystersów. Seldżucy natomiast w 1171 roku pod wodzą Saladyna zjednoczyli się i podporządkowali sobie Egipt. Ziemia Święta była oblężona. Chrześcijanie rozbici wewnętrznie, a osłabione po klęsce pod Merikefalonem Bizancjum nie potrafili stawić czoła Saladynowi. Ten po bitwie pod Hattin 4 VII 1187 roku zdobył Jerozolimę. Klęska była totalna, opór stawiły się jedynie Tyr, Trypolis i Antiochia. Na wieść o katastrofie Klemens III wezwał do trzeciej krucjaty.

W 1189 roku wyruszyła dobrze przygotowana ekspedycja niemiecka pod przywództwem cesarza Fryderyka I Rudobrodego. Pokonał on Seldżuków Ikonijskich, zdobył Ikonium przedarł się do Cylicji i tam zginął w wypadku tonąc w rzece. Tylko resztki jego armii dotarły do Palestyny, większość zawróciła do Niemiec.

Dwie inne wyprawy pod dowództwem królów Francji Filipa Augusta i Anglii Ryszarda Lwie Serce skłócone ze sobą wybrały drogę morską. Filip August w 1191 roku wylądował pod Akką, a Ryszard zdobył na Bizantyjczykach Cypr. Akkę w końcu wspólnie zdobyto. Filip wycofał się z krucjaty, Ryszard jeszcze przez przeszło rok walczył z, Saladynem lecz bez rezultatu. Podpisano pokój na mocy, którego chrześcijanie otrzymali wąski pas terenu od Tyru do Jafy i mogli korzystać z miejsc świętych. Dla Europy te rezultaty były zbyt małe.

Innocenty III zwołał następną wyprawę, lecz tylko feudałowie Lombardii i wschodniej Francji wzięli w niej udział. Planowano uderzyć na Egipt. Wojska skoncentrowano w Wenecji, lecz brak było środków na pokrycie transportu morskiego. Doża wenecki Dandolo postanowił to wykorzystać proponując przewiezienie uczestników w zamian za zaatakowanie konkurencyjnej Zary. Oferta została przyjęta i Zara zdobyta. Wenecjanie uznali, iż można by tą armią jeszcze raz zadysponować i tak pod Zarą pojawił się Aleksy,syn zdetronizowanego cesarza Bizantyjskiego Izaaka Angelosa z prośbą o pomoc w odzyskaniu tronu ojca. Obiecywał pieniądze, pomoc w walce z Turkami i wyrzeczenie się schizmy. Przy pomocy doży Wenecji nakłonił większą część uczestników do współpracy.

W czerwcu 1203 roku stanęli pod murami Konstantynopola Izaak Angelos zasiadł na tronie, po to by jego lud go obalił. 8 Kwietnia 1204 roku, pięciodniowy szturm doprowadził do zdobycia i grabieży miasta. Na jego gruzach utworzono cesarstwo łacińskie obwołując cesarzem Baldwina hrabiego Flandrii, lecz nie zdołano sobie podporządkować wielu terenów Bizancjum.

Ideał krucjat sięgnął bruku. Cesarstwo łacińskie paradoksalnie osłabiło małe królestwo Jerozolimskie i pogorszyło stosunki miedzy wschodem a zachodem chrześcijaństwa. Pod naciskiem cesarstwa nicejskiego w 1261 roku upadło, nie znajdując oparcia wśród lokalnej ludności.

Niepowodzenia krucjat, fala mistycyzmu szerzona przez wędrownych kaznodziei spowodowały w 1212 roku wymarsz krucjaty dziecięcej. Wierzyły, że tylko one mogą wyzwolić grób Chrystusowy. Poniżane, gwałcone, zabijane dotarły... Na rynki niewolnicze Wschodu.

Po śmierci Innocentego III rozpoczęła się piąta krucjata. Król Andrzej II węgierski i książę austryjacki Leopold VI dotarli w 1217 roku do Palestyny za nimi lądowała w Akkce spora liczba krzyżowców z Włoch, Francji i Fryzji. Pod wodzą króla jerozolimskiego Jana z Brienne zaatakowali Egipt, zdobyli Damiettę, lecz niefortunna wyprawa na Kair przyczyniła się do klęski. Oddano Turkom Damiettę i wycofano się z Egiptu za cenę... życia.

Inny charakter miała wyprawa cesarza Fryderyka II w 1228 roku do Palestyny. Drogą pokojowych układów otrzymał on zwrot Jerozolimy, Betlejem i Nazaretu. Mimo iż był ekskomunikowany ogłosił się królem królestwa Jerozolimskiego i powrócił do Niemiec. W 1244 roku Jerozolima została ponownie utracona, w 1248 roku ruszyła szósta krucjata,,francuska,, pod wodzą Ludwika IX.. Zaatakowano znów Egipt zajęto Damiettę i popełniono ten sam błąd, co kilkadziesiąt lat wcześniej, wyruszono na Kair. Epidemia i trudności terenowe w delcie Nilu sprawiły, że otoczeni krzyżowcy poddali się, i znów Damietta i pieniądze były okupem za ich życie.

W 1270 roku ponownie Ludwik IX zorganizował siódmą wyprawę krzyżową. Tym razem wskutek mylnych informacji wywiadu zaatakował Tunis. Wybuchła epidemia, której ofiarą padł sam król. To był koniec tej krucjaty i koniec krucjat w ogóle. Wojska pospiesznie wycofały się do Europy. Turcy tymczasem krok po kroku zdobywali resztki łacińskich posiadłości na Wschodzie. Wreszcie w 1291 roku po siedmiotygodniowym oblężeniu padła Akka. Ostatnia chrześcijańska twierdza w Palestynie. Epoka krucjat dobiegła końca.

Początki zakonów rycerskich wiążą się bezpośrednio z sytuacją pielgrzymów na Ziemi Świętej. Często stykali się oni, jeśli nie z oporem to z wrogością ludności miejscowej. Po kraju grasowały bandy saraceńskie. Powstawały, więc hospicja, szpitale, miejsca gdzie zdrożeni pielgrzymi mogli odpocząć, byli otaczani opieką. To z takich bractw rozwinęły się zakony rycerskie, gdyż potrzebą czasu okazała się nie tylko opieka, lecz i obrona.

Jednym z pierwszych zakonów byli Joannici. Ich początki sięgają 1050 roku, lecz regułę ich zatwierdził papież Innocenty II w 1130 roku. Służba rycerska w zakonie obejmowała początkowo obronę i opiekę nad pielgrzymami. Później również obowiązek ochrony miejsc świętych przed mahometanami. Zakonnicy dzielili się na rycerzy i braci. Joannici często byli nazywani szpitalnikami. W życiu zakonnym wzorowali się na regule augustiańskiej. W zakonie przeważał element narodowościowy włoski.

Jako drugi powołano do istnienia Zakon Templariuszy biorący nazwę od siedziby, którą przyznano im w pałacu królewskim przy świątyni Salomona. Ich założycielem był krzyżowiec Hugo de Payens z Szampani wraz z ośmiu innymi rycerzami z Francji. Po pochwale, jaką wygłosił na temat tego zakonu święty Bernard, otrzymali wiele darowizn, datków i stali się najbogatszym zakonem. Ich reguła wzorowana była na cysterskiej. Zatwierdzona została przez synod w Troyes w 1128 roku. Zakon ten cieszył się olbrzymią popularnością. Jego zadaniem była już nie tylko ochrona pielgrzymów, lecz też walka za wiarę.

Trzecim wielkim zakonem powstałym najpóźniej był zakon o elemencie głównie niemieckim, mowa oczywiście o Zakonie Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie, czyli popularnie Krzyżakach. Oni również zaczynali od pielęgnowania współbraci, lecz wobec naporu tureckiego wzorem Joannitów i Templariuszy przystąpili do walki z niewiernymi. Regułę ich zatwierdził Innocenty III w roku 1119.

Zakony rycerskie były wyjęte spod władzy miejscowej hierarchii kościelnej i podlegały bezpośrednio kurii rzymskiej. Rządzone były przez autonomiczne władze. Na czele zakonu stał obieralny wielki mistrz. Mnisi dzielili się na rycerzy, kapelanów, braci służebnych. Mieszkali wspólnie w ufortyfikowanym domu zakonnym na czele, którego stał komtur. Członkowie zakonu ślubowali czystość, posłuszeństwo, ubóstwo. To ostatnie pojmowano jako obowiązujące osobiście zakonników, nie zaś zakon jako instytucję. Zakony prowadziły sprawną politykę finansową, w czym celowali szczególnie Templariusze. Wszystkie zakony położyły wielkie zasługi dla utrzymania Ziemi Świętej w czasie krucjat. Znając lokalną sytuację niejednokrotnie oddawały nieocenione usługi krzyżowcom. To właśnie w Zakonach rycerskich wypełnił się ideał średniowiecznego rycerza pomagającego bliźnim i służącego kościołowi.

Niełatwo ocenić dwa stulecia burzliwych wojen. Krucjaty nie przyniosły właściwie trwałych korzyści. Jedynie rachunki krzywd rosły niebotycznie i kto wie może pokutują po dziś dzień. Żaden z bezpośrednich celów krucjat nie został zrealizowany. Miast ocalić Bizancjum krucjaty je zniszczyły, sytuacja chrześcijan na Wschodzie zarówno podczas walk jak i po nich stała się pasmem udręk. Turcy zapomnieli o tolerancji, grzech zrodził grzech. Coraz większe antagonizmy dzielić też będą chrześcijan a Żydów, którzy długo nie zapomną pogromów pierwszej krucjaty. Niegdyś kwitnące wybrzeża Syrii zamieniły się w pustynie. Rozłam między wschodem a zachodem chrześcijaństwa został ostatecznie przypieczętowany. Zyskały Genua i Wenecja, które na krwi i cierpieniu innych zbudowały swoją potęgę. Pośrednio, uciekający z Bizancjum artyści, ludzie kultury i sztuki stali się przyszłymi twórcami włoskiego odrodzenia. Krucjaty wytworzyły też ideał chrześcijańskiego rycerza otaczającego opieką biednych i uciśnionych. Poprzez odpływ na wschód elementów awanturniczych pragnących zysków Europa odetchnęła wewnętrznie. Rozwinął się handel, gospodarka, szybciej postępował rozwój nauk.

Oceniając ten trudny niewątpliwie okres jedno jeszcze warto poddać pod rozwagę. Cóż mogłoby się wydarzyć gdyby nie krucjaty. Czy islam o kilka stuleci wcześniej nie znalazłby się pod murami choćby i Wiednia…

Na koniec pozwolę sobie przytoczyć słowa Sir Stevena Runcimana:,,zwycięstwa każdej krucjaty były zwycięstwami wiary. Jednak wiara, której nie wspiera mądrość jest rzeczą niebezpieczną. Z mocy niezbadanych praw historii cały świat płaci za zbrodnie i głupotę każdego ze swych obywateli. W długim procesie wzajemnych oddziaływań i integracji Wschodu z Zachodem, z którego narodziła się nasza cywilizacja, krucjaty stanowiły epizod tragiczny i destrukcyjny. Historyk, który z perspektywy stuleci spogląda na ich rycerskie dzieje, odczuwa podziw przyćmiony smutkiem, że tak niezbicie dowodzą one ograniczeń ludzkiej natury. Znajdujemy, bowiem w ich dziejach jednocześnie tak dużo męstwa i tak mało honoru, tak dużo poświęcenia i tak mało rozumu. Najwyższe ideały zostały skalane okrucieństwem i chciwością, a energia i wytrwałość zniweczone ślepą, ciasną obłudą. Święta wojna była długim pasmem nietolerancji w imię Boga, co jest grzechem przeciwko Duchowi Świętemu.,,

Bibliografia:

S. Leśniewski „Jerozolima 1099”

S. Runciman „Dzieje Wypraw Krzyżowych”

M. Banaszak „Historia Kościoła”



Wojciech Żurawski

Przydatna praca?
Załączniki:
W słowniku:
Przydatna praca? tak nie 52
głosów
Poleć znajomym

Serwis Sciaga.pl nie odpowiada za treści umieszczanych tekstów, grafik oraz komentarzy pochodzących od użytkowników serwisu.

Zgłoś naruszenie
JAK DOBRZE ZNASZ JĘZYK ANGIELSKI? x ads

Otrzymałaś kupon na darmowe lekcje angielskiego.

3 MIESIĄCE NAUKI MOŻESZ MIEĆ GRATIS.
Odbierz kupon rabatowy