Amorki / Wątek

 
userphoto

# Autor: Konto usunięte Wysłano: 11.2.2003 (22:48) Odpowiedzi: 73

Stany Zjednoczone - kolos na glinianych nogach ???

Jak wszyscy ( poza totalnymi ignorantami ) pewnie wiecie prezydent George Bush Jr. postawil sobie ostatnio za cel zyciowy zbombardowanie pewnego kraju a mianowicie Iraku. Doprowadzilo to jednoczesnie do najwiekszego rozlamu w NATO od 1949 roku. Wszyscy twierdza ( jak mniemam w duzej czesci slusznie ) , ze melodyjnie brzmiaca "os zla" kreci sie wokol ropy. Dotarly do mnie jednak ostatnio wiadomosci , ze USA przewiduje w tym roku deficyt budzetowy opiewajacy na skromne 200000000000 $. Czyzby administracja amerykanska szla sladem niedawnego ZSRR , ktorego to ekonomiczne pokonanie z taka duma swietowala ??? Czyzby George Bush Jr. nie potrafil utrzymac nadwyzki budzetowej jaka wyprodukowal zespol jego poprzednika i teraz chcial nakrecic na irackim poligonie koniunkture dla swojej zbrojeniowki ??? Gdzies przeciez trzeba zrobic uzytek z pieniedzy zainwestowanych w armie. Tylko dlaczego pozostale kraje NATO maja placic krwia swoich zolnierzy za miejsca pracy w amerykanskim przemysle ??? :-| Czekam na wasze opinie. Szczegolnie na jednej osoby , ktora powinna "opromienic" swoim wpisem ten topic ;-) Deithwen Addan yn Carn aep Morvudd

<HTML>Jak wszyscy ( poza totalnymi ignorantami ) pewnie wiecie prezydent George Bush Jr. postawil sobie ostatnio za cel zyciowy zbombardowanie pewnego kraju a mianowicie Iraku. Doprowadzilo to jednoczesnie do najwiekszego rozlamu w NATO od 1949 roku. Wszyscy twierdza ( jak mniemam w duzej czesci slusznie ) , ze melodyjnie brzmiaca "os zla" kreci sie wokol ropy. Dotarly do mnie jednak ostatnio wiadomosci , ze USA przewiduje w tym roku deficyt budzetowy opiewajacy na skromne 200000000000 $. Czyzby administracja amerykanska szla sladem niedawnego ZSRR , ktorego to ekonomiczne pokonanie z taka duma swietowala ??? Czyzby George Bush Jr. nie potrafil utrzymac nadwyzki budzetowej jaka wyprodukowal zespol jego poprzednika i teraz chcial nakrecic na irackim poligonie koniunkture dla swojej zbrojeniowki ??? Gdzies przeciez trzeba zrobic uzytek z pieniedzy zainwestowanych w armie. Tylko dlaczego pozostale kraje NATO maja placic krwia swoich zolnierzy za miejsca pracy w amerykanskim przemysle ??? :-|

Czekam na wasze opinie. Szczegolnie na jednej osoby , ktora powinna "opromienic" swoim wpisem ten topic ;-)

<i>Deithwen Addan yn Carn aep Morvudd</i></HTML>

  • userphoto
    tych zer po tej 2 jest tak duzo, ze nie moge tego policzyc.... ;-) Wnioskuje wiec, ze to spora suma..... oczywiscie, ze chodzi o pieniadze. Gdyby bylo inaczej to dawno by bylo po jakimkolwiek konflikcie.... I to rozpaczliwe poszukiwanie sojusznikow..... kompromituja sie......

    <HTML>tych zer po tej 2 jest tak duzo, ze nie moge tego policzyc.... ;-) Wnioskuje wiec, ze to spora suma.....

    oczywiscie, ze chodzi o pieniadze. Gdyby bylo inaczej to dawno by bylo po jakimkolwiek konflikcie.... I to rozpaczliwe poszukiwanie sojusznikow..... kompromituja sie......</HTML>

  • userphoto
    niedawno, po przeczytaniu roznych niusow na onecie [i w ogole uswiadomieniu sobie co sie dzieje], nie wiedzialem kto ma racje - Bush, czy Francja, Niemcy, Belgia - Europa. Troche poczytalem [nie tylko na onecie, nie tylko w Internecie], poogladalem w TV i wyrobilem sobie jakas opinie.. Moim zdaniem, ze Bush ma racje i w 75% go popieram. "Chcesz pokoju - szykuj sie na wojne". Przeczytam ciekawy artyku o tym jak Pilsudzki chcial w 1933 roku, wraz z Francja, uderzyc (prewencyjnie) na Niemcy, aby odciagnac Hitlera od wladzy. Ale Francuzi byli zbyt konserwatywni. Nawet gdy Hitler lamal nakazy ONZ (Czy co tam wtedy bylo) Francuzi tylko wysylali listy... Gdy Hitler najechal na Polske tez nie wiele robili. Tyrania Saddama to nie tylko ciezkie zycie dla jego narodu... to zagrozenie dla calego swiata. Zagrozenie dla Amerykanow, dla ich pokoju, ale tez dla Ciebie, mnie, naszych przyszlych dzieci - moze to sie Tobie wydac zabawne, ale wcale nie jest. Chcesz tez, jak tamci Francuzi - "pisac listy" - wysylac pionkow z ONZ, ktorzy niczego sie nie doszukaja, mimo iz dla wszystkich wiadome sa statystyki - ile Saddam posiadal gazow bojowych, itd. ktorych "nie mozna znalezc". Jesli stawiasz zarzut, ze USA maja przy okazji biznes z tej wojny - to ja sie pytam no i CO Z TEGO? Jesli oczekujesz od jakiegokolwiek kraju bezinteresownego utrzymywanie pokoju - nie doczekasz sie, ani ze strony USA, ani zadnego innego panstwa. Kazdy pilnuje swojego interesu. Ja sie ciesze, ze to USA sie podejmuje ataku na Irak. Gdyby nie USA to uklad sil na swiecie stawialby nasza przyszlosc pod znakiem zapytania.

    <HTML>niedawno, po przeczytaniu roznych niusow na onecie [i w ogole uswiadomieniu sobie co sie dzieje], nie wiedzialem kto ma racje - Bush, czy Francja, Niemcy, Belgia - Europa.
    Troche poczytalem [nie tylko na onecie, nie tylko w Internecie], poogladalem w TV i wyrobilem sobie jakas opinie..
    Moim zdaniem, ze Bush ma racje i w 75% go popieram.
    "Chcesz pokoju - szykuj sie na wojne".
    Przeczytam ciekawy artyku o tym jak Pilsudzki chcial w 1933 roku, wraz z Francja, uderzyc (prewencyjnie) na Niemcy, aby odciagnac Hitlera od wladzy.
    Ale Francuzi byli zbyt konserwatywni.
    Nawet gdy Hitler lamal nakazy ONZ (Czy co tam wtedy bylo) Francuzi tylko wysylali listy...
    Gdy Hitler najechal na Polske tez nie wiele robili.

    Tyrania Saddama to nie tylko ciezkie zycie dla jego narodu... to zagrozenie dla calego swiata.
    Zagrozenie dla Amerykanow, dla ich pokoju, ale tez dla Ciebie, mnie, naszych przyszlych dzieci - moze to sie Tobie wydac zabawne, ale wcale nie jest.
    Chcesz tez, jak tamci Francuzi - "pisac listy" - wysylac pionkow z ONZ, ktorzy niczego sie nie doszukaja, mimo iz dla wszystkich wiadome sa statystyki - ile Saddam posiadal gazow bojowych, itd. ktorych "nie mozna znalezc".

    Jesli stawiasz zarzut, ze USA maja przy okazji biznes z tej wojny - to ja sie pytam no i CO Z TEGO?

    Jesli oczekujesz od jakiegokolwiek kraju bezinteresownego utrzymywanie pokoju - nie doczekasz sie, ani ze strony USA, ani zadnego innego panstwa.
    Kazdy pilnuje swojego interesu.
    Ja sie ciesze, ze to USA sie podejmuje ataku na Irak.
    Gdyby nie USA to uklad sil na swiecie stawialby nasza przyszlosc pod znakiem zapytania.</HTML>

  • userphoto
    lilili, nie chodzi o pieniadze, ale o przyzwolenie ONZ i NATO - wtedy, mimo ze atak glownie z uzyciem sil USA, bylby jako 'miedzynarodowa interwencja'.

    <HTML>lilili, nie chodzi o pieniadze, ale o przyzwolenie ONZ i NATO - wtedy, mimo ze atak glownie z uzyciem sil USA, bylby jako 'miedzynarodowa interwencja'.</HTML>

  • userphoto
    lilili, nie chodzi tyle o sojusznikow, co o przyzwolenie ONZ i NATO - wtedy, mimo ze atak glownie z uzyciem sil USA, bylby jako 'miedzynarodowa interwencja'.

    <HTML>lilili, nie chodzi tyle o sojusznikow, co o przyzwolenie ONZ i NATO - wtedy, mimo ze atak glownie z uzyciem sil USA, bylby jako 'miedzynarodowa interwencja'.</HTML>

  • userphoto
    fak, zignorujcie ten pierwszy powtorzony post.

    <HTML>fak, zignorujcie ten pierwszy powtorzony post.</HTML>

  • userphoto
    a za rozlam NATO oskarzam przedstawicieli mniejszosci, ktorzy mieszaja - Belgii, Francji i Niemcow. Chyba pierwszy raz zaczynam zywic niechec do narodu niemieckiego - za ta postawe (no ale.. .to glownie wplyw mediow w w/w krajach, oraz politykow, ktorzy potrafia mydlic ludziom oczy).

    <HTML>a za rozlam NATO oskarzam przedstawicieli mniejszosci, ktorzy mieszaja - Belgii, Francji i Niemcow.
    Chyba pierwszy raz zaczynam zywic niechec do narodu niemieckiego - za ta postawe (no ale.. .to glownie wplyw mediow w w/w krajach, oraz politykow, ktorzy potrafia mydlic ludziom oczy).</HTML>

  • userphoto
    dobrze, rozumiem.... Ja nie mam nic przeciwko samemu atakowi na Irak.... Osobiscie jestem za jak najszybszym zrobieniem tam porzadku..... Tylko cala ta otoczka, przygotowania sa takie malo dla mnie klarowne.... Wiem, ze potrzeba czasu.... Ale wyczuwam w tym jakas dziwna gre polityczna.... Po prostu brak mi konkretow.... Zobaczymy.... I te obietnice przyjazni wzgledem naszego kraju.... Sama nie wiem. Nie podobalo mi sie to........ A co do Francuzow, to oni nie chcieli walczyc o wlasny kraj wiec co dopiero za odlegle dla nich sprawy.....

    <HTML>dobrze, rozumiem....
    Ja nie mam nic przeciwko samemu atakowi na Irak.... Osobiscie jestem za jak najszybszym zrobieniem tam porzadku.....

    Tylko cala ta otoczka, przygotowania sa takie malo dla mnie klarowne....
    Wiem, ze potrzeba czasu.... Ale wyczuwam w tym jakas dziwna gre polityczna.... Po prostu brak mi konkretow.... Zobaczymy.... I te obietnice przyjazni wzgledem naszego kraju.... Sama nie wiem. Nie podobalo mi sie to........

    A co do Francuzow, to oni nie chcieli walczyc o wlasny kraj wiec co dopiero za odlegle dla nich sprawy.....</HTML>

  • userphoto
    A ja po czesci zgadzam sie z Deithwenem. Nie chodzi o to ze rezim w Iraku mi sie podoba czy cos, ale o gre polityczna Busha na arenie miedzynarodowej. Pomijam juz rozlam w NATO. Sek w tym, ze wypowiedzi typu 'Dajemy Irakowi jeszcze 2 tygodnie' sa troche smieszne - no bo 2 tygodnie na co? Na zbudowanie tej broni, na pokazanie czegos czego nie ma? Nie mozna miec pewnosci, ze Saddam ukrywa bron masowego razenia, choc na zdrowy rozum prawdopodobienstwo jest spore. Ale czy mozna mordowac kogos kto prawdopodobnie jest zly? Bush bombardowal Afganistan, ale ta akcja nie pokazala calej potegi militarnej USA. Pora pokazac ja na Iraku. I dziwi mnie na przyklad to, ze uparcie szuka broni tam (nawet przy pelnej wspolpracy wladz Iraku), podczas gdy Korea Polnocna otwarcie mowi, ze bedzie bron atomowa produkowac i jak ktos chce wojny to oni sa gotowi. I jak dla mnie po to powstaly porozumienia typu NATO czy ONZ, zeby czlonkowie bezinteresownie bronili pokoju na swiecie. Chyba najwieksza korzyscia aktywnego uczestniczenia w takich organizacjach na rzecz pokoju na swiecie jest prestiz na arenie miedzynarodowej. Wojna jest ostatnia rzecza na swiecie, w ktorej powinno upatrywac sie zysk... peace out ;> ------------------------------------------------------------------------------------------- You only fear that in which you do not understand ------------------------------------------------------------------------------------------- mdjs

    <HTML>A ja po czesci zgadzam sie z Deithwenem.
    Nie chodzi o to ze rezim w Iraku mi sie podoba czy cos, ale o gre polityczna Busha na arenie miedzynarodowej. Pomijam juz rozlam w NATO.
    Sek w tym, ze wypowiedzi typu 'Dajemy Irakowi jeszcze 2 tygodnie' sa troche smieszne - no bo 2 tygodnie na co? Na zbudowanie tej broni, na pokazanie czegos czego nie ma?

    Nie mozna miec pewnosci, ze Saddam ukrywa bron masowego razenia, choc na zdrowy rozum prawdopodobienstwo jest spore. Ale czy mozna mordowac kogos kto prawdopodobnie jest zly?

    Bush bombardowal Afganistan, ale ta akcja nie pokazala calej potegi militarnej USA. Pora pokazac ja na Iraku. I dziwi mnie na przyklad to, ze uparcie szuka broni tam (nawet przy pelnej wspolpracy wladz Iraku), podczas gdy Korea Polnocna otwarcie mowi, ze bedzie bron atomowa produkowac i jak ktos chce wojny to oni sa gotowi.

    I jak dla mnie po to powstaly porozumienia typu NATO czy ONZ, zeby czlonkowie bezinteresownie bronili pokoju na swiecie. Chyba najwieksza korzyscia aktywnego uczestniczenia w takich organizacjach na rzecz pokoju na swiecie jest prestiz na arenie miedzynarodowej. Wojna jest ostatnia rzecza na swiecie, w ktorej powinno upatrywac sie zysk...

    peace out ;>

    -------------------------------------------------------------------------------------------
    <i>You only fear that in which you do not understand</i>
    -------------------------------------------------------------------------------------------

    <img src="http://sciaga.net/czat/img/serce.gif"><img src="http://sciaga.net/czat/img/serce.gif"><b><u> mdjs</b></u><img src="http://sciaga.net/czat/img/serce.gif"><img src="http://sciaga.net/czat/img/serce.gif"></HTML>

  • userphoto
    Saddam nie jest "prawdopodobnie zly", tylko jest zly... spojrz na to co sie dzieje w Iraku - jak zyja ludzie, ktorzy tam zyja... Nie jest tajemnica, ze Irak sprzyja tez swiatowemu terroryzmowi. Porzadek w tamtych rejonach powinien zostac przywrocony - tak mowia nawet Ci, ktorzy tam mieszkaja.. Nie chca Saddajma, ktory stworzyl sobie dyktature. A Korea... ech, nie wiem skad takie czubki sie biora, np. Ci co sie dorwali do wladzy w Korei i groza bronia atomowa... stawiam ich na rowni z Hitlerem. ONZ jest po to, by bronic pokoju, ale... *polityka*: np. Niemcom czy Francji nie podoba sie dominacja sil USA. Zwykle jest OK, gdy na swiecie jest rownowaga sil, gdy jakies panstwo zbyt sie wychyla, wiekszosci sie odwraca od niego. Ale przeciez... jestesmy po jednej "stronie" - dominacja USA nie zagraza nam w zaden sposob. Po prostu politykom malych europejskich panstw duma nie pozwala na to by ciagle pozwalac, aby wiekszosc waznych decyzji podejmowal prezydent USA. Chca przeforsowac wlasne rozwiazania, nie dlatego ze sa "lepsze" ale dlatego, ze sa "ich". Jakiz to prestiz, ze teraz mowi sie o przywodcach Francji i Niemiec (bo wetuja np. pomoc Turcji, ktora jest ich sojusznikiem), a inaczej byloby cicho o tych idiotach. Wiadomo - wladza, kasa, duma. A pokoj? Kogo kto zarabia krocie, a podniesienie jego rangi/popularnosci na arenie miedzynarodowej (co sie rowna = wieksze zarobki) obchodzi naprawde pokoj. Taki kanclerz Niemiec przekona (a o to latwo) swoj narod, ze wojna jest "zla", a Amerykanie ida na wojne, bo maja w tym interes, i w nastepnych wyborach ma zapewnione poparcie. Ale Ameryka nie idzie na wojne tylko dla kasy - tu chodzi o cos wiecej. Postrzeganie niemcow jest bardzo krotkowzroczne. Jesli teraz nie pojda sami na wojne - wojna przyjdzie do nich i wtedy nie oni beda dyktowac warunki. To nie jest jakas "odlegla" sprawa - swiat jest coraz "mniejszy" - zasieg rakiet coraz wiekszy, zapedy dyktatorow i terrorystow nieobliczalne. Maja dostep do broni, o ktorej nie mamy pojecia - wystarczy, ze wypuszcza jeden wirus... Stabilnosc miedzynarodowa, pokoj, rozwoj ludzkosci - zeby to utrzymac, trzeba czasem aktywnie przeciwdzialac, lepiej wczesniej, bo nie wiadomo kiedy bedzie za pozno... Korea bedzie nastepna - i bardzo dobrze. Niech USA rozpier*** wszystkie kraje, ktore zagrazaja swiatowemu pokoju. Niech sobie zdobeda szyby naftowe i whatever. Beda najbogatszym krajem - mi to nie przeszkadza. A Was boli..? To wiekszosc wynalazkow i dobrych rzeczy, w XX wieku, powstala w USA. To tam sie prowadzi badania naukowe nad wszystkim co wazne - lekarstwa na raka, na AIDS, itd. To USA w duzej mierze napedza rozwoj ludzkosci, cywilzacji. Czy tego chcecie czy nie. Wiecej kasy ma USA - szybszy postep. A bez Saddama, czy Korei, swiat bedzie lepszy. Niech ludzie wszedzie beda wolni... w XXI wieku, zeby byly np. dyktatury, Saddam mial wszystko co najlepsze, a ludzie w jego kraju sa na granicy nedzy... wygonil pare lat temu inspektorow ONZ - jak mozna miec watpliwosci po co wygonil? Wiadomo, ze produkuje rzeczy, ktore zagrazaja nam wszystkim... Hitler tez opracowywal tajne bronie - czekalo sie jednak az on wykona ruch.. USA nie czekaja i bardzo dobrze.

    <HTML>Saddam nie jest "prawdopodobnie zly", tylko jest zly... spojrz na to co sie dzieje w Iraku - jak zyja ludzie, ktorzy tam zyja...
    Nie jest tajemnica, ze Irak sprzyja tez swiatowemu terroryzmowi.
    Porzadek w tamtych rejonach powinien zostac przywrocony - tak mowia nawet Ci, ktorzy tam mieszkaja.. Nie chca Saddajma, ktory stworzyl sobie dyktature.

    A Korea... ech, nie wiem skad takie czubki sie biora, np. Ci co sie dorwali do wladzy w Korei i groza bronia atomowa... stawiam ich na rowni z Hitlerem.

    ONZ jest po to, by bronic pokoju, ale... *polityka*: np. Niemcom czy Francji nie podoba sie dominacja sil USA.
    Zwykle jest OK, gdy na swiecie jest rownowaga sil, gdy jakies panstwo zbyt sie wychyla, wiekszosci sie odwraca od niego.
    Ale przeciez... jestesmy po jednej "stronie" - dominacja USA nie zagraza nam w zaden sposob. Po prostu politykom malych europejskich panstw duma nie pozwala na to by ciagle pozwalac, aby wiekszosc waznych decyzji podejmowal prezydent USA.
    Chca przeforsowac wlasne rozwiazania, nie dlatego ze sa "lepsze" ale dlatego, ze sa "ich". Jakiz to prestiz, ze teraz mowi sie o przywodcach Francji i Niemiec (bo wetuja np. pomoc Turcji, ktora jest ich sojusznikiem), a inaczej byloby cicho o tych idiotach.
    Wiadomo - wladza, kasa, duma.
    A pokoj? Kogo kto zarabia krocie, a podniesienie jego rangi/popularnosci na arenie miedzynarodowej (co sie rowna = wieksze zarobki) obchodzi naprawde pokoj.
    Taki kanclerz Niemiec przekona (a o to latwo) swoj narod, ze wojna jest "zla", a Amerykanie ida na wojne, bo maja w tym interes, i w nastepnych wyborach ma zapewnione poparcie.

    Ale Ameryka nie idzie na wojne tylko dla kasy - tu chodzi o cos wiecej. Postrzeganie niemcow jest bardzo krotkowzroczne.
    Jesli teraz nie pojda sami na wojne - wojna przyjdzie do nich i wtedy nie oni beda dyktowac warunki.
    To nie jest jakas "odlegla" sprawa - swiat jest coraz "mniejszy" - zasieg rakiet coraz wiekszy, zapedy dyktatorow i terrorystow nieobliczalne. Maja dostep do broni, o ktorej nie mamy pojecia - wystarczy, ze wypuszcza jeden wirus...

    Stabilnosc miedzynarodowa, pokoj, rozwoj ludzkosci - zeby to utrzymac, trzeba czasem aktywnie przeciwdzialac, lepiej wczesniej, bo nie wiadomo kiedy bedzie za pozno...

    Korea bedzie nastepna - i bardzo dobrze.
    Niech USA rozpier*** wszystkie kraje, ktore zagrazaja swiatowemu pokoju.
    Niech sobie zdobeda szyby naftowe i whatever. Beda najbogatszym krajem - mi to nie przeszkadza. A Was boli..?
    To wiekszosc wynalazkow i dobrych rzeczy, w XX wieku, powstala w USA. To tam sie prowadzi badania naukowe nad wszystkim co wazne - lekarstwa na raka, na AIDS, itd.
    To USA w duzej mierze napedza rozwoj ludzkosci, cywilzacji. Czy tego chcecie czy nie.
    Wiecej kasy ma USA - szybszy postep.
    A bez Saddama, czy Korei, swiat bedzie lepszy. Niech ludzie wszedzie beda wolni... w XXI wieku, zeby byly np. dyktatury, Saddam mial wszystko co najlepsze, a ludzie w jego kraju sa na granicy nedzy... wygonil pare lat temu inspektorow ONZ - jak mozna miec watpliwosci po co wygonil? Wiadomo, ze produkuje rzeczy, ktore zagrazaja nam wszystkim...
    Hitler tez opracowywal tajne bronie - czekalo sie jednak az on wykona ruch..
    USA nie czekaja i bardzo dobrze.</HTML>

  • userphoto
    wyraz "*politka*" bez polskiego "a" ("om") na koncu. albo powiedzmy, ze tam w ogole nie ma tego wyrazu, zeby nie bylo niejednoznacznosci.

    <HTML>wyraz "*politka*" bez polskiego "a" ("om") na koncu.
    albo powiedzmy, ze tam w ogole nie ma tego wyrazu, zeby nie bylo niejednoznacznosci.</HTML>

Wątek został zamknięty.

JAK DOBRZE ZNASZ JĘZYK ANGIELSKI? x ads

Otrzymałaś kupon na darmowe lekcje angielskiego.

3 MIESIĄCE NAUKI MOŻESZ MIEĆ GRATIS.
Odbierz kupon rabatowy