Przydatność 65%

Analiza i interpretacja wiersza Krzysztofa Kamila Baczyńskiego „Z głową na karabienie”

Autor: Luniaa

Krzysztof Kamil Baczyński nazywany „poetą Polski podziemnej” czy też „Kolumbem rocznika 20” pisząc o sobie prezentował los rówieśników. Poeta przeczuwał swoją śmierć-bo śmierć była cechą tego pokolenia. Baczyński stworzył tak oryginalną poezję, że zapowiadała ona wielki talent poetycki, lecz wybrał on inną drogę, pragnął walczyć i zginął.
Dramat swojego pokolenia zawarł między innymi w utworze „Z głową na karabinie” napisanym w 1943 roku. W siedmio strofowym wierszu podmiot liryczny wypowiada się w pierwszej osobie liczby pojedynczej, wspominając szczęśliwe przedwojenne lata, kiedy to "wyhuśtała go chmur kołyska", kiedy "wytryskała gołębia młodość".
Utwór napisany jest w formie bezpośredniej wypowiedzi lirycznej poety - żołnierza. Wskazuje na to częstość użycia zaimków w pierwszej osobie liczby pojedynczej, tytuł karabin jest atrybutem żołnierza. Tematem wiersza jest dramatyczny spór, los, okrucieństwo historii. Tragizmowi wojny, bezlitosnym konsekwencjom udziału w walce aż do końca, przeczuciu nieuchronnej śmierci przeciwstawione zostaje młodzieńcze pragnienie życia, tworzenia, swobody. Kompozycja wiersza oparta jest na kontraście. Charakterystyczne jest powtórzenie anaforycznego zwrotu "a mnie przecież" w trzech pierwszych strofach. Wprowadza on rację przeciwną do poprzedniej, podkreśla kontrast. Rzeczywistości wojennej, tragicznej sytuacji poety-żołnierza przeciwstawione zostaje pragnienie życia, wspomnienie beztroskiego, szczęśliwego dzieciństwa.
Pierwsze dwa wersy wprowadzają znaczący dla całego utworu motyw wirującego kręgu:
"Nocą słyszę, jak coraz bliżej
drżąc i grając krąg się zaciska"
Krąg to rzeczywistość okupacji, niepewność jutra, a także przeczucie zbliżającej się śmierci, skojarzenie z pętlą-metafora uduszenia. Motyw ten wprowadza ponadto do wiersza element akcji, która rozwija się w kolejnych obrazach poetyckich, nasyca wiersz napięciem dramatycznym i osiąga punkt kulminacyjny w strofach piątej i szóstej. Początkowo "drżąc i grając krąg się zaciska", następnie "ostrzem świszcząc tnie już przy ustach", wreszcie "przetnie światło, zanim dzień minie". Strofa szósta jednoznacznie wprowadza przeczucie nieuchronnej śmierci - "kręgiem ostrym rozdarty na pół".
Pierwszy dwuwers jest metaforą okrucieństwa wojny, tragizmu rzeczywistości pokolenia Baczyńskiego. Kolejne sześć wersów, na zasadzie kontrastu, przedstawiają urodę życia. Wojna, udział w walce pozbawiły poetę naturalnych praw do korzystania z młodości, wolnego, niczym nie skrępowanego rozwoju talentu poetyckiego. Widoczne jest tutaj poczucie krzywdy, z którą trudno się pogodzić, ale też urzeczenie pięknem przyrody ("zdrój chyży", "wody szerokie", "płatki bzu dzikiego", "bujne obłoki"). Pojawia się także żarliwe pragnienie życia w świecie harmonijnym i pięknym, dającym poczucie bezpieczeństwa "jak uśmiech matki". Strofa trzecia rozpoczyna się znowu motywem kręgu, który jest coraz bliżej:
"Krąg powolny dzień czy noc krąży,
ostrzem świszcząc tnie już przy ustach"
Wraz ze zbliżaniem się kręgu narasta dramatyczne napięcie w wierszu. Skontrastowane obrazy poetyckie są coraz krótsze. Przypominają jakby dyskusję, polemikę dwóch przeciwnych racji, dwugłos, a właściwie monolog żołnierza-poety z samym sobą.
Początek zwrotki czwartej przynosi "racje życia", wyraża poczucie krzywdy i daremną tęsknotę za młodością wolną i jasną. "Gołębia młodość" kojarzy się z ofiarą kapłanów składających gołębie. "Dymu laska" wskazuje na tradycję biblijną. W starożytności dym unoszący się prostopadle w górę "jak laska" oznaczał przyjęcie ofiary. Kolejny dwuwiersz to obraz rzeczywistej sytuacji poety-żołnierza dzielącego los swego narodu. Wersy te, pozostające w kontraście z ofiarą przyjętą w pierwszej części zwrotki mogą oznaczać usypisko i śmietnik na który wrzucono poetę, istotę - roślinę dziko rosnącą, niepotrzebną w życiu, skazaną na zniszczenie.
W strofie piątej krąg niosący śmierć dosięga swej ofiary. Jest to moment najwyższego napięcia dramatycznego w wierszu. Przeczucie przedwczesnej śmierci konkretyzuje się, przybiera formę niemal wyobrażanej metafory:
"Krąg jak nożem z wolna rozcina,
przetnie światło, zanim dzień minie."
Wojna bowiem to "czas wielkiej rzeźby", próby wymagającej dramatycznych wyborów. Poeta pozostaje na żołnierskim posterunku "z głową na karabinie", świadomie i konsekwentnie wypełnia patriotyczny nakaz walki i jej konsekwencję - śmierć. W strofie następnej czytamy:
"Obskoczony przez zdarzeń zamęt,
kręgiem ostrym rozdarty na pół,
głowę rzucę pod wiatr jak granat,
piersi zgniecie czas czarną łapą"
Zwrotka ta kończy zwadę poety z samym sobą, spór "racji życia" z koniecznością zgody na śmierć. Zwycięża racja żołnierskiego, patriotycznego obowiązku.
Ostatnia strofa wyjaśnia motywy wyboru. Poeta-żołnierz nie śmie korzystać z uroków życia, które solidarność z walczącym narodem każe mu złożyć w wielkiej, patriotycznej ofierze. Zakończenie wiersza jest surowe, pozbawione metafor, patetyczne. Zwrot "głupia miłość" wycisza nieco podniosłą tonację. Może też oznaczać młodzieńczą żarliwość i naiwność uczuć. Wiersz cały, pełen dramatycznego napięcia, wyraża gwałtowny protest przeciw okrucieństwu wojny i osobistą tragedię pokolenia Baczyńskiego, któremu przyszło żyć i walczyć w czasie nieludzkim.
Utwór napisany jest dziewięciozgłoskowcem ze średniówką po czwartej sylabie, o klasycznej budowie stroficznej. Układ intonacyjny charakteryzuje się rygorystycznym zachowaniem sylabicznego rytmu, ale jednocześnie ramy rytmiczne wersów rozchodzą się często z intonacją zdania. Przykładem może być zwrotka druga, gdzie występują przerzutnie: "A mnie przecież, wody szerokie/na dźwigarach swych niosły płatki/ bzu dzikiego...". Rozbieżność między rytmem wiersza a intonacją stwarza pozór mowy swobodnej. Zastosowanie przerzutni podkreśla ekspresywność wypowiedzi.
Podobnie jak w innych wierszach Baczyńskiego, tak i w tym utworze - obok bezwzględnego nakazu walki z wrogiem-pojawia się katastroficzne przeczucie śmierci. Katastrofizm liryki Krzysztofa Kamila Baczyńskiego wprowadza nieznane dotąd literaturze polskiej motywy i przeżycia. Katastrofiści przedwojenni (Józef Czechowicz, Czesław Miłosz) jedynie zapowiadali, przeczuwali nadchodzący czas wojny. Dla Baczyńskiego natomiast losy jego pokolenia stają się realnym pochodem ku śmierci, wynikają z doświadczenia faszyzmu i ludobójstwa. W wierszu "Młodość" poczucie tragicznego przeznaczenia wypowiedziane jest: „Tak odgarniamy te lata, a one jak łodyżki strzelające pod grad”.

Przydatna praca?
Przydatna praca? tak nie 95
głosów
Poleć znajomym

Serwis Sciaga.pl nie odpowiada za treści umieszczanych tekstów, grafik oraz komentarzy pochodzących od użytkowników serwisu.

Zgłoś naruszenie