Przydatność 30%

List do autora wybranej książki.

Autor:

  • image
  • image
  • image
  • image
  • image

Szanowny Panie Conradzie !

Już dawno nic nie wzruszyło mnie tak głęboko, jak inicjatywa usunięcia z naszego życia iście romantycznych zasad, zwanych jak na kpinę- etycznymi. Po tysiąckroć brawo!
Zaiste ciekawą wymyślił Pan pragenezę biednego bohatera, grasującego po wszystkich szczeblach naszej drabiny moralno- etycznej. Mogłoby się wydawać, że Jim to życiowa fajtłapa, ale jak to mówią: „ nie ważne spodnie, ale serce które w nich bije”. Cóż na to powie tak ważne organum? Honor- mówi, co życie może być warte, jeżeli honor jest stracony?
A Pana zdaniem , to nie ma prawa do samodysponowania osobowością? Nasze realia są zapewne różne i nikt nie może żądać od Pana cudów. Ale gdyby tak przyrównać Patnę do tak dziś popularnego „Tytanica”. Oj ciekawa byłaby rozmowa z Jamesem Cameronem, ale Pana, Panie Conrad interesują wyłącznie sprawy moralności. Jeżeli ktoś czuje się niezdolny do osiągnięcia ostatecznych triumfów , potrzebny mu co najwyżej psychoterapeuta.. Tak, proszę Pana, serdecznie polecam! Jeżeli ktoś oddaje się sprawą honoru z takim zapałem, niewątpliwie sygnalizuje to jakieś odstępstwa od normy. I chociaż był ktoś, kto czynił to już przed Panem, cytując Szwejka ” z nikąd nie biorę żadnych porównań”
Szlachetny chłopina- syn pastora, oficerem? I wszystko skończyłoby się niczym telenowela brazylijską, gdyby nie...Też właśnie, daj Boże zdrowie temu, co na stanowisku oficera obsadza człowieka bez charakteru. A do tego to przeświadczenie, że wszystko dzieje się przypadkiem. Proszę Pana, „tak naprawdę przypadkiem nie dzieje się nic i nie stanie się nic tak do końca”.
W pierwszy dzień po konsumpcji Pańskiej książki zadaję sobie pytanie, czy Pańskie działanianie ograniczają się do zabierania innym tak cennego czasu. Cóż!, wielkie nazwisko, ale niewielka książka. Być może do końca nie znam proporcjum, ale popastwić się zawsze można. Przyzwoicie rozciągnięte i szczegółowo opisane dzieło, oj rozczaowywuje młoego czytelnika. Może i pod pretensjonalnym tytułem kryje się rzecz szlachetna, ale... proszę Pana!
Mam nadzieję, że przełknie Pan tę obrazę, bo dzięki Panu lisealiści tracą swój cenny czas, by dowiedzieć się, że buble umiejętnie nazywane przez Pana życiowymi decyzjami wracają do nas na tratwie czegoś równie groźnego jak ta wyżej wymieniona etyka.
Ale, proszę Pana, w dzisiejszych czasach spławiamy morały zbyteczne!

Przydatna praca?
Przydatna praca? tak nie 36
głosów
Poleć znajomym

Serwis Sciaga.pl nie odpowiada za treści umieszczanych tekstów, grafik oraz komentarzy pochodzących od użytkowników serwisu.

Zgłoś naruszenie