Przydatność 45%

"Jam jest posąg człowieka, na posągu świata”- moje refleksje o postępowaniu Kordiana

Autor: Zbych

Posąg jest to rzeźba wykonana w metalu, kamieniu lub drewnie, przedstawiająca postać ludzką. Możemy podziwiać posągi sławnych ludzi, bohaterów narodowych, osób, które dokonały czegoś wielkiego dla dobra ojczyzny bądź rodaków. Analizując tę definicję dochodzę do wniosku, że Kordian zbyt pochopnie i nie do końca słusznie nazwał się „posągiem człowieka, na posągu świata”. Swoją opinię postaram się uzasadnić na podstawie opisu spisku w dramacie Juliusza Słowackiego.

W III akcie utworu Kordian przemienia się w spiskowca, bojownika o wolność. Po tchórzliwej decyzji wystraszonych spiskowców, którzy głosowali przeciwko zabójstwu cara, Kordian demaskuje się i podpisując deklarację, podejmuje się popełnienia morderstwa cara samotnie. Jednak przed komnatą Mikołaja I okazuje się, że Kordian nie jest na tyle silny psychicznie, nie jest przekonany do końca o słuszności swojego postępowania. Nie potrafi opanować przerażenia, jego wyobraźnia podsuwa mu przeróżne obrazy i nie pozwala na dokonanie tego krwawego i okrutnego czynu. Bohater chciałby dokonać czegoś wielkiego i niezwykłego, a jednocześnie zdaje sobie sprawę z nierealności swoich pragnień. I właśnie ta nieudolna próba spełnienia się w roli przywódcy i złożenia jednostkowej ofiary na ołtarzu ojczyzny pokazują, że Kordian nie dojrzał psychicznie do popełnienia czynu, którego się podjął.

Bohater okazał się niedojrzały nie tylko psychicznie, ale też moralnie i politycznie. O jego klęsce przesądziła również decyzja podjęcia samotnej walki i poświęcenia, które w gruncie rzeczy okazało się szaleństwem z góry skazanym na niepowodzenie. Doprowadziło to do całkowitej kompromitacji Kordiana jako przywódcy w realizacji własnych idei i zamierzeń, których pierwszym etapem miał być zamach na życie cara. Kordiana zgubiła jednak jego naiwność i niczym nie uwarunkowane przekonanie, że zabicie cara przyniesie Polsce wolność.
Jedną z głównych przyczyn klęski bohatera w samotnej walce był także brak realnego planu działań, który pozwoliłby mu na rzeczywiste przewodzenie narodowi.

Myślę, że wspomniane wyżej naiwność, samotność, czy niedojrzałość emocjonalna, składają się na fakt, że Kordiana można uważać za postać tragiczną. Stojąc przed komnatą w pałacu cara, bohater znajduje się w sytuacji bez wyjścia, ponieważ musi podjąć decyzję, a każda z podjętych będzie miała złe skutki. Staje on przed koniecznością wyboru między zbawieniem ojczyzny a grzechem królobójstwa.
Podsumowując, uważam, że Kordiana nie można nazwać „posągiem człowieka, na posągu świata”, ponieważ nie wypełnił on swoich postanowień i zamierzeń. Myślę, że nie był on jeszcze na tyle ukształtowany, by realizować wielką ideę wyrażoną okrzykiem „Polska Winkelriedem narodów!” na szczycie Mont Blanc. Wybujała, młodzieńcza i romantyczna wyobraźnia Kordiana była także przyczyną jego klęski w samotnej walce, która stała się obrazem bezskutecznych usiłowań poprawy sytuacji narodu polskiego.

Przydatna praca?
Przydatna praca? tak nie 22
głosów
Poleć znajomym

Serwis Sciaga.pl nie odpowiada za treści umieszczanych tekstów, grafik oraz komentarzy pochodzących od użytkowników serwisu.

Zgłoś naruszenie