Pewnego wakacyjnego dnia,kiedy zostałam sama w domu,przeżyłam coś bardzo okropnego.
Kiedy wieczór się już zbliżał i miałam ochotę poczytać książkę,nagle zgasło światło.
Ujrzałam za oknem ogromną zmianę w pogodzie.Niebo pociemniało,słońce zaszło za chmury,które były już prawie niewidoczne.W pośpiechu szukałam świeczki,ale niestety nic nie mogłam znaleźć.Oczy zaszły mi łzami,kiedy usłyszałam jakieś walenie do drzwi.Po krótkim czasie zorientowałam się,że to tylko mój pies,który również tak jak ja bał się burzy.Bardzo martwiłam się o niego,dlatego bezmyślnie otworzyłam drzwi,wpuszczając go do środka.
Stanęłam jak wryta,kiedy zobaczyłam,co dzieje się na zewnątrz.Drzewa przyciągały się do ziemi,silny wiatr porywał gałęzie i liście,ciągnąc je w kierunku wschodu. Błyskawice rozświetlały niebo.Wbiegłam do domu,zamykając za sobą drzwi na klucz.Bojąc się błyskawic,które ujrzałam na dworze,położyłam się spać,kryjąc głowę pod poduszkę.W głowie miałam tylko jedną myśl ;Kiedy w końcu skończy się ta kapryśna burza? Leżąc liczyłam baranki,ponieważ chciałam jak najszybciej zasnąć.Za oknem słychać było grzmoty.Serce biło mi,jakby młotem uderzał.
Kiedy usłyszałam dzwonek do drzwi, poczułam ogromną ulgę,podbiegłam i otworzyłam. Ujrzałam rodziców i opowiedziałam im o przeżyciach przeżytych podczas burzy.Razem z mamą wyglądałyśmy przez okno,czekając kiedy skończy się burza. W pewnym momencie przestało się błyskać,deszcz powoli ustępował,a wiatr delikatnie poruszał liście drzew.Mama przytuliła mnie,a ja wyczerpana położyłam się spać,od razu usypiając.
Jeszcze żadna burza nie wywołała we mnie takich emocji jak ta.Nigdy jej nie zapomnę.

Przydatna praca?
Wersja ściąga:
Przydatna praca? tak nie 23
głosów
Poleć znajomym

Serwis Sciaga.pl nie odpowiada za treści umieszczanych tekstów, grafik oraz komentarzy pochodzących od użytkowników serwisu.

Zgłoś naruszenie