Przydatność 60%

Ocena Powstania Warszawskiego

Autor:

Powstanie w Warszawie, mieście skazanym przez Stalina i Hitlera na zagładę, to temat pasjonujący nie tylko historyków, ale także wywołujący duże zainteresowanie w różnych kręgach społeczeństwa polskiego. W miarę upływu czasu i udostępniania nowych źródeł, jego oceny ulegają daleko idącym zmianom. Wiele spraw pozostaje jednak nadal niewyjaśnionych, wiele kontrowersyjnych.
Powstanie Warszawskie ma zagorzałych przeciwników, którzy potępiają wszystko, co jest z nim związane, ale ma też gorących zwolenników, znajdujących uzasadnienie dla decyzji podejmowanych przez dowództwo Armii Krajowej.
Nam jest dobrze siedząc w domu, krytykować tych, którzy podjęli decyzję o wybuchu powstania, ale uwarunkowania psychiczne u tamtych ludzi były zupełnie inne. Taka była polska mentalność, nie \"z szabelką na słońce\" - jak to próbują powiedzieć nam nasi wrogowie, tylko to było poczucie obowiązku, jaki ma się wobec Ojczyzny. Wielu ludzi nie rozumie znaczenia wyrazu ojczyzna, uważają, że nie mają wobec niej żadnych zobowiązań, że nie powinni zajmować się tymi sprawami, że powinni zająć się czymś innym. Jeżeli byśmy z tej strony oceniali, to rzeczywiście trzeba było usiąść plackiem i czekać, tylko tych co siedzieli plackiem to kopano z tyłu. Nasi ludzie walczyli z wrogiem, takie rzeczy są dzisiaj trudne do zrozumienia. Sołżenicyn, pisarz rosyjski znany na całym świecie, napisał wyraźnie, że \"to czym jest godność ludzka, poznałem dopiero wtedy kiedy zetknąłem się z Polakami w obozie koncentracyjnym.\" Były transporty polskich oficerów jadące na wschód. Niektóre te transporty nie były pilnowane, owszem siedzieli NKWD-ówcy, ale pociąg, kiedy się zatrzymywał pozwalano oficerom wysiąść, chodzić do wsi. Jeżeli była w pobliżu, zamieniać zegarki na żywność. A dlaczego? Nawet NKWD-yści wychowani w sowieckim raju, wiedzieli, że jeżeli polski oficer powie słowo, to, to słowo jest święte. I to jest coś czego wiele ludzi nie potrafi zrozumieć. Był obowiązek walki, obrony Ojczyzny, obowiązek bycia człowiekiem honoru i dlatego nasza młodzież walczyła, żeby to zrozumieć trzeba być Polakiem i trzeba się w to wczuć. Przyjąć wzór jakiegoś innego ludu czy narodu, który nic nie robił i, że to jest najmądrzejsza polityka, to by śladu już nie było po naszym Narodzie.
Niemcy od 1933 roku prawdopodobnie po raz pierwszy na północ od Bzury, nad Wisłą używali polskiej ludności cywilnej jako tarcz, w powstaniu również. Jak się zachowały te tarcze pełne godności, bez krzyków: \"Nie strzelajcie!\", tylko \"Bracia strzelajcie celnie!\". W podziemiach Muzeum Narodowego i Wojska Polskiego zgromadzili Niemcy około 4 tysiące ludzi, zażądali, aby te cztery tysiące ludzi wyłoniły delegację, delegacja miała iść do dowództwa Powstania i zażądać przerwania walk, pod groźbą, że te 4 tysiące ludzi zostaną wymordowane. Nikt się nie zgłosił, na 4 tysiące ludzi, aby iść i prosić o przerwanie walk, nikt się nie zgłosił na cztery tysiące ludzi, żeby iść i prosić o przerwanie walk, wiedząc, że Niemcy mogą zrealizować tę groźbę i to jest coś co może zrozumieć Polak i to Polak, któremu nie są obojętne wartości polskie.
Postawa ludności wobec powstania, solidaryzm między Polakami. Jest to rzecz tak wielka, że nie znajduje odpowiednika w innych krajach podobnego działania. Polacy w obliczu niebezpieczeństwa potrafią dokonywać cudów. Nasz wielki pozytywista Aleksander Świętochowski powiedział: \"Polacy są jak z żelaza, żeby coś z nimi zrobić to trzeba rozgrzać ich do czerwoności i walić młotem.\" Czasami trzeba nam silnych bodźców, abyśmy rozpoczęli wielką akcję, takim silnym bodźcem była chęć wyzwolenia stolicy, pozbycia się okupanta niemieckiego i zachowanie ludności w tym czasie było wspaniałe. Bez pomocy ludności, bez włączenia się na cały regulator powstanie by nie trwało 63 dni, przecież powstańcy nie mieli ciężkiej broni, zdobyte kilka czołgów, to niewiele, nie mieli dział, brak im było karabinów, amunicji, wszystkiego, a mimo to opierali się doskonale uzbrojonym Niemcom, dzięki postawie, postawa we wrześniu 1939 roku, bo to wiąże się z powstaniem. Był ogłoszony plan mobilizacyjny, najpierw kartkowy w marcu, potem kiedy Polacy ogłosili mobilizację pod naciskiem Anglików i Brytyjczyków musieli ja odwołać, ale mimo tych wszystkich perturbacji, mimo bałaganu jaki panował, do wojska zgłosiło się więcej ochotników niż przewidywały to plany mobilizacyjne. Czy ktoś pokaże drugi naród, gdzie tak było i z tego właśnie powinniśmy być dumni, że w obliczu wielkiego zagrożenia Polacy dokonują cudów. Tajne nauczanie, przecież to był fenomen w skali światowej, tak rozwiniętego tajnego nauczania na wszystkich szczeblach nie miał żaden inny naród i co ciekawe ilość wsyp było znikoma w porównaniu z rozmachem akcji. Według obliczeń historyków ilość zdrad dotyczących podziemia polskiego jest znikoma w porównaniu z rozmachem tego Powstania, oczywiście byli zdrajcy, byli donosiciele, wydawano na nich wyroki, były sady Polski podziemnej, które się tym zajmowały, byli wykonawcy tych wyroków, ale to było w porównaniu z innymi narodami nieprawdopodobnie niskie.
Powstanie Warszawskie stanowi jedną z najbardziej tragicznych, lecz zarazem najpiękniejszych kart w historii Narodu Polskiego. Była to walka wyjątkowa w dziejach Polski i historii wojen. Powstańcy wykazali się niezwykłym bohaterstwem, bezprzykładnym poświęceniem, i to nie tylko jednostek, lecz całej zbiorowości. Podziw i szacunek wzbudzają słabo uzbrojeni powstańcy stawiający czoła potężnemu przeciwnikowi, wyposażonemu w najnowocześniejsze środki walki. Zdumiewa przede wszystkim odwaga, godność i hart ducha ludności cywilnej. Trudno jest oddać ogrom bohaterstwa i determinacji walczącej Warszawy. Ginęli najbliżsi, w morzu płomieni został zniszczony dorobek wielu pokoleń, a warszawiacy z godnością trwali na stanowiskach.

Przydatna praca?
Załączniki:
Przydatna praca? tak nie 60
głosów
Poleć znajomym

Serwis Sciaga.pl nie odpowiada za treści umieszczanych tekstów, grafik oraz komentarzy pochodzących od użytkowników serwisu.

Zgłoś naruszenie