Przydatność 60%

Recenzja filmu Love Story

Autor: riden1

„Love Story” to tytuł melodramatu wyreżyserowanego w 1970r przez Artura Htllera.
Tematem przewodnim tego filmu jest nieszczęśliwa miłość Oliviera Barreta IV (Ryan O’ Nepal)- studenta prawa do Jennifer Cavalieri (Ali MacGraw), która studiuje muzykę. Mimo wielu przeszkód, a głównie przeciwności ojca Oliviera- milionera, oboje pobierają się i dzielą razem swoje życie. Przez ten czyn Barter III wydziedzicza swego syna. Wkrótce jednak okazuje się, że nie jest dane im być razem. Lekarze wykrywają u Jenny nieuleczalną chorobę. Po krótkim czasie córka biednego piekarza- Jennifer umiera.
W filmie podobało mi się prawie wszystko. Każdy element był profesjonalnie dopracowany. Myślę, że dlatego Love Story dostał siedem nominacji do Oskara (najlepszy film, reżyser, scenariusz, aktorka, aktor, aktor II- planowy, muzyka). Ostatecznie dostał go Francis Loi odpowiedzialny za muzykę. Film natomiast był i do dzisiaj jest światowym megahitem.
Minusy widzę jedynie w zachowaniu głównych bohaterów. Myślę, że nie powinni po tak krótkiej znajomości brać ślubu. Powinni się lepiej dokładnie poznać. Takie sytuacje zdarzają się jedynie w amerykańskich filmach.
Opinie moich znajomych na temat omawianego filmu są różne. Łatwo po nich poznać, kto ma miękkie serce, a kto w ogóle nie ma uczuć. Kilku moich przyjaciół zwierzyło mi się, że pod koniec filmu łezka zakręciła im się w oku. To samo mogę powiedzieć o sobie.
Choć film nie może równać się z taką produkcją jak „Titanic” można oglądając go również głośno i serdecznie popłakać. Po obejrzeniu Love Story, figuruje on już na mojej liście „Top 10”. Z pewnością obejże go ponownie.

Przydatna praca?
W słowniku:
Przydatna praca? tak nie 35
głosów
Poleć znajomym

Serwis Sciaga.pl nie odpowiada za treści umieszczanych tekstów, grafik oraz komentarzy pochodzących od użytkowników serwisu.

Zgłoś naruszenie