Liceum / Wątek

 

# Autor: malwis692 Wysłano: 25.3.2014 (19:35) Odpowiedzi: 0

KOCHANI POMOCY BŁAGAM !!!!!

POTRZEBUJE POMOC W NAPISANIU PRACY BARDZO PROSZĘ O POMOC O TO TEMAT:. Analizując podany fragment Ustępu III części Dziadów, porównaj dwa wizerunki władców oraz wyjaśnij, czemu służy ich zestawienie w utworze Adama Mickiewicza. POMOCY!!!!!!!!!!!!! POMNIK PIOTRA WIELKIEGO Z wieczora na dżdżu stali dwaj młodzieńce Pod jednym płaszczem, wziąwszy się za ręce: Jeden, ów pielgrzym, przybylec z zachodu, Nieznana carskiej ofiara przemocy; Drugi był wieszczem ruskiego narodu1 , Sławny pieśniami na całej północy. Znali się z sobą niedługo, lecz wiele – I od dni kilku już są przyjaciele. Ich dusze wyższe nad ziemskie przeszkody, Jako dwie Alpów spokrewnione skały, Choć je na wieki rozerwał nurt wody: Ledwo szum słyszą swej nieprzyjaciółki, Chyląc ku sobie podniebne wierzchołki. Pielgrzym coś dumał nad Piotra kolosem2 , A wieszcz rosyjski tak rzekł cichym głosem: „Pierwszemu z carów, co te zrobił cuda, Druga carowa pamiętnik stawiała 3 . Już car odlany w kształcie wielkoluda Siadł na brązowym grzbiecie bucefała I miejsca czekał, gdzie by wjechał konno. Lecz Piotr na własnej ziemi stać nie może, W ojczyźnie jemu nie dosyć przestronno, Po grunt dla niego posłano za morze. Posłano wyrwać z finlandzkich nadbrzeży Wzgórek granitu; ten na Pani4 słowo Płynie po morzu i po lądzie bieży, I w mieście pada na wznak przed carową. Już wzgórek gotów; leci car miedziany, Car knutowładny w todze Rzymianina, Wskakuje rumak na granitu ściany, Staje na brzegu i w górę się wspina. Nie w tej postawie świeci w starym Rzymie Kochanek ludów, ów Marek Aureli, Który tam naprzód rozsławił swe imię, Że wygnał szpiegów i donosicieli: A kiedy zdzierców domowych poskromił, Gdy nad brzegami Renu i Paktolu Hordy najezdców barbarzyńskich zgromił, Do spokojnego wraca Kapitolu. Piękne, szlachetne, łagodne ma czoło, Na czole błyszczy myśl o szczęściu państwa; Rękę poważnie wzniósł, jak gdyby wkoło Miał błogosławić tłum swego poddaństwa, A drugą rękę opuścił na wodze, Rumaka swego zapędy ukraca. Zgadniesz, że mnogi lud tam stał na drodze I krzyczał: „Cesarz, ojciec nasz powraca!” Cesarz chciał z wolna jechać między tłokiem, Wszystkich ojcowskim udarować okiem. Koń wzdyma grzywę, żarem z oczu świeci, Lecz zna, że wiezie najmilszego z gości, Że wiezie ojca milijonom dzieci, I sam hamuje ogień swej żywości; Dzieci przyjść blisko, ojca widzieć mogą. Koń równym krokiem, równą stąpa drogą. Zgadniesz, że dojdzie do nieśmiertelności!5 Car Piotr wypuścił rumakowi wodze, Widać, że leciał tratując po drodze, Od razu wskoczył aż na sam brzeg skały. Już koń szalony wzniósł w górę kopyta, Car go nie trzyma, koń wędzidłem zgrzyta, Zgadniesz, że spadnie i pryśnie w kawały. Od wieku stoi, skacze, lecz nie spada, Jako lecąca z granitów kaskada, Gdy ścięta mrozem nad przepaścią zwiśnie: – Lecz skoro słońce swobody zabłyśnie I wiatr zachodni ogrzeje te państwa, I cóż się stanie z kaskadą tyraństwa?” Adam Mickiewicz, Dziadów część III Ustęp, Wrocław 1984

POTRZEBUJE POMOC W NAPISANIU PRACY BARDZO PROSZĘ O POMOC O TO TEMAT:. Analizując podany fragment Ustępu III części Dziadów, porównaj dwa wizerunki
władców oraz wyjaśnij, czemu służy ich zestawienie w utworze Adama Mickiewicza.

POMOCY!!!!!!!!!!!!!

POMNIK PIOTRA WIELKIEGO

Z wieczora na dżdżu stali dwaj młodzieńce
Pod jednym płaszczem, wziąwszy się za ręce:
Jeden, ów pielgrzym, przybylec z zachodu,
Nieznana carskiej ofiara przemocy;
Drugi był wieszczem ruskiego narodu1
,
Sławny pieśniami na całej północy.
Znali się z sobą niedługo, lecz wiele –
I od dni kilku już są przyjaciele.
Ich dusze wyższe nad ziemskie przeszkody,
Jako dwie Alpów spokrewnione skały,
Choć je na wieki rozerwał nurt wody:
Ledwo szum słyszą swej nieprzyjaciółki,
Chyląc ku sobie podniebne wierzchołki.
Pielgrzym coś dumał nad Piotra kolosem2
,
A wieszcz rosyjski tak rzekł cichym głosem:
„Pierwszemu z carów, co te zrobił cuda,
Druga carowa pamiętnik stawiała
3
.
Już car odlany w kształcie wielkoluda
Siadł na brązowym grzbiecie bucefała
I miejsca czekał, gdzie by wjechał konno.
Lecz Piotr na własnej ziemi stać nie może,
W ojczyźnie jemu nie dosyć przestronno,
Po grunt dla niego posłano za morze.
Posłano wyrwać z finlandzkich nadbrzeży
Wzgórek granitu; ten na Pani4
słowo
Płynie po morzu i po lądzie bieży,
I w mieście pada na wznak przed carową.
Już wzgórek gotów; leci car miedziany,
Car knutowładny w todze Rzymianina,
Wskakuje rumak na granitu ściany,
Staje na brzegu i w górę się wspina.
Nie w tej postawie świeci w starym Rzymie
Kochanek ludów, ów Marek Aureli,
Który tam naprzód rozsławił swe imię,
Że wygnał szpiegów i donosicieli:
A kiedy zdzierców domowych poskromił,
Gdy nad brzegami Renu i Paktolu
Hordy najezdców barbarzyńskich zgromił,
Do spokojnego wraca Kapitolu.
Piękne, szlachetne, łagodne ma czoło,
Na czole błyszczy myśl o szczęściu państwa;
Rękę poważnie wzniósł, jak gdyby wkoło
Miał błogosławić tłum swego poddaństwa,
A drugą rękę opuścił na wodze,
Rumaka swego zapędy ukraca.
Zgadniesz, że mnogi lud tam stał na drodze
I krzyczał: „Cesarz, ojciec nasz powraca!”
Cesarz chciał z wolna jechać między tłokiem,
Wszystkich ojcowskim udarować okiem.
Koń wzdyma grzywę, żarem z oczu świeci,
Lecz zna, że wiezie najmilszego z gości,
Że wiezie ojca milijonom dzieci,
I sam hamuje ogień swej żywości;
Dzieci przyjść blisko, ojca widzieć mogą.
Koń równym krokiem, równą stąpa drogą.
Zgadniesz, że dojdzie do nieśmiertelności!5

Car Piotr wypuścił rumakowi wodze,
Widać, że leciał tratując po drodze,
Od razu wskoczył aż na sam brzeg skały.
Już koń szalony wzniósł w górę kopyta,
Car go nie trzyma, koń wędzidłem zgrzyta,
Zgadniesz, że spadnie i pryśnie w kawały.
Od wieku stoi, skacze, lecz nie spada,
Jako lecąca z granitów kaskada,
Gdy ścięta mrozem nad przepaścią zwiśnie: –
Lecz skoro słońce swobody zabłyśnie
I wiatr zachodni ogrzeje te państwa,
I cóż się stanie z kaskadą tyraństwa?”
Adam Mickiewicz, Dziadów część III Ustęp,
Wrocław 1984

Brak odpowiedzi w tym wątku. Bądz Pierwszy!
Zaloguj się aby móc odpowiadać w tym wątku
Pozostało znaków 5000