Matura / Wątek

 
userphoto

# Autor: Konto usunięte Wysłano: 25.2.2005 (21:16) Odpowiedzi: 2

motyw rycerza serio i parodystycznie

moze ma ktos jakas prace na ten temat

moze ma ktos jakas prace na ten temat

  • userphoto
    Motyw Rycerza „ Rycerskość oznacza to, że respektujemy godność naszego bliźniego, także i przeciwnika, na równi - czy wyżej nawet niż swoją wiosną". K. Blixen Rycerstwo była to warstwa wojowników stanowiąca najważniejszy stan w społeczeństwie feudalnym, ukształtowany w epoce średniowiecza. Młodzie-niec rozpoczynał swą karierę jako paź na możnym dworze, gdzie uczył się ogła-dy, potem jako giermek uczestniczył w walce z mistrzem - rycerzem. Gdy nabrał tężyzny fizycznej, zwinności, gibkości i jak Powała z Taczewa zwijał metalowy tasak, mógł w wieku 21 lat być pasowany na obrońcę króla i ojczyzny. Należał do grupy, która miała swój etos, gdzie obok zwyczajów, ceremoniału, ważny był kodeks. Wzorzec rycerza bronił króla, pokoju, wiary, ale przede wszystkim chronił słabszych i opiekował się damami, którym składał śluby „miłości, wierności i pomocy w potrzebie". Oczywiście jak na mężczyzn-rycerzy przystało ślubował jednej, a z drugą się żenił. Inaczej etos rycerski jest interpretowany w środowisku polskim, inaczej wśród zachodnioeuropejskiego czy krzyżackiego rycerstwa. Wzorem rycerza będą Don Kichote, Zygfryd czy Zawisza Czarny. Jednak u wszystkich odnajdziemy cechy wspólne - przestrzeganie rodowej czci, dbanie o honor. Rycerz to jeden z najważniejszych wzorców parenetycznych obowiązujący w wieku średniowiecza i odradzający się w epokach następnych, np. w romanty-zmie czy literaturze współczesnej. Jego czyny i ideały opiewane były w eposach rycerskich zawartych w cyklu „chansons de gęste", tworząc bohatera nieskazitelnego, idealnego, odznaczające-go się odwagą, sprawiedliwością, ale przede wszystkim walczącego w imię ha-sła: „BÓG, HONOR, OJCZYZNA". Praojcami literackich wojaków średniowiecza byli rycerze antyczni -Achilles i Hektor z „Iliady" czy Odyseusz z „Odysei" Homera. Spójrzmy w studnię czasów, by poznać paru z nich. „ILIADA" Homera „Etos rycerski" postaci homerowych jest niezwykle barwnym doświadcze-niem czytelnika „Iliady" czy „Odysei". Wielkie dzieła Homera są eposami, a pierwszy z nich poematem o wojnie. I w „Iliadzie" właśnie znajdziemy wielu wojowników, dla których męstwo, troska o honor i pragnienie sławy pośmiertnej będą najważniejsze. Centralną postacią jest Achilles - „szybkonogi", który dzięki swej osobo-wości i prawdziwości podejmowanych czynów staje się bohaterem nie „półboskim" a ludzkim. Jednocześnie jest wybuchowy, niesprawiedliwy, mściwy, zaro-zumiały i opanowany, oddany ideałom przyjaźni, zadumany nad swym i roda-ków losem. Rycersko zachowuje się wobec Odyseusza i Fojniksa, którzy przybywają do niego w poselstwie, by za moment okrutnie mordować Trojan czy z chęci zemsty pastwić się nad zwłokami Hektora. Wzrusza w swych refleksjach. Kiedy rozmawia z matką - boginią morską, zdaje sobie sprawę, że sprowadził na Greków wiele nieszczęść. Tragizm tej postaci uwydatnia się w chwili, gdy wraz z Priamem płacze nad sobą i niedolą wszystkich walczących w tej wojnie. Achilles wie, że czeka go śmierć. Znając swoje przeznaczenie, wybiera walkę, która przyniesie mu sławę. Również Agamemnon kieruje się w swych działaniach emocjami. To jego niechlubne postępowanie i niepohamowany gniew doprowadzają do klęski Achajów. Jest mężny, dzielny, ale jako naczelny wódz popełnia też wiele błę-dów. Na pewno jest godnym uzupełnieniem nieugiętego Achillesa. W obozie Greków wyróżniają się również: Diomedes, wierzący w zwycię-stwo nawet bez pomocy Achillesa, Odyseusz, którego autor „ubrał" w roztrop-ność, zaradność i pomysłowość, Ajas zwany „zagrodą Achajów" - gdyż wy-trwale stawiał opór walczącym Trojanom czy Nestor - mądry doradca. Wśród bohaterów trojańskich na pierwsze miejsce wysuwa się Hektor -„mężny". Często na lekcjach charakteryzowany jako przeciwieństwo Achillesa. Rozważny, pełen godności jest przede wszystkim obrońcą Troi. Odpowiedzialny za swoje czyny nie może znieść pomyłki pozostawienia Trojańczyków na noc na polu bitwy. Chcąc okupić swą winę, staje do pojedynku z Achillesem. Opano-wuje lęk przed „szybkonogim" i udowadnia swą waleczność, mimo że zdaje sobie sprawę z tego, że do domu wróci „na tarczy". Odpowiednikiem mądrego Nestora wśród rycerzy Troi jest Polidam. Jak widzimy „rycerz antyczny" posiada wielkie zalety, ale i wielkie wady, dlatego, jak napisała w swej książce Anna M. Komornicka: „Mądry w słowach i odważny w czynie" -jest ideałem homerowego herosa.1 „PIEŚŃ O ROLANDZIE" Roland jest postacią historyczną. Kronikarz Karola Wielkiego wspomina rycerza o takim imieniu. Jego śmierć opiewana była w licznych pieśniach truwerów, a on sam stał się wzorem rycerza ginącego w obronie wiary w walce z niewiernymi saracenami. Bezgranicznie oddany królowi - Karolowi Wielkie-mu i „słodkiej Francji", dzielny i wspaniały przyjaciel Oliwiera ma jedyną wadę - jest zbyt dumny, zbyt pewny siebie. Gdy na tylną straż, którą dowodził, napadli uzbrojeni górale, nie wezwał pomocy. Nie pozwoliła mu na to pycha. To doprowadziło do klęski i śmierci jego poddanych żołnierzy. Decyzja Rolanda została mu wybaczona. Śmierć rycerza i to, że po jego duszę przybywają Cherubin, Michał i św. Gabriel - jest tego dowodem. Dusza Rolanda trafia do raju. Jego droga do śmierci staje się drogą do świętości, która jest nagrodą za moralną postawę rycerską. „DZIEJE TRISTANA I IZOLDY" (odtworzył Joseph Bedier) Gorwenal wpajał Tristanowi już od najmłodszych lat, co to znaczy być wzorowym rycerzem. Uczył go władania kopią, mieczem, tarczą i hakiem (łuk Tristana zwano Niechybnym, gdyż zawsze trafiał do celu), a także dawał wska-zówki moralne. Siostrzeniec króla Marka wiedział, że należy wspomagać słab-szych, zawsze dotrzymywać słowa. Rycerzowi nie wolno kłamać, a zdrada pana będzie karana śmiercią: „... takiego się powinno rozerwać dwoma końmi, spalić na stosie; gdzie je-go popiół padnie, tam trawa nie wyrasta i orka zostanie daremna; tam drzewo, zieleń umiera". Tak stanowi etos rycerski, ale jego zasady niczym są wobec etosu miłości! Tristan musi wybierać pomiędzy wiernością władcy a miłością do jego żony - Izoldy Jasnowłosej. Oboje wypijają czarodziejski napój, którego moc ożywia potężną namiętność przynoszącą początek tragedii. Jego odwaga (pokonuje smoka i ocala życie mieszkankom Weisefortu), mądrość, prawość i wytrwałość nie mają znaczenia, gdyż zdradził! Król skazał ich na śmierć przez spalenie na stosie. Tak się nie stało. Gdy emocje opadły, władca zrozumiał, że nie wolno krzywdzić tych, którzy się ko-chają. Oni niczemu nie byli winni. Gdyby Brangien lepiej pilnowała napoju przeznaczonego dla króla i Izoldy, trudne losy „trójkąta" nie miałyby miejsca. Tristan gnębiony wyrzutami sumienia udaje się na wygnanie do Bretanii, Izolda wraca do męża. Dopiero śmierć połączy ich na wieki, co potwierdza wy-rosły na ich grobie liściasty głóg. W Polsce kultu rycerza nie znajdziemy, jedynie wzorzec wspaniałego wład-cy. Gali Anonim w „Kronice polskiej" (pocz. XII w.) ukazał dwóch - Bolesława Chrobrego i Bolesława Krzywoustego. Ten drugi to rycerz czasu wojny z Niem-cami. Był walecznym, odważnym i zdyscyplinowanym wodzem. Natomiast Wacław Słota przybliżył nam rycerską obyczajowość w utworze „O zachowaniu się przy stole". „PRZEMYŚLNY SZLACHCIC DON KICHOTE Z LA MANCZY" Miguela Cervantesa Don Kichot, zwany „błędnym rycerzem" lub „rycerzem smętnego oblicza", jako czytelnik średniowiecznych romansów utożsamiający się z jego bohaterami, postanawia wyruszyć w świat. Wraz z giermkiem - Sancho Pansą wędruje po całej Hiszpanii, dokonuje, we własnym mniemaniu, czynów godnych pieśni truwerów. Między innymi walczy z wiatrakami, które dla naszego bohatera są obrzy-dliwymi olbrzymami, stacza walkę ze stadem baranów, które uważa za oddział wrogich wojsk. Po każdej przygodzie wraca do domu, by opatrzeć rany i dać odpocząć obolałym kościom. Trzecia wyprawa, pełna upokorzeń, wyleczyła Don Kichota z wiary w potrzebę walki „błędnego rycerza" ze złem niedającego naprawić się świata. Jego śmierć jest końcem nadziei na istnienie szlachetnych idealistów nierozumianych, wykpiwanych i odrzucanych przez społeczeństwa nie tylko feudalne. „MAKBET" Williama Szekspira Poznajemy Makbeta jako rycerza godnego zaufania, lojalnego wobec króla Dunkana, który nie skąpi mu pochwał. Za swe zasługi w walce otrzymuje miano tana Glamisu i Kawdoru. Wszyscy go podziwiają i szanują. Ale piękni i szlachetni rycerze nie interesują psychologa - Szekspira, są nudni. Dlatego na drodze Makbeta umieszcza grono wiedźm, które przepowiadają mu królowanie. Od tego momentu zaczynamy obserwować toczące się koło zbrodni i zdrady. Pod wpływem żony - Lady Makbet sprzeniewierza się warto-ściom etycznym, łamie zasady etosu rycerskiego, odrzuca dotychczasową szla-chetną drogę i zabija Dunkana. Za sprawą psychologicznej wiwisekcji głównych bohaterów obserwujemy z jakąż łatwością, jedynie mamiąc tronem i koroną, można zniszczyć człowie-czeństwo. Być najlepszym wśród rycerzy to za mało - liczy się jedynie możność rzą-dzenia innymi. Jednym władza uderza do głowy, inni tracą dla niej głowę. Makbeta dosię-gają obie przypadłości, przy czym ta druga nie jest tylko metaforycznym stwier-dzeniem. „KONRAD WALLENROD" Adama Mickiewicza „Tyś niewolnik, jedyna broń niewolników - podstępy". Konrad Wallenrod - „człowiek, który stanął wobec jedynego wyjścia; sa-motny ofiarnik, który wyrzekł się wszystkiego dla ojczyzny; »zdrajca - patrio-ta^ wojownik o dwóch sumieniach." Tak napisała o bohaterze powieści poetyc-kiej A. Mickiewicza Maria Janion w swej książce pt. „Pośmiertne życie Konrada Wallenroda". Zaciekawiło mnie to „podwójne sumienie". Rzeczywiście, nasz bohater ciągle musi wybierać między dwiema wartościami: honorem rycerza a obroną ojczyzny; poświęceniem dla kraju a miłością do Aldony; walką w otwartym rycerskim boju a podstępem i zdradą. Zwycięża, jak mówi o tym cytat wprowadzający, droga kłamstwa, obłudy i zdrady. Potęga krzyżacka jest nie do pokonania w uczciwej walce, potrzeba „innego sposobu" - podstępu „lisa". „Błąkać się po świecie, (...) zdradzać, mordować, i potem ginąć śmiercią haniebną" - oto los rycerza Konrada Wallenroda. Nienawidzi dokonanego wyboru, ale świadomość niebezpieczeństwa, jakie stanowi Zakon, nie daje spokoju. Doprowadzając armię krzyżacką do zguby, niszczy także swoje życie. On, człowiek uczciwy, zakochany, zdradził samego siebie, wiarę w dobro i uczciwość. Uratował ojczyznę, swojego dobrego imienia - nie. Uprzedza swych wrogów i wypija kielich z trucizną. Trudno żyć z jednym sumieniem, a z dwoma to przekracza zwykłe możli-wości człowieka. „WESELE" Stanisława Wyspiańskiego Wzorem polskiego rycerza jest „najsławniejszy między sławnymi" - Zawisza Czarny z Grabowa. Jego duch ukazuje się Poecie w imię słów Chochoła: „Co się komu w duszy gra, Co kto w swoich widzi snach". Poeta miał jako pierwowzór Kazimierza Przerwę-Tetmajera, autora dramatu „Zawisza Czarny", dekadenta, zagubionego w problemach „belle epoąue", w głębi serca marzy o wielkich czynach. Mówi o tym już w I akcie: „... tak by gdzieś het gnało do ogromnych, wielkich rzeczy, a tu pospolitość skrzeczy". Rycerz namawia Poetę, by tworzył optymistyczną poezję, dającą nadzieję narodowi polskiemu, a nie pełną pesymizmu, bezradności i znużenia. Jest tarcza „przeciw włóczni złego" („Koniec wieku XIX"), to walka bez wahań, bez strachu w imię honoru i ojczyzny. Tak jak u J. Słowackiego nawoły-wał do działania Winkelried, tak tu rycerz średniowieczny - „zwierciadło czci" prosi o czyn Poetę. Jak mówi przysłowie: „Na Zawiszy zawsze można polegać", ale nie na społeczeństwie polskim, kłócącym się i niezdecydowanym. Aby za-brzmiał róg, musieliśmy poczekać jeszcze osiemnaście lat. Do tego czasu wi-dzieliśmy jak Poeta pustkę kryjącą się pod przyłbicą rycerza. „KRZYŻACY" Henryka Sienkiewicza Rycerski świat „Krzyżaków" podzielony został na dwie części. Pierwszą wypełnia etos Krzyżaków, drugą etos rycerzy polskich. Pierwsi wykorzystują zasady rycerskie do celów politycznych. Działają niegodnie, kłamią, porywają dzieci swych przeciwników, nawet mordują. Drudzy przestrzegają rycerskiej i rodowej czci, są silnie związani z ziemią ojczystą. Na pierwsze miejsce w cechach rycerstwa polskiego wysuwa się tęży-zna i siła fizyczna. Powała z Taczewa zwija metalowy tasak, Zbyszko „wyciska sok z drzewa" (żywicę), a w charakterystyce zewnętrznej Zawiszy Czarnego czytamy, że: „... miał bary jak wał od krakowskiego dzwonu". Pozostałe cechy to: reguły szlachetnej walki, obowiązek ochrony chorągwi, miłosierdzie dla pokonanego, ale i obowiązek zemsty. Do najwspanialszych rycerzy ukazanych w tej powieści zaliczamy: Maćka i Zbyszka z Bogdańca, Powałę z Taczewa, Jana z Włoszczowy, Mikołaja z Waszmutowa, Jaśka ze Zdakowa, Jarosza z Czechowa. Są jednak dwie postacie uwielbiane i podziwiane dużo bardziej. To Jurand i; ze Spychowa i Zawisza Czarny z Grabowa, „któremu nikt nigdy nie śmiał prze-'!: czy ć". Pierwszy - pan Spychowa, potężnej postury i siły, stał się wzorem rycerza i ojca. Krzyżacy mówili, że na swej drodze woleliby spotkać śmierć niż Juranda. Wszyscy bali się jego widoku. „Z jednym okiem barwy żelaza" siedział dumnie na swym koniu i czekał na odpowiedni moment, by zadać śmiertelny cios prze-ciwnikowi. Jego żona zmarła z przestrachu w Złotoryi, widząc bandę rycerzy krzyżac-kich. Od tego wydarzenia Jurand szuka pomsty na Krzyżakach. Zabił wielu, ale i jego nie oszczędzono. Jedyną córkę podstępem porwano. Chcąc odzyskać Da-nusię, Jurand staje u wrót Szczytna. Tu upokorzony, ale znoszący obelgi w imię miłości do dziecka - zostaje wpuszczony do zaniku. Gdy okazuje się, że z niego zakpiono, a obietnica oddania córki była pułapką, wpada w szał. Mieczem ze-rwanym ze ściany morduje wielu rycerzy krzyżackich, aż w końcu zostaje schwytany w sieć. Okrutnie okaleczonego wypuszczono. Cudem odnaleziony, wraca do Spychowa. Jego życie pełne dotąd nienawiści ulega przemianie. Po rozmowach z księdzem Kalebem stojąc nad zwłokami Danusi, zdaje sobie sprawę, że zemsta jednostki nic nie zmienia, przynosi jedynie ból i śmierć najbliższych osób. Co innego zemsta zbiorowa. Jest nią zwycięska bitwa pod Grunwaldem. W niej swe męstwo i mądrość wykazał Zawisza Czarny. Znawca prawa ry-cerskiego miał w całej Europie sławę wojownika szlachetnego i honorowego. Zginął, poświęcając swe życie w walce z tureckim najazdem. Ruszył do boju sam, przyjmując ciosy strzał w samo serce, torując drogę innym rycerzom. „POLACY", „RYCERZ" Krzysztofa Kamila Baczyńskiego W twórczości poetyckiej K. K. Baczyńskiego spotykamy sporo rycerzy, którzy reprezentuj ą stare, dobre wartości, dziś zapomniane, a zamknięte w etosie. Idealizując średniowiecznych rycerzy, jednocześnie podkreślał upadek ducha rycerskości dzisiejszego świata. Dwudziestowieczni żołnierze to apologeci siły, zagorzali militaryści. Są nienawistni i pałają chęcią zemsty. „Czas kaleki" nie jest dobry dla rycerskiego działania, a dla człowieka, w którym obudziły się najgorsze instynkty. W wierszu „POLACY" widać ten problem najwyraźniej. W tekście podmiot liryczny rozmawia „...z cieniami rycerzy w głuchej, wygasłej urnie mojej ziemi, a głosy jak organy rosną i strudzeni, tyle wieków zwalając, co nad nimi leżą, tyle serc w kamień skutych, nim odwalą, jak ciemność stygną we mnie i jak wiatr się żalą..." Rozmowa przypomina mi „Legendę o śpiących rycerzach" znaną w Europie Zachodniej. Opowiada o królu i rycerzach śpiących w jaskiniach czy w lochach starych zamków. Obudzą się, gdy ojczyzna będzie potrzebowała pomocy. Staną całą siłą, by bronić wiary, wolności i dobra. W wierszu „Polacy" nadal śpią, a pochylony „nad grobowiskiem ziemi, sam jak krzyż zgorzały" podmiot wspomina przeszłość Polski z głęboko przemijają-cej perspektywy - środka wojny. Jęki i żale „pokolenia straceńców" usłyszał jeden ze śpiących rycerzy. Obu-dzony lamentem Kolumbów, przechadza się po świecie XX w. w wierszu „RYCERZ". Nie odnajdzie dla siebie miejsca „rycerz gór zapomnianych, zawsze senny", z zardzewiałym mieczem sprawiedliwości. Może jeszcze kiedyś powróci, ale świat musiałby uspokoić swe mordercze namiętności, a człowiek bać się smoka prawdziwego - nie militarnego. KONKLUZJA Wzór rycerza stworzony w literaturze średniowiecza żyje nadal swoim ży-ciem. Parsifal poszukujący świętego Graala, Zygfryd posiadający czarodziejską moc, CydRodrigo Ruy Diaz de Bivar walczący o swój honor, Emrod schodzą-cy po rękawiczkę Marty między lwy istnieją w świecie literatury fantazy. Tu odnaleźli czar wspomagający ich poświęcenie dla dobra sprawy, siłę wielkiej miłości i szybko dające się pokonać zło, z którym w rzeczywistym świecie już nie mogli walczyć. Pozostawili to nam - powstańcom, żołnierzom - „potomkom olbrzymów", „wnukom rycerzy", ale według K. Zalewskiego - też i „karłom". Patrząc na wydarzenia dzisiejszych czasów, stwierdzić należy, że nie był to dobry pomysł. Czas, by się obudzili na dobre! CYTATY, AFORYZMY „Nie tylko kobiety przekonują się, że z naszej rycerskości został już prawie sam pancerz..." (H. Haufa) „Rycerskie rzemiosło Przed wszystkim rej wiedzie Bo wszędzie ten pierwszy, Kto w boju na przedzie..." (J. Kościelski) „Posąg twój będzie lud otaczał mnogi, ten napis twarde zachowają głazy: Tu leży rycerz, co walczył bez trwogi I żył bez skazy." (J. U. Niemcewicz)

    Motyw Rycerza
    „ Rycerskość oznacza to, że respektujemy godność naszego bliźniego, także i przeciwnika, na równi - czy wyżej nawet niż swoją wiosną".
    K. Blixen
    Rycerstwo była to warstwa wojowników stanowiąca najważniejszy stan w społeczeństwie feudalnym, ukształtowany w epoce średniowiecza. Młodzie-niec rozpoczynał swą karierę jako paź na możnym dworze, gdzie uczył się ogła-dy, potem jako giermek uczestniczył w walce z mistrzem - rycerzem. Gdy nabrał tężyzny fizycznej, zwinności, gibkości i jak Powała z Taczewa zwijał metalowy tasak, mógł w wieku 21 lat być pasowany na obrońcę króla i ojczyzny. Należał do grupy, która miała swój etos, gdzie obok zwyczajów, ceremoniału, ważny był kodeks.
    Wzorzec rycerza bronił króla, pokoju, wiary, ale przede wszystkim chronił słabszych i opiekował się damami, którym składał śluby „miłości, wierności i pomocy w potrzebie". Oczywiście jak na mężczyzn-rycerzy przystało ślubował jednej, a z drugą się żenił.
    Inaczej etos rycerski jest interpretowany w środowisku polskim, inaczej wśród zachodnioeuropejskiego czy krzyżackiego rycerstwa.
    Wzorem rycerza będą Don Kichote, Zygfryd czy Zawisza Czarny. Jednak u wszystkich odnajdziemy cechy wspólne - przestrzeganie rodowej czci, dbanie o honor.
    Rycerz to jeden z najważniejszych wzorców parenetycznych obowiązujący w wieku średniowiecza i odradzający się w epokach następnych, np. w romanty-zmie czy literaturze współczesnej.
    Jego czyny i ideały opiewane były w eposach rycerskich zawartych w cyklu „chansons de gęste", tworząc bohatera nieskazitelnego, idealnego, odznaczające-go się odwagą, sprawiedliwością, ale przede wszystkim walczącego w imię ha-sła:
    „BÓG, HONOR, OJCZYZNA".
    Praojcami literackich wojaków średniowiecza byli rycerze antyczni -Achilles i Hektor z „Iliady" czy Odyseusz z „Odysei" Homera.
    Spójrzmy w studnię czasów, by poznać paru z nich.
    „ILIADA" Homera
    „Etos rycerski" postaci homerowych jest niezwykle barwnym doświadcze-niem czytelnika „Iliady" czy „Odysei". Wielkie dzieła Homera są eposami, a pierwszy z nich poematem o wojnie. I w „Iliadzie" właśnie znajdziemy wielu wojowników, dla których męstwo, troska o honor i pragnienie sławy pośmiertnej będą najważniejsze. Centralną postacią jest Achilles - „szybkonogi", który dzięki swej osobo-wości i prawdziwości podejmowanych czynów staje się bohaterem nie „półboskim" a ludzkim. Jednocześnie jest wybuchowy, niesprawiedliwy, mściwy, zaro-zumiały i opanowany, oddany ideałom przyjaźni, zadumany nad swym i roda-ków losem. Rycersko zachowuje się wobec Odyseusza i Fojniksa, którzy przybywają do niego w poselstwie, by za moment okrutnie mordować Trojan czy z chęci zemsty pastwić się nad zwłokami Hektora. Wzrusza w swych refleksjach. Kiedy rozmawia z matką - boginią morską, zdaje sobie sprawę, że sprowadził na Greków wiele nieszczęść. Tragizm tej postaci uwydatnia się w chwili, gdy wraz z Priamem płacze nad sobą i niedolą wszystkich walczących w tej wojnie. Achilles wie, że czeka go śmierć. Znając swoje przeznaczenie, wybiera walkę, która przyniesie mu sławę. Również Agamemnon kieruje się w swych działaniach emocjami. To jego niechlubne postępowanie i niepohamowany gniew doprowadzają do klęski Achajów. Jest mężny, dzielny, ale jako naczelny wódz popełnia też wiele błę-dów. Na pewno jest godnym uzupełnieniem nieugiętego Achillesa. W obozie Greków wyróżniają się również: Diomedes, wierzący w zwycię-stwo nawet bez pomocy Achillesa, Odyseusz, którego autor „ubrał" w roztrop-ność, zaradność i pomysłowość, Ajas zwany „zagrodą Achajów" - gdyż wy-trwale stawiał opór walczącym Trojanom czy Nestor - mądry doradca. Wśród bohaterów trojańskich na pierwsze miejsce wysuwa się Hektor -„mężny". Często na lekcjach charakteryzowany jako przeciwieństwo Achillesa. Rozważny, pełen godności jest przede wszystkim obrońcą Troi. Odpowiedzialny za swoje czyny nie może znieść pomyłki pozostawienia Trojańczyków na noc na polu bitwy. Chcąc okupić swą winę, staje do pojedynku z Achillesem. Opano-wuje lęk przed „szybkonogim" i udowadnia swą waleczność, mimo że zdaje sobie sprawę z tego, że do domu wróci „na tarczy". Odpowiednikiem mądrego Nestora wśród rycerzy Troi jest Polidam. Jak widzimy „rycerz antyczny" posiada wielkie zalety, ale i wielkie wady, dlatego, jak napisała w swej książce Anna M. Komornicka: „Mądry w słowach i odważny w czynie" -jest ideałem homerowego herosa.1
    „PIEŚŃ O ROLANDZIE"
    Roland jest postacią historyczną. Kronikarz Karola Wielkiego wspomina rycerza o takim imieniu. Jego śmierć opiewana była w licznych pieśniach truwerów, a on sam stał się wzorem rycerza ginącego w obronie wiary w walce z niewiernymi saracenami. Bezgranicznie oddany królowi - Karolowi Wielkie-mu i „słodkiej Francji", dzielny i wspaniały przyjaciel Oliwiera ma jedyną wadę - jest zbyt dumny, zbyt pewny siebie. Gdy na tylną straż, którą dowodził, napadli uzbrojeni górale, nie wezwał pomocy. Nie pozwoliła mu na to pycha. To doprowadziło do klęski i śmierci jego poddanych żołnierzy. Decyzja Rolanda została mu wybaczona. Śmierć rycerza i to, że po jego duszę przybywają Cherubin, Michał i św. Gabriel - jest tego dowodem. Dusza Rolanda trafia do raju. Jego droga do śmierci staje się drogą do świętości, która jest nagrodą za moralną postawę rycerską.
    „DZIEJE TRISTANA I IZOLDY" (odtworzył Joseph Bedier)
    Gorwenal wpajał Tristanowi już od najmłodszych lat, co to znaczy być wzorowym rycerzem. Uczył go władania kopią, mieczem, tarczą i hakiem (łuk Tristana zwano Niechybnym, gdyż zawsze trafiał do celu), a także dawał wska-zówki moralne. Siostrzeniec króla Marka wiedział, że należy wspomagać słab-szych, zawsze dotrzymywać słowa. Rycerzowi nie wolno kłamać, a zdrada pana będzie karana śmiercią: „... takiego się powinno rozerwać dwoma końmi, spalić na stosie; gdzie je-go popiół padnie, tam trawa nie wyrasta i orka zostanie daremna; tam drzewo, zieleń umiera". Tak stanowi etos rycerski, ale jego zasady niczym są wobec etosu miłości! Tristan musi wybierać pomiędzy wiernością władcy a miłością do jego żony - Izoldy Jasnowłosej. Oboje wypijają czarodziejski napój, którego moc ożywia potężną namiętność przynoszącą początek tragedii. Jego odwaga (pokonuje smoka i ocala życie mieszkankom Weisefortu), mądrość, prawość i wytrwałość nie mają znaczenia, gdyż zdradził! Król skazał ich na śmierć przez spalenie na stosie. Tak się nie stało. Gdy emocje opadły, władca zrozumiał, że nie wolno krzywdzić tych, którzy się ko-chają. Oni niczemu nie byli winni. Gdyby Brangien lepiej pilnowała napoju przeznaczonego dla króla i Izoldy, trudne losy „trójkąta" nie miałyby miejsca. Tristan gnębiony wyrzutami sumienia udaje się na wygnanie do Bretanii, Izolda wraca do męża. Dopiero śmierć połączy ich na wieki, co potwierdza wy-rosły na ich grobie liściasty głóg. W Polsce kultu rycerza nie znajdziemy, jedynie wzorzec wspaniałego wład-cy. Gali Anonim w „Kronice polskiej" (pocz. XII w.) ukazał dwóch - Bolesława Chrobrego i Bolesława Krzywoustego. Ten drugi to rycerz czasu wojny z Niem-cami. Był walecznym, odważnym i zdyscyplinowanym wodzem. Natomiast Wacław Słota przybliżył nam rycerską obyczajowość w utworze „O zachowaniu się przy stole".
    „PRZEMYŚLNY SZLACHCIC DON KICHOTE Z LA MANCZY" Miguela Cervantesa
    Don Kichot, zwany „błędnym rycerzem" lub „rycerzem smętnego oblicza", jako czytelnik średniowiecznych romansów utożsamiający się z jego bohaterami, postanawia wyruszyć w świat. Wraz z giermkiem - Sancho Pansą wędruje po całej Hiszpanii, dokonuje, we własnym mniemaniu, czynów godnych pieśni truwerów. Między innymi walczy z wiatrakami, które dla naszego bohatera są obrzy-dliwymi olbrzymami, stacza walkę ze stadem baranów, które uważa za oddział wrogich wojsk. Po każdej przygodzie wraca do domu, by opatrzeć rany i dać odpocząć obolałym kościom. Trzecia wyprawa, pełna upokorzeń, wyleczyła Don Kichota z wiary w potrzebę walki „błędnego rycerza" ze złem niedającego naprawić się świata. Jego śmierć jest końcem nadziei na istnienie szlachetnych idealistów nierozumianych, wykpiwanych i odrzucanych przez społeczeństwa nie tylko feudalne.
    „MAKBET" Williama Szekspira
    Poznajemy Makbeta jako rycerza godnego zaufania, lojalnego wobec króla Dunkana, który nie skąpi mu pochwał. Za swe zasługi w walce otrzymuje miano tana Glamisu i Kawdoru. Wszyscy go podziwiają i szanują. Ale piękni i szlachetni rycerze nie interesują psychologa - Szekspira, są nudni. Dlatego na drodze Makbeta umieszcza grono wiedźm, które przepowiadają mu królowanie. Od tego momentu zaczynamy obserwować toczące się koło zbrodni i zdrady. Pod wpływem żony - Lady Makbet sprzeniewierza się warto-ściom etycznym, łamie zasady etosu rycerskiego, odrzuca dotychczasową szla-chetną drogę i zabija Dunkana. Za sprawą psychologicznej wiwisekcji głównych bohaterów obserwujemy z jakąż łatwością, jedynie mamiąc tronem i koroną, można zniszczyć człowie-czeństwo. Być najlepszym wśród rycerzy to za mało - liczy się jedynie możność rzą-dzenia innymi. Jednym władza uderza do głowy, inni tracą dla niej głowę. Makbeta dosię-gają obie przypadłości, przy czym ta druga nie jest tylko metaforycznym stwier-dzeniem.
    „KONRAD WALLENROD" Adama Mickiewicza
    „Tyś niewolnik, jedyna broń niewolników - podstępy". Konrad Wallenrod - „człowiek, który stanął wobec jedynego wyjścia; sa-motny ofiarnik, który wyrzekł się wszystkiego dla ojczyzny; »zdrajca - patrio-ta^ wojownik o dwóch sumieniach." Tak napisała o bohaterze powieści poetyc-kiej A. Mickiewicza Maria Janion w swej książce pt. „Pośmiertne życie Konrada Wallenroda". Zaciekawiło mnie to „podwójne sumienie". Rzeczywiście, nasz bohater ciągle musi wybierać między dwiema wartościami: honorem rycerza a obroną ojczyzny; poświęceniem dla kraju a miłością do Aldony; walką w otwartym rycerskim boju a podstępem i zdradą. Zwycięża, jak mówi o tym cytat wprowadzający, droga kłamstwa, obłudy i zdrady. Potęga krzyżacka jest nie do pokonania w uczciwej walce, potrzeba „innego sposobu" - podstępu „lisa". „Błąkać się po świecie, (...) zdradzać, mordować, i potem ginąć śmiercią haniebną" - oto los rycerza Konrada Wallenroda. Nienawidzi dokonanego wyboru, ale świadomość niebezpieczeństwa, jakie stanowi Zakon, nie daje spokoju. Doprowadzając armię krzyżacką do zguby, niszczy także swoje życie. On, człowiek uczciwy, zakochany, zdradził samego siebie, wiarę w dobro i uczciwość. Uratował ojczyznę, swojego dobrego imienia - nie. Uprzedza swych wrogów i wypija kielich z trucizną. Trudno żyć z jednym sumieniem, a z dwoma to przekracza zwykłe możli-wości człowieka.
    „WESELE" Stanisława Wyspiańskiego
    Wzorem polskiego rycerza jest „najsławniejszy między sławnymi" - Zawisza Czarny z Grabowa. Jego duch ukazuje się Poecie w imię słów Chochoła: „Co się komu w duszy gra, Co kto w swoich widzi snach". Poeta miał jako pierwowzór Kazimierza Przerwę-Tetmajera, autora dramatu „Zawisza Czarny", dekadenta, zagubionego w problemach „belle epoąue", w głębi serca marzy o wielkich czynach. Mówi o tym już w I akcie: „... tak by gdzieś het gnało do ogromnych, wielkich rzeczy, a tu pospolitość skrzeczy". Rycerz namawia Poetę, by tworzył optymistyczną poezję, dającą nadzieję narodowi polskiemu, a nie pełną pesymizmu, bezradności i znużenia. Jest tarcza „przeciw włóczni złego" („Koniec wieku XIX"), to walka bez wahań, bez strachu w imię honoru i ojczyzny. Tak jak u J. Słowackiego nawoły-wał do działania Winkelried, tak tu rycerz średniowieczny - „zwierciadło czci" prosi o czyn Poetę. Jak mówi przysłowie: „Na Zawiszy zawsze można polegać", ale nie na społeczeństwie polskim, kłócącym się i niezdecydowanym. Aby za-brzmiał róg, musieliśmy poczekać jeszcze osiemnaście lat. Do tego czasu wi-dzieliśmy jak Poeta pustkę kryjącą się pod przyłbicą rycerza.
    „KRZYŻACY" Henryka Sienkiewicza
    Rycerski świat „Krzyżaków" podzielony został na dwie części. Pierwszą wypełnia etos Krzyżaków, drugą etos rycerzy polskich. Pierwsi wykorzystują zasady rycerskie do celów politycznych. Działają niegodnie, kłamią, porywają dzieci swych przeciwników, nawet mordują. Drudzy przestrzegają rycerskiej i rodowej czci, są silnie związani z ziemią ojczystą. Na pierwsze miejsce w cechach rycerstwa polskiego wysuwa się tęży-zna i siła fizyczna. Powała z Taczewa zwija metalowy tasak, Zbyszko „wyciska sok z drzewa" (żywicę), a w charakterystyce zewnętrznej Zawiszy Czarnego czytamy, że: „... miał bary jak wał od krakowskiego dzwonu". Pozostałe cechy to: reguły szlachetnej walki, obowiązek ochrony chorągwi, miłosierdzie dla pokonanego, ale i obowiązek zemsty. Do najwspanialszych rycerzy ukazanych w tej powieści zaliczamy: Maćka i Zbyszka z Bogdańca, Powałę z Taczewa, Jana z Włoszczowy, Mikołaja z Waszmutowa, Jaśka ze Zdakowa, Jarosza z Czechowa. Są jednak dwie postacie uwielbiane i podziwiane dużo bardziej. To Jurand i; ze Spychowa i Zawisza Czarny z Grabowa, „któremu nikt nigdy nie śmiał prze-'!: czy ć". Pierwszy - pan Spychowa, potężnej postury i siły, stał się wzorem rycerza i ojca. Krzyżacy mówili, że na swej drodze woleliby spotkać śmierć niż Juranda. Wszyscy bali się jego widoku. „Z jednym okiem barwy żelaza" siedział dumnie na swym koniu i czekał na odpowiedni moment, by zadać śmiertelny cios prze-ciwnikowi. Jego żona zmarła z przestrachu w Złotoryi, widząc bandę rycerzy krzyżac-kich. Od tego wydarzenia Jurand szuka pomsty na Krzyżakach. Zabił wielu, ale i jego nie oszczędzono. Jedyną córkę podstępem porwano. Chcąc odzyskać Da-nusię, Jurand staje u wrót Szczytna. Tu upokorzony, ale znoszący obelgi w imię miłości do dziecka - zostaje wpuszczony do zaniku. Gdy okazuje się, że z niego zakpiono, a obietnica oddania córki była pułapką, wpada w szał. Mieczem ze-rwanym ze ściany morduje wielu rycerzy krzyżackich, aż w końcu zostaje schwytany w sieć. Okrutnie okaleczonego wypuszczono. Cudem odnaleziony, wraca do Spychowa. Jego życie pełne dotąd nienawiści ulega przemianie. Po rozmowach z księdzem Kalebem stojąc nad zwłokami Danusi, zdaje sobie sprawę, że zemsta jednostki nic nie zmienia, przynosi jedynie ból i śmierć najbliższych osób. Co innego zemsta zbiorowa. Jest nią zwycięska bitwa pod Grunwaldem. W niej swe męstwo i mądrość wykazał Zawisza Czarny. Znawca prawa ry-cerskiego miał w całej Europie sławę wojownika szlachetnego i honorowego. Zginął, poświęcając swe życie w walce z tureckim najazdem. Ruszył do boju sam, przyjmując ciosy strzał w
    samo serce, torując drogę innym rycerzom.
    „POLACY", „RYCERZ" Krzysztofa Kamila Baczyńskiego
    W twórczości poetyckiej K. K. Baczyńskiego spotykamy sporo rycerzy, którzy reprezentuj ą stare, dobre wartości, dziś zapomniane, a zamknięte w etosie. Idealizując średniowiecznych rycerzy, jednocześnie podkreślał upadek ducha rycerskości dzisiejszego świata. Dwudziestowieczni żołnierze to apologeci siły, zagorzali militaryści. Są nienawistni i pałają chęcią zemsty. „Czas kaleki" nie jest dobry dla rycerskiego działania, a dla człowieka, w którym obudziły się najgorsze instynkty. W wierszu „POLACY" widać ten problem najwyraźniej. W tekście podmiot liryczny rozmawia
    „...z cieniami rycerzy
    w głuchej, wygasłej urnie mojej ziemi,
    a głosy jak organy rosną i strudzeni, tyle wieków zwalając, co nad nimi leżą,
    tyle serc w kamień skutych, nim odwalą,
    jak ciemność stygną we mnie i jak wiatr się żalą..."
    Rozmowa przypomina mi „Legendę o śpiących rycerzach" znaną w Europie Zachodniej.
    Opowiada o królu i rycerzach śpiących w jaskiniach czy w lochach starych zamków. Obudzą się, gdy ojczyzna będzie potrzebowała pomocy. Staną całą siłą, by bronić wiary, wolności i dobra. W wierszu „Polacy" nadal śpią, a pochylony „nad grobowiskiem ziemi, sam jak krzyż zgorzały" podmiot wspomina przeszłość Polski z głęboko przemijają-cej perspektywy - środka wojny. Jęki i żale „pokolenia straceńców" usłyszał jeden ze śpiących rycerzy. Obu-dzony lamentem Kolumbów, przechadza się po świecie XX w. w wierszu „RYCERZ". Nie odnajdzie dla siebie miejsca „rycerz gór zapomnianych, zawsze senny", z zardzewiałym mieczem sprawiedliwości. Może jeszcze kiedyś powróci, ale świat musiałby uspokoić swe mordercze namiętności, a człowiek bać się smoka prawdziwego - nie militarnego.
    KONKLUZJA
    Wzór rycerza stworzony w literaturze średniowiecza żyje nadal swoim ży-ciem. Parsifal poszukujący świętego Graala, Zygfryd posiadający czarodziejską moc, CydRodrigo Ruy Diaz de Bivar walczący o swój honor, Emrod schodzą-cy po rękawiczkę Marty między lwy istnieją w świecie literatury fantazy. Tu odnaleźli czar wspomagający ich poświęcenie dla dobra sprawy, siłę wielkiej miłości i szybko dające się pokonać zło, z którym w rzeczywistym świecie już nie mogli walczyć. Pozostawili to nam - powstańcom, żołnierzom - „potomkom olbrzymów", „wnukom rycerzy", ale według K. Zalewskiego - też i „karłom".
    Patrząc na wydarzenia dzisiejszych czasów, stwierdzić należy, że nie był to dobry pomysł. Czas, by się obudzili na dobre!
    CYTATY, AFORYZMY
    „Nie tylko kobiety przekonują się, że z naszej rycerskości został już prawie sam
    pancerz..."
    (H. Haufa)
    „Rycerskie rzemiosło Przed wszystkim rej wiedzie Bo wszędzie ten pierwszy, Kto w boju na przedzie..."
    (J. Kościelski)
    „Posąg twój będzie lud otaczał mnogi, ten napis twarde zachowają głazy: Tu leży rycerz, co walczył bez trwogi I żył bez skazy." (J. U. Niemcewicz)

Wątek został zamknięty.

JAK DOBRZE ZNASZ JĘZYK ANGIELSKI? x ads

Otrzymałaś kupon na darmowe lekcje angielskiego.

3 MIESIĄCE NAUKI MOŻESZ MIEĆ GRATIS.
Odbierz kupon rabatowy