Przydatność 70%

Orfeusz i Eurydyka

Autor:

Orfeusz śpiewał i grał na lutni tak pięknie , że wszystko co żyło zbierało się dokoła niego , aby słuchać jego pieśni i grania .

Żoną jego była Eurydyka , nimfa drzewna . Pewnego dnia stało się nieszczęście : ukąsiła ją żmija i nimfa umarła .

Biedny Orfeusz , bardzo to przeżył , nie grał , nie śpiewał chodził po łąkach i gajach i wołał „ Eurydyko ! Eurydyko ! „ . Ale odpowiadało mu tylko echo . Wtedy ważył się na rzecz , na którą nie każdy by się ważył : postanowił pójść do podziemia . Wziął ze sobą tylko swoją lutnię czarodziejską . Nie wiedział czy to wystarczy , ale nie miał żadnej innej broni . Charon tak się zasłuchał w słodkie tony jego muzyki , że przewiózł go za darmo i bez oporu na drugi brzeg Styksu ; Ceber nawet sam Ceber nie szczeknął ! A kiedy stanął Orfeusz przed władcą podziemia , nie przestał grać lecz potrącając z lekka struny harfy , skarżyć się zaczął a skargi układały się w pieśni . Zdawało się , że w królestwie milczenia zaległa cisza większa i głębsza niż zwykle . I stał się dziw nad dziwy : Erynie , nieubłagane, okrutne , bezlitosne Erynie płakały !

Hades oddał Orfeuszowi Eurydykę i kazał ją Hermesowi wyprowadzić na świat z powrotem . I jedno jeszcze powiedział : Eurydyka iść będzie za Orfeuszem , za nią niech kroczy Hermes , a Orfeusz niech pamięta , że nie wolno mu się oglądać poza siebie . Poszli . Droga wiodła przez długie , ciemne ścieżki . Już byli prawie na górze , gdy Orfeusza zdjęło nieprzezwyciężone pragnienie : spojrzeć na żonę , bodaj raz jeden .

I w tej chwili utracił ją na zawsze . Hermes zatrzymał Eurydykę w podziemiu , Orfeusz sam wyszedł na świat . Próżno się wszędzie rozglądał : nigdzie jej nie było . Nadaremnie dobijał się do bram piekieł : nie wpuszczono go po raz wtórny .

Przydatna praca?
Wersja ściąga:
Przydatna praca? tak nie 57
głosów
Poleć znajomym

Serwis Sciaga.pl nie odpowiada za treści umieszczanych tekstów, grafik oraz komentarzy pochodzących od użytkowników serwisu.

Zgłoś naruszenie