W mieście mówią o nim, że to: „jak wiadomo, człowiek nie odznaczający się zbytnią uprzejmością”. Jest nieufny, każdego uważa za złodzieja, rewiduje Strzałkę, posądza o kradzież własne dzieci: „zdaje się, że się porozumiewają, aby mi zwędzić sakiewkę!”. Bojąc się utraty pieniędzy, chce w oczach świata uchodzić za człowieka biednego. Posiadanie majątku cieszy go, ale jednocześnie: „cóż to za straszny kłopot mieć w domu taką znaczną sumę”. Zarzuca Kleantowi nadmierną rozrzutność, nie chce pożyczyć pieniędzy Frozynie, choć korzysta z jej swatania. Wydaje kolację, ale na wszystko skąpi. Nakazuje posprzątać mieszkanie: „tylko nie ścierać za mocno, to bardzo niszczy”. Służących zobowiązuje do: „płukania szklanek i nalewania wina, ale tylko wówczas gdy ktoś będzie miał pragnienie”. Rozkazuje Ździebełkowi zakrywać plamę z oleju na kaftanie kapeluszem, a Szczygiełkowi: „obracać się zawsze frontem”, żeby nie była widoczna dziura w spodniach. Harpagon nie waha się pomnażać majątku, nawet w sposób moralnie naganny. Pożycza na bardzo wysoki procent. „zdzierstwem swoim przewyższa niegodziwe sztuczki, wymyślone kiedykolwiek przez najsłynniejszych lichwiarzy”. Jest egoistą- wybiera współmałżonka dzieciom, nie pytając ich o zdanie, nie słuchając sprzeciwu. Eliza ma wyjść za Anzelma, który: „jest partią pierwszej wody” i: „godzi się ją wziąć bez posagu”. A to jest dla Harpagona: „oszczędnością wcale pokaźną”. Nie kocha swoich dzieci. Elizę lekceważy, przedrzeźnia ją, gotów jest wydziedziczyć Kleanta. Jest porywczy- chce pobić syna, gdy dowiaduje się o jego uczuciach wobec Marianny. Bije Jakuba, który mówi Skąpcowi, co o nim sądzą inni. Jest łasy na pochlebstwa, lubi Walerego, bo ten ciągle prawi mu komplementy i przytakuje. Ujawnia się jego naiwność, gdy ufa słowom Walerego. Chce być podziwiany i kochany przez Mariannę, wierzy w pochwały Frozyny. Ogarnia go szaleństwo, gdy dowiaduje się o kradzieży szkatułki: „straciłem mą podporę, pociechę, radość; wszystko skończone, nie mam co robić na świecie”. Przywiązany jest do bogactwa jak do najbliższej osoby: „moja droga szkatułka!”. Harpagon jest niezwykle skąpy, nie płaci wezwanemu przez siebie Komisarzowi za pisanie protokołu, godzi się na ślub Elizy i Walerego pod warunkiem, że zapłaci za wszystko Anzelm, gdyż on: „nie ma pieniędzy na wyposażenie dzieci”.

Skąpiec jest postacią żałosną. Budzi śmiech i współczucie dla jego otoczenia. Choroba pozbawia go umiejętności darzenia ludzi ciepłymi uczuciami: wyrozumiałością, troskliwością, opiekuńczością. Wszystkie pozytywne uczucia Harpagon przelał na szkatułkę, zawierającą jego ukochane pieniądze.

Przydatna praca?
Wersja ściąga:
Przydatna praca? tak nie 38
głosów
Poleć znajomym

Serwis Sciaga.pl nie odpowiada za treści umieszczanych tekstów, grafik oraz komentarzy pochodzących od użytkowników serwisu.

Zgłoś naruszenie