• image
  • image
  • image
  • image
  • image
  • image
  • image

Głównym bohaterem „Opowieści wigilijnej” Karola Dickensa był Ebenezer Scrooge. Człowiek ten zajmował się handlem, był mu oddany bezgranicznie i znał go od podszewki. Kupiec, za główny cel stawiał sobie osiągnięcie sukcesu i szybkie, bezproblemowe wzbogacenie się. Wszystkie plany na przyszłość konstruował tak, aby zdążyć wypełnić swe zamiary. W życiu często kierował się zasadą: „po trupach do celu”.

Zimno wewnętrzne Scrooge’a wywarło duży wpływ na wygląd bohatera. Na owalnej, pociągłej twarzy uwidoczniły się zmarszczki wyostrzyły starcze rysy. Nos karierowicza znacznie się wydłużył. Nad zaczerwienionymi oczami można było zaobserwować oszronione brwi. Sine, niemal niebieskie usta odciągały uwagę os przerażająco chudej brody. Sztywny chód i pochylona sylwetka wzbudzała przerażenie wśród mieszkańców Londynu.

Scrooge był wyjątkowo ambitny. Wyróżniał się inteligencją i wyrachowaniem. Z łatwością radził sobie z przeprowadzaniem skomplikowanych operacji handlowych. Kiedy trafił na dobrego klienta, nie pozwolił mu odejść.: „ Scrooge’a miał silna rękę, gdy szło o interes. Chwytała ona, ściskała, ze skóry obdzierała swoją ofiarę, nie wypuszczając jej, aż po doszczętnym wyzyskaniu.” Potrafił doskonale manipulować ludźmi, co potwierdzał jego stan majątkowy. Był lotnym umysłem.

Cechami, które pomagały bohaterowi wykorzystywać innych dla własnej korzyści były: obojętność, upór i bezduszność. Ludzie uważali go za bezwzględnego sknerę nie ukrywali swojej niechęci: „Nie zdarzyło się, aby ktoś z przyjaznym uśmiechem zatrzymał go na ulicy i powiedział: - Kochany Scrooge, jak się masz? Kiedy mnie odwiedzisz – Żebracy nie prosili go o jałmużnę, dzieci nie pytały o godzinę, żadna kobieta ani mężczyzna nie pytali Scrooge’a o drogę. Nawet psy ślepców musiały go znać, bo gdy nadchodził – wciągały swych właścicieli do domów lub na podwórka, a potem machały ogonami, jakby chcąc powiedzieć: - Brak oka jest lepszy od złego oka, mój niewidomy panie!” Scrooge był nieprzyjemny nie tylko dla obcych, lecz także dla swojego siostrzeńca: „ – Wuju! – łagodnie mitygował go siostrzeniec. – Siostrzeńcze! – przerwał wuj surowo – święć dzień Bożego Narodzenia na swój sposób, a mnie pozwól obchodzić go po mojemu. – Obchodzić! – powtórzył siostrzeniec – Ależ ty go wcale nie obchodzisz, wuju. – Dajże mi spokój, do licha! – sarknął Scrooge. – Zobaczymy co ci dobrego przyniosą tegoroczne święta. One Ci zawsze dużo dobrego przynoszą.” Chłodny i mrukliwy człowiek stał się w Londynie symbolem chytrości, chciwości, obojętności i pesymistycznego spojrzenia na świat.

„Zmiany pogody nie miały wpływu na Scrooge ’a. Żadne ciepło nie mogło go ogrzać, żaden mróz bardziej oziębić. Niepogoda nie wiedziała, z której strony go zaatakować, największy deszcz, śnieg, grad czy zawierucha miały nad nim wyższość pod jednym tylko względem: one często okazywały się szczodrymi, spadały na świat i ludzi hojnie, dla Scrooge ’a zaś takie pojęcia, jak szczodrość lub hojność w ogóle nie istniały.” Zarozumiały egoista nigdy nie był skłonny do ustępstw. Robił wszystko, aby wyjść na swoje. Nie liczył się z innymi, był zaciekły, uparty i krytyczny wobec wszystkiego i wszystkich. Nienawidził Bożego Narodzenia i nawet nie starał się tego ukryć. Ludzi, którzy odważyli się wspomnieć w jego obecności o tym dniu ostro krytykował i niesprawiedliwie oceniał: „Wesołych świąt!... Do licha z wesołymi świętami! Znać ich nie chcę! Czymże są święta Bożego Narodzenia dla ciebie, jeśli nie terminem płacenia rachunków, a zwykle wtedy jesteś bez grosza. Z każdym Bożym Narodzeniem jesteś o rok starszy, ale nie bogatszy. W ten dzień po sprawdzeniu ksiąg handlowych przekonujesz się, że po dwunastu miesiącach galerniczej pracy nie masz odrobiny zysku... Gdybym był pracodawcą, to każdy idiota, włóczący się z życzeniem „wesołych świąt ”,zostałby ugotowany w jego świątecznej potrawie i pogrzebany z gałązką choinki zatkniętą w serce. To byłoby rozsądne i słuszne!”

Sposób, w jaki Scrooge traktował innych pokazuje, jak wielkim był arogantem i kpiarzem. Odludek nigdy nie cieszył się szczęściem innych i nie wiedział co to są prawdziwe uczucia. Był bezwzględnym sknerą, liczykrupą i chciwcem. Mieszkańcy Londynu widzieli w nim karierowicza, zrzędę, sknerę i ponuraka. Niestety były to najwłaściwsze określenia charakteryzujące postać głównego bohatera.

„Iść samotnie przez życie, odpychać od siebie wszelką ludzką sympatię – to, zdawało się, wybrał Scrooge za cel i tego się trzymał niewzruszenie. Odstręczanie od siebie, przerażanie lodowatym chłodem spotykanych ludzi było dla niego tym, czym jest słodka legumina dla małych łakomczuchów.” Scrooge był taki jak oceniali go ludzie. Karol Dickens, poprzez osobę głównego bohatera, pokazał cechy współczesnych ludzi. Pouczył nas i zwrócił uwagę, że sprawy przyziemne staja się ważniejsze niż czucia i wartości. Sprzeciwił się zapominaniu o tradycji i przedkładaniu przed nią kariery osobistej. Autor zainspirował czytelników do głębszych przemyśleń nad sensem życia i egzystencji.

Przydatna praca?
Przydatna praca? tak nie 1131
głosów
Poleć znajomym

Serwis Sciaga.pl nie odpowiada za treści umieszczanych tekstów, grafik oraz komentarzy pochodzących od użytkowników serwisu.

Zgłoś naruszenie
JAK DOBRZE ZNASZ JĘZYK ANGIELSKI? x ads

Otrzymałaś kupon na darmowe lekcje angielskiego.

3 MIESIĄCE NAUKI MOŻESZ MIEĆ GRATIS.
Odbierz kupon rabatowy