Cz@t / Wątek

 
userphoto

# Autor: Konto usunięte Wysłano: 23.8.2004 (23:58) Odpowiedzi: 9

CIUPCIAĆ KRÓLOWĄ

______________________komix zine 'WYPIERD'____________________ Pewnego razu byl sobie chlopczyk,ktory gdy rodzice pytali,kim zostanie,jak dorosnie,odpowiadal nieodmiennie: -Jak bede duzy, pociupciam krolowa. Nietrudno sobie wyobrazic zamieszanie rodzicow wobec zwariowanego pomyslu,ktory z braku krolowej byl tym bardziej szalenczy.Ojciec i matka trawili cale godziny przemawiajac latorosli do rozumu.Blagali jedynaka, by znalazl sobie inne zajecie,ale on,uparty jhak osiol,pozostal gluchy na prosby i grozby. Kacper, tak bowiem zwal sie opętany, rosl,kolysany szalenstwem, nie przejmujac sie obawami najblizszych.Poszedl do podstawowki.potem do liceum.Byl uczniem przecietnym.Nauka przychodzila mu bez wiekszego wysilku.Pewnego dnia szkolny psycholog wezwal rodzicow Kacpra.... Najpierw kilka razy chrzaknal i mruknal zalosnie 'Hmmmmm....' a potem wypalil: -Zapewne panstwo wiedza, ze zajmuje sie badaniem dzieci po katem ich przydatnosci do poszczegolnych zawodow.Otoz,i to jest wlasnie powod naszej rozmowy,przypadek Kacpra jest zupelnie wyjatkowy.W rzeczy samej chlopiec nie nadaje sie do niczego.... -Alez to dobry uczen - zaprotestowala matka - on.... Psycholog uspokoil ja gestem dloni. - NIech mi pani pozwoli skonczyc.Otoz nie jest zdolny do niczego procz... - Procz? - Procz ciupciania krolowej.Wiem ze to sie moze wydawac bezsensowne, ale tak jest.Sadze ze najlepiej nie sprzeciwiac sie powolaniu.A noz sam zrezygnuje?... - O, nie, panie psychologu, nie zrezygnuje.Juz od malego nie chcial o niczym innym slyszec. - No, skoro, tak... Rodzice Kacpra wrocili do domu zasmuceni Kacper wyrosl na dorodnego mlodzienca, ani zbyt ladnego, ani specjalnie madrego, ale sympatycznego i pelnego enerii.Pozdawal nie najgorzej koncowe egzaminy , a potem oznajmil, ze wyrusza w swiat Matka zalala sie łzami. - Pojdziesz szukac krolowej, moje malenstwo, inarazisz sie na tysiace niebezpieczenstw!!! Ojciec trzezwiej myslac, poprzestal na westchnieniu. - No dobrze , skoro taka twoja wola.Ale nie ludz sie zbytnio. Nie kazdy kto zechce moze ciupciac krolowa. Maszerowal dlugo, bardzo dlugo.Zdarl stopy do krwi, ale wreszcie dotarl do jedynego krolestwa jakie jeszcze pozostalo. Od razu udal sie do krolowej. - Czego pan sobie zyczy?- spytala - Chce pania ciupciac. :) konkretny hehe Krolowa nic nie odpowiedziala ale Kacper zauwazyl ze pomysl przypadl jej do gustu.Podszedl wiec polozyl reke na jej lewej piersi.Krolowa usmiechnela sie i kazala damom dworu wyjsc.Kiedy zostali sami wstala i podeszla do innego, szerszego tronu.Zachecila Kacpra, by przy niej usiadl.Oczywiscie nie dal sie prosic.Sprobowal ja objac w talii, ale cmoknela cicho. - Nie od razu - szepnela - Dlaczego? - Jezeli pojdzie panu zbyt latwo, bedzie pan rozczarowany - odparla, czerwieniac sie. - Ach ty mala figlarko, o mnie sie nie martw! Przyciagnal jej glowe i pocalowal w usta. Jezykiem piescil podniebienie. Kiedy sie od niej oderwal. krolowa lekko dyszala. - Niech mi pan pozwoli zebrac mysli... - To niepotrzebne, nie, naprawde niepotrzebne Zadarl suknie z ciezkiebo brokatu. Krolowa miala ladne ksztaltne nogi, ktorych urode podkreslaly blekitne jedwabne ponczochy. Odpial podwiazki i dlonia piescil wewnetrzna strone ud. Probowala w prawdzie zewrzec kolana, lecz reka Kacpra byla miedzy udami i powoli wedrowala w gore. Opor slabl zreszta, w miare jak sie przesowala. Wkrotce dwie dlonie mogly sie zmiescic bez trudu w szparze tuz pod czubkiem majteczek. Kacper nie omieszkal z tego skorzystac. Teraz krolowa sie niecierpliwila. Dyszala jak spaniel. Chcac latwiej sciagnac figi, oparla sie o porecz i uniosla na tronie. - Niech mi pani siadzie na kolanach - zaproponowal Kacper.Mial juz rozpiete spodnie. Krolowa usluchala. Kacper chwycil ja w talii, lekko uniosl i posadzil wyzej. Krolowa wiercila sie i toczyla bialkami wybaluszonych oczu. Gdy po kilku bezowocnych probach udalo mu sie wreszcie trafic w odpowiednie miejsce, zadrzal gwaltownie. Rzęzila. - Popiesc mi piersi, dlugo, moj skarbie, moje berelko! A potem: - Jak ci na imie? - Kacper. - a mnie... Wysokość. Och! Krolowa przechylila sie w tyl i zaczela sie slinic. Omal nie spadla na podloge, ale szczesliwie zdolal ja pochwycic. Pozniej, zapinajac ubranie, krolowa spytala glosem pelnym nadziei: - Co teraz z nami bedzie? - Nic. Wracam do domu. NIedlugo znow przyjade. Kocham pania. Krolowa z gorycza potrzasnela glowa. - Wszyscy tacy sami. Jak tylko dostaniecie to, czegoscie chcieli, nic was nie zatrzyma. Westchnela. - Tak kazdy ma ochote ciupciac krolowa, ale nikt nie chce z nia zostac. _______________________THE END_____________________________ hmmmmm... dziwne zakonczenie...:) spodziewalem sie jakiegos glebszego przemyslenia na koniec a tu lipton buehehehehehe PeOZetDeeRO Fo All

______________________komix zine 'WYPIERD'____________________


Pewnego razu byl sobie chlopczyk,ktory gdy rodzice pytali,kim zostanie,jak dorosnie,odpowiadal nieodmiennie:
-Jak bede duzy, pociupciam krolowa.
Nietrudno sobie wyobrazic zamieszanie rodzicow wobec zwariowanego pomyslu,ktory z braku krolowej byl tym bardziej szalenczy.Ojciec i matka trawili cale godziny przemawiajac latorosli do rozumu.Blagali jedynaka, by znalazl sobie inne zajecie,ale on,uparty jhak osiol,pozostal gluchy na prosby i grozby.
Kacper, tak bowiem zwal sie opętany, rosl,kolysany szalenstwem, nie przejmujac sie obawami najblizszych.Poszedl do podstawowki.potem do liceum.Byl uczniem przecietnym.Nauka przychodzila mu bez wiekszego wysilku.Pewnego dnia szkolny psycholog wezwal rodzicow Kacpra....
Najpierw kilka razy chrzaknal i mruknal zalosnie
'Hmmmmm....' a potem wypalil:
-Zapewne panstwo wiedza, ze zajmuje sie badaniem dzieci po katem ich przydatnosci do poszczegolnych zawodow.Otoz,i to jest wlasnie powod naszej rozmowy,przypadek Kacpra jest zupelnie wyjatkowy.W rzeczy samej chlopiec nie nadaje sie do niczego....
-Alez to dobry uczen - zaprotestowala matka - on....
Psycholog uspokoil ja gestem dloni.
- NIech mi pani pozwoli skonczyc.Otoz nie jest zdolny do niczego procz...
- Procz?
- Procz ciupciania krolowej.Wiem ze to sie moze wydawac bezsensowne, ale tak jest.Sadze ze najlepiej nie sprzeciwiac sie powolaniu.A noz sam zrezygnuje?...
- O, nie, panie psychologu, nie zrezygnuje.Juz od malego nie chcial o niczym innym slyszec.
- No, skoro, tak...
Rodzice Kacpra wrocili do domu zasmuceni
Kacper wyrosl na dorodnego mlodzienca, ani zbyt ladnego, ani specjalnie madrego, ale sympatycznego i pelnego enerii.Pozdawal nie najgorzej koncowe egzaminy , a potem oznajmil, ze wyrusza w swiat
Matka zalala sie łzami.
- Pojdziesz szukac krolowej, moje malenstwo, inarazisz sie na tysiace niebezpieczenstw!!!
Ojciec trzezwiej myslac, poprzestal na westchnieniu.
- No dobrze , skoro taka twoja wola.Ale nie ludz sie zbytnio.
Nie kazdy kto zechce moze ciupciac krolowa.
Maszerowal dlugo, bardzo dlugo.Zdarl stopy do krwi, ale wreszcie dotarl do jedynego krolestwa jakie jeszcze pozostalo.
Od razu udal sie do krolowej.
- Czego pan sobie zyczy?- spytala
- Chce pania ciupciac. konkretny hehe
Krolowa nic nie odpowiedziala ale Kacper zauwazyl ze pomysl przypadl jej do gustu.Podszedl wiec polozyl reke na jej lewej piersi.Krolowa usmiechnela sie i kazala damom dworu wyjsc.Kiedy zostali sami wstala i podeszla do innego, szerszego tronu.Zachecila Kacpra, by przy niej usiadl.Oczywiscie nie dal sie prosic.Sprobowal ja objac w talii, ale cmoknela cicho.
- Nie od razu - szepnela
- Dlaczego?
- Jezeli pojdzie panu zbyt latwo, bedzie pan rozczarowany - odparla, czerwieniac sie.
- Ach ty mala figlarko, o mnie sie nie martw!
Przyciagnal jej glowe i pocalowal w usta. Jezykiem piescil podniebienie. Kiedy sie od niej oderwal. krolowa lekko dyszala.
- Niech mi pan pozwoli zebrac mysli...
- To niepotrzebne, nie, naprawde niepotrzebne
Zadarl suknie z ciezkiebo brokatu. Krolowa miala ladne ksztaltne nogi, ktorych urode podkreslaly blekitne jedwabne ponczochy. Odpial podwiazki i dlonia piescil wewnetrzna strone ud. Probowala w prawdzie zewrzec kolana, lecz reka Kacpra byla miedzy udami i powoli wedrowala w gore. Opor slabl zreszta, w miare jak sie przesowala. Wkrotce dwie dlonie mogly sie zmiescic bez trudu w szparze tuz pod czubkiem majteczek. Kacper nie omieszkal z tego skorzystac.
Teraz krolowa sie niecierpliwila. Dyszala jak spaniel. Chcac latwiej sciagnac figi, oparla sie o porecz i uniosla na tronie.
- Niech mi pani siadzie na kolanach - zaproponowal Kacper.Mial juz rozpiete spodnie.
Krolowa usluchala. Kacper chwycil ja w talii, lekko uniosl i posadzil wyzej. Krolowa wiercila sie i toczyla bialkami wybaluszonych oczu. Gdy po kilku bezowocnych probach udalo mu sie wreszcie trafic w odpowiednie miejsce, zadrzal gwaltownie.
Rzęzila.
- Popiesc mi piersi, dlugo, moj skarbie, moje berelko!
A potem:
- Jak ci na imie?
- Kacper.
- a mnie... Wysokość. Och!
Krolowa przechylila sie w tyl i zaczela sie slinic. Omal nie spadla na podloge, ale szczesliwie zdolal ja pochwycic.
Pozniej, zapinajac ubranie, krolowa spytala glosem pelnym nadziei:
- Co teraz z nami bedzie?
- Nic. Wracam do domu. NIedlugo znow przyjade. Kocham pania.
Krolowa z gorycza potrzasnela glowa.
- Wszyscy tacy sami. Jak tylko dostaniecie to, czegoscie chcieli, nic was nie zatrzyma.
Westchnela.
- Tak kazdy ma ochote ciupciac krolowa, ale nikt nie chce z nia zostac.
_______________________THE END_____________________________


hmmmmm... dziwne zakonczenie...
spodziewalem sie jakiegos glebszego przemyslenia na koniec a tu lipton

buehehehehehe

PeOZetDeeRO Fo All

  • userphoto
    ale glupie zakonczenie, echh, przeciez on mial ja ciupciac i ciupciac ;PPP A tu pociupcial i polazl, kiszka ;) No dobra, Lobo, ty to masz niezle pod ta kopulka ;) Buzka

    ale glupie zakonczenie, echh, przeciez on mial ja ciupciac i ciupciac ;PPP
    A tu pociupcial i polazl, kiszka
    No dobra, Lobo, ty to masz niezle pod ta kopulka
    Buzka

  • userphoto
    a no mam mam :-D buehehehhe

    a no mam mam :-D


    buehehehhe

  • userphoto
    takie troche infantylne :-P

    takie troche infantylne :-P

  • userphoto
    no chyba pójde na basen....katibe,demonka streście mi to w kilku zdaniach to opowiadanie bo jestem zmeczony i czytac sie nie chce(ale i tak pewnie lobo super to opowiadanie !! :) )

    no chyba pójde na basen....katibe,demonka streście mi to w kilku zdaniach to opowiadanie bo jestem zmeczony i czytac sie nie chce(ale i tak pewnie lobo super to opowiadanie !! )

  • userphoto
    Starciu bueheheh w kilku słowach miał ciupciać ale mu sie znudziło :P

    Starciu bueheheh w kilku słowach miał ciupciać ale mu sie znudziło

  • userphoto
    :-D nie dałem rady nie przeczytałem:D

    :-D nie dałem rady nie przeczytałem

  • userphoto
    med hehe z abardzo trzeba wysilić sie?? wiem wiem mnie tez to dosiagnęło...:-D

    med hehe z abardzo trzeba wysilić sie??
    wiem wiem mnie tez to dosiagnęło...:-D

Wątek został zamknięty.