Przydatność 70%

Opowiadanie o dzielnym piesku.

Autor:

Niedawno w pewnym miasteczku żył Alpinista ze swoimi psami . Jeden był to Syberian Husky a drugi mały shih-tzu. Żyli zaraz przy szczycie pewnej góry. Alpinista często wspinał się na tę górę, ale niezbyt wysoko. Jednak pewnego razu postanowił wspiąć się na sam szczyt. Zabrał ze sobą Husky a małego shih-tzu zostawił w domu. Piesek chciał iść z nimi, ale jednak mężczyzna się nie zgodził. Pogoda raczej nie dopisywała do wspinania się, ale chłopak się uparł i wchodził razem z psem(oczywiście po łagodniejszych zboczach. Nie wracali długo, dlatego mały shih-tzu czekał ze straszną niecierpliwąścią na wspinaczy. Nie wracali już tydzień. Piesek nie mógł wytrzymać i uciekł z domu. Zaczął wchodzić na górę, dokładnie tą samą drogą co szedł mężczyzna z Husky. Prawdopodobnie czuł zapach. Shih-tzu szedł już tak przez cały dzień. Był na pewno głodny i spragniony, ale nie zatrzymywał się ani na chwilkę. Był bardzo wierny. W końcu po długiej wędrówce zobaczył swojego pana ze złamaną nogą i husky leżącego obok niego. Pies nie chciał nigdzie iść, ponieważ bardzo się bał iść sam. Shih-tzu podszedł do pana i popatrzył się w jego oczy. Tak jakby chciał mu coś powiedzieć. Po chwili piesek uciekł. Mężczyzna był bardzo szczęśliwy i zaskoczony odwagą pieska. Okazało się, że shih-tzu pobiegł wezwać pomoc, ponieważ niedaleko była chatka ratowników. Pociągnął jednego z nich za nogawkę aby, pobiegł za nim . Ratownik ze zdumieniem patrzył na małego wybawcę i pobiegł za nim. Mały piesek nie miał już siły. Niestety nie zdołał przeskoczyć małej szczelinki i wpadł do niej. Mały wybawca sam zginął, lecz uratował innych.
Właściciel pieska do teraz trzyma jego zdjęcie przy łóżku i opowiada o nim wszystkim ..... O jego małym wybawcu ...

Przydatna praca?
Przydatna praca? tak nie 31
głosów
Poleć znajomym

Serwis Sciaga.pl nie odpowiada za treści umieszczanych tekstów, grafik oraz komentarzy pochodzących od użytkowników serwisu.

Zgłoś naruszenie