Najlepiej od razu pójdę do państwa Barrych i wyjaśnię wszystko zanim dojdą do pochopnych wniosków. Wiesz, że są to porządni ludzie i na pewno nie zostawią tak tej sprawy. A ty nie martw się, bo nic się takiego nie stało. Tak naprawdę, to moja wina. Zapomniałam Ci o tym powiedzieć. Połóż się i odpocznij.
- Dobrze.
Ania, co prawda położyła się, ale nie mogła odpoczywać, bo co chwilę przypominała sobie o całym zajściu.. Nie mogła się doczekać, kiedy przyjdzie Maryla. Kiedy już przyszła, minę miała niewesołą.
- Pani Barry powiedziała, że już dawno powinnam przestać robić wino. A ja na to, że Diana, gdyby była bardziej rozsądna, nie wypiłaby tyle szklanek jakiegokolwiek napoju.
Następnego dnia podopiekuńcza Cuthbertów była jeszcze bardziej przybita. Z samego rana, przy śniadaniu czekała na nią Maryla ze złą wiadomością.
- Spotkałam dzisiaj mamę Diany. Powiedziała mi, że… no…
- Oj, powiedz mi to wreszcie. Nic już bardziej nie popsuje mi humoru.
Ania jednak się bardzo myliła.
- No… nie byłabym tego taka pewna. Powiedziała mi, że już nigdy masz nie przychodzić do jej córki. To jest najwredniejsza, najnierozsądniejsza kobieta w całym Avonlea!
- To jest okropne! Jak ona mogła nam to zrobić… Idę nad Jezioro Lśniących Wód. Może akurat będzie tam Diana. Przynajmniej będę mogła się z nią pożegnać.
Jednak nie stało się tak jak chciała. Wróciła do domu i bez słowa poszła do swojego małego pokoiku. Siedziała tam ciągle i nawet nie schodziła na dół, aby coś zjeść.
Po kilku dniach przybiegła do niej zdyszana przyjaciółka.
- Aniu! Chodź szybko!
- Co się stało? Czyżby twoja mam zmieniła zdanie?
- Ni e, niestety nie. Minnie May jest bardzo chora. Rodzice wyjechali do miasta, a nasza młoda opiekunka nie wiem, co zrobić. Proszę, chodź!
- Dobrze, tylko się ubiorę.
Szybko pobiegły do jej domu. Ania była mądrą dziewczynką i oczywiście wiedziała, co zrobić. Dopiero, gdy było już po wszystkim, przyjechał lekarz. Pochwalił ją. Gdy wróciła było już późno, O razu poszła spać.
Rano, w kuchni, zastała zadowoloną i uśmiechniętą Marylę.
- Dlaczego cieszysz się z cudzego nieszczęścia?! – krzyknęła oburzona podopieczna.
- Gdy Ci o czymś powiem, nie będziesz już tak myślała. Będziesz zadowolona, jak nigdy nie byłaś.
- Teraz chyba nic nie uszczęśliwi.
- A jednak. Zgadnij, kogo dziś spotkałam! Panią Barry! – odpowiedziała nie czekając na odpowiedź –Powiedziała, że wie o tym, co zdarzyło się wczoraj. Możesz znowu spotykać się ze swoją przyjaciółką.
Pewnie domyślacie się, jaka była reakcja Ani na te słowa.

Przydatna praca?

Następna strona: 1 2 Pokaż wszystko

Przydatna praca? tak nie 358
głosów
Poleć znajomym

Serwis Sciaga.pl nie odpowiada za treści umieszczanych tekstów, grafik oraz komentarzy pochodzących od użytkowników serwisu.

Zgłoś naruszenie